ebook Milion małych kawałków
3.63 / 5.00 (liczba ocen: 190628)

Milion małych kawałków
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa oferta: 22.75
35.00 złpremium: 21.00 zł Lub 21.00 zł
29.75 zł Lub 26.78 zł
29.75 zł
35.00 zł
-35% 22.75 zł
29.75 zł
31.15 zł
31.50 zł
34.44 zł
35.00 zł
35.00 zł
Inne proponowane

Jedna z najbardziej poruszających powieści o narkomanii.

Ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy! Najgłośniejszy skandal literacki ostatnich lat.

Mocna, brutalna, szczera do bólu, prawdziwa.

James budzi się na pokładzie samolotu z wybitymi zębami, złamanym nosem i rozciętym policzkiem. Nie wie, dokąd leci ani co się z nim działo przez ostatnie dwa tygodnie. Ma dwadzieścia trzy lata, od dziesięciu lat jest uzależniony od alkoholu, a od trzech – od narkotyków.

Kiedy zgłasza się na odwyk do najstarszego ośrodka w USA, chlubiącego się rekordowo wysoką skutecznością siedemnastu procent wyleczonych, lekarze nie wiedzą, jakim cudem wciąż żyje.

Narkomanię i alkoholizm da się pokonać, (…) zawsze istnieje droga do odkupienia, jeżeli człowiek jest gotów o nie walczyć.

fragment książki

Milion małych kawałków od James Frey możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Źle działający umysł może rozsypać się do reszty.
Stawiaj czoło trudnemu, kiedy jest jeszcze łatwe, krok po kroku dążąc do wielkości.
Są miejsca, z których się nie wraca. Są szkody, których się nie naprawi.
W życiu potrzebna jest miłość, bez niej jest wielka pustka, która dusi, zabija, męczy.
Rany, które się nie goją, można opłakiwać tylko w samotności
Przejmuj się tym, co myślą inni, a zawsze będziesz ich więźniem.
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Mam negatywne podejście do tego typu literatury, jednak w pewnym momencie dochodzę do wniosku, że wypadałoby poznać tak wysoko ocenianą pozycję książkową. „Milion małych kawałków” to wychwalane pod niebiosa przez czytelników wspomnienia uzależnionego od alkoholu i narkotyków Jamesa Freya.

    Wyobrażam sobie, że taka „spowiedź” powinna być do bólu szczera, porażająca w swej intymności. Zabieram się zatem za tę, nazwijmy ją, autobiografię i już na samym czytam pierwsze wyznanie autora:

    „Tak jak zostało to ujawnione przez dwóch dziennikarzy ze strony internetowej, i później potwierdzone przeze mnie, w trakcie pisania książki ubarwiłem wiele szczegółów swoich doświadczeń i zmieniłem inne, aby, jak mi się wydawało, zrealizować nadrzędne przesłanie książki…”

    Świetnie się zaczyna - pomyślałem sobie - gość naprodukował bzdur, nie podejrzewając, że zachce się komuś te brednie weryfikować. Oczywiście wyznanie to, skazało tę książkę w moich oczach na całkowitą porażkę, uznałem ją bowiem za totalne nieporozumienie. Doszedłem do wniosku, że pisana była z chęci zysku, dla poklasku, i nie wydaje mi się aby miała i mogła posłużyć za poradnik terapeutyczny. Chodziło mi oczywiście po głowie, aby rzucić tę książkę w kąt, jednak znowu zadziałało moje sumienie czytelnicze. W ten sposób, w niedługim czasie w tekście znalazłem oto taki kwiatek:

    „Pamiętaj o prawdzie. Tylko ona się liczy.”

    Zadałem sobie wtedy pytanie: ileż może być prawdy w tych wulgarnych, czasami ckliwych wynurzeniach? Oczywiście nie umiem sobie na nie odpowiedzieć, taką odpowiedź zna jedynie autor. Zdaję sobie sprawę, że każdy uzależniony człowiek jest zawodowym kłamcą, ale w moim przekonaniu, udowodnienie Jamesowi Freyowi kłamstw, do których otwarcie się przyznaje, całkowicie przekreśla tę książkę. Nie służy ona niczemu, prócz wyciągnięcia pieniędzy od czytelników. Nie stanowi bowiem rozrywki, nie jest tez żadnym poradnikiem. Wydaje mi się, że człowiek na tyle butny i uparty, nie może stanowić wzoru, dla żadnej z uzależnionych osób. W walce z nałogiem nie ma miejsca na butę. Zbyt wielka pewność siebie niejednego zaprowadziła na tamten świat, Frey kreśląc w ten sposób swoją postawę, chciał chyba wyrosnąć w oczach czytelnika na gieroja. W jakim celu kreował to bohaterstwo? Nie mam zielonego pojęcia.

    Kiedy czytałem „Milion małych kawałków, przypomniała mi się książka „Najgorszy człowieka na świecie” Małgorzaty Halber. Uzmysłowiłem sobie, że w obu przypadkach zadziała zasada: „muszę wypaść w oczach czytelnika jak najlepiej. Jeśli nie będę super, to co oni sobie o mnie pomyślą?”
    A w tego typu literaturze chyba nie o to chodzi.

    Ocena: 2/6


  • Awatar

    Trafiłam na tę książkę przypadkiem i to był jeden z lepszych przypadków w moim życiu. "Milion małych kawałków" jest wstrząsającą opowieścią o uzależnieniu i wszelkich cierpieniach do jakich prowadzi. Pisana dynamicznym językiem, krótkimi zdaniami, idealnie wpasowała się w mój gust. Co prawda obfituje w przekleństwa i to może niektóre osoby zrazić, ale... naprawdę warto!

    Książka była promowana jako wspomnienia autora, ale po czasie zdemaskowano, że to mistyfikacja. Niemniej jednak, od czasu przeczytania "Miliona małych kawałków" sięgam w ciemno po każdą książkę Jamesa Freya i jeszcze się nie zawiodłam!

  • Awatar

    Szkoda, że nie ma aktualnie w ofercie, świetna książka.
    Książkę "Milion małych kawałków" Jamesa Freya poleciłabym przede wszystkim rodzinom, w których występuje problem z alkoholem czy narkotykami. "Przede wszystkim" nie znaczy jednak, że tylko tym kręgom, bo książka jest świetna, czasem wstrząsająca, pozwala poznać to, co siedzi w umyśle uzależnionego. Książka pokazuje, że alkoholik/narkoman to nie tylko osoba spoza marginesu społecznego, pozwala spojrzeć na ten problem z innej perspektywy, czyli oczami byłego narkomana.
    "Milion małych kawałków" to autobiografia Jemesa Freya, od wczesnego dzieciństwa uzależnionego od alkoholu, później od najcięższych narkotyków. Po upadku na samo dno, niżej już się chyba nie da, trafia do ośrodka odwykowego.

Warto zerknąć