Lesio
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.80 / 5.00
liczba ocen: 9997
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.98 złpremium: 19.19 zł
26.75 zł
27.18 zł
31.98 zł
31.98 zł
Pozostałe księgarnie
26.76 zł
28.46 zł
29.00 zł
30.38 zł
31.98 zł
Opis:

Jeśli ogół nie rozumie artysty, artysta cierpi. Musi usunąć wrogów, zdobyć ukochaną kobietę i oddać się tworzeniu. Tylko co zrobić, jeśli w pewnym momencie wszystko wymyka się spod kontroli? W środowisku architektów Lesio Kubajek jest zdecydowanie wyróżniającą się postacią. Jego wielką słabością jest brak punktualności. Notoryczne spóźnienia do pracy są przyczyną wielkich problemów, głównie w kontaktach z personalną firmy – Matyldą. Planuje więc drobiazgowo, jak się na niej zemścić.Sytuacja niespodziewanie się zmienia, ginie bowiem księga spóźnień. Oczywiście głównym podejrzanym staje się Lesio. Wszyscy wiedzą, że jemu – jak nikomu innemu – będzie zależeć na zniknięciu tak namacalnego dowodu pracowniczego braku obowiązkowości. Perypetie bohatera i jego kolegów z biura rozśmieszają aż do łez.Humorystyczne dialogi, dowcipne komentarze, barwne opisy i wartka akcja to tylko niektóre walory tej arcyciekawej książki. Jest to bezdyskusyjnie najpopularniejsza powieść mistrzyni pióra Joanny Chmielewskiej. Jej dopełnienie stanowi książka „Dzikie białko”.

Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Lesio – postać nieprzeciętna, zdolna do wszystkiego, całkowicie nieprzewidywalna, a także poprawiająca humor w deszczowe wieczory. Jak tu nie lubić kogoś, kto jest zbyt utalentowany, żeby pracować, jest najlepszym dowodem słuszności powiedzenia „głupi ma szczęście” i przyprawia otoczenie o zawrót głowy?

    Tytułowy bohater planuje morderstwo – zamierza zabić personalną, bo… sam się notorycznie spóźnia, a ona jedynie wytyka mu błąd za pomocą książki spóźnień. Jednak to tylko początek planów Lesia. Ma on ich o wiele więcej. Trudno powiedzieć, że nie jest pomysłowy, ale nie zawsze udaje mu się wcielić postanowienia w życie. Przez tą przypadłość nazywaną najczęściej życiowym pechem, porządek dookoła niego zaczyna się burzyć - żona traci cierpliwość, pieniądze się kończą, a pracownia, w której jest zatrudniony bankrutuje. Cóż jednak stoi na przeszkodzie, by to właśnie on zaczął wszystko naprawiać metodą prób i wielokrotnych błędów?

    Powieść Chmielewskiej jest ewidentnie wielowątkowa; wątków jest tak dużo, że te kryminalne zaczynają niknąć pod nawałem pozostałych. Jak tu nazwać taką książkę kryminałem? Pewnie została tak przypisana ze względu na pozostałą twórczość autorki. Złe przypisanie gatunkowe jednak nie sprawia, że lektura jest mniej przyjemna. Wciąż sobą zachwyca, jednak raczej jako komedia kryminalna.

    Język, jakim napisano książkę jest typowym przykładem stylu pani Joanny. Pełen dygresji, które wcale nie spowalniają akcji, bogaty w komizmy nadający fabule tempa. Jest na tyle prosty, by zrozumieli go wszyscy czytelnicy, acz nie nudzi bardziej wymagających odbiorców.

    Fabuła niezwykle porywa czytelnika. W czasie lektury Nie potrafiłam się oderwać i łykałam ją dziesiątkami stron. Brakuje tu charakterystycznej dla autorki gromady plotkujących ciotek, wujków, kuzynek z resztą rodziny, gdzie każdy jest podejrzany, jednak kameralna przy tym grupa z pracowni architektonicznej potrafi w podobnym stopniu zagmatwać całą sprawę na tyle, by czytając można było zwariować jak Lesio.


    Uważam, że warto sięgnąć po tę książkę z kilku powodów: wstyd nie znać twórczości pierwszej damy polskiego kryminału, jest to jedna z najpopularniejszych i najczęściej wznawianych książek Chmielewskiej, a także świetna książka sama w sobie.

  • Awatar

    Szczerze powiedziawszy to książka "Lesio" jest jedną z niewielu dzieł Chmielewskiej, jakie miałam okazję przeczytać. Ale z tego co zdążyłam się dowiedzieć, nie jest to typowa książka Chmielewskiej. Większość jej powieści są z gatunku kryminałów i sensacyjnych. A "Lesio" to dla mnie taka powieść absurdalna. Aczkolwiek momentami śmieszna.

    Lesio Kubajek pracuje w firmie zajmującej się projektowaniem. Nie należy do osób budzących szacunek innych ludzi. Niepoprawny marzyciel, który zamiast skupiać się na pracy, fantazjuje o romansie ze współpracownicą. Notorycznie się spóźnia do pracy, a wszystkie jego niepunktualności i ich powody są skrzętnie odnotowywane przez panią Matyldę w odpowiedniej skrzynce. Z tego powodu jego niechęć do personalnej z każdym dniem przybiera na sile. Aż któregoś dnia Lesio postanawia to zakończyć... Jak? Przekonajcie się sami :)

    Lesio, szczerze powiedziawszy, nie wzbudził mojej sympatii. Raczej litość i momentami...niesmak. Wiele osób ubóstwia tego bohatera, ja jednak nie. Jest zbyt ciapowaty i po prostu głupi. Taka ofiara losu. A ja takich bohaterów nie jestem w stanie polubić. Nawet w powieści, zawierającej wątki komediowe. Fakt, przygody Lesia i jego współpracowników wzbudzały momentami mój niepohamowany rechot. Jednak to za mało, żebym mogła go polubić. Większą sympatią obdarzyłam Barbarę i naczelnego inżyniera. Barbarę za to,że jest taka wredna jak czasami bywam ja, a naczelnego inżyniera za jego częste wpadanie w osłupienie. Tak, to mnie niesamowicie bawiło. ;)

    Muszę oddać sprawiedliwość pani Chmielewskiej - ma cudowny, lekki język pisania, przez co książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jako całość powieść zaliczam do naprawdę udanych. Można wesoło spędzić czas, pośmiać się z pomysłów całej grupy projektowej. Przecudowny komizm sytuacyjny. No ale ten Lesio chwilami naprawdę mnie denerwował. Być może to moje uprzedzenie do takich bohaterów ma wpływ na odbiór jego osoby. Jednak mimo wszystko mam zamiar sięgnąć w najbliższym czasie po "Dzikie białko", kolejną część przygód Lesia i jego współpracowników. Mam nadzieję na tak samo przyjemną lekturę.
    Czy polecam? A i owszem.
    http://ivka86.blogspot.com/2013/03/lesio-joanna-chmielewska.html

  • Awatar

    Przeczytałam za namową koleżanki ale reklama była lepsza niż książka

  • Awatar

    "Lesio" uznawany jest powszechnie za arcydzieło i najlepszą książkę Joanny Chmielewskiej. Przeczytałam kiedy już znałam sporą część twórczości autorki i szczerze mówiąc nie powalił mnie. Czytało się miło, bywało nawet zabawnie, ale zdecydowanie uważam, że są lepsze tytuły. Trochę przereklamowany, ale może to po prostu kwestia gustu.

Inne proponowane
Warto zerknąć