Błędne ognie
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 203)

Błędne ognie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.06
Audiobook - najniższa cena: 19.00
wciąż za drogo?
-26% 21.06 zł
21.11 zł
-33% 23.90 zł
42.21 złpremium: 28.14 zł Lub 28.14 zł
46.90 zł Lub 42.21 zł
23.92 zł
41.86 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Rok 1916 dobiega końca. Cesarstwo Rosyjskie coraz boleśniej odczuwa skutki wojny. Wielka ofensywa Brusiłowa kończy się niepowodzeniem, głównodowodzący armią car Mikołaj II traci resztki autorytetu, a wśród ubożejącego społeczeństwa narasta niezadowolenie i bunt.

Tymczasem Niemcy i Austro-Węgry, chcąc pozyskać przychylność Polaków i skłonić ich do walki po swojej stronie, ogłaszają Akt 5 Listopada, w którym dwaj cesarze deklarują rychłe wskrzeszenie Królestwa Polskiego. Legiony wsławione w bojach na Wołyniu wracają na Mazowsze, aby stać się zaczątkiem polskiej armii. Niepodległość wydaje się być o krok.

Rodzina Kellerów stara się przetrwać kolejną wojenną zimę. Ciężko pracująca Julia szuka sposobu, aby uwolnić się z małżeńskich więzów. Mała Linka rośnie jak na drożdżach, zaś Pola znużona monotonią codzienności postanawia przeżyć ryzykowną przygodę. Klara po raz kolejny przekonuje się jak trudny bywa wybór między sercem a rozumem. Zofia, która nadal przebywa w Piotrogrodzie, zamierza wrócić z mężem do domu. Niestety jej plany krzyżuje nie tylko wybuch rewolucji lutowej…

Babcia Adela poznaje prawdę o bankructwie syna. Czas mija, stopniowo ubywa starych tajemnic, ale za to wciąż pojawiają się nowe.

Czy Dressler i jego córka mieli coś wspólnego z nieszczęściami nękającymi Kellerów? Na co jest gotowy Karol Wencel, aby osiągnąć swój cel? Co stało się ze Stanisławem i z Michałem? Czy Witold Tarłowski jest naprawdę uczciwym człowiekiem? I czy Pola spotka w końcu swoje przeznaczenie?

O e-booku Błędne ognie blogerzy napisali:

Książki Idy Żmiejewskiej zawsze wkładają czytelnikom w głowy dawkę rzetelnej wiedzy historycznej, varsavianistycznej, obyczajowej z epoki, opakowanej w fascynującą, wciągającą formę. Nie ma zbędnego i nudnego dydaktyzmu, a jest żywa historia. Do tego warstwa językowa, realna i prawdziwa, z urokiem, uczuciem i odpowiednią dawką humoru i dowcipu. -  CzytAśka - Joanna Onysk

Błędne ognie od Ida Żmiejewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Tomy 2-4 sagi Zawierucha Idy Żmiejewskiej przypomniały mi, za co tak bardzo lubię powieści z historią w tle. I że stworzenie takich książek wcale nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Potrzebny do tego jest bowiem nie tylko talent pisarski i fascynacja przeszłością, lecz także pracochłonny research i dbałość o szczegóły.

W Spalonej ziemi, Garści popiołu i Błędnych ogniach poznajemy dalsze losy sióstr Kellerówien. Poszczególne tomy warto czytać/słuchać w niewielkim odstępie czasowym, żeby później w miarę szybko odnaleźć się w powieściowej rzeczywistości i relacjach, jakie łączą bohaterów, ponieważ Żmiejewska płynnie przechodzi z jednej opowieści do drugiej.

I w tych częściach autorka doskonale wyważyła proporcje – są interesujące fakty historyczne, ale i nie brakuje miłosnych perypetii czterech sióstr. Ten ważny aspekt ich życia podany został z wyczuciem, bez ckliwości czy nadmiernego erotyzmu, a same bohaterki są świadomymi, dojrzałymi emocjonalnie i zaangażowanymi w działalność konspiracyjną kobietami. Choć początek XX wieku to czas, kiedy kobiety wciąż traktowano gorzej niż mężczyzn, u Żmiejewskiej ta przepaść aż tak bardzo nie rzuca się w oczy. Siostry podejmują ważne i rozsądne decyzje, udowadniając, że młody wiek nie musi oznaczać rzucania się bezmyślnie na głęboką wodę.

W tych powieściach wszystko jest na swoim miejscu. Już na pierwszy rzut oka widać, że autorka poświęciła sporo czasu na dopracowanie tła historycznego oraz takie poprowadzenie fabuły, by postępowanie głównych postaci było jak najbardziej wiarygodne.

To jedna z lepszych moim zdaniem sag historyczno-obyczajowych!

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Tęskniliście za Zawieruchą? Ja bardzo!

Powrót do kamienicy na rogu Siennej, Wielkiej i Zielnej, to jak wyczekiwany powrót do domu. Czytelnik zanurzając się w lekturze z radością wita Polę, Julię, ciotkę Klarę i babcię Adelę. Z przyjemnością czeka, co z niczego wyczaruje do jedzenia Balbina. Dziwi się jak szybko rośnie mała Linka. Razem z nimi wszystkimi czeka na wkroczenie do Warszawy piłsudczyków, a z jeszcze większymi emocjami na przyjazd na świąteczny urlop Stasia. Wypatruje wieści od Zosi i Witolda z Piotrogrodu.

Kobiety z rodziny Keller dotknęły wszystkie możliwe przykrości i nieprzyjemności, jakie może nieść wojna. Tuż przed nią straciły majątek, a potem przytrafiały się i choroby, śmierć, bieda, głód, rewizje, poszukiwanie zaginionych krewnych, oczekiwanie na powrót wojskowych. Te trudne zdarzenia przeplatają się ze szczęśliwymi chwilami, dramaty następują po chwilach śmiechu. A w tle nadal kryje się tajemnica utraty majątku i kryminalnych wydarzeń z poprzednich lat. Tym razem nawet babcia Adela, z właściwym sobie wdziękiem, prowadzi śledztwo zadając trudne pytania i przymuszając interlokutora do odpowiedzi:

– z urodzenia wcale nie jestem damą, tak samo jak pan nie jest dżentelmenem. Nie musimy się ze sobą cackać.

Czy ktoś śmiałby nie odpowiedzieć?

Niesłychanie mnie zaskakuje to, jak ogromną przyjemność sprawia mi zanurzenie się w okropnym czasie pierwszej wojny, w ponurej i wciąż niespokojnej Warszawie, w traumatycznych wspomnieniach z frontu, lub w wstrząsanym rewolucyjnymi nastrojami Piotrogrodzie. Okropne zdarzenia, okrutny czas. Ale opisane są w sposób, który nie pozwalając zapomnieć o dramatach, pokazuje nam też codzienne życie zwykłych ludzi. Rodzin, które straciły kogoś bliskiego, które rozdzieliły wojenne tułaczki, które utraciły majątek, osób, które poszukują swych bliskich lub szukają pomysłu na siebie, na swoje, dalsze w tej zawierusze, życie.

Z drugiej strony ten zwykły obraz życia jest przepleciony szczegółowo opisanymi wydarzeniami historycznymi. Research wykonywany przez autorkę budzi mój ogromny szacunek i podziw. Jeżeli w tej historii przewija się zdarzenie czy miejsce historyczne, to możecie mieć stuprocentową pewność, że działo się dokładnie tak, wyglądało jak w opisie, nie ma możliwości żeby ulice nazywały się inaczej, budynki stały gdzie indziej, a zachowania były niezgodne z duchem epoki. Jeśli coś było niemożliwe w 1916/1917 roku, to nie ma szans znaleźć się na kartach tej historii. Książki Idy zawsze wkładają czytelnikom w głowy dawkę rzetelnej wiedzy historycznej, varsavianistycznej, obyczajowej z epoki, opakowanej w fascynującą, wciągającą formę. Nie ma zbędnego i nudnego dydaktyzmu, a jest żywa historia.

Do tego warstwa językowa, realna i prawdziwa, z urokiem, uczuciem i odpowiednią dawką humoru i dowcipu. Z pewnymi smaczkami literackimi i – nieoczekiwanie – serialowymi. Ciekawa jestem czy też znajdziecie! Ja uwielbiam takie „niby nic”, a wiąże mnie z Autorką do obłędu. Że o kocie nie wspomnę!

A co się dzieje w tym tomie?

O rany! Wszystko! Wreszcie wychodzą na jaw niektóre głęboko ukrywane tajemnice! Zdarzają się sytuacje niezwykle dramatyczne, ale i wybuchają długo tłumione namiętności, romantyczne westchnienia oraz urocze sielskie taplanie się w błocie! Bo czasem każdemu można powiedzieć, jak babcia Adela do Poli:

Chyba był ci potrzebny okład z błota na duszę

Ktoś wraca, wyjeżdża, inni pozostają zaginieni, nowe problemy się lęgną, ale również pojawiają się możliwości ich rozwiązania.

Jest miłość, tęsknota, wielka naiwność, ale i spryt i zaradność w trudnej chwili.

Wracają do gry również wredni bohaterowie, i będą zatruwać życie, ale także ulubieńcy fanów Warszawianki, a trzy wiedźmy z Makbeta (Amelia, Oktawia i Rozalia – czyż nie?) knują nad kociołkiem, a wszystko wieńczy niewiarygodny wręcz skandal! No takie rzeczy w przyzwoitej rodzinie!

A w tle jak zwykle Warszawa. Czasem z tej pięknej strony, kiedy indziej z tej mniej atrakcyjnej. Cukiernia u Lourse’a w Hotelu Europejskim, Hotel Savoy z restauracją na werandzie, Hotel Francuski przy placu Zielonym czy dom mody Hersego, ale też obskurny hotelik na Powiślu, czy posterunek policji na Krakowskim Przedmieściu. I cmentarz na Powązkach z całkiem ówcześnie nową Bramą św. Honoraty. Wszystko to oddane z pietyzmem, buduje niepowtarzalny klimat tej warszawskiej opowieści. Zawsze gdy kończę książkę Idy, zaczynam tęsknić do tej starej Warszawy.

Moi kochani, nic tylko brać Błędne ognie, samowar herbaty (są przecież okazje, gdy można go wyjąć ze schowka pod łóżkiem), i czytać, czytać, czytać!

I nie martwcie się, Autorce za ostatnią scenę już się ode mnie oberwało! Co ta kobieta wyrabia z tymi zakończeniami!

Znowu czekam z szaleństwem w duszy na dalszy ciąg!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć