Szpital Filomeny
3.32 / 5.00 (liczba ocen: 1844)

Szpital Filomeny
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 22.80
Audiobook - najniższa cena: 24.70
wciąż za drogo?
22.80 złpremium: 11.40 zł Lub 11.40 zł
-39% 22.90 zł
23.56 zł
30.40 zł Lub 27.36 zł
34.00 zł
30.02 zł
30.38 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Idealna książka dla fanów „Lśnienia” Stephena Kinga, „Nawiedzonego domu na wzgórzu” Shirley Jackson czy „Kobiety w czerni” Susan Hill. Hołd dla klasycznego horroru w nowoczesnym wydaniu. Graham Masterton wraca do korzeni gatunku, któremu poświęcił niemal całą karierę pisarską. I po raz kolejny potwierdza, że jest mistrzem przerażających opowieści.

W tych opuszczonych korytarzach wciąż czai się ból.

I zniszczy każdego, ktokolwiek odważy się przestąpić próg Szpitala Filomeny.

Niektóre miejsca powinny zostać zapomniane na zawsze. Ale ciężko zapomnieć o imponującej zabytkowej rezydencji położonej w ogromnym parku. Zwłaszcza jeśli żyje się z tego, że kupuje się właśnie takie budynki, odnawia je i sprzedaje za grube miliony.

Tak jak Lilian Chesterfield, która sądzi, że właśnie zrobiła świetny interes, kupując dawny szpital wojskowy. I choć od pierwszej chwili staje się jasne, że ktoś – lub coś – ukrywający się w budynku nie zamierza tolerować intruzów, Lilian nie daje za wygraną.

Nawet kiedy pojawia się dawny pacjent Szpitala Filomeny i ostrzega ją przed tym miejscem. Nawet kiedy dowiaduje się o kolejnych śmierciach. Nawet kiedy zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z czymś o wiele bardziej przerażającym niż duchy…

Boże, Masterton jest świetny. - Stephen King

Graham Masterton jest jednym z najlepszych brytyjskich autorów horrorów. - „Daily Mail”

Szpital Filomeny od Graham Masterton możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Graham Masterton wraca na salony, a właściwie na mój salon, w którym od czasów mojego dzieciństwa gościł bardzo rzadko.

Tych kilkanaście lat temu był w mojej topce najlepszych autorów horrorów, stając na równi z Kingiem czy Ketchumem. Gdybym topkę miał kształtować dzisiaj na podstawie Szpitala Filomeny, niestety spadłby z podium z mocnym hukiem.

Stary, opuszczony szpital, który lata temu opiekował się weteranami wojny w Afganistanie rannymi w walce, dzisiaj popada w ruinę. Jednak w rękach Lilian, w ciągu najbliższych miesięcy ma się przerodzić w najdroższą i najbardziej luksusową rezydencję.

Z pozoru proste zadanie przeradza się w prawdziwe piekło na skutek niewyjaśnionych zjawisk. Krzyki w salach i na korytarzach, postaci przemykające na końcu korytarza czy sztućce wypadające z szuflady. Wszystko stara się wybić Lilian z głowy jakąkolwiek ingerencję w budynek.

To co z początku bierze za nieudolne próby nastraszenia jej przez okolicznych mieszkańców, okazuje czymś więcej. Czymś co idealnie wpisuje się w stwierdzenie „demony wojny”, z którymi podejmie równą walkę. Walkę na śmierć i życie.

Brzmi rewelacyjnie i z pierwszymi rozdziałami takie właśnie jest, ale im dalej tym gorzej. Emocje opadają, nie ma efektu zaszczucia, lęku i przerażenia. Bohaterowie w mgnieniu oka przyswajają sobie zdarzenia i od tak przestaje to robić na nich wrażenie. Zupełnie jakby mieli z takimi sytuacjami styczność na co dzień, jak wprawieni w walce łowcy duchów.

Dodając do tego absurdalne elementy jak noktowizor widzący to czego nie widać, wybuchających ludzi i naprawdę tandetne zwieńczenie historii, dostajemy mocno przeciętny straszak, który nawet nie straszy.

Jeżeli macie chęć na dobry horror od Mastertona to radzę cofnąć się w jego twórczości o te 10-15 lat i sięgnąć coś co naprawdę mrozi krew w żyłach.

Ocena: 3/6 czytaj więcej
©Czytnikowo
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć