ebook Schronienie
3.91 / 5.00 (liczba ocen: 7566) Ilość stron (szacowana): 226

Schronienie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 18.98
Audiobook - najniższa cena: 30.02
wciąż za drogo?
24.18 złpremium: 15.60 zł Lub 15.60 zł
18.98 zł 20% rabatu
20.80 zł Lub 18.72 zł
26.00 zł
20.67 zł
22.10 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Czy to możliwe, żeby piękna Ashley, w której zakochał się Mickey, była kimś zupełnie innym, niż myślał? Dlaczego nagle zniknęła? W jego życiu jest stanowczo zbyt dużo pytań i niejasnych sytuacji...

Mickey Bolitar, piętnastoletni bratanek Myrona, ma mnóstwo problemów. Jego ojciec niedawno zginął w wypadku samochodowym, a matka po tej tragedii załamała się i zaczęła zażywać narkotyki. Chłopiec musiał zamieszkać z nielubianym wujem i zmienić środowisko. W nowej szkole zyskuje sobie przyjaciół i wrogów, tych ostatnich zarówno wśród uczniów, jak i nauczycieli. Gdy zdobywa serce ślicznej dziewczyny Ashley, wydaje mu się, że los wreszcie się odmienił.
Niestety, dziewczyna nieoczekiwanie znika bez śladu, a Mickey nie chce się z tym pogodzić. Szukając Ashley, odkrywa wiele dziwnych faktów, z których wynika, iż ta pozornie skromna i nieśmiała dziewczyna może być kimś zupełnie innym, niż mu się wydawało. Ponadto mieszkająca w sąsiedztwie zdziwaczała staruszka wygłasza zagadkową uwagę, że ojciec Mickeya wcale nie umarł... Wstrząśnięty tym splotem zdarzeń Mickey nie załamuje się jednak i z pomocą nowych przyjaciół – Łyżki i Emy – próbuje rozwikłać coraz bardziej mroczną tajemnicę.

Schronienie od Harlan Coben możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Uczucia zwykle wygasają. Taka jest prawda. Lubimy udawać, że wzmacniają się, w miarę jak zbliżamy się do siebie, jednak przeważnie jest wprost przeciwnie.
Człowiek planuje, Bóg z tego żartuje.
Gniewamy się na tych, którzy nas krzywdzą lub oszukują, ale jeszcze bardziej irytują nas ludzie robiący z nas głupców.
Mickey ma, mówiąc kolokwialnie, przerąbane. Jego tata Brad zginął w wypadku samochodowym, mama przeszła załamanie nerwowe i trafiła do ośrodka odwykowego dla narkomanów, on sam zmienił szkołę i zamieszkał u wujka – Myrona Bolitara. Na domiar złego jego dziewczyna Ashley znika. Po prostu pewnego dnia nie przychodzi do szkoły. Bez pożegnania, bez informacji, jak kamień w wodę. Mickey podejrzewa, ze została uprowadzona. Wraz z nowo poznanymi "ziomkami" Emą i Łyżką postanawiają rozwiązać tajemniczą sprawę zniknięcia nastolatki.
Prawdziwą wisienką na torcie kłopotów i komplikacji jest zdanie Twój ojciec nie umarł, on nadal żyje wypowiedziane przez zdziwaczałą staruszkę zwaną Nietoperzycą. Kobieta rozpala w chłopaku nadzieję: mimo tego, że widział wypadek , ba!, sam w nim uczestniczył, widział bezwładne ciało taty niesione przez sanitariuszy na noszach i odwiedził grób taty – istnieje cień szansy, że Brad żyje.
W toku śledztwa Mickey wraz z Emą i Łyżką trafiają na coraz dziwniejsze fakty, które łączą się, dopełniają i, co dziwne, sięgają czasów Holocaustu... Co wspólnego ma śmierć taty, zaginięcie Ashley i obóz koncentracyjny Auschwitz?

Zapomniałam za co ja tak lubię Cobena. Schronienie mi to przypomniało, bo jest to lekki kryminał, napisany swobodnym, młodzieżowym językiem. Coben ma dar lekkiego pióra. I chociaż zwroty akcji są totalnie nierealne i tak czytało się z przyjemnością. Bardzo ciekawa charakterystyka postaci. Oryginalna Ema, dziwaczny Łyżka, eteryczna Ashley oraz twardziel, obrońca uciśnionych – Mickey.
Bardzo ciekawym zabiegiem było wprowadzenie w fabułę tematu Holocaustu, obozów koncentracyjnych i rozwinięciu kilku innych kwestii, których zdradzenie byłoby spojlerem.

Schronienie otwiera cykl Mickey Bolitar, zakończenie zwiastuje rewelacje w kolejnych tomach, dlatego z pewnością sięgnę po kontynuację, aby przekonać się, jaki będzie finał nierozwiązanych w tym tomie wątków.

Lubię Cobena, nie jestem zagorzałą fanką mdlejącą na widok premiery kolejnej książki, machającą z podniety stanikiem, ale z pewnością Coben należy do Autorów, których twórczość należy poznać.

Ocena: 5/6
©Tylko skończę rozdział
Odnoszę wrażenie, że w internetowym świecie Książkoholików - czy to blogosferze, czy booktubie czy wreszcie bookstagramie, postać Harlana Cobena jest dobrze znana. Nawet jeśli ktoś sam nie zaczytuje się w jego twórczości, wie przynajmniej w jakim gatunku tworzy. Sama miałam kilkakrotnie okazję zagłębić się w powieściach Cobena - zarówno w historiach zamkniętych w jednym tomie, jak i tych dotyczących najpopularniejszego bohatera wykreowanego przez autora - Myrona, ale z trylogią o nastoletnim Mickeyu Bolitarze jakoś nie było nam po drodze. A przynajmniej do momentu, w którym ukazało się wznowienie pierwszego tomu, czyli właśnie Schronienie.

Mickey Bolitar ma za sobą kilka bolesnych doświadczeń. Przeżył wypadek, w którym zginął jego ojciec; jego matka trafiła na odwyk; a na dodatek został zmuszony do całkowitej zmiany otoczenia i zamieszkania pod jednym dachem z praktycznie obcym człowiekiem - wujem, który nie pozostawał w bliskich kontaktach ze swoim bratem. Cała sytuacja jeszcze staje się tym trudniejsza do zniesienia, gdy nowa dziewczyna Mickeya znika bez śladu, a samotna staruszka - Nietoperzyca: lokalny postrach nastolatków zaczyna sugerować, że ojciec chłopaka wciąż żyje.

W przeciwieństwie do innych powieści autorstwa Harlana Cobena, Schronienie zostaje utrzymane niemal w młodzieżowym charakterze. I nie chodzi mi tylko o wiek głównego bohatera, ale także wątki przewijające się na kartach powieści. Tajemnica zaginięcia Ashley oraz zagadkowe słowa staruszki pozostają głównymi punktami fabuły, ale gdzieś w tle rozgrywają się także poboczne historie, które wpasowują się w klimat literatury dla nastolatków - szkolne życie (z wszystkimi jego dramatami), pierwsze miłości czy nawet, wspominany już, lokalny postrach w postaci Nietoperzycy. Nie są to na tyle rzucające się w oczy kwestie by zakłócić przyjemność z lektury starszemu czytelnikowi a równocześnie Schronienie może być dobrym wyborem dla kogoś kto dopiero zamierza sięgnąć po twórczość Harlana Cobena i thrillery ogółem.

Podobnie jak w innych powieściach, autor doskonale radzi sobie z budowaniem napięcia. Piętrzące się tajemnice, suspens i jakieś poczucie zagrożenia sprawiają, że czytelnik bardziej angażuje się w lekturę i z niecierpliwością przerzuca kolejne strony. Samo zakończenie, w stosunku do budowanego napięcia, nastąpiło w moim odczuciu nieco zbyt szybko. Trudno mi było pozbyć się wrażenia, że pod koniec zostaliśmy zalani rozwiązaniami, ale prawdopodobnie ma to związek z moimi osobistymi preferencjami. Warto natomiast zaznaczyć, że pomimo uzyskania wielu odpowiedzi, nie wszystkie kwestie zostają rozstrzygnięte. Samo zakończenie nasuwa mi na myśl wniosek, że poszczególne tomy będą ze sobą ściślej powiązane niż ma to miejsce w przypadku z Myronem Bolitarem i że warto poznawać je chronologicznie. Ale o tym czy jest tak naprawdę, dopiero się przekonam.

Nie powiedziałabym, że Schronienie jest najlepszą powieścią autora. Nakreślony w powieści wątek organizacji, o którym nie napiszę zbyt wiele, bo nie chcę nikomu spoilować fabuły, trochę za bardzo odbiega od rzeczywistości jak na mój gust. Ponad to mam wrażenie niewykorzystanego potencjału jeśli chodzi o Myrona. Zabrakło mi interakcji między panami Bolitar i tego by starzy z nich wziął udział w “śledztwie”. W powieściach młodzieżowych występuje dziwna tendencja do tego by w pewien sposób ograniczyć udział “dorosłych” w fabule i podobne wrażenie towarzyszyło mi przy lekturze Schronienia.

Nie oznacza to, że uważam, iż nie warto sięgnąć po Schronienie. Powieści Harlana Cobena są idealną rozrywką na jesienny wieczór a ten tytuł nie jest wyjątkiem. Po prostu poznałam już autora z lepszej strony. Jeśli jesteście wielbicielami serii z Myronem; chcielibyście przekonać się do lektury thrillerów a czytaliście raczej pozycje YA; albo intryguje Was polski akcent w historii, powinniście się zainteresować Schronieniem.

Ocena: 3+/6
©Złodziejka książek
Prawda może być o wiele bardzie zawiła niż wydawałaby się na pierwszy rzut oka. Gdzieś pod jej prostotą kryją się warstwy już nie tak jednoznaczne i odmiennie rozumiane przez różnych ludzi. Jeszcze głębiej znajduje się to co najistotniejsze, lecz niewielu już dociera do sedna, wymaga to nie tyle cierpliwości, lecz przede wszystkim spojrzenia na całość z zupełnie innej perspektywy.

Pobyt w Kasselton nigdy nie był na szczycie listy marzeń Mickey`a Bolitara, niestety zbyt dużego wyboru co do miejsca zamieszkania nie było. Dom Myrona był tak naprawdę jedynym wyjściem, podobnie jak cała reszta. Mieszkanie z wujkiem dużo plusów nie miało, minusów zresztą zbytnio także, oprócz jednego, ale za to wystarczającego za wszystkie wady. Młodszy Bolitar nie spodziewał się, tego co go czeka lub raczej w co się wpakuje. Odpowiednio nieodpowiednia dziewczyna oraz nowi znajomi okazują się źródłem problemów i przede wszystkim początkiem dochodzenia, wcale nie amatorskiego. Mickey dostrzega coś co zdaje się, że umknęło reszcie. Dlaczego nikogo nie zastanawia nagłe zniknięcie Ashley i kim jest Nietoperzyca? Miejskie legendy mają swój początek w rzeczywistych wydarzeniach, a jak jest w tym przypadki. Kasselton nie jest aż tak nudne jak by się wydawało, a obie sprawy nie dają spokoju nie tylko nowemu mieszkańcowi. Co kryje się za nimi i czy grzebanie w nich nie sprowadzi kłopotów na Bolitara? Zbyt wiele niewiadomych i za mało śladów by móc być czegokolwiek pewnym, jak wygląda prawda? Gdzie doprowadzi nastolatka ciekawość i pragnienie poznania prawdy?

Nuda nie grozi Mickey`owi, podobnie jak spokój. W ciągu niedługiego czasu ma do rozwiązania kilka zagadek, pomoc nadchodzi z dość nieoczekiwanej strony, ale to dopiero początek czegoś co w ogóle nie powinno się wydarzyć. Kilka słów ma potężną moc i zasiało ziarno podejrzeń …

Postać Myrona Bolitara stała się już symbolem dla szerokiego grona jego wielbicieli, teraz czas by oni i cała reszta poznała kogoś nowego, kto wkracza na sensacyjną scenę literacką z mocnym przytupem. Harlan Coben przedstawia nowego bohatera, który całym sobą daje znać, że w cieniu sławnego wujka raczej długo nie będzie stać. Nastoletni Mickey Bolitar już w pierwszej książce pokazuje na co go stać lub raczej zapowiada, że jego perypetie także przyniosą dużą porcję wrażeń spod znaku intrygujących dochodzeń. Schronienie jako pierwszy tom nowego cyklu nawiązuje do serii o Myronie, lecz jest całkowicie odrębną historią w jakiej już na samym początku czytelnik dostrzega cień tajemnicy, jak się okazuje towarzyszący już do samego końce lektury. Zresztą sekretów pojawia się coraz więcej, każda osoba wydaje się mieć w sobie pewną zagadkę, jaką prędzej czy później będzie rozwiązać. Młodszego Bolitara poznajemy w chwili gdy jego życie zmienia się bezpowrotnie i musi zmierzyć się z ogromną stratą oraz przyszłością pełną znaków zapytań, a to dopiero początek. Śledztwo na własną rękę okazuje się mieć drugie dno i o wiele głębsze związki z Mickey`em niż ktokolwiek, zwłaszcza on sam, przypuszczałby.

Schronienie jest dobrą lekturą dla starszych i młodszych czytelników, jedni i drudzy znajdą w tej książce intrygujący kryminał z motywem, który w zanadrzu skrywa pewną niewiadomą, a kolejny tom być może trochę ją rozjaśni.

Ocena: 5+/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć