Głupiec
0 / 5.00 (liczba ocen: 0)

Głupiec
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 30.79
wciąż za drogo?
35.99 złpremium: 23.99 zł Lub 23.99 zł
30.79 zł Lub 27.71 zł
31.19 zł
39.99 zł
39.99 zł Lub 35.99 zł
30.77 zł
36.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Dowiadujesz się, że został Ci rok życia...

W czerwcu 2022 roku Katarzyna Franus zadebiutowała powieścią Osobni, a po roku wraca z nową propozycją literacką. Głupiec z lekkością stawia ważne pytania egzystencjalne, porywa fabułą, wzrusza emocjami, niepokoi wyborami i zachęca, żeby zatrzymać się i przyjrzeć się swojej drodze. I sprawdzić, czy wybieramy to, czego pragniemy i co nam służy.

Dowiadujesz się, że został Ci rok życia i że możesz podjąć leczenie, które jednak znacząco obniży jakość Twojego życia, zarówno teraz, jak i w przyszłości. Co robisz? Decydujesz się na wdrożenie procedur medycznych, czy wolisz nacieszyć się życiem, póki organizm silny i sprawny? Odpowiedź nie jest ani prosta, ani oczywista.

Olga, główna bohaterka, dowiaduje się o chorobie i musi wybrać albo koszmarną teraźniejszość z nikłą szansą na przyszłość, jeśli podejmie leczenie, albo piękną i intensywną teraźniejszość bez żadnej przyszłości, jeśli z leczenia zrezygnuje. Przekonana, że jej czas się kończy, ucieka w tu i teraz i pazernie syci się chwilą.

Głupiec to powieść drogi. Katarzyna Franus prowadzi bohaterkę ze znanego Śląska na nieznany Hel, z przeszłości w przyszłość, z emocjonalnego chaosu w świat nowych możliwości. Historia Olgi zachęca, żeby się zatrzymać i odpowiedzieć sobie na pytanie o sens życia. A potem wyruszyć w dalszą podróż ze świadomością jej nieuchronnego końca, aby w pełni wykorzystać każdą chwilę i wybierać tylko to, co nam służy.

O e-booku Głupiec blogerzy napisali:

Katarzyna Franus uświadamia czytelnikowi, że warto zatrzymać się w tym codziennym pędzie i zastanowić się dokąd zmierzamy? Czego pragniemy najbardziej? I czy idąc obecną drogą, podążamy w odpowiednim kierunku? Lektura tej książki to spojrzenie w głąb siebie. Koniecznie poznajcie historię Olgi. Historię trudną, bolesną, lecz dającą promyk nadziei w poszukiwaniu swojego JA. - Czyt-NIK - Tomasz Kosik

Głupiec od Katarzyna Franus możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bohaterką „Głupca” jest Olga – 42-latka, która właśnie dostaje wyczekiwany awans w pracy. Tyle, że zamiast go przyjąć, składa wypowiedzenie, czym wprawia swojego szefa w osłupienie.

Nie, nie oszalała. Dobrze to sobie przemyślała. Dowiedziała się, że ma raka. Został jej rok życia, który postanowiła wykorzystać najlepiej, jak potrafi – „nażyć się na zapas”. Wyrusza więc do rodzinnego miasteczka po swoją mamę, z którą postanawia spędzić ostatnie wakacje na Półwyspie Helskim i nareszcie spróbować windsurfingu, na który zawsze brakowało jej czasu i przestrzeni.
Olga jest dobrze zorganizowana, nic więc dziwnego, że opracowała plan na resztę życia. Już zawczasu postanowiła sprzedać mieszkanie i działkę, by móc swobodnie cieszyć się wolnością i korzystać z czasu, jaki jej pozostał. Tyle, że życie miało dla niej nieco inny scenariusz.

Głupiec to – podobnie jak Osobni – książka wielopłaszczyznowa i tym właśnie zachwyciła mnie w swojej debiutanckiej powieści Katarzyna Franus. Tak, jak w Osobnych pojawiała się figura nieobecnego ojca, tak tutaj autorka umieszcza postać obecnej matki, choć – niestety – mam poczucie, że potencjał tej relacji matka-dorosła córka nie został w pełni wykorzystany.
Z drugiej strony – nie o tym jest ta powieść. Olga, przygotowując się na „finał”, rozprawia się z niezamkniętymi sprawami – odwiedza miasto, z którego pochodzi, spotyka dawną przyjaciółkę i dawną miłość, zderza się z niespełnionymi marzeniami i odkrywa, że dopiero zamknięcie drzwi do przeszłości, otwiera nas na to, co nowe.

A nowe w przypadku Olgi okazało się nieplanowane i zaskakujące. Kobieta wdaje się w romans ze sporo od siebie młodszym instruktorem windsurfingu – Jackiem. Ich relacja, wbrew początkowemu założeniu głównej bohaterki, przeradza się w głęboką więź. Tyle, że Olga ukrywa swoją chorobę – przed mamą, przyjaciółmi i przed Jackiem…

Głupiec to historia o tym, co dzieje się z człowiekiem, który nagle uświadamia sobie, że jego czas na ziemi gwałtownie się skurczył. To opowieść o uważności i zachwycie nad światem, o chłonięciu go wszystkimi zmysłami. Zapewne dlatego ta książka jest tak sensualna – Olga czuje, słyszy, smakuje… Dla mnie jednak to przede wszystkim rzecz o sile strachu, o tym że jest naszym największym hamulcem, o tym jak bardzo boimy się nieznanego i jak kurczowo trzymamy się znanych ram i schematów, nie zdając sobie sprawy z tego, że choć potrafią dać nam złudzenie poczucia bezpieczeństwa, jednocześnie nas ograniczają.
Trochę rwana wydała mi się fabuła „Głupca”, nie wciągnęła mnie tak bardzo jak fabuła „Osobnych”, choć możemy spróbować zrzucić to na karb mojej miłości do gór i niechęci do morza, szczególnie polskiego Bałtyku. A skoro o górach mowa… Katarzyna Franus umieszcza w swojej drugiej powieści dwoje bohaterów z kart debiutu – energiczną góralkę Genowefę i, zdającego się być jej przeciwieństwem, Stefana, którzy przywędrowali nad Zatokę Pucką z Beskidu Żywieckiego, by zasmakować czegoś nowego i spróbować sił w nadmorskim, turystycznym biznesie.

Tytułowy Głupiec to nawiązanie do karty tarota i jej znaczenia – wewnętrznego dziecka, początku podróży, zmiany. Nim Olga wyruszy ku swej nadmorskiej przygodzie, właśnie Głupca losuje z talii sąsiadki swojej mamy, pani Lidzi. Poszczególne karty tarota pojawią się też jako nazwy kolejnych rozdziałów: Wisielec, Mag, Kochankowie… Pełnią tu jednak raczej funkcję „ozdobną”.
Co do formy – autorka sprawnie miksuje tu elementy romansu, powieści obyczajowej i powieści drogi, okrasza je filozoficzno-egzystencjalnymi rozważaniami, dorzuca szczyptę psychologii.

Podsumowując, choć zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu pierwsza książka Katarzyny Franus, polecam Głupca w szczególności tym, którzy na wieczne nigdy odkładają realizację swoich planów i marzeń, tym którzy się boją i tym, którym wydaje się, że mają jeszcze dużo czasu…


Ocena: 4/6

czytaj więcej
©Okiem Wariatki
Co mogą z nami robić książki? Bawić, uczyć, wywoływać refleksję nad życiem i budzić w nas wiele innych emocji. Od lat mieszam dawki, zmieniam proporcje, by wyciągać z literatury to, co w danym momencie jest dla mnie najważniejsze albo najbardziej potrzebne.

Po serii kryminałów, które miały mnie trochę odgonić od codzienności, sięgnęłam po Głupca Katarzyny Franus z nadzieją na coś szczególnego. Może niezbyt optymistycznego, może bolesnego, ale coś szczególnego, bo czułam, że ta powieść może właśnie taka być. Byłam gotowa, by poznać historię umierającej dziewczyny, której został zaledwie rok życia. Tak, postanowiłam przeorać się emocjonalnie przez powieść, która miała przynieść mi inną perspektywę.

Książka, o której mowa, jest trochę jak powieść drogi, przy czym drogą jest ostatnia prosta do cmentarza. Brutalne, ale prawdziwe. Kiedy Olga dowiaduje się, że zostało jej w sumie niewiele życia, postanawia wykorzystać je najlepiej jak może. Banalne? Owszem, ale dlaczego miałabym oceniać to jako dobre lub nie, skoro sama nigdy w takiej sytuacji nie byłam? W tym celu bohaterka udaje się nad morze i tam próbuje zapomnieć o nieuniknionym.

Nie wiem, jakie emocje chciała wzbudzić w czytelnikach autorka – refleksję nad żywotem, radość, że nie ich spotkało takie nieszczęście czy może nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży. Nie wiem, bo nie poczułam nic. O ile przez pierwszą połowę książki jakaś nadzieja we mnie była, to jednak chyba nie ta, o którą mogłoby chodzić autorce. Po prostu ciągle liczyłam, że ta historia nabierze kolorów, tymczasem Głupiec okazał się powieścią jednokolorową, a co za tym idzie – mówiąc wprost – nieco nudną i przewidywalną.

Właściwie można powiedzieć, że bohaterka świetnie się w tym wszystkim odnalazła, bowiem sama ona była w swoich rozważaniach flegmatyczna i denerwująca. Mimo naprawdę ogromnych starań, próbowałam uchwycić wspólną dla nas przestrzeń, tymczasem nie potrafiłam zrozumieć absolutnie żadnej jej decyzji. A już w ogóle nie mogłam zrozumieć braku walki o życie i prób odbicia sobie swojej krzywdy na innych. Wiem, że takie mechanizmy występują, ale jakoś to wszystko mi się nie spinało.

To, co z pewnością należy podkreślić, to że Głupiec jest naprawdę dobrze napisany. Katarzyna Franus pisze po prostu ładnie. Jednak to za mało, by uznać książkę za szczególnie interesującą. Ot, niezła, niewymagająca wakacyjna lektura. I pewnie wielu może wydać się interesująca, ale mnie trochę zmęczyła. Z moich oczekiwań co do głębokiej historii zostało niewiele.

Ocena: 4/6 czytaj więcej
©Spadło mi z regała
Dlaczego dopiero choroba zmusza do zatrzymania i budzi do autentycznego życia? Choroba czyści pole. Można je teraz zaorać po nowemu. Albo zostawić za sobą i wyruszyć w nieznane.

Olga dostaje druzgocącą diagnozę. Musi podjąć decyzję: albo podejmie się operacji, leczenia i niepewnej przyszłości w bólu albo zaniecha leczenia i będzie cieszyć się pełnią życia przez kilka - kilkanaście miesięcy. Wybiera drugą opcję. Wyrusza w podroż nad polskie morze i tam odkrywa to, co było przed nią ukryte przez ponad 40 lat - nieposkromiona radość i apetyt na życie.

Ale dlaczego Głupiec? Może ma mnie wytrącić z nawykowych kolein? Zmusić do porzucenia nudnej rutyny i zachęcać do weryfikacji wszystkiego, czym obrosłam przez lata i dekady?

Głupiec rzeczywiście zwraca czytelnikowi uwagę na sens życia i zmusza do refleksji na temat tego, czy to życie doceniamy. Jest to powieść bardzo lekka, napisana bardzo przystępnym językiem. Oczekiwałam nieco bardziej emocjonalnej lektury, wszak podejmowany temat to ogrom emocji właśnie, a powieść zakwalifikowana do "literatury pięknej". Niestety nie poczułam więzi z bohaterami, nie przeżyłam tej tragedii, ta opowieść spłynęła po mnie pozostawiając w głowie tylko wyżej wypisane cytaty.

Głupiec będzie idealny dla czytelników, którzy poszukują naprawdę lekkiej opowieści na plażę.

Ocena: 2-/6 czytaj więcej
©Tylko skończę rozdział
Myślę, że każdy z nas zadał sobie choć raz te pytania – po co żyję? Jaki jest sens naszego życia? Dokąd zmierzamy? Co w życiu jest najważniejsze? Co daje nam szczęście? To kluczowe pytania dotyczące naszego istnienia. To pytania, na które poszukujemy odpowiedzi. A ta zależna jest od nas samych, od naszego katalogu życiowych wartości. Pieniądze? Podróże? Szczęście? Co jest dla Ciebie najważniejsze drogi czytelniku. Jeśli nadal zadajesz sobie te pytania, to koniecznie przeczytaj najnowszą książkę Katarzyny Franus.

Sięgając po książkę Głupiec, wyruszycie w podróż. W podróż swojego życia. Tę egzystencjalną – najważniejszą. Katarzyna Franus jest psycholożką, która z dociekliwością wnika w ludzki umysł, tak abyśmy mogli otworzyć się na poznanie siebie, swojego JA. Warto być „tu i teraz” i chłonąć całym sobą.

Na kartach tej książki poznajemy historię Olgi, kobiety, która ma świadomość, że jej czas się kończy. Jest terminalnie chora. Zaawansowane stadium jej choroby można łagodzić tylko objawowo. Pozostał jej rok życia. Rezygnując z leczenia, decyduje się wykorzystać ten czas jak najlepiej. Pragnie „soczystego życia, pełnego przygód, na które wcześniej nie było czasu, ochoty albo odwagi”. To właśnie teraz wie, czego tak naprawdę chce. Wiedząc, że jej czas ucieka, postanawia żyć „tu i teraz”. Wie, że jeśli porzuci wszystko i wyruszy w drogę, zyska o wiele więcej, niż kiedykolwiek miała. Wyrusza zatem w podróż, aby korzystać z każdej chwili i wybrać z niej to, co jest dla niej najlepsze. Czasami zastanawiałem się, czy Olga się nie poddała? Jednak doszedłem do wniosku, że NIE!!! Postanowiła czerpać z życia pełnymi garściami, brać z niego wszystko, co najlepsze, tak aby jej ostatnie chwile nie przeciekały przez palce.

Nie ukrywam, że historia Olgi jest smutna. Jednak napawa pewną nutką optymizmu. Katarzyna Franus uświadamia czytelnikowi, że warto zatrzymać się w tym codziennym pędzie i zastanowić się dokąd zmierzamy? Czego pragniemy najbardziej? I czy idąc obecną drogą, podążamy w odpowiednim kierunku? Lektura tej książki to spojrzenie w głąb siebie. Koniecznie poznajcie historię Olgi. Historię trudną, bolesną, lecz dającą promyk nadziei w poszukiwaniu swojego JA.

Głupiec to książka drogi. To podróż, w której nie musimy mieć biletu. Wystarczy nasza chęć, aby mieć odwagę spojrzeć w siebie, w swoją duszę i odkryć swoje pragnienia. Te prawdziwe, nie te dyktowane konsumpcjonizmem czy „wyścigiem szczurów”, lecz płynące z naszego wnętrza, serca, duszy. Ta książka jest mi bardzo droga, szczególnie bliska mojemu czytelniczemu sercu, więc po jej przeczytaniu umieszczam ją na półce NIK – Najlepszych Interesujących Książek.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć