Chłopki. Opowieść o naszych babkach - audiobook
4.02 / 5.00 (liczba ocen e-booka: 8548)

Chłopki. Opowieść o naszych babkach - audiobook
audiobook (mp3)

E-book - najniższa cena: 25.95
Audiobook - najniższa cena: 32.45
wciąż za drogo?
32.45 zł
58.41 złpremium: 38.94 zł Lub 38.94 zł
45.43 zł Lub 40.89 zł
46.90 zł
51.92 zł Lub 46.73 zł
54.00 zł
58.41 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Autorka Służących do wszystkiego wraca do tematu wiejskich kobiet, ale tym razem to opowieść zza drugiej strony drzwi chłopskiej chałupy. Podczas, gdy Maryśki i Kaśki wyruszają do miast, by usługiwać w pańskich domach, na wsiach zostają ich siostry i matki: harujące od świtu do nocy gospodynie, folwarczne wyrobnice, mamki, dziewki pracujące w bogatszych gospodarstwach. Marzące o własnym łóżku, butach, szkole i o zostaniu panią. Modlące się o posag, byle „nie wyjść za dziada” i nie zostać wydane za morgi. Dzielące na czworo zapałki, by wyżywić rodzinę. Często analfabetki, bo „babom szkoły nie potrzeba”.

Nasze babki i prababki.

Joanna Kuciel-Frydryszak daje wiejskim kobietom głos, by opowiedziały o swoim życiu: codziennym znoju, lękach i marzeniach. Ta mocna, głęboko dotykająca lektura pokazuje siłę kobiet, ich bezgraniczne oddanie rodzinie, ale też pragnienie zmiany i nierówną walkę o siebie w patriarchalnym społeczeństwie.

„Joanna Kuciel-Frydryszak mówi prawdę. Opisuje historię wsi biedą i głodem naszych babek i rozrywa nam serca. Wstrząsająca historia polskich kobiet. Moja babka była jedną z nich”. - IZABELA KUNA

„Ta książka powinna być lekturą obowiązkową. Nie zrozumie nikt współczesnej Polski, społecznych napięć i historii własnej rodziny bez zrozumienia tego, co Joanna Kuciel-Frydryszak opisała w Chłopkach. Tej mieszaniny krzywdy od kołyski i heroizmu aż po grób. Wstrząsający obraz nieludzkiej męki codziennego życia, poniewierki, biedy, upokorzenia naszych babek i prababek. Na zegarze historii to przecież było wczoraj, dlatego siedzi w nas tyle demonów i buntu…” - JOANNA KOS-KRAUZE

„Osoby, których życie stanowiło tło dla historii powszechnie uważanych za istotniejsze, wreszcie stają na pierwszym planie. Wspaniała i poruszająca książka” - KACPER POBŁOCKI, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, autor książki Chamstwo

JOANNA KUCIEL-FRYDRYSZAK

dziennikarka, absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim. Autorka biografii Słonimski. Heretyk na ambonie, nominowanej w najważniejszych konkursach na Historyczną Książkę Roku (im. K. Moczarskiego i O. Haleckiego), cenionej biografii Kazimiery Iłłakowiczówny Iłła (Marginesy 2017), nominowanej do Nagrody im. Józefa Łukaszewicza, oraz bestsellerowej książki Służące do wszystkiego (Marginesy 2018), która znalazła się na liście dziesięciu najważniejszych książek 2018 roku dwumiesięcznika „Książki. Magazyn do Czytania” i dostała nominację do Nagrody Historycznej „Polityki” oraz Nagrody „Newsweeka” im. T. Torańskiej. Jej najnowsza książka książka to Chłopki. Opowieść o naszych babkach (Marginesy 2023).

W roli lektora Maria Peszek

Chłopki. Opowieść o naszych babkach od Joanna Kuciel-Frydryszak możesz już bez przeszkód słuchać w formie audiobooka (mp3) lub bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tą książką. O ile dla osób urodzonych w latach 2000+ mogą to być rzeczy nieznane, może szokujące, albo niepojęte, to ludzie urodzeni do połowy lat 80-tych poprzedniego wieku widzieli takie sytuacja jak opisane w tym reportażu na własne oczy, albo o nich słyszeli. Dlatego dziwią mnie tym bardziej zachwyty ze strony osób 60-70+, a entuzjastycznych opinii w tej właśnie grupie wiekowej nie brakuje.
    Dziwi mnie też wstrząsający, a zarazem pełen zdziwienia ton tej książki. Autorka często tak opisuje zdarzenia jakby nie umiała sobie podobnych sytuacji wyobrazić. Podczas gdy naprawdę nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby wpaść na to, że skoro małe dziecko jest wysyłane z owcami czy krowami na pastwisko, to może dojść do jakiegoś nieszczęścia, że jeśli kobieta jest biedna, to ciężko haruje w gospodarstwie, przy tym nie dojada, jest zaniedbana, że ponieważ była potrzebna do pracy w domu nie skończyła żadnej szkoły, nie umie pisać, ani czytać więc jest podatna na zabobony i manipulacje np. ze strony bogatych dziedziców czy właścicieli folwarków, a tym bardziej księży. Bieda, ciemnota i zacofanie to stan normalny na polskiej wsi do połowy XX wieku, a nie powód do wielkiego zadziwienia. To, że Polska dzieli się na Polskę A i Polskę B, też nie jest niczym odkrywczym zwłaszcza, że stan taki utrzymuje się do dzisiaj i jak widać nawet prawie 20 letnia obecność Polski w Unii Europejskiej nie pomogła, bo nie chodzi tylko o pieniądze i stworzenie warunków do rozwoju, ale przede wszystkim o zmianę mentalności i myślenia ludzi z biedniejszych obszarów naszego kraju. Niestety lansując wzorce płynące z takich programów jak "Rolnicy z Podlasia" czy "Chłopaki do wzięcia", jeszcze długo nie dokonamy tej największej zmiany.
    Czytając omawianą książkę, a raczej słuchając jej, miałam nieodparte wrażenie, że to wszystko już było i ja to wszystko już czytałam w innych pozycjach, niekoniecznie literaturze naukowej czy reportażach. Nic mnie nie zaskoczyło, nic mnie szczególnie nie dziwiło, niewiele było tutaj dla mnie rzeczy wcześniej nieznanych. W 3/4 treść była dla mnie oczywista i odtwórcza
    To co dodatkowo obniża, w mojej ocenie, wartość tego reportażu, to rozciąganie opowieści o pojedynczych kobietach do granic możliwości, a na pewno do granic rozsądku. Autorka kilka, a nawet kilkanaście razy wraca do tych samych historii, do tych samych wniosków, powtarza te same stwierdzenia. Powodując, że jako czytelnik czułam się jak idiotka, której trzeba to samo kilka razy powiedzieć, bo nie zrozumie. Gdyby usunąć wszystkie fragmenty, w których autorka przywołuje te same opowieści i powtarza raz napisane opinie z 500 stronicowej książki zostałaby nowelka wypełniona oczywistościami i frazesami, które chyba tylko autorkę zaskakują i wprawiają w zdumienie. Podobne zabiegi już Frydryszak stosowała w swojej poprzedniej Książce "Służące do wszystkiego". Dodatkowo tutaj dość często odwołuje się do tamtej książki, nie wprost, ale przytacza opowieści i fakty, które już wcześniej w "Służących...." czytałam, a że nie mam sklerozy, to poczułam się oszukana. A ja zdecydowanie nie lubię kiedy mnie ktoś oszukuje i traktuje, jak głupią.
    Rozdział o tym jak rzekomo Polacy traktowali Żydów, tak mnie zirytował, że aż brak mi słów. Jestem przeciwna takiej generalizacji i wrzucaniu wszystkich do jednego wora. Zastanawiam się czy Autorce, w którymkolwiek momencie pisania tej części książki przeszło przez myśl, że swoimi poczynaniami zakłamuje prawdę historyczną i umniejsza a wręcz przekreśla dokonania milionów Polaków, którzy z narażeniem życia pomagali, sami będąc w trudnym położeniu, potrzebującym bez względu na narodowość? Pomyślałaś kobieto, że potomkowie takich osób ciągle żyją i mogą czytać twoją książkę? Z tego jak potraktowałaś temat, widać, że nie pomyślałaś. Niemyślący reporter może narobić więcej krzywdy niż wioskowy analfabeta, którego obecność na polskiej wsi w początkach poprzedniego wieku tak bardzo przeżywasz i której jeszcze bardziej nie potrafisz zrozumieć.
    Reportażu wysłuchałam w audio w wykonaniu Marii Peszek, która często się myliła, połykała końcówki, albo zmieniała wyrazy, a przez to sens całych zdań. A poza tym jej tembr głosu i błędna modulacja nie pasowały do czytanej treści i zaburzały odbiór słuchowiska.
    Gdyby była to jedyna książka o tej tematyce na polskim rynku wydawniczym mogłaby ewentualnie dodać jedną gwiazdkę za zbiorcze ujęcie tematu. Na szczęście tego typu publikacji w ostatnim czasie wyszło wiele wierzę, że dużo lepszych, i że czytelnicy zanim wyrobią sobie ostateczne zdanie na temat obrazu polskiej wsi, po nie sięgną. Ja na pewno.

Warto zerknąć