Powrót do domu
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 37293)

Powrót do domu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 30.52
Audiobook - najniższa cena: 38.17
wciąż za drogo?
32.31 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
30.52 zł Lub 27.47 zł
34.90 zł
35.90 zł Lub 32.31 zł
29.90 zł
30.52 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Niepublikowana wcześniej w Polsce książka Kristin Hannah, autorki uwielbianych na całym świecie powieści „Słowik” oraz „Zimowy ogród”.

Życie prywatne światowej sławy lekarki Madelaine Hillyard dalekie jest od ideału. Kochająca, lecz przepracowana samotna matka nieustannie kłóci się z nastoletnią córką. Lina desperacko stara się odnaleźć ojca, który odszedł przed jej narodzeniem.

Czy konfrontacja z bólem i ranami z przeszłości jest konieczna?

W dodatku życie Madelaine komplikują tak od siebie różni bracia DeMarco. Podczas gdy ksiądz Francis DeMarco zawsze jest gotów podać jej pomocną dłoń, to jego brat Angel już dawno przyjął rolę niegrzecznego chłopca. Skrzywdził Madelaine, lecz teraz, gdy sam potrzebuje ratunku, znów pojawia się w jej życiu i oczekuje wsparcia.

Lecz czy pomoc potrzebującemu to jej obowiązek?

I czy skrzywdzona musi pragnąć pojednania?

„Czuła, pięknie opowiedziana historia o emocjonalnej dojrzałości, przebaczeniu i cudach, które naprawdę się zdarzają.” Publishers Weekly

O e-booku Powrót do domu blogerzy napisali:

Książka absolutnie poruszająca, refleksyjna i niepowtarzalna – fotograficznie wypełniająca przestrzeń naruszonej bólem wyobraźni. -  Mozaika Literacka - Miłka Kołakowska

Powrót do domu od Kristin Hannah możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłosć nie jest materialna - nie odchodzi, nie znika. Zostaje w tobie, wpleciona w okruchy chwil i wspomnienia.
Trudna przeszłość lubi o sobie przypominać. Zazwyczaj wraca niespodziewanie, ścierając wspomnienia z wizerunkiem obecnego dnia i tworząc w nim nowe, zaskakująco świeże koleiny. To emocjonalnie bolesne doświadczenie, szczególnie w obliczu choroby oraz nieustannie tlących się zakazanych myśli, jakie dotykają bohaterów niepublikowanej dotąd w Polsce powieści Powrót do domu. Kristin Hannah wielokrotnie już potwierdziła własne umiejętności w kreśleniu ludzkich dusz – tym razem stawia na uczucia zamknięte w otchłani czterech przygnębionych serc.

Napisać, że ta historia jest piękna to jak zilustrować jej zawartość bezbarwnym atramentem. Tym słowem z pewnością można sportretować samo wydanie – optycznie zachwycające i wyraźnie dopieszczone złotymi zdobieniami, ale wnętrze domaga się znacznie szerszej definicji. Tu nie ma bowiem przestrzeni na rozmach cukierkowych wrażeń, w zamian autorka wkrada się do strwożonej matczynymi troskami intymności – kobiety nieustraszonej w lekarskim życiu zawodowym, jednocześnie zupełnie wyblakłej w rozmowach z nastoletnią córką. Madelaine to przykład samotnej matki zagubionej w codziennych wątpliwościach – odczuwalnie kochającej i pragnącej przyjacielskiej relacji z Liną, a jednak tuszującej przed nią prawdę o jej własnych korzeniach. Powrót do dawnego rozdziału zauważalnie gryzie, ale okazuje się fabularnie niezbędny – na scenie nieuchronnie pojawia się zatem dwóch zróżnicowanych w postawach mężczyzn. Ta konfrontacja okazuje się znamienna, zaakcentowana zostaje smakiem zbliżającej się śmierci, także treścią długoletniej tajemnicy oraz zapachem przejmujących w przebiegu wzruszeń. Bo przecież Francis DeMarco to zaprzyjaźniony i dostrzegalnie wspierający ksiądz, natomiast jego brat, o słodko brzmiącym imieniu Angel, zaangażowany zostaje do roli aroganckiego niegrzecznego chłopca, dodatkowo przesiąkniętego sławą oraz pokłosiem brutalnie niszczących uzależnień. W plastycznie nakreślonych kreacjach wrażeniowo tli się niepokój – odbiorca wyczuwa to dosłownie w każdym poruszonym epizodzie, niejednokrotnie łapie się zatem na ważnych refleksyjnych przemyśleniach. I żyje tą opowieścią niemal obrazowo, bez ustanku rejestrując kadry najbardziej intensywnych scen.

Kristin Hannah ponownie wdziera się w szczelinę chłonnej wrażliwości, zostawiając w niej głęboką prawdę o nietrwałości ludzkiego życia. Powrót do domu to powieść dotykalnie zanurzona w poczuciu wstrząsającej straty, jednocześnie nasączona matczynymi wątpliwościami i goryczą nastoletniej niepewności. To historia wielu kameralnych doznań – muśnięta wyraźnie szeptem zakazanych pragnień, sponiewierana fetorem nieobliczalnej choroby oraz impulsywnie wdzierającym się cudem, osadzona emocjami w czterech podrażnionych intymnościach. Książka absolutnie poruszająca, refleksyjna i niepowtarzalna – fotograficznie wypełniająca przestrzeń naruszonej bólem wyobraźni.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Mozaika Literacka
Być może po prostu przeczytałam zbyt wiele książek Kristin Hannah i Powrót do domu to przejmująca, ale bardzo przewidywalna historia, która ostatecznie nie była całkiem realistyczna.

Mogłabym przymknąć oko na zbieg okoliczności, kiedy Angel wylądował w szpitalu, w którym pracuje Maddy. Działy się jednak dziwniejsze rzeczy.Nie chcę zdradzać zbyt wiele, ale każdy, kto ma mózg, prawdopodobnie odgadnie niektóre wydarzenia, które będą miały miejsce. Przez co trudno było naprawdę kupić resztę historii. Dodajmy do tego stereotyp hollywoodzkiego złego chłopca, który zmienia życie i ponownie musi przemyśleć wszystko, co zrobił.

Hannah wykonuje świetną robotę z niektórymi aspektami historii. Przedstawienie osoby, która przeżyła przeszczep jest wspaniałe i nasuwa pytanie o nasze dusze i to, co jest odciśnięte w samych komórkach naszych ciał. Czy serce jest tylko organem, czy też niesie cząstkę nas, gdziekolwiek się uda? Czy to samo można powiedzieć o jakimkolwiek innym organie? Ta część historii moim zdaniem była bardzo dobrze zrobiona. Podobało mi się również fragment o kryzysie wiary Francisa.

Postacie są dobre, ale nie ma prawdziwych niespodzianek. Francis jest prawdopodobnie najbardziej interesującym z całej grupy, a Hannah wydaje się chcieć, aby był bardziej w tle, ale on wciąż pojawia się na pierwszym planie. Jeśli chodzi o pozostałą trójkę, ich historia jest przewidywalna na tak wiele sposobów, co sprawiło, że było to trochę rozczarowujące. Nie byli postaciami, do których chciałabym wrócić dziesięć lat później i zobaczyć, jak to wszystko się potoczyło.

Chociaż lektura mi się podobała nie była to jednak książka, którą uważam za tak przekonującą, żeby jej nie przegapić. Zdecydowanie bardziej polecam Nocną drogę.

Ocena: 4+/6 czytaj więcej
©Reading My Love
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć