ebook Kobiety dyktatorów
3.27 / 5.00 (liczba ocen: 1706)

Kobiety dyktatorów

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

"Miłość, szaleństwo czy żadza władzy? Tylko Claretta nie opuściła mężczyzny, który jeszcze niedawno był uwielbiany przez miliony Włochów. Stojąc przed plutonem egzekucyjnym, wyszeptała: „Jesteś zadowolony, że zostałam z tobą do końca?”. Dla Jiang Quing śmierć męża miała być dopiero początkiem wielkiej kariery - była bardzo bliska przejęcia władzy w komunistycznych Chinach. Wiedziała, że gra o najwyższą stawkę. Piętnastoletnia Catherine po prostu nie miała wyboru - czuły na kobiece wdzięki dowódca środkowoafrykańskiej armii wypatrzył ją, gdy szła do szkoły. Tytułem cesarzowej cieszyła się tylko przez kilka lat - dopóki zazdrosny małżonek nie oskarżył jej o romans z francuskim prezydentem. Co łączy te nieprawdopodobne, ale prawdziwe kobiece losy? Niebezpieczna miłość, chwila szaleństwa czy nieokiełznana żądza władzy? Dlaczego pokochały zbrodniarzy i despotów? Jaką odegrały rolę w dziejach najmroczniejszych reżimów XX wieku? Kobiety dyktatorów to wstrząsające opowieści o niełatwym życiu żon i kochanek Hitlera, Stalina, Mussoliniego, Mao, Lenina, Bokassy, Ceaușescu i Salazara. Bestseller - ponad 100 tysięcy sprzedanych egzemplarzy we Francji! "

Kobiety dyktatorów od Diane Ducret możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
A wspominać... wspominać to starzeć się jeszcze bardziej...
Mussolini, Lenin, Stalin, Salazar, Bokassa, Mao, Ceauşescu, Hitler. Ośmiu dyktatorów XX wieku, którzy zapisali się krwawymi rozdziałami na kartach historii. W oczach większości i z perspektywy czasu widać w nich przede wszystkim pokłady pozbawionego empatii okrucieństwa i psychopatyczny rys, bez którego prawdopodobnie objęcie takiej władzy, jaką dysponowali, byłoby prawdopodobnie niemożliwe.

Każdy z nich przewodził tłumom, w mniejszym lub większym stopniu porywał masy. Większość miała hipnotyzujący wpływ na słuchaczy, a szczególny czar rzucali na kobiety. Czy pociągał je naturalny urok i charyzma, czy też otaczający przywódców nimb władzy, bogactwa i wpływów? Trudno sobie wyobrazić Hitlera w postaci amanta czy boga seksu, a jednak zachowane są tysiące listów pełnych gorących wyznań od jego wielbicielek, w których oprócz deklaracji miłości i podziwu, pojawiają się też propozycje małżeństwa czy gotowość na zwykłe schadzki.
Ośmiu przywódców otaczały dziesiątki, o ile nie setki kobiet. Niektórzy, jak Ceauşescu zachowywali się wstrzemięźliwie, mając u boku jedną kobietę, z którą w nie do końca oczywisty sposób dzielili się władzą. Inni, mimo zawieranych małżeństw, przebierali w kochankach, czasem się z tym kryjąc, czasem wręcz ostentacyjnie się z tym obnosząc, niczym potwierdzeniem męskiej sprawności.

Kobiety stojące u boku dyktatorów, o których pisze Ducret, można podzielić na dwie grupy. Pierwszą stanowią trzymane na uboczu kochanki, zdające się żyć w oczekiwaniu na uwagę swego mężczyzny, niemal zawsze nieszczęśliwe, padające ofiarami przemocy psychicznej i niewytrzymujące presji. Drugą stanowią kobiety żądne władzy, stojące u boku mężów i kochanków w niemal równorzędnej do nich roli. Czasem, niczym Jiang Quing, czwarta żona Mao, wykazująca nie mniejsze od męża okrucieństwo i zaspokajająca własne ambicje i niepohamowaną chęć władzy.

Ich historie są fascynujące, niezależnie od czasu i miejsca, w którym przyszło im żyć, miały niebagatelny wpływ na najnowszą historię, nawet jeśli był to wpływ nie przez wszystkich doceniany czy wręcz dostrzegany. O większości historia zdaje się nie pamiętać, co jest zupełnie niesłuszne, tym bardziej cieszą takie pozycje, jak książka Durcet.

Jest także łyżką dziegciu w tej beczce miodu. Autorka podjęła się tematu fascynującego i dającego ogromny potencjał, nie do końca jednak potrafiła mu sprostać. Fragmenty, które czyta się z zapartym tchem, przeplatają się z dłużyznami i podrozdziałami, od których wieje nudą, mimo że teoretycznie aż powinno buzować w nich od emocji.

Podsumowując, Diane Ducret wprawdzie nie sprostała wszystkim oczekiwaniom, jednak Kobiety dyktatorów są zdecydowanie warte uwagi. Pokazują historię z perspektywy nieoczywistej, kryjącej się w cieniu, co wcale nie oznacza, że mniej interesującej.

Ocena: 4/6
©Kącik z Książką
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Książka zatytułowana „Kobiety dyktatorów” autorstwa Diane Ducret, jest doskonałym przykładem na to, jak można ewidentnie zepsuć świetny temat i zmarnować drzemiący w nim potencjał. Autorka przedstawiając sylwetki swoich bohaterek w mało wyrazisty, całkowicie bezbarwny sposób i traktując całkowicie po macoszemu historyczne tło, jakby żartowała sobie z przyszłych odbiorców. Wydaje mi się, że chcąc stworzyć książkę historyczną, należy odpowiednio podejść do obranego tematu i posługując się plastycznym językiem, stworzyć barwną opowieść, uzupełnioną wieloma zdjęciami, które wzmocnią i uprzyjemnią odbiór omawianego tematu.
    Książkę doczytałem tak z rozpędu, gdyż nie odczuwałem żadnej przyjemności z obcowania z tą lekturą. Jak się okazało, autorka z tytułowych kobiet stworzyła jedynie tło, więcej miejsca poświęcając samym dyktatorom. Chyba jednak zamiar był zupełnie inny? To pozycja całkowicie bez polotu i przeznaczona jest dla mocno zdeterminowanych czytelników.

Warto zerknąć