ebook Miecz i krzyż
4.08 / 5.00 (liczba ocen: 93)

Miecz i krzyż
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - najniższa cena: 29.24
wciąż za drogo?
41.84 złpremium: 26.99 zł Lub 26.99 zł
29.24 zł Lub 26.32 zł
-30% 31.49 zł
38.24 zł
44.99 zł Lub 40.49 zł
35.27 zł
35.99 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Masza, nieśmiała i inteligentna studentka historii, mieszka z rodzicami i zaczytuje się w „Mistrzu i Małgorzacie”. Dasza, ekscentryczna piosenkarka z nocnego klubu, żywiołowa i nieco naiwna artystka: mało co ją dziwi, prawie wszystko cieszy. Katia, bizneswoman z sukcesami, samotna, zimna, lecz w głębi serca przepełniona pragnieniem miłości.

Trzy młode mieszkanki współczesnego Kijowa spotykają się po raz pierwszy niby przypadkiem… w chwili śmierci kijowskiej wiedźmy. Niespodziewanie przejmują jej moce, co całkowicie odmienia życie każdej z nich.

Zaczynają się czary i loty na miotłach nad kopułami kijowskich cerkwi. W żyłach buzuje gorąca krew. Jednak gdy w mieście dochodzi do rytualnych mordów, a podejrzenie pada na ojca Maszy, zabawa się kończy.

Do Kijowa powrócił demon. Trzy początkujące wiedźmy muszą stawić mu czoła: uchronić miasto przed jego klątwą i zapobiec kolejnemu morderstwu.

Szalona podróż przez historię, sztukę i magię Kijowa. List miłosny do stolicy Ukrainy i fantastyczna książkowa przygoda. Doskonale się bawiłem! – Wojciech Chmielarz

O e-booku Miecz i krzyż blogerzy napisali: 

Uważam, że warto poznać tę wartko toczącą się opowieść o trzech początkujących wiedźmach, które zostają wrzucone w wir odwiecznych zmagań magicznych sił o Kijów – miasta, które podbije serce niejednego czytelnika. -  Głodna Wyobraźnia - Anika Radzka-Nowaczewska

Miecz i krzyż od Łada Łuzina możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Sięgnęłam po tę powieść urban fantasy zaintrygowana nie tylko postacią popularnej ukraińskiej autorki i dziennikarki, ale przede wszystkim kulturą oraz historią Kijowa. A jak wypadł ten eksperyment czytelniczy, wyłuszczam w niniejszej recenzji.

Trzy postaci kobiecie nie pojawiają się na okładce przypadkiem – bo to właśnie wokół nich toczy się cała historia. Pierwsza z nich to uwielbiająca Bułhakowa nieśmiała studentka historii Masza Kowalowa, drugą jest seksowna, wiecznie improwizująca artystka Dasza Czub, a trzecią zasadnicza businesswoman Katia Dobrażańska. Tak się składa, że w tym samym czasie trafiają do Centrum Czarów Starokijowskich i są świadkami śmierci potężnej wiedźmy. Ta przed wyzionięciem ducha serwuje im jeszcze przepowiednię i jak się okazuje, zostawia także pewną niespodziankę. A jest nią... jej moc podzielona pomiędzy nie trzy. Ich reakcje są zupełnie odmienne – od niedowierzania po zachwyt, szybko okazuje się jednak, że odpowiedzialność, która na nich spoczywa, może przerosnąć ich możliwości. Złe moce bowiem nie śpią, nie wahają się dokonywać rytualnych morderstw, a jak się wkrótce okazuje, mają znacznie szerzej zakrojony plan... I jeżeli nasze początkujące czarownice nie zorientują się w porę, w co gra przeciwnik, stracą nie tylko własne życie, ale i całe miasto...

Fascynacja autorki Kijowem, jego historią, kulturą oraz legendami emanuje tu niemal z każdej strony i jest niezwykle zaraźliwa. Piękne cerkwie z ikonami i malowidłami, tajemnicze jaskinie pod jedną ze świątyń, malownicze wzgórza i parki, a także miejsca związane z historycznymi postaciami (jak Michaił Bułhakow czy malarze Michaił Wrubel i Wiktor Wasniecow) niejednego czytelnika wprawią w zachwyt. Ja w trakcie lektury nieodwracalnie zakochałam się w tym mieście i z pewnością wybiorę się je zwiedzić, gdy tylko będzie w nim bezpiecznie. I właśnie dlatego uważam, że wykorzystanie tej metropolii i jej tajemnic jest najlepiej zrealizowanym, najbardziej wciągającym elementem powieści. Widać też, że Łada Łuzina jest obeznana z gatunkiem urban fantasy i dobrze się w nim czuje, zapewniając nam dzięki temu całkiem niezłą rozrywkę. Bawi się przy tym nie tylko słowem, ale także kilkoma motywami – istotny jest tu wątek trójki, wiedźm i diabła, ale także miłości do miasta, Boga i innego człowieka. Zaskoczyły mnie szczególnie nietypowe oblicza diabła, które odbiegają od utartego Złego z chrześcijaństwa – przekonajcie się koniecznie, co zaserwowała nam w tym temacie pisarka. Dowiedziałam się też, że lokalne czarownice nazywane są Kijowicami i jacy władcy oraz artyści byli istotni w historii miasta. Z zaciekawieniem zapoznawałam się też z różnorodnymi cytatami umieszczonymi na początku każdego rozdziału – a były to przysłowia, fragmenty legend, znanych powieści czy też książek naukowych o kulturze ukraińskiej. Na pierwszy plan wysuwają się tu jednak różne odcienie kobiecości, istotne są także rozważania na temat siły kobiet i ich roli w społeczeństwie. Muszę też koniecznie wspomnieć o potrafiących mówić kotach – któż ich nie uwielbia?

Warstwa językowa również zasługuje tu na uwagę – autorka ma własny, wyrazisty styl, nie waha się używać rozmaitych środków stylistycznych, a także co i raz to mrugać okiem do czytelnika, bezpośrednio się do niego zwracając. Nie brakuje jej przy tym poczucia humoru, co przejawia się między innymi w długich i wiele mówiących tytułach rozdziałów oraz podszytym ironią stylu, dzięki czemu ponad 650 stron połyka się niemal w okamgnieniu. Ubawiło mnie szczególnie, jak bycie wiedźmą rewelacyjnie działa na porost włosów i paznokci, a dlaczego tak jest, przekonacie się podczas lektury.

Czy książka ma jakieś wady? Ja zaliczam do nich popularne elementy urban fantasy jak początkowa niewiara w magię czy nadciągające wielkie zagrożenie. Nie przypadł mi do gustu wątek z eliksirem miłosnym i jego opłakane skutki oraz to, ile czasu zajęło bohaterkom dojście do wniosku, że one same i całe miasto znajdują się w niebezpieczeństwie. Fabuła jest z tego powodu niestety nieco chaotyczna i rozbija się na wiele pobocznych wątków, ale nabiera tempa i sensu w miarę zbliżania się do finału. Ponadto pomysłowa grafika na okładce nie pokazuje postaci zgodnych z opisem z książki – idąc od lewej Masza nie nosiła krótkich spódnic, natomiast Dasza miała warkoczyki, a Katia krótkie włosy. Korekta przeoczyła też niestety co nieco, ale przy tak długim utworze może się to zdarzyć.

Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że warto poznać tę wartko toczącą się opowieść o trzech początkujących wiedźmach, które zostają wrzucone w wir odwiecznych zmagań magicznych sił o Kijów – miasta, które podbije serce niejednego czytelnika.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Głodna Wyobraźnia
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć