ebook Lilie
4.5 / 5.00 (liczba ocen: 2)

Lilie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.11
Audiobook - najniższa cena: 20.90
wciąż za drogo?
21.11 zł
43.62 złpremium: 28.14 zł Lub 28.14 zł
28.61 zł
35.65 zł Lub 32.09 zł
37.90 zł
32.83 zł
38.55 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Może to ty będziesz moją następną Lilijką? Chcesz? Mieczysław Gorzka – autor takich poczytnych powieści jak „Krwawnica” czy „Martwy sad” – powraca z kolejnym, mrocznym kryminałem, w którym na finał jak zawsze czeka się z zapartym tchem.

Doktor Jakub Bernatowicz po awanturze z żoną idzie do lasu i przepada bez śladu.

Podczas pościgu za byłym żołnierzem podejrzanym o zabójstwo narzeczonej, policja odnajduje zwłoki zamordowanych brutalnie innych kobiet. Policjant z jednej z powiatowych komend bada sprawę gwałtu sprzed wielu lat podejrzewając, że skazany został niewinny człowiek. Tymczasem ofiar jest coraz więcej.

Czy w społeczeństwie grasuje nowa Bestia?
Czy wszystkie te sprawy mogą się ze sobą łączyć?

W chaosie wydarzeń i związków między nimi, nadkomisarz Marcin Zakrzewski będzie musiał odnaleźć Bestię, zanim pojawią się nowe ofiary. Tylko że wszystkie tropy wiodą donikąd, a podjęte przez Zakrzewskiego decyzje doprowadzą do dramatycznego finału.

O e-booku Lilie blogerzy napisali: 

Książka świetna na wielu płaszczyznach, wciągająca jako kryminał, budząca dreszcze grozy, otwierająca oczy na wiele płaszczyzn prowadzenia śledztw. Pokazująca, jak wiele traum siedzi w ludziach, i że w każdym może czaić się Bestia. Polecam! Bardzo polecam! - CzytAśka - Joanna Onysk

Mieczysław Gorzka „umie w kryminały”. Potrafi tak skonstruować kryminalną intrygę, by móc trzymać czytelnika w napięciu do samego końca. Oczywistym atutem powieści jest też bohater. Marcin Zakrzewski jako detektyw jest bardzo istotnym ogniwem łączącym poszczególne części cyklu. Zaś jako człowiek ze skomplikowaną i niełatwą przeszłością budzi sympatię czytelnika. - Autorski przewodnik kulturalny

Lilie od Mieczysław Gorzka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Lilie to dwa równoległe śledztwa, dwie sprawy, która łączą się coraz mocniej. W niewielkiej wsi mieszka znany ginekolog, współwłaściciel prywatnej kliniki Jakub Bernatowicz. Gdy żona odkrywa, że ją zdradza, dochodzi o awantury. Bernatowicz wybiega z domu w stanie wielkiego wzburzenia i ginie gdzieś w leśnych bagnach nieopodal. Pierwszymi poszukiwaniami kieruje komisarz Wiktorski, stary policjant z komendy powiatowej. Niestety są bezowocne.

Równocześnie, znany z poprzednich książek cyklu, policjant Marcin Zakrzewski prowadzi śledztwo, z którego wynika, ze na Dolnym Śląsku znów grasuje seryjny zabójca. Obie sprawy zaczynają się łączyć. Początkowo wydaje się, że chodzi wyłącznie o miejsce akcji, zaś reszta jest przypadkowym zbiegiem okoliczności. Jednak zgodnie z regułą Czechowa, w dobrym dramacie nie ma przypadkowych zdarzeń. Więc i w powieści Mieczysława Gorzki wszystko zaczyna się łączyć.

Nie bez przyczyny też mottem powieści staje się fragment romantycznej ballady „Lilie” Adama Mickiewicza. Ale cała intryga nie jest taka prosta, jak by się mogło wydawać po przeczytaniu kilkunastu stron książki. Autor podejmuje z czytelnikiem pewną grę, w której rzecz jasna ma oczywistą i niekwestionowaną przewagę. Co jakiś czas podrzuca pewne tropy, które podejmuje uradowany czytelnik, aby móc krzyknąć z radością: Mam, już wiem, co wymyśliłeś! A po chwili jednak okazuje się, że autor schował kolejną niespodziankę. I tak do samego końca.

Mieczysław Gorzka „umie w kryminały”. Potrafi tak skonstruować kryminalną intrygę, by móc trzymać czytelnika w napięciu do samego końca. Oczywistym atutem powieści jest też bohater. Marcin Zakrzewski jako detektyw jest bardzo istotnym ogniwem łączącym poszczególne części cyklu. Zaś jako człowiek ze skomplikowaną i niełatwą przeszłością budzi sympatię czytelnika.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Autorski przewodnik kulturalny
Dobrze sytuowany ginekolog, po gwałtownej kłótni z żoną, wybiega z domu do pobliskiego lasu. Po kilku godzinach w wiosce zostają zorganizowane poszukiwania. Leśne bagno cieszy się złą sławą, zatem zarówno żona, jak i grupa poszukiwawcza spodziewają się najgorszego. W ciemnym lesie dzieją się dziwne rzeczy…

Jakiś czas później, po akcji mającej na celu ujęcie podejrzewanego o brutalną zbrodnię byłego żołnierza jednostek specjalnych, policja odkrywa zwłoki kilku młodych kobiet. Zostały pobite, zgwałcone, zamordowane, a ich rozkładające się zwłoki były przechowywane w piwnicy.

Doświadczony policjant z powiatowej komendy zaczyna sprawdzać szczegóły sprawy sprzed wielu lat. On był wtedy żółtodziobem bez prawa głosu, a zatrzymanego narzeczonego ofiary skazano za gwałt i pobicie ze skutkiem śmiertelnym, na wieloletnią odsiadkę. A może wcale nie był sprawcą?

Co łączy te wszystkie sprawy?

Czy komisarz Marcin Zakrzewski będzie umiał wyciągnąć prawidłowe wnioski? Odkryć co naprawdę stało się w Kamiennej? Wtedy i teraz?

Muszę przyznać, że Lilie mnie pochłonęły jak Kamienny Las, wciągnęły jak bagno. Przestraszyły i niesamowicie zahipnotyzowały. Nie mogłam się oderwać.

Po pierwsze, jest tu to co uwielbiam, tajemnica sprzed lat starannie ukrywana, mniej lub bardziej świadomie, przez członków małej zamkniętej społeczności. I mimo, że w obrębie tej grupy buzują zakorzenione wewnętrzne uprzedzenia, to o pewnych rzeczach obcym się nie mówi. Sąsiedzi mogą się nienawidzić, ale tajemnice wioski będą kryć. Dlaczego? Bo tak było i jest.

Po drugie, klimat, malowanie słowami obrazów w głowie czytelnika. Ten las, w którego ciemności czai się… ktoś, coś, zło? Mrok, cisza, trzask gałęzi, chlupot błota. Widzę te tańczące na drzewach i mchu światła latarek, które więcej ukrywają w cieniu, niż odsłaniają swoim światłem. Czy szumi deszcz, czy to czyjś oddech, czy zwykłe dźwięki nocnego lasu, czy coś niepokojącego… O rany! Kamienny las i jego tajemnice powodują, że nadal mam ciarki na karku.

Po trzecie, sprawa, w której nie ma prostych rozwiązań i odpowiedzi. Co stworzyło Bestię? Kto jej pomagał? Kto krył? Co ma z tym wspólnego zaginiony ginekolog i jego dwaj bracia? Jakie tajemnice kryje klinika ginekologiczna? A sensacyjne wplecenie żołnierza z tajnej jednostki? No moi drodzy, Lilie to cała masa twistów i zmian podejrzanych, które serwuje autor… aby i tak na końcu wyprowadzić czytelnika w pole. Do lasu. Kamiennego!

No i crème de la crème – komisarz Marcin Zakrzewski. Nieco inny, może dojrzalszy, a może nieco skupiony na czym innym. Doceniający też inne niż praca, wartości. Ale nadal z instynktem i węchem znakomitego śledczego, choć znajdą się tacy, którzy zarzucą mu, że jego sukcesy to zasługa świetnych współpracowników. Czytelnicy znający cykle „Cienie przeszłości” i „Wściekłe psy” odnajdą tu nawiązania czy wspomnienia, ale Ci, którzy nie czytali wcześniejszych książek Autora nie będą mieli problemu z brakiem wiedzy o tamtych sprawach. Wszystko jest wplecione wystarczająco i nie wywołuje wrażenia „o co chodzi?”. Za to z pewnością subtelnie zachęca do sięgnięcia, do poznania tego wcześniejszego Zakrzewskiego i jego spraw. Pojawiają się tu również inne postaci, które tam przewinęły się w różnych rolach, wzbudziły rozmaite uczucia.

No i pojawia się gościnnie postać… hmmm… jakby to Wam drodzy fani Gorzki (i nie tylko) napisać, żeby nie odkryć zbyt wiele. Widziałam kiedyś pytania do Autora sugerujące mu taki follow up. Zatem kto zna tego bohatera – ten rozpozna i się ucieszy! Kto nie – po prostu pominie. Ja wiem, że muszę wreszcie uzupełnić brak wiedzy na temat spraw pewnego policjanta z Zielonej Góry.

Ech, chciałam napisać o Liliach krótko, ale jak widać nie wyszło. Bo to książka świetna na wielu płaszczyznach, wciągająca jako kryminał, budząca dreszcze grozy, otwierająca oczy na wiele płaszczyzn prowadzenia śledztw. Pokazująca, jak wiele traum siedzi w ludziach, i że w każdym może czaić się Bestia.

PS. Te Lilie Mickiewicza nie na darmo znalazły się w motto…

Polecam! Bardzo polecam!

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć