ebook Coraz mniej światła
4.61 / 5.00 (liczba ocen: 265)

Coraz mniej światła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 36.75
Audiobook - najniższa cena: 41.24
wciąż za drogo?
36.75 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

ROK 1987. Związek Radziecki trzęsie się w posadach. W Gruzji coraz wyraźniej słychać głosy nawołujące do niepodległości. W zmieniającym się, ogarniętym chaosem, ale też tętniącym życiem Tbilisi dorastają cztery przyjaciółki: spragniona wolności, pełna życia Dina, rozsądna i pragmatyczna Ira, romantyczna Nene, siostrzenica najpotężniejszego przestępcy w mieście, oraz wrażliwa, wychowująca się bez matki Keto. Różni je niemal wszystko, łączą marzenia o miłości, akceptacji i lepszym życiu.

W czasie burzliwych zmian politycznych i społecznych przyjaciółki dojrzewają, stają się kobietami, przeżywają pierwsze zauroczenia, muszą dokonywać trudnych wyborów. Ich przyjaźń wydaje się niezniszczalna – aż do dramatycznych wydarzeń, które na zawsze odmienią ich życie…

Rekomendacje e-booka Coraz mniej światła:

„Coraz mniej światła” rozmachem i konstrukcją przypomina „Genialną przyjaciółkę” Eleny Ferrante. Akcja powieści rozgrywa się w postsowieckiej Gruzji, w świecie, w którym przemoc jest na porządku dziennym, a błędnie pojmowany honor może doprowadzić do tragedii. Haratischwili raz jeszcze napisała książkę, od której nie sposób się oderwać. - Marta Górna, „Gazeta Wyborcza”

Cztery przyjaciółki z Tbilisi, które dorastały w poczuciu straty i w cieniu niespokojnej historii młodej Gruzji, zostały ze mną jeszcze długo po skończonej lekturze. Tak bardzo chciałabym, żeby im się udało... - Dominika Gauza, blog Prosto o książkach

Nino Haratischwili wraca w wielkim stylu. Łączy precyzyjnie skonstruowany dramat, przenikliwą psychologię z fantastycznym talentem do opowiadania i oferuje nam piękną, a zarazem okrutną historię o straconym pokoleniu gruzińskiej niepodległości. Kobiety, które przeżyły ten czas, mówią o otchłani, w którą mężczyźni pchnęli cały kraj, o świecie, w którym wszyscy byli zdrajcami i zdradzanymi jednocześnie. Hipnotyzujące i nieodkładalne. Haratischwili jest czarodziejką opowieści. - Marcin Meller

O e-booku Coraz mniej światła blogerzy napisali:

Coraz mniej światła to hipnotyzująca opowieść o wyjątkowej przyjaźni zrodzonej z potrzeby bliskości i akceptacji. Przyjaźni, którą okrutny los wielokrotnie wystawiał na ciężką próbę. Porywająca, monumentalna, wspaniała, choć jej lektura może nastręczać pewnych trudności czytelnikom nastawionym jedynie na szybką rozrywkę. To jedna z ważniejszych dla mnie powieści tego roku! - SieCzyta - Kasia Sosnowicz

Jeśli jesteś gotowa, gotowy na wielką opowieść, która dotyka nie tylko osobistych przeżyć jej bohaterów, ale również wspaniale portretuje życie mieszkańców Gruzji w momencie politycznych zawirowań, to polecam sięgnąć po Coraz mniej światła. Spędziłam z tą książką długie i bardzo przyjemne godziny. - Na czytniku - Katarzyna Denisiuk

Coraz mniej światła od Nino Haratischwili możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Przygodę z prozą gruzińskiej autorki rozpoczęłam od doskonałego dwutomowego wydania Ósmego życia (dla Brilki) oraz bardzo dobrej Kotki i Generała. Dlatego, gdy w zapowiedziach Wydawnictwa Otwartego zobaczyłam kolejną powieść autorki, to chęć na monumentalną historię poszybowała wysoko.

Tak, Nino Haratischwili specjalizuje się w fabułach, które rozpełzają się na wiele stron, rezonując przeżyciami ich bohaterek.

Kilka słów o fabule

Coraz mniej światła opowiada historię czterech przyjaciółek, które dorastają w Gruzji, w Tibilisi w momencie społeczno-polityczno-historycznych przemian. Każda z nich jest inna — mają różne temperamenty, wizje przyszłości i obrazu swojego miejsca w nowej rzeczywistości, ale łączy je jedno — pragnienie miłości (czasami wbrew rodzinie i otoczeniu) i lepszego jutra. Banalne? Nie da się ukryć, że nie są to marzenia odbiegające od tych, które siedzą w głowach przeciętnego nastolatka, młodej dziewczyny. Jednak moment, w którym się znajduje ich kraj, miasto oraz przede wszystkim najbliższe otoczenie, determinują ich działania i kolejne kroki w przyszłość.

Towarzyszymy Dinie, Irze, Nene i Keto w ich wchodzeniu w dorosłość, poznawaniu siebie, swoich emocji, gotowości do poświęcenia i wprowadzania w życie zmian. Może się wydawać, że ich przyjaźń jest scementowana na zawsze, jednak w pewnym momencie natrafia na przeszkodę, która sprawi, że ich relacje przeżyją Armagedon.

Kilka słów o wrażeniach

Powieść Nino Haratischwili jest obszerna i drobiazgowa, przez co może nadwyrężać cierpliwość niektórych czytelników, oczekujących bardziej wartkiej akcji. Mnie to snucie opowieści, gawędziarski styl autorki bardzo spasowało. Weszłam w tę historię z wielkim zaciekawieniem, które trwało do końca.

Sam sposób opowiedzenia historii przyjaciółek, poruszanie się w kilku płaszczyznach czasowych, również bardzo dobrze ze mną zagrał.

Jeśli jesteś gotowa, gotowy na wielką opowieść, która dotyka nie tylko osobistych przeżyć jej bohaterów, ale również wspaniale portretuje życie mieszkańców Gruzji w momencie politycznych zawirowań, to polecam sięgnąć po Coraz mniej światła. Spędziłam z tą książką długie i bardzo przyjemne godziny.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Na czytniku
Coraz mniej światła to hipnotyzująca opowieść o wyjątkowej przyjaźni zrodzonej z potrzeby bliskości i akceptacji. Przyjaźni, którą okrutny los wielokrotnie wystawiał na ciężką próbę. Porywająca, monumentalna, wspaniała, choć jej lektura może nastręczać pewnych trudności czytelnikom nastawionym jedynie na szybką rozrywkę.

To właśnie my, dzieci lat dziewięćdziesiątych, które zamieniły dzieciństwo na kałasznikowy i heroinę (…)

Keto, Dina, Nene i Ira to przyjaciółki, którym przyszło dorastać w postsowieckiej Gruzji. Choć każda wywodzi się z innego domu i musi na co dzień mierzyć się z innymi problemami, łączą je marzenia i potrzeba bliskości drugiego człowieka. Czy traumatyczne wydarzenia, które staną się udziałem tej czwórki, zniszczą ich przyjaźń na zawsze? Czy to, co wydaje nam się dobre, jest takie także dla kochanej przez nas osoby?

Jedna z poprzednich powieści Nino Haratischwili – Ósme życie – zachwyciła wiele bliskich mi osób. Niestety, mnie ta lektura – nie wiedzieć czemu – ominęła, więc do Coraz mniej światła siadałam z czystą kartą, ale za to ze sporymi oczekiwaniami. Przeczytanie w codziennym pędzie, i to w miarę szybko, ponad 700 stron niełatwej prozy okazało się sporym wyzwaniem, cieszę się jednak, że je podjęłam. Haratischwili zachwyciła mnie rzadko spotykaną wnikliwością, uważnością na drugiego człowieka i dogłębną analizą istotnych aspektów otaczającej nas rzeczywistości. Co prawda w odbiorze przeszkadzał mi momentami niezgrabny językowo przekład, zdaję sobie jednak sprawę, że przy takiej ilości tekstu, i to pisanego w tak specyficzny sposób, trudno wychwycić wszystkie drobiazgi.

Coraz mniej światła nie jest lekturą lekką. Trzeba jej poświęcić maksimum uwagi i po prostu pokochać charakterystyczny dla gruzińskiej pisarki typ zdania, które zdarza się, że ciągnie się bez chwili na oddech przez cały akapit. Czytelnicy, którzy lubią szybką rozrywkę, zapewne będą narzekać na dość skąpe dialogi, za to długie rozważania na temat przeróżnych kwestii. Dla mnie są to zdecydowanie zalety tej powieści i gdyby jeszcze raz zaproponowano mi jej lekturę, nie wahałabym się ani chwili.

Najnowsza powieść Haratischwili to nie tylko historia pięknej, choć bardzo trudnej przyjaźni, lecz także opowieść o przerażających konsekwencjach męskiej pychy i prężenia muskułów. Konsekwencjach, które najdramatyczniej dotykają kobiet, wpływają na ich życie w sposób nieodwracalny. Bez względu na to, czy przyjrzymy się sytuacji politycznej Gruzji za czasów wojny domowej między zwolennikami pierwszego wybranego w wolnych wyborach prezydenta a jego przeciwnikami, czy skupimy się na osobistych przeżyciach głównych bohaterek, dostrzeżemy bezsensowny rozlew krwi, przemoc psychiczną i zmuszanie drugiego człowieka do tragicznych w skutkach wyborów.

Siłą czterech przyjaciółek wymyślonych przez gruzińską pisarkę był przede wszystkim fakt, że w tym brutalnym męskim świecie miały siebie. Nawet jeśli jedna z nich nagle gubiła właściwy rytm, reszta zaraz stawiała przed nią drogowskaz. Oczywiście, żeby dopełnić obrazu i jeszcze bardziej urzeczywistnić fabułę, Haratischwili pokazała również ciemną stronę przyjaźni, niewłaściwych decyzji i przeświadczenia, że doskonale wiemy, co dla naszych najbliższych jest najlepsze. Traumy, z którymi przyszło się zmierzyć najpierw nastoletnim, a potem już dojrzałym przyjaciółkom, na zawsze pozostawiły blizny na ich ciałach i sercach.

Coraz mniej światła to jedna z ważniejszych dla mnie powieści tego roku!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć