ebook Anarchy in the UKR
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 597)

Anarchy in the UKR
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 24.81
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
24.81 zł Lub 22.33 zł
31.90 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
25.01 zł
25.52 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Podróż według Serhija Żadana, opętanego reżysera krajobrazu, to forma medytacji i wycieczka sentymentalna zarazem, próba zrozumienia świata, opukania opuszkami jego tkanki, struktury, zbadania ustroju. To eskapizm i imperatyw, ostatnia rozpaczliwa próba odnalezienia piękna.

Najwyraźniej podróż ma się we krwi, bohater Żadana permanentnie postrzega krajobraz jako ciąg zmieniających się kadrów, szereg następujących po sobie stop-klatek. Ruchomą geografię zaszczepił mu ojciec, to rzecz dziedziczna niewątpliwie - sposób postrzegania świata, którego nie można się wyrzec. Żadan pozwala nam zbliżyć się do tej rozedrganej struktury. Podróżujący z bohaterem odczują na własnej skórze szereg niewyjaśnionych zjawisk: zmiany czasowe, magnetyzm wymarłych stacyjek, widmowość tanich moteli, przenikliwość ścian, fantomowe zjawy wynurzające się z zaułków i z powrotem grzęznące w swoim enigmatycznym świecie. Hipnotyczne właściwości pociągów sprawiają, że podróżni wsiadają i wysiadają do wagonu, który już nawet się nie porusza, który stoi na stacji jak jakiś wygasły kombinat, prehistoryczny stwór z nieruchomym pyskiem we mgle.

Proszę się przygotować na szemrane towarzystwo typków spod ciemnej gwiazdy, tanich kurew, cwaniaczków przystrojonych w sygnety z czerwonego cygańskiego złota. Jest tu cała mitologia wschodniego dworca z jego tymczasowością i patosem, smutkiem i potencjalną wolnością, chłodem świateł i mantrycznym terkotem starych maszyn.

Kiedy kursującemu ze stacji na stację, z pętli na pętlę, z wylotówki na wylotówkę bohaterowi zaczyna doskwierać rzeczywistość – lekkomyślnie zażywa samogon albo głęboko wdycha tamtejsze powietrze o niewiarygodnych właściwościach – by znów gubić się w plątaninie dróg i z niejasnych przyczyn docierać w miejsca scen batalistycznych, w miejsca kluczowe dla swojej przeszłości. Wygląda na to, że droga odwzajemnia miłość i w jakiś tajemniczy sposób dostarcza ciepły, pulsujący materiał do upragnionego celu. Bohater płaci za to oddaniem, wiernością, absolutnym przywiązaniem: „Boję się prędkości – mówi – boję się dokądś jechać, bardziej od tego boję się tylko zatrzymać”.

Ale uwaga! Mylą się pastwo sądząc, że można uczestniczyć w tym świecie bez narażania życia. Proszę pamiętać, że niektóre książki zmieniają cudze życie! Być może po nocnej lekturze powieści Żadana, obudzą się państwo na jednej z tych zakurzonych stacyjek, z trawą we włosach i mapą wetkniętą do brezentowego plecaka.

Anarchy in the UKR od Serhij Żadan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Czarne wznawia Żadana. Jest okazja, żeby przeczytać te książki raz jeszcze, z zupełnie nową perspektywą. Niby minęły dwie dekady, a tak naprawdę do historii przeszła cała epoka.

Książ­ki Ser­hi­ja Żada­na śle­dzi­łem mniej wię­cej na bie­żą­co, cza­sa­mi z kil­ku­let­nią obsu­wą. Wyda­je mi się, że jak dotąd prze­czy­ta­łem je wszyst­kie. Wzno­wie­nia Czar­ne­go skło­ni­ły mnie do powro­tu, przy­naj­mniej do tych sztan­da­ro­wych — Depe­che Mode i Anar­chy In The UKR. O pierw­szej z nich już kie­dyś pisa­łem — narze­ka­łem wte­dy, że mani­fe­sto­wa­ny przez auto­ra per­ma­nent­ny pochu­izm, cha­rak­te­ry­stycz­ny zresz­tą nie tyl­ko dla ukra­iń­skie­go pisa­rza, ale w ogó­le dla mło­dej lite­ra­tu­ry ze środ­ko­wej i wschod­niej Euro­py (u nas np. przez Sta­siu­ka i Var­gę) do nicze­go dobre­go nie dopro­wa­dzi. I co? Ukra­ina ode­szła od schył­ko­we­go myśle­nia, skon­so­li­do­wa­ła się i wzmoc­ni­ła, by sta­nąć czo­ła bar­ba­rzyń­stwu Rosji.

Kie­dyś Żadan pisał o włó­cze­niu się po zasy­fio­nym Char­ko­wie z pro­cen­ta­mi we krwi i dziu­ra­mi w kie­sze­niach, o dzia­do­stwie Pora­dzie­cji i popkul­tu­ro­wym kom­plek­sie Zacho­du. Dziś czy­ta się to jak doku­ment z lep­szych cza­sów. Świet­nie napi­sa­ny, bar­dzo spraw­ny lite­rac­ko, urze­ka­ją­cy. Chcia­ło­by się móc powłó­czyć po tym Char­ko­wie choć­by przez tydzień, ale się nie da. Dziś w tych samych miej­scach Ukra­iń­cy cho­wa­ją się przed rakie­ta­mi spa­da­ją­cy­mi na bloki.

Żadan pew­nie już nigdy nie będzie tak pisał. Zresz­tą, już od daw­na tego nie robi, cze­go dowo­dem jest Inter­nat, nazna­czo­ny pierw­szą fazą oku­pa­cji Don­ba­su, wte­dy jesz­cze z zacho­wa­niem pozo­rów. Wcze­sne książ­ki ukra­iń­skie­go pisa­rza nabra­ły nie­mal roman­tycz­ne­go szny­tu, wytwo­rzo­ne­go przez wojen­ny kon­tekst. Lite­ra­tu­ra zysku­je na war­to­ści jako świa­dec­two innej epo­ki — dobrze dla niej, fatal­nie dla świata.

War­to wró­cić do tych książek.

Ocena: 4+/6 (obie)

Aha, ostat­nia część Anar­chy In The UKR uło­żo­na jest według klu­cza — 10 utwo­rów, któ­re autor chciał­by zamó­wić na swo­ją sty­pę. Nie­któ­re są oczy­wi­ste (w książ­ce z takim tytu­łem nie mogło zabrak­nąć Pistol­sów), inne nie, ale też mam wyku­te na bla­chę (Loco­mo­ti­ve Bre­ath Jeth­ro Tull, Ber­lin Lou Reeda). Moje ser­du­cho zabi­ło szyb­ciej przy total­nych souther­no­wych ramo­tach. Nigdy nie było mi po dro­dze z Cre­eden­ce Cle­ar­wa­ter Revi­val, zatem Cosmo’s Fac­to­ry zwy­czaj­nie mnie omi­nę­ło. A to prze­cież coś wspa­nia­łe­go! Posłu­chaj­cie sobie Ram­ble Tam­ble z obłęd­ną czę­ścią środkową. czytaj więcej
©Literatura sautée
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć