Lala
ebook: mobi (kindle), epub (ipad), pdf

średnia ocena: 3.82 / 5.00
liczba ocen: 4123
KURSGA#Google Analytics
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
22.40 zł
27.11 zł
27.12 zł
31.89 zł
Pozostałe księgarnie
21.69 zł
25.51 zł
27.10 zł
27.52 zł
28.70 zł
29.00 zł
30.30 zł
31.90 zł
Opis:

Jest rok 1919. W Kielcach przychodzi na świat dziewczynka. Roztargniona rodzina przez pięć lat nie może się zebrać, aby nadać jej imię. Mówią o niej „Lalka”, „Laleczka”, „Lalunia”. W końcu rodzice wywiązują się ze swojego obowiązku, jednak dziewczynka na zawsze już pozostaje Lalą. W powieści Jacka Dehnela imię bohaterki nabiera jednak dodatkowych znaczeń. Z jednej strony jest wyrazem czułości, jaką przez całe życie otaczana była przez bliskich, z drugiej zaś metaforą jej starczego bezwładu i zdziecinnienia, powolnego zapadania w letarg, którego jesteśmy świadkami w ostatniej części utworu. Rozpięta pomiędzy tradycją rodzinnej sagi, biografii, powieści o dojrzewaniu i wywiadu-rzeki, Lala jest historią kobiety, która wbrew temu, co nieustannie powtarzała, zawsze miała więcej rozumu niż szczęścia. Dzięki temu udało jej się dokonać rzadkiej sztuki – przeżyła bezpiecznie i względnie pogodnie najokrutniejsze chyba stulecie w historii Europy. Perspektywa wkraczającego w dorosłość wnuka, z której śledzimy dawne i obecne losy bohaterki, dodaje książce specyficznego uroku.

Lala to książka gadana, a zatem książka o wielu sprawach. O miłości w rozmaitych odmianach, chorobie i odchodzeniu. O wielkich wojnach i japońskim szpiegu, piorunie kulistym i krowie w sałatkach. O małym dworku i zagubionym pierścionku z szafirem. Lecz nade wszystko o bliskości – o tym, jak obce miejsca i osoby stają się nam bliskie dzięki opowieści.

 

CYTATY:
Powtarzanie rzeczy pięknych i mądrych jest piękne i mądre samo w sobie i należy do takich samych cnót, jak karmienie głodnych, opiekowanie się zwierzętami, podlewanie roślin i udzielanie jałmużny.
Recenzje blogerów
Po lekturze wspaniałego Saturna mój wybór kolejnej spośród książek Jacka Dehnela padł właśnie na Lalę, chyba najbardziej znaną jego powieść. Akurat przypadała jedenasta rocznica pierwszego wydania i opublikowano Życie Lali, czyli zbiór zapisków głównej bohaterki. Mało która książka może się pochwalić tak nietypowym "dodatkiem" (a może to Lala powinna być nazywana dodatkiem?). Bo i nie jest to pozycja typowa.

- A co tam piszesz? - pyta babcia znad jakiegoś pisma.
- Powieść o tobie, babciu.
[...]
- I jak ci idzie?
- Fatalnie. Nic się nie klei. Bo albo muszę iść chronologicznie, a to bez sensu, bo ty nigdy nie opowiadasz chronologicznie, albo dygresjami, a wtedy nikt się nie zorientuje, o co chodzi.
- To sobie przeczyta dwa razy.
- No, pewnie jest to jakiś sposób.


Helena Karpińska, nazywana Lalą, to babcia autora. Osoba, która miała z życiu "farta", zarówno jeśli chodzi o niebezpieczeństwa omijające ją o krok, jak i o ciekawe sytuacje, które mogła wspominać przez następne kilkadziesiąt lat. I osoba obdarzona niebywałym talentem do snucia opowieści i anegdotek, powtarzanych każdemu, kto zechciał (lub miał nieszczęście) słuchać, nieskończoną liczbę razy.

Je ne regrette rien

Lala jest więc z jednej strony hołdem złożonym kobiecie, która miała istotny wpływ na wychowanie autora, oraz jej historiom. Zaczynamy od prapradziadka Brokla, po którym babcia ponoć "odziedziczyła" swoje szczęście. Dzieje rodziny to kalejdoskop barwnych krewnych, anegdotek z nimi związanych, a także większych lub mniejszych skandalików. Opowiedzianych z niebywałą swadą Lali, którą autor wspaniale oddał. Choć niewątpliwie wydarzenia ułożone są w miarę chronologicznie, to ich kolejnością rządzi raczej prawo opowieści, czyli prawo swobodnych skojarzeń. Od jednej historyjki do kolejnej prowadzi prosta, choć nie zawsze oczywista, nić. Niektóre anegdoty się powtarzają; nadaje to całości jeszcze większego autentyzmu. Czasem ważny jest kontekst, w którym przywołano dane wydarzenie, lub osoba, której zostało ono opisane. Są równocześnie zabawne i smutne, jak samo życie. Przepełnione z jednej strony nostalgią, a z drugiej opowiadane bez żalu. Je ne regrette rien. To mogłoby być motto babci Lali.

Szczerze, ale z wyczuciem

Lala nie jest jednak kompletnym zapisem życia bohaterki. Pierwsza część fabuły kończy się w zasadzie na przeprowadzce rodziny do Oliwy, następnym kilkudziesięciu latom poświęcono właściwie tylko kilka wyrywkowych fragmentów. Celem powieści nie jest bowiem wyciąganie brudów innych ludzi, zwłaszcza żyjących. Nawet matka autora pojawia się tylko gdzieś na obrzeżach opisywanych historii. Wielu rzeczy nie wiemy. Nie znamy na przykład konkretnych przyczyn rozwodu Lali z Julkiem, niektóre osoby widnieją wyłącznie jako pierwsze litery ich nazwisk. Jacek Dehnel wykazał się dużym wyczuciem, pokazując jak najwięcej, ale równocześnie nie zbyt dużo.

Pomnik ku czci Lali

Wspomniałam o pierwszej części książki. Druga rozgrywa się współcześnie, około roku 2000, i jest kluczem do zrozumienia Lali, do zrozumienia jej genezy. Babcia autora odchodzi. Nie tyle fizycznie, co psychicznie. I z tej perspektywy część historyczna staje się wyłącznie wstępem do wątku współczesnego, a cała powieść - żyjącym pomnikiem ku czci Lali oraz opowieści, które odeszły wraz z jej pamięcią. Epilog, nie ukrywajmy, jest ciężki i przepełniony swego rodzaju frustracją, ale również ciepłem i miłością wnuka do ukochanej babci.

Lala to książka, którą przede wszystkim odbiera się sercem, za pomocą uczuć. Cudowne, intymne dzieło, mające w sobie coś z reportażu, którego integralnym elementem jest autor. Oczywiście polecam.

Ocena: 5/6
©Między sklejonymi kartkami
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    „Lala” to jedna z tych książek z klimatem, które wciągają od pierwszych stron i czytelnik automatycznie przenosi się w opisywaną epokę. Autor ma niewątpliwie dar ożywiania postaci, które opisuje do tego stopnia, że jego osobista czułość wobec nich – tytułowa Lala to przecież babcia pisarza – udziela się poniekąd czytelnikowi. Jest to też książka bardzo staromodna, choć w ten pozytywny sposób, takich książek się już prawie nie pisze: bogactwo języka, finezja frazy, zamiłowanie do detalu. Z każdą stroną widać jak wiele autor (jeszcze bardzo młody w trakcie pracy nad „Lalą”) nauczył się od swojego mistrza Balzaca. Pozycja godna polecenia wszystkim miłośnikom dobrej literatury i wysmakowanego języka.

  • Awatar

    Było to moje pierwsze Jackiem Dehnelem, po którym stałam się jego wierną czytelniczką. Powiedzieć o „Lali”, że jest to opowieść o babci to za mało. Książka poruszyła mnie od pierwszych zdań, ta powieść to istna perła, tyle w tym kunsztu, tyle dopracowania. Jest po prostu niesamowita, nie sposób się od niej oderwać. Polecam tę książkę każdemu molowi książkowemu.

Inne proponowane
Warto zerknąć