ebook Sztauwajery
3.94 / 5.00 (liczba ocen: 415)

Sztauwajery
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 20.58
Audiobook - najniższa cena: 30.03
wciąż za drogo?
31.90 złpremium: 17.15 zł Lub 17.15 zł
22.30 zł
22.90 zł
24.01 zł Lub 21.61 zł
25.73 zł Lub 23.16 zł
20.58 zł
25.09 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Po bestsellerowych „Paprocanach” i „Chechle”, intrygująca prawniczka prezentuje kolejny tom serii – „Sztauwajery”. Na czytelników czekają bezbłędne dialogi, wyraziste postaci i niespodziewane zwroty akcji!

Julia Czerny nie nadaje się do tych wszystkich gier i podchodów. Zawsze dobrze o tym wiedziała, dlatego nie zajęła się prawem karnym, a przejrzystym i jasnym prawem gospodarczym. W tej dziedzinie wszystko oparte jest na liczbach i dokumentach. I to ceniła w tej robocie najbardziej. I pewnie wiodłaby wyjątkowo spokojne życie, gdyby na jej drodze znów nie stanął on. Lucjan „Luca” Złocki – samiec alfa, zło w czystej postaci.

I teraz dopiero zacznie się prawdziwe życie. Przekonają się o tym nie tylko Julka, ale też Marcin, Zośka i Paulina. Wszyscy podejrzewali, że prędzej czy później przyjdzie pora by wyrównać rachunki z Lucą. Wyjątkowo mocne przeczucie podpowiada im, że ten moment nadszedł właśnie teraz. I że nieuniknionym jest, że ktoś pożegna się z życiem. Luca „uwzględnił to w kosztach” całej operacji. Planu, nad którym pracował połowę swojego życia…

W co Luca zamierza ich wmanewrować? I jak to się może dla nich skończyć? Zajrzyjcie do Doliny Trzech Stawów i przekonajcie się sami!

O e-booku Sztauwajery blogerzy napisali: 

Sztauwajery nacechowane są prawdziwym humorem i świetnymi ciętymi ripostami, które naprawdę wzbudzają szczery uśmiech na twarzy. Podziwiam autorkę za wyobraźnię i nie chodzi tu tylko o same dialogi między bohaterami, ale stworzenie postaci z nieprzeciętną inteligencją i bystrością, a przy tym wpasowania go w intrygującą fabułę. Wymaga to naprawdę nie lada zdolności. - Książka w autobusie - Magdalena Fraszczak vel Jószczak

Sztauwajery gwarantują sensacyjne zwroty akcji, kryminalne tło, wytrawny humor oparty na dobrej nucie i szeroko pojętej pokulturze, niesztampowych bohaterów, jacy zawsze idą pod prąd oraz fabułę, w której niemożliwe jak najbardziej ma rację bytu. Po prostu doskonała rozrywka czytelnicza, uzależniająca, nieodmiennie daleka od zwyczajności, z intrygującymi wątkami, dialogami, zapadającymi w pamięć i puszczająca niejednokrotnie oko do otaczającej nas rzeczywistości. - Taki jest świat - Katarzyna Pessel

Sztauwajery od Paulina Świst możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kiedy nie zależy ci na niczym, niczego nie można ci zabrać.
Podobno uczymy się na błędach, mniej boli gdy ta wiedza nabywana jest na cudzych, nie własnych. Niestety tak łatwo w życiu nie ma, a że ludzka natura jest taka, nie inna, bywa, iż nauk nie przyswajamy. Za to inni jak najbardziej tak i umiejętnie je wykorzystują, zwłaszcza gdy mają odpowiednią motywację oraz nie cofną się przed niczym by osiągnąć swój cel.

Przysługi, by nie powiedzieć długi, mają to do siebie, że kiedyś trzeba je oddać, zwłaszcza jeśli wyświadczył ją ktoś taki jak Luca. Panie mecenaski mają co najmniej „trochę” inne zdanie w tym temacie, ale wiedzą doskonale, że z pewnymi faktami nie dyskutuje się, zgadza się z nimi ich kolega po fachu Marcin, on też jest w tej samej sytuacji co i one. Lucjan Złocki jak zawsze ma swój plan, nawet nie jeden, jako wytrawny gracz rozgrywa pewną grę, a cała reszta jest jedynie pionkami. Julia Czerny do tej rozgrywki trafiła przypadkowo, a może nie? W końcu Złocki niczego nie pozostawia przypadkowi, zbyt wysoka stawka by zdać się na los, tyle, że nastąpił zgrzyt w mechanizmie, puszczonym dawno temu w ruch. Prawo i bezprawie niekiedy niebezpiecznie blisko siebie egzystują, a każdy sekret to potencjalny słaby punkt. Kto uratuje swoją skórę, a kto będzie przegranym? Zwycięzca jest tylko jeden, często ten ktoś rozdaje karty, jak będzie tym razem?

Miała być spokojna lektura, bez niecierpliwego brzęczenia gdzieś z tyłu głowy „co dalej”, przekładającego się na coraz szybsze przewracanie stron. Prawie udało się, oczywiście, że „prawie” robi różnicę, bo pierwsza kartka czyli „aż” całe półtora strony takie było, czysty, niezmącony, spokój, tyle było mojego zen. A potem rozpoczął się normalny tryb czytania książek Pauliny Świst czyli pochłanianie kolejnych stron by sprawdzić co zgotowała swoim bohaterom oprócz spodziewanego trzy razy na ostro, bo przecież byłoby to za mało. Po Paprocanach i Chechle przyszedł czas na Sztauwajery czyli epicki finał trylogii, po którym punkt widzenia tych miejsc zmieni się całkowicie. Do znanych już postaci dołączyły nowe, dorównujące im brawurą, tupetem i przede wszystkim podejściem do życia pod hasłem „normalność jest przereklamowana”, chociaż przez chwilę, bardzo krótką, można dać się zwieść, iż są z tej zwyczajniejsze strony mocy. Na szczęście nic tego, kłopoty to ich specjalność i przyciągają je w ilości zapewniającej wysoki poziom adrenaliny im oraz czytelnikom. Pisarka zadbała o to, by nieustannie podkręcać atmosferę, a łańcuch przyczynowo-skutkowy spoić ogniwami z tajemnic i błędów przeszłości, dających w efekcie mieszankę jeszcze bardziej świstową czyli intensywną w każdym calu, z niespodziankami co krok i finałem jak w hollywoodzkiej super produkcji. Sztauwajery gwarantują sensacyjne zwroty akcji, kryminalne tło, wytrawny humor oparty na dobrej nucie i szeroko pojętej pokulturze, niesztampowych bohaterów, jacy zawsze idą pod prąd oraz fabułę, w której niemożliwe jak najbardziej ma rację bytu. Po prostu doskonała rozrywka czytelnicza, uzależniająca, nieodmiennie daleka od zwyczajności, z intrygującymi wątkami, dialogami, zapadającymi w pamięć i puszczająca niejednokrotnie oko do otaczającej nas rzeczywistości.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Taki jest świat
Mam dzisiaj dla Was recenzję najnowszej książki pani Pauliny Świst (tej pani chyba nie trzeba nikomu przedstawiać ) o bardzo trudnym, przynajmniej dla mnie tytule „Sz…”, „Szta…..” kurcze trudne Sztauwajery to ostatnia część cyklu Paprocany. Ponownie spotykamy tak dobrze nam znanych i lubianych bohaterów, których tak jak podejrzewałam, łączy jeden wspólny mianownik. Jesteście ciekawi jaki?? Serdecznie zapraszam na krótką recenzję.

Autorka dokładnie tak samo, jak w przypadku Chechła i Paprocan wprowadziła nas w świat polskiej adwokatury, ale zdecydowanym motywem przewodnim jest historia tajemniczego Lucjana „Luki” Zabłockiego. Było nie było gangstera, ale przy tym bardzo inteligentnego (to trzeba mu bezapelacyjnie przyznać)mężczyzny, który to właśnie jest tym wspólnym mianownikiem paprocańskiej serii. Muszę przyznać, że byłam strasznie ciekawa tej opowieści i powiem Wam szczerze, że była warta poznania. Luka mimo trudnego dzieciństwa, pobytu w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Świerklańcu i późniejszych różnych kolejach losu, nie zawsze tych legalnych, z uporem maniaka i niesamowitą cierpliwością dążył do zamierzonego przed laty celu. Mimo iż nie zawsze postępował dobrze, o czym może powiedzieć — Julia Czerny, adwokatka i przyjaciółka Pauliny i Zośki — to pozostawał lojalny i zawsze chronił swoich najbliższych. Lucjan zdobył moje czytelnicze serducho i absolutnie nie dziwię się Julce, że mimo upływu lat i wyrządzonej jej krzywdzie, nadal jest w nim zakochana, jednak nie oznacza to, że mu wszystko wybaczyła. Czy Julka będzie umiała zapomnieć krzywdy wyrządzone przez Zabłockiego? Co wydarzyło się przed laty w świerklańskim MOW-ie? Kto czyha na życie Luki i jego najbliższych? Po odpowiedzi na te i inne pytania odsyłam do lektury.

Sztauwajery, z resztą tak jak i ich poprzednicy, nacechowane są prawdziwym humorem i świetnymi ciętymi ripostami, które naprawdę wzbudzają szczery uśmiech na twarzy (klika z nich sobie zapisałam) Podziwiam autorkę za wyobraźnię i nie chodzi tu tylko o same dialogi między bohaterami, ale stworzenie postaci z nieprzeciętną inteligencją i bystrością, a przy tym wpasowania go w intrygującą fabułę wymaga naprawdę nie lada zdolności. Dodatkowo całość okraszona jest pikantnymi momentami, głęboko skrywanymi tajemnicami, uczuciami sprzed lat i przede wszystkim fajnym i intrygującym wątkiem kryminalnym. Wszystkie te składowe czynią z tej książki lekturę wprost idealną na letni wieczór, na okładce powinno znaleźć się ostrzeżenie - uwaga wciąga - bo nie można się od niej oderwać nawet na moment. Ja bawiłam się świetnie i z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Książka w autobusie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć