ebook Nikt, tylko my
3.5 / 5.00 (liczba ocen: 445)

Nikt, tylko my
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 27.80
wciąż za drogo?
empik#EMPIK GO BOOK
empik#EMPIK GO BOOK
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
30.90 złempikGO: 19.99 zł z Empik Go 19.99 zł
27.80 zł Lub 25.02 zł
28.90 zł
30.52 zł
28.00 zł
28.88 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

To miał być uroczy weekend. Romantyczny i wyjątkowy, pierwszy spędzony tylko we dwoje. Szanowany profesor literatury Steven Harding i jego dziewczyna, dwudziestotrzyletnia studentka Ellie Masterson. Z dala od miasta, z dala od ciekawskich spojrzeń, w domu na odludziu będą się mogli sobą nasycić. I świętować, bo ten związek – jedyny taki na świecie! – trwa już pół roku.

Ellie wszystko starannie zaplanowała.

Zaczyna się od wspaniałej kolacji… Luksusowa willa, las, zima, w oddali wody zatoki, wokoło ani żywej duszy, telefony tracą zasięg – nic nie mąci tej sielanki. Ale to sceneria wymarzona nie tylko dla miłości. To także idealne tło dla zemsty. Bo Ellie planowała ten wieczór od lat.

O e-booku Nikt, tylko my blogerzy napisali: 

Laura Van Rensburg głęboko wchodzi w umysły postaci, odsłania to, czego głośno nie chcą przyznać i w ogóle sami przed sobą ukrywają. Dawne krzywdy i ból, pozory, które uwodzą, winy i kara, wszystko to coraz mocniej nakręca spiralę emocji. Jednak nim ona pęknie pisarka zaserwuje jeszcze zwrot w akcji, zresztą jak się przekonamy jeszcze w ostatnich scenach będą wybrzmiewać tony thrillera. - Taki jest świat - Katarzyna Pessel

Nikt, tylko my od Laure Van Rensburg możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Pozory rzadko kiedy są rozpoznawane nim już jest za późno by uciec przed tym co z sobą niosą. Nie tak łatwo im nie ulec, każdy może stać się ich ofiarą. Nawet ci, którzy sami je tworzą niekiedy im ulegają, zwłaszcza gdy staną się nieostrożni i przekonani, że są lepszymi graczami od innych.

Romantyczny wypad w zimowej aurze do miejsca gdzie nikt nie będzie przeszkadzał parze zakochanych. Brzmi romantycznie i zmysłowo, wprost idealnie, zresztą Steven i Ellie zdają się tworzyć właśnie taką parę. On, przyciągający uwagę profesor, i ona, interesująca studentka, banał? W tym przypadku chyba nie, po prostu dwoje ludzi, jacy odnaleźli się. Wszystko wygląda pięknie, tak jak zostało zaplanowane, a co jeśli plan był całkowicie inny? Spokojna i łagodna Ellie starannie przygotowała niespodziankę dla Stevena, całkowicie odmienną od takiej jakiej spodziewał się. Kim jest ten mężczyzna, a kim ta dziewczyna? Co w nich siedzi? Pozornie znają się bardzo dobrze, a jak jest w rzeczywistości? Każdy ma sekrety, lecz niektóre z nich są ważniejsze niż inne i kładą się cieniem na jednych niezauważalnie aż do chwili gdy uwalniają swój ciężar, drudzy czują go nieustannie i zrobią wiele, nie bacząc na cenę, by pokazać co z sobą niosą. Kto jest kim w tej historii, która jeszcze przed momentem była jak z dobrego romansu?

Kameralność niejedno ma oblicze, Laura Van Rensburg przedstawia czytelnikom swoją jej wersję, która na długo utkwi w pamięci czytelników. Znajdziemy w niej wszystko to z czym kojarzy się, lecz z zupełnie innej perspektywy, mrocznej i w jakiej nie ma nic z miękkości, ciepła oraz łagodności za jest ostrość, chłód i surowość. Jeszcze nie wiemy w jakim kierunku rozwinie się fabuła, ale już czujemy już niepokój i jakąś tajemnicę, czającą się gdzieś między wersami i czekająca by uderzyć w najmniej spodziewanym momencie. Nikt, tylko my to pojedynek dwójki ludzi, jacy jeszcze przed sekundą byli parą, których wydawało się, że łączy uczucie, szczęśliwych i będących na prostej drodze do kolejnego etapu w związku. Co więc się stało, że tak nagle sytuacja zmieniła się? Co kryje się w detalach, jakie zaczynają się przypominać gdy już jest za późno? Kim tak naprawdę są bohaterowie? Autorka nie tak szybko odpowiada na te pytania, zresztą i odpowiedzi nie są proste i bezpośrednie. Prawda wydaje się być oczywista, ale też i mocno subiektywna, chociaż otrzymujemy jej obraz z kilku źródeł. Laura Van Rensburg głęboko wchodzi w umysły postaci, odsłania to, czego głośno nie chcą przyznać i w ogóle sami przed sobą ukrywają. Dawne krzywdy i ból, pozory, które uwodzą, winy i kara, wszystko to coraz mocniej nakręca spiralę emocji. Jednak nim ona pęknie pisarka zaserwuje jeszcze zwrot w akcji, zresztą jak się przekonamy jeszcze w ostatnich scenach będą wybrzmiewać tony thrillera.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć