ebook Skrzydła i kości
3.5 / 5.00 (liczba ocen: 4)

Skrzydła i kości
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - polecana oferta: 26.34
Audiobook - najniższa cena: 29.83
wciąż za drogo?
34.32 złpremium: 22.14 zł Lub 22.14 zł
26.34 zł Lub 23.71 zł
31.37 zł
36.90 zł
36.90 zł Lub 33.21 zł
26.32 zł
28.29 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Niezwykle klimatyczny thriller, który długo będziemy pamiętać. Joanna Pawłusiów w ebooku „Skrzydła i kości” przedstawia historię zbrodni, która wpływa na całe pokolenia, oraz snuje opowieść o chęci chronienia najbliższych bez względu na koszty.

Masz tylko dwie możliwości. Możesz stąd uciec albo możesz tutaj umrzeć.

Przeprowadzka do Malumic miała być dla rodziny Bocheńskich nowym startem. Ich przeszłość roztrzaskała się w drobny mak, kiedy z powodu córki – Kingi, musieli uciekać.
Mieszkańcy z umiarkowanym entuzjazmem przyjmują nowych sąsiadów. W samej rodzinie również nie dzieje się najlepiej. Na dodatek uroda Kingi zwraca uwagę miejscowego chuligana i kilku innych osób.
Kiedy w noc po corocznym festynie chłopak zostaje znaleziony martwy, a Kinga zapada się pod ziemię, Malumice ożywają.

Nie każdy wierzy w niewinność dziewczyny. Nie każdy chce, aby została odnaleziona…

O e-booku Skrzydła i kości blogerzy napisali: 

Niecodzienna książka. Niezwykle obrazowa w treści, bez wątpienia wciągająca, momentami wręcz jawnie zaskakująca i szalona. Skrzydła i kości to przede wszystkim świetnie skrojony thriller o charakterze rodzinno-obyczajowym, historia niebywale intrygująca, ale też dobitnie portretująca konsekwencje dokonanej zbrodni. Naprawdę warto poczuć smak tych wydarzeń. - Mozaika Literacka - Miłka Kołakowska

Skrzydła i kości to okrutnie wciągająca i niepokojąca powieść, o której z pewnością jeszcze długo nie zapomnę. - Inthefuturelondon - Natalia Świętonowska

Skrzydła i kości od Joanna Pawłusiów możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Debiuty literackie jakie są każdy wie. Jedne są gorsze, drugie lepsze. Jeszcze inne - rewelacyjne. I właśnie do tej ostatniej grupy zaliczam Skrzydła i kości, autorstwa Joanny Pawłusiów.

Akcja powieści rozgrywa się w Malumicach, niewielkiej, pozornie spokojnej wsi koło Wolsztyna. To właśnie tu wraz z rodziną przeprowadza się Janusz Bocheński. Pozostawiając za sobą całe dotychczasowe życie pragnie osiągnąć spokój, którego przez ostatnie miesiące tak bardzo mu brakowało. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że i tu nie przyjdzie mu go zaznać.

Kiedy rozpoczynałam lekturę Skrzydeł i kości nie spodziewałam się, że w ręku trzymam pozycję, która zrobi na mnie tak duże wrażenie. Przemyślana, dopracowana historia z wieloma zwrotami akcji i intrygującymi bohaterami mocno zapadła w mojej głowie. Żadna postać nie znajduje się tu przypadkowo, każda skrywa swoje sekrety, które w miarę rozwoju akcji wypływają stopniowo na powierzchnię. Atmosfera, która gęstnieje rozdziału na rozdział tworzy niepowtarzalny klimat, który dosłownie przenosi czytelnika do Malumic. Z jednej strony chcemy poznać zakończenie tej historii, z drugiej żal rozstawać się z jej bohaterami.

Autorka genialnie oddała obraz malomoasteczkowej społeczności, w której każdy każdego zna jak własną kieszeń, a nowe plotki rozchodzą niczym świeże bułeczki.

W mojej skromnej ocenie nie ma się tu do czego "przyczepić". Co prawda jest jeden wątek, który skojarzył mi się z książką Nele Neuhaus, ale sądzę, że jest to zwyczajnie dziełem przypadku.

Skrzydła i kości to thriller, który po primo: znalazł się właśnie na czele moich ulubionych powieści z tego gatunku. Po secundo - zasługuje na zdecydowanie większy hałas wokół siebie. Mocno Wam tę książkę polecam!

Ocena: 5/6
©Kasia i Książki
Dobre thrillery mają to do siebie, że potrafią utrzymać uwagę czytelnika do ostatniej strony, a także wzbudzać dość duży niepokój. W ostatnich dniach naszła mnie bardzo duża ochota na taki właśnie tytuł i z tego też powodu mój wybór padł na powieść Joanny Pawłusiów. Czy Skrzydła i kości to dobra lektura? Czy mogę powiedzieć, że jest godny polecenia polski thriller z elementami grozy? No cóż, na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej recenzji.

Malumice to dość spokojna wioska, w której mieszkańcy znają się na wylot. Pewnego dnia do miejscowości przyjeżdża rodzina Bocheńskich. Uciekają oni przed przeszłością oraz złymi spojrzeniami ludzi. Ich córka Kinga od samego początku otwarcie sprzeciwia się przeprowadzce, jednak nikt nie słucha jej próśb. Przez to młoda dziewczyna planuje ucieczkę. Po corocznym festynie Kinga nie wraca do domu, a w pobliskim lesie zostają odnalezione zwłoki miejscowego chuligana, z którym nastolatka zdążyła nawiązać nić porozumienia. Czy to możliwe, żeby to Kinga pozbawiła życia chłopaka? Czy może w miasteczku grasuje ktoś znacznie brutalniejszy?

Zacznę od tego, że rozpoczynając lekturę powieści, specjalnie nie nastawiłam się na coś specjalnego. Podeszłam do tej historii z czystą głową, by na spokojnie przyjąć to, co postanowiła tutaj zaserwować autorka. Z niemałym zaskoczeniem więc przyjęłam fakt, iż Skrzydła i kości to okrutnie wciągająca i niepokojąca powieść, o której z pewnością jeszcze długo nie zapomnę.

Teoretycznie główną rolę w powieści odgrywa właśnie rodzina Bocheńskich, jednak w rzeczywistości każdy z przedstawionych bohaterów ma swoje pięć minut. Choć funkcjonują oni osobno, to jednak cała historia tworzy z nich coś na kształt jednej masy. Wydawać by się mogło, że będzie to budzić niepotrzebny chaos i zagubienie, jednak ku mojej uciesze okazało się, iż tak nie jest. Podczas lektury bez problemu mogłam rozgraniczyć każdą z rodzin i chociaż pobieżnie poznać charaktery każdej z nich. Moja uwaga, chcąc nie chcąc najmocniej skupiała się na Kindze, jej relacji z rodzicami oraz po prostu na nich samych. W tym miejscu stwierdzam, że Elżbieta Bocheńska nie przypadła mi do gustu w żadnym stopniu i choć mogę zrozumieć jej tok myślenia, to jednak wciąż pałam do niej niechęcią.

Pióro Joanny Pawłusiów jest bardzo dobre – autorka pisze dość lekko i barwnie, więc książkę czyta się przyjemnie, szybko, a opisywane sytuacje można sobie z łatwością wyobrazić. Nie będę też ukrywać, że momentami musiałam odkładać tę książkę na bok, ponieważ rosnące napięcie odrobinę za mocno na mnie wpływało. Nie twierdzę, że jest to coś złego, ponieważ aspekt ten stanowi jeden z wielu plusów tej powieści.

Nie obyłoby się jednak bez mojego narzekania. Pod sam koniec autorka zgrabnie rozpoczęła rozwiązywanie rozpoczętych wątków. Odniosłam jednak wrażenie, iż za mocno chciała ona podtrzymać uwagę czytelnika i zaskoczyć go na sam koniec, przez co do książki wkradł się mały chaos, a ja jako czytelnik nie wiedziałam sama, na czym mam się skupiać. Po tym wiem, że jestem raczej zwolenniczką jednotorowych rozwiązań. Jednak, jeśli Wy lubicie, gdy w samej końcówce dzieje się naprawdę dużo - wiecie już, po jaki tytuł sięgnąć.

Skrzydła i kości to pozycja zasługująca na uwagę, zwłaszcza miłośników historii osadzonych w małych, dość tajemniczych miejscowościach. Malumice zdecydowanie do takowych należą. Ja z kolei mam nadzieję, że będzie mi dane przeczytać kolejne powieści autorki.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Ucieczka często uznawana jest za najlepsze rozwiązanie. Nierzadko pozwala zdystansować się od parszywych wspomnień i tym samym daje szansę na budowę nowej codzienności. Nie zawsze jednak odgania wszystkie smutki, nie zawsze też okazuje się mniejszym złem. Czasami dzieje się wręcz odwrotnie i pozornie zwykła przeprowadzka, staje się zalążkiem prawdziwego dramatu. I właśnie taka sytuacja okazuje się fundamentem powieści Skrzydła i kości Joanny Pawłusiów – mocno enigmatycznego thrillera o zauważalnie obyczajowym charakterze.

Ta historia to przede wszystkim klimat małej zamkniętej społeczności – nieco pochmurny w odczuciu, pełen niedopowiedzeń, społecznie mętny i nieprzenikniony. Każdy ma tu ściśle wyznaczoną rolę i doborowo sprawdza się w jej realizacji. Mieszkańcy Malumic stają się marionetkami, świadomie prowadzonymi zaułkami stworzonymi przez wyobraźnię polskiej autorki. Kolejne sceny wyraźnie owiane są dozą tajemnicy, niejednokrotnie więc zaskakują lub potwierdzają obrane w myślach czarne scenariusze. Tu nie ma idealnych bohaterów – każdy bowiem prezentuje swoje słabości, popełnia życiowe błędy lub celowo wychyla się poza ramy utartej moralności. To właśnie ludzie oraz ich sekrety tworzą poważne ogniwa tej intrygi fabularnej.

Sama zbrodnia nie przeraża formą, dostrzegalnie obdarta jest z makabrycznych opisów, autorka skupia się przede wszystkim na konsekwencjach czynu, jasno pokazując, jak dalece ten potrafi zmienić bieg rodzinnego życia. Utrwala też obraz trudu i poświęcenia włożonych w ochronę najbliższych. I chociaż akty kryminalne wyraźnie gruntują tu bieg wydarzeń, to właśnie warstwa obyczajowo-dramatyczna, zdaje się być najważniejsza. To ona budzi zainteresowanie czytelnika i to ona rodzi największe emocje – po prostu intryguje. I tego efektu nie narusza nawet zbyt udziwnione, może nawet surrealne zakończenie, które z pewnością można uznać za polemiczne.

Niecodzienna książka. Niezwykle obrazowa w treści, bez wątpienia wciągająca, momentami wręcz jawnie zaskakująca i szalona. Skrzydła i kości to przede wszystkim świetnie skrojony thriller o charakterze rodzinno-obyczajowym, historia niebywale intrygująca, ale też dobitnie portretująca konsekwencje dokonanej zbrodni. W pamięci najbardziej zapada zbudowany tu klimat małej społeczności – w odczuciu szczelnie zamkniętej, nieprzeniknionej i pełnej sukcesywnie odkrywanych tajemnic. Naprawdę warto poczuć smak tych wydarzeń.

Ocena: 5+/6
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć