ebook Echo Man
4.23 / 5.00 (liczba ocen: 383)

Echo Man
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 26.83
wciąż za drogo?
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
32.90 złempikGO: 19.99 zł z Empik Go 19.99 zł
26.83 zł Lub 24.15 zł
26.93 zł
30.90 zł
27.52 zł
28.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Mroczny, naładowany emocjami thriller utalentowanej debiutującej autorki. Sam Holland, czerpiąc inspirację z głośnych spraw kryminalnych, snuje zapierającą dech w piersiach opowieść o naśladowcy najsłynniejszych seryjnych morderców. W ebooku „Echo Man” znajdziemy nawiązania do przerażających zbrodni popełnianych przez Petera Sutcliffe’a, Jeffreya Dahmera, Eda Kempera oraz wielu innych przestępców, którzy niechlubnie zapisali się na kartach historii.

Seryjny zabójca popełnia szereg makabrycznych zbrodni. Wiele wskazuje, że zabijając, wzoruje się na słynnych mordercach. Ale kopiowanie zbrodni wkrótce przestanie mu wystarczać...

Na terenie całej Anglii dochodzi do serii pozornie niepowiązanych ze sobą morderstw. Za każdym razem sprawca stosuje inne wyrafinowane metody, zawsze jest bezwzględny i niezwykle okrutny. Jego działań nie da się przewidzieć.

Policja nie dostrzega między zbrodniami żadnego związku. W śledztwie prowadzonym przez dwójkę detektywów dochodzi w końcu do przełomu. Pojawia się teoria o naśladowcy, czyli zabójcy, który kopiuje najbardziej osławionych seryjnych morderców.

Teoria ta wydaje się nieprawdopodobna, a nawet niedorzeczna. Śledczy szybko jednak dostrzegają zbieżności między ostatnimi bestialskimi morderstwami i głośnymi sprawami z przeszłości.

Czy zdążą powstrzymać mordercę, któremu rekonstrukcje przestają wystarczać? Czy wyrafinowany psychopata ich ubiegnie i zdąży wcielić w życie swój własny plan, bardziej szokujący niż wszystkie do tej pory popełnione zbrodnie?

„«Echo Man» jest więcej niż niepokojący. Ta powieść przeraża!” – Heather Crichlow, autorka thrillerów

O e-booku Echo Man blogerzy napisali: 

Echo Man na mojej prywatnej liście książek przeczytanych w tym roku zajmuje pierwsze miejsce. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Echo Mana zaliczam do jednej z lepszych książek jakie wpadły mi ostatnim laty w ręce. Polecam serdecznie. - Kasia Nowak - Kasia i książki

Echo Man to thriller doskonały, oddziaływujący na czytelnika w każdej warstwie, szczegółowość opisów z dokumentalną dokładnością oddaje ogrom zbrodni, tak w fizycznej jak i psychicznej odsłonie. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Echo Man od Sam Holland możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zamordował dziesięć osób, w tym członków własnej rodziny. W odrażający sposób bezcześcił zwłoki, zaspokajając własne nekrofilskie żądze. Zatrważał nabrzmiałym poziomem agresji, wyrachowaniem i bezwzględnym okrucieństwem. Edmund Kemper – jeden z najbardziej przerażających morderców i nekrofili świata – fabularnie okazuje się jednym z kilku wzorców dla równie parszywego naśladowcy, którego w niezwykle wiarygodny sposób wykreowała debiutująca na rynku powieściowym, Sam Holland. Echo Man właśnie zaczyna swoje makabryczne przedstawienie.

To nie jest lekki kryminał. Autorka wyraźnie stawia na mrożące krew w żyłach sceny, każe wręcz naocznie uczestniczyć w odurzającym akcie torturowania oraz mordowania kolejnych ofiar. Budzące grozę opisy nie są może tak bestialskie jak chociażby u wodzącego prym w szaleństwie zbrodni Chrisa Cartera, ale bez dwóch zdań napawają trwogą i jawnie przeszywają serce. Dużo tu obrazów nasiąkniętych ludzką krwią, jeszcze więcej miażdżącego bólu i przenikliwego poczucia niepokoju, ale też ekscytujące nawiązania do realnych zbrodni, popełnionych przez najsłynniejszych seryjnych morderców. Peter Sutcliffe, Jeffrey Dahmer, czy też Ed Kemper – to niektórzy z przestępców, których niechlubne dzieła, stają się fabularną bazą dla przedstawionej intrygi kryminalnej.

Sam Holland nie szczędzi odbiorcy, nie daje mu też chwili na choćby krótki odpoczynek, świadomie pozbawia go też szansy na głębszą analizę własnych myśli – akcja mknie odczuwalnie szybko, a ofiar cały czas przybywa. Dużo tu dzieje się na polu śledczym, nie ma natomiast możliwości obszernego wgryzienia się w psychologię postaci – autorka celowo okraja życie osobiste bohaterów, temperuje też zbędne emocje, skupia się jedynie na bazowych uczuciach, ściśle powiązanych z prowadzoną sprawą. W zamian nieustannie kreuje odczuwalny stan niejasności oraz wszechogarniający lęk, które w połączeniu mają jedno konkretne zadanie – wyzwolić zmysły i bezwzględnie pouszyć wyobraźnię czytelnika.

Fabularne szaleństwo otulone smakiem brutalnych doznań kryminalnych! Natłok przerażających scen, odczuwalna niepewność zdarzeń i paraliżujący strach – to moje pierwsze skojarzenia z lekturą głośnego Echo Mana. Ten scenariusz ocieka brudem i wyraźnie nasiąknięty jest ludzką krwią, natomiast liczne nawiązania do zbrodni popełnionych przez najsłynniejszych seryjnych morderców, przekuwają proces intrygi w jawną fascynację zbrodnią. Ta książka nieprzypadkowo sprawia tak mocne wrażenie.

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
Nim otoczenie zauważy zło ono działa już na dużych obrotach. Dlaczego wcześniej nikt go nie dostrzega? Może nie wiemy gdzie patrzeć, na, co zwracać uwagę albo po prostu nie łączymy fragmentów, które osobno nic nam nie mówią, ale gdy zgromadzi ich więcej zauważa niepokojące znaki. Zło jednocześnie jest bardzo skomplikowane i nad wyraz proste, wystarczy jeden błąd, niewielki, by w końcu przestało być anonimowe.

Nawet doświadczony śledczy, przy niektórych dochodzeniach zostaje zaskoczony tym, co spotyka na miejscu zbrodni. Cara Elliot wiele widziała już w swojej pracy, lecz sprawa jaką obecnie zajmuje się już od samego początku pokazuje, że policjanci mają niezwykle brutalnego przeciwnika, a przy tym zdającego grać w bestialską grę. Zbyt długo nie połączono morderczych kropek w przerażający obraz, zbyt wiele je różniło i za daleko od siebie znajdowały się. Jednak wszystko do czasu, bo zbrodnia idealna nie istnieje i każdy popełnia omyłki. Tym razem jest nie inaczej, lecz i tak panią nadinspektor dzieli dużo od rozwiązania, a kolejne dni dostarczają pożywki mediom i przede wszystkim liczba ofiar wciąż rośnie. Wszyscy są zaszokowani kolejny zabójczymi odkryciami, morderca wciąż ich wyprzedza, nadal pokazuje swoją przewagę, jest nieprzewidywalny, nie wiadomo kiedy, jak i gdzie uderzy. Jedyne co się potwierdza to to, że skopiuje kolejnego mordercę i zginą kolejni niewinni ludzie. Jaki jest jego słaby punkt? Może go nie posiada? Presja jest coraz większa, kto wyjdzie zwycięsko z tej gry? Jaką cenę przyjdzie zapłacić za zwycięstwo i czy nie będzie ono miało smaku dalekiego od słodkiego?

Nieobliczalność, nieustanne zaskakiwanie i śledztwo, podczas którego spada niejedna maska, lecz czy wszystkie? Sam Holland oddała w ręce czytelników historię daleką od oczywistości, gdzie niewypowiedziane pytanie o granice zła jest wciąż obecne. O nim nie zapomina się ani na sekundę, wciąż odczuwalny jest jego pogłos, im bardziej zagłębiamy się w lekturę tym jest głośniejsze, ale nie da się określić gdzie ma źródło. Echo Man to thriller doskonały, oddziaływujący na czytelnika w każdej warstwie, szczegółowość opisów z dokumentalną dokładnością oddaje ogrom zbrodni, tak w fizycznej jak i psychicznej odsłonie. Autorka pokazuje ją taką jaką jest w rzeczywistości, bez usprawiedliwienia, z frustracją osób ją tropiących, cierpieniem ofiar i w końcu z kimś, kto najczęściej pozostaje w cieniu, lecz jest za to wszystko odpowiedzialnym – mordercą. Ten ostatni wpierw jest na drugim planie, na pierwszym jest jego „dzieło”, to ono mówi za niego, niekiedy wprost krzyczy, ale wraz z rozwojem akcji przybliża, jednak w dalszym ciągu nie jest rozpoznany, nie tylko z twarzy. Część bohaterów to ludzie, jacy przekroczyli społecznie przyjęte granice, inni nieoczekiwanie odkrywają jak niewiele potrzeba by to zrobili. Sprawa, którą się prowadzą ma na nich ogromny wpływ, nie da się od niej uciec, zapomnieć, zresztą nie chcą tego, są świadomi, że jedynie oni są w stanie zapobiec kolejnemu zabójstwu. Pytanie za jaką cenę i co wydarzy się gdy już odkryją tożsamość zbrodniarza...

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Dobra reklama stanowi dźwignię handlu. Prawda to stara jak świat. Kiedy więc pół bookstagrama zachwyca się danym tytułem, zwykle podchodzę do tego bardzo ostrożnie. Czasem podzielam te zachwyty, czasem ich nie rozumiem. Mamy różne gusta, więc w rzeczy samej nie wszystko będzie podobało nam się jednakowo.

Ostatnimi czasy w zapowiedziach i pierwszych opiniach dało się zauważyć, że jedną z takich książek jest Echo Man autorstwa Sam Holland. Nie ukrywam, że i mnie zaintrygował opis powieści. Kiedy więc tylko nadarzyła się okazja, sięgnęłam po książkę i...przepadłam.

Już od pierwszych stron autorka nie pozwoliła mi się nudzić. W każdej wolnej chwili chłonełam kolejne rozdziały o psychopatycznym mordercy - naśladowcy swoich słynnych "kolegów po fachu". Wartka akcja, ciekawi bohaterowie i ich historie oraz pomysł na tytułowego Echo Mana jako suma składowa książki sprawiły, że powieść stała się dla mnie "nieodkładalna" (jeśli można tak to określić mając na pokładzie małe dziecko haha). Dodatkowym plusem jest dla mnie również fakt, że autorka pokusiła się o opisanie mocnych scen. Zdaje sobie sprawę, że nie do każdego przemawiają książki, w których trup ściele się gęsto (i krwisto!), dlatego jeśli do nich należnych, to ta książka nie jest dla Ciebie.

Jedynym minusem Echo Mana uważam samo zakończenie, które w mojej ocenie jest lekko przekombinowane. Nie zdradzę Wam o co chodzi, bo wówczas moja opinia okaże się spoilerem, a jak wszyscy dobrze wiemy ujawnianie istotnych szczegółów książki to grzech ciężki. Więcej minusów nie pamiętam, a Echo Mana zaliczam do jednej z lepszych książek jakie wpadły mi ostatnim laty w ręce.

Polecam serdecznie.

Ocena: 5+/6
©Kasia i Książki
A to po prostu musicie przeczytać.

Zupełnie nie spodziewałam się, że Echo Man tak bardzo przypadnie mi do gustu, że tak mocno będę wszystkim dookoła wpychać tę książkę bezpośrednio do gardeł, ale też do lodówki, żeby wyskakiwała znienacka i żeby jednak nie zapomnieli o jej przeczytaniu. Takiego hitu już dawno nie było, a przed premierą nie spotkałam się z żadną negatywną opinią o tym tytule. I pewnie znajdzie się ktoś, kto powie, że jej nie przeczyta, bo te opinie to pewnie kupione, pewnie niewiarygodne, albo po prostu nie, bo nie. I okej – to jego strata.

Jak wywołać u mnie ciary? Przedstawić mi bohatera, który na oczach czytelników rekonstruuje zbrodnie najsłynniejszych seryjnych morderców. Przy czym to są z jednej strony ciary przerażenia, bo jak tak można, ale z drugiej strony, to jest totalna podnieta! Mam słabość do literackich seryjniaków, a po tym bestialskim popisie Echo Man bezkonkurencyjnie wskakuje na pierwsze miejsce na mojej liście. To było tak dobre, że najchętniej rzuciłabym wszystko i przeczytała to jeszcze raz w poszukiwaniu czegokolwiek, do czego mogłabym się przyczepić, bo aż mi głupio, że tak się w tej brutalności zatraciłam.

W tej historii nie ma czasu na zastanawianie się o co chodzi, co się dzieje i kto za tym wszystkim stoi. Akcja jest niesamowicie dynamiczna i bardzo rytmiczna – każdy rozdział ucina wydarzenia w najmniej oczekiwanym momencie, a te z kolejnego nabierają rozpędu, żeby zaraz znowu zostać uciętymi. Nie pamiętam już kiedy i przy jakiej książce przeżyłam tyle frustracji, że ta odpowiedź na pytania – która w zasadzie jest na wyciągnięcie ręki – znowu została przerzucona jednak gdzieś dalej. Jestem strasznie niecierpliwym czytelnikiem, szczególnie przy tak doskonałych książkach, i przyznaję, że kilka razy myślałam o tym, żeby przerzucić na ostatnią stronę i poznać finał, bo czułam, że osiwieję zanim tam dojdę. Oczywiście nie zrobiłam tego ze względu na emocje, których potrzebowałam doświadczyć, które chciałam przeżyć, żeby ostatecznie nie zapomnieć zaraz o tej książce. I nie zapomnę o niej bardzo długo.

I kto by w ogóle pomyślał, że kobieta stworzy tak dramatyczną, tak przerażającą i jednocześnie ocierającą się o prawdę historię. Z mojego czytelniczego doświadczenia wynika, że to jednak mężczyźni mają większe skłonności do takich literackich brutalności, więc ten wybryk Holland już na tym etapie mocno kusi i niepokoi. A dokładkę do tego wszystkiego stanowi informacja, że to jej debiut. Postawiła sobie dramatycznie wysoko poprzeczkę, którą (mam nadzieję, że już niedługo) spokojnie przeskoczy, a nawet podniesie jeszcze wyżej.

To pozycja obowiązkowa dla tych, którzy lubią mocniejsze i bardziej brutalne thrillery. Fani true crime odnajdą na stronach tej książki swoich morderczych ulubieńców z fikcyjną dokładką. Po prostu przeczytajcie, przekonajcie się sami, o co tyle szumu i po cichu liczę, że przepadniecie w tej historii równie mocno jak ja. Echo Man na mojej prywatnej liście książek przeczytanych w tym roku zajmuje pierwsze miejsce.

Ocena: 6/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć