ebook Wstyd
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 20)

Wstyd
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.95
Audiobook - najniższa cena: 25.74
wciąż za drogo?
-7% 20.34 złpremium: 12.20 zł Lub 12.20 zł
18.98 zł
19.67 zł Lub 17.70 zł
23.39 zł
27.12 zł Lub 24.41 zł
16.95 zł
24.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Wstyd zamyka nam usta. Ale przemilczane sprawy zawsze wracają. Julia Karlińska, była policjantka nazywana Karlą, uczy historii w liceum medycznym i samotnie wychowuje nastoletnich bliźniaków. Mundur odwiesiła po tragicznej śmierci męża, policjanta, który zginął w wypadku motocyklowym. Sprawcy tragedii nigdy nie odnaleziono.

Ale duchy przeszłości się obudzą, gdy Śmierszynem, miastem Karlińskiej, wstrząśnie wieść o zabójstwie Sławomira Nowaka, znanego profesora matematyki oraz jej kolegi z „medyka”. Będzie to dopiero początek splotu dramatycznych wydarzeń. Tego samego dnia kobieta będzie musiała się zmierzyć z traumą zaginięcia jednego z synów. Kiedy się okaże, że chłopiec nie żyje, instynkt śledczy podpowie Karli, że obie sprawy należy połączyć w jedno śledztwo.

Mocny thriller kryminalny o uczuciu, które może dać początek złu, i o mrocznej drodze ku prawdzie, która wyniesiona na powierzchnię, rani do krwi.

Rekomendacje e-booka Wstyd: 

Powieść Roberta Małeckiego to prawdziwa uczta dla wyobraźni. Fabuła i postaci doprawione do perfekcji, do tego nafaszerowane hipnotyzującym klimatem. Czytajcie, bo warto! - Danuta Stenka

O e-booku Wstyd blogerzy napisali: 

Fenomenalny thriller kryminalny! Nadzwyczaj dobrze zobrazowany, zaskakujący i wyraźnie budzący przeszywające poczucie niepokoju. Z pewnością imponujący. Świetnie rozplanowana intryga, duszna aura zamkniętej społeczności i wszechobecne kłamstwo – ta historia nasączona jest destruktywnym wpływem wstydu na ludzkie życie i to właśnie na tej scenie, w obliczu niespodziewanego impulsu, urzeczywistniają się najbardziej nieobliczalne scenariusze. Naprawdę nieprzeciętna książka! - Miłka Kołakowska - Mozaika Literacka

Jestem pełna podziwu jak powieść, w teorii przecież rozrywkowa, może nieść głębokie przesłanie. Bo czytamy niewątpliwie kryminał, mamy ofiary, ślady, podejrzanych, policjantów i ich wzajemne relacje, ale tym razem mniej interesowało mnie kto, a dużo bardziej dlaczego. Jakiego wstydu ktoś obawiał się tak bardzo, że zabił? - Joanna Onysk - CzytAśka

Łyka się ten thriller wielkimi haustami, które w momencie okrywania nowych faktów, nabierają coraz lepszego smaku. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Wstyd od Robert Małecki możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Po trzymających wysoki poziom trzech tomach kryminalnej serii z komisarzem Bernardem Grossem Robert Małecki regularnie serwuje nam thrillery. Nie mnie oceniać, czy to faktycznie właściwy kierunek, wiem jednak, że z każdą kolejną tego typu powieścią oczekuję od toruńskiego pisarza więcej i jeszcze więcej.

Była policjantka Julia Karlińska, nazywana Karlą, wciąż nie może się uporać z tragiczną śmiercią męża. Śledztwo w sprawie wypadku zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy, co jeszcze bardziej ją przytłacza i nie pozwala ruszyć dalej. Jak się okazuje, kobiecie nie będzie dane zaznać spokoju. Gdy morderstwo jednego z nauczycieli popularnego „medyka” zostanie powiązane z zaginięciem syna Karli, rodzinne tajemnice zaczną wyrastać jak grzyby po deszczu. Julii po raz kolejny przyjdzie się zmierzyć z traumą, która zostawi trwały ślad na jej życiorysie.

Na początku muszę się Wam do czegoś przyznać. Tę recenzję okupiłam bólem brzucha i zgryzotą, bo Roberta Małeckiego bardzo cenię – zarówno jako pisarza, jak i po prostu dobrego, zawsze życzliwego człowieka. Wiem jednak, że nie mogłabym tutaj z uśmiechem udawać, że tym razem też jestem zachwycona. Poza tym Robert nie jest tym typem twórcy, który za wszelką cenę chce opływać lukrem. Doskonale radzi siebie z niezadowoleniem czytelników, nie obraża się na śmierć, ponieważ jest świadomy (ale tak naprawdę!), że różne rzeczy mogą się różnym ludziom podobać lub nie.

Wstyd mogłabym odebrać jako przyzwoity thriller, gdyby jego autorem nie był ten, który narobił mi ogromnego apetytu swoimi poprzednimi powieściami. Tylko wówczas byłabym w stanie przymknąć oko na zdecydowanie przekombinowane zakończenie, prawie brak typowego dla Małeckiego elektryzującego napięcia oraz zbyt lekko potraktowany, w moim odczuciu, rys psychologiczny postaci (mimo że jestem matką, nie potrafiłam być z Karlą w jej tragedii na sto procent). Podczas lektury nieustannie miałam wrażenie, że toruński pisarz nie darzy tej historii szczególną sympatią, co i mnie się udzieliło (być może niesłusznie). Dlatego wybacz, Mistrzu, ale tym razem muszę być paskudną marudą.

Oczywiście to nie znaczy, że ta powieść nie ma żadnych zalet – godne podkreślenia są przynajmniej dwie, na które akurat zawsze zwracam uwagę. Po pierwsze, język – jak zawsze u Małeckiego giętki, rytmiczny, nienapuszony, pozwalający stworzyć dynamiczne opisy i wiarygodne dialogi, dzięki czemu Wstyd czyta się bez zgrzytania zębami. Po drugie, temat przewodni (nie będę zdradzać jaki, ponieważ dopiero w połowie powieści pewne fakty wychodzą na jaw) – bardzo istotny, dla wielu nawet najważniejszy w życiu, choć w mojej opinii podany w kilku miejscach zbyt „poradnikowo”, ze względu jednak na jego ciężar emocjonalny jestem to w stanie autorowi wybaczyć. Naprawdę wierzę, że są czytelnicy, którym to wystarczy (czytałam o Wstydzie mnóstwo pochlebnych opinii), jednak od ojca komisarza Grossa oczekuję perfekcji i efektu wow na każdym poziomie literackiej kreacji, bo do tego przez lata mnie przyzwyczaił. Nic na to nie poradzę!

Wiem, że Małecki ma czytelnikom wiele do zaoferowania, że w pisanie wkłada mnóstwo energii i serca, że nieustająco ciężko pracuje, by rozwijać swój talent. Dlatego z niecierpliwością i nadzieją będę wypatrywać kolejnej powieści.

Ocena: 3/6
©SieCzyta
Robert Małecki jest pisarzem, dzięki któremu polska literatura może być dumna. Zwłaszcza kryminał i thriller mocno zyskują na piórze toruńskiego pisarza. Wstyd to książka, której Robert Małecki nie może się wstydzić, wręcz przeciwnie, powinien z dumą patrzeć na ten tytuł. Chciałbym, choć w jednym procencie pisać takie recenzji jak Robert Małecki książki. Zatem co bym nie napisał o Wstydzie to i tak nie oddam ducha tej historii. Mrocznej, wyrazistej, pochłaniającej i poruszającej do łez. Mistrz Małecki doskonale łączy pełen wachlarz emocji. Zawsze po przeczytaniu Jego książek zastanawiam się – jak On to robi?

Autor zaprasza nas do poznania historii Julii Karlińskiej zwanej Karlą. Niegdyś policjantka, dziś uczy historii w liceum medycznym. Odkąd, jej mąż, również były policjant, zginął tragicznie w wypadku motocyklowym, Karla samotnie wychowuje nastoletnich bliźniaków. Te traumatyczne zdarzenie sprawiło, że Julia odeszła z szeregów policji. Zwłaszcza że organy ścigania nie zdołały odnaleźć sprawcy wypadku.

Niestety to nie koniec tragicznych wydarzeń w życiu kobiety. W Śmierszynie dochodzi do morderstwa Sławomira Nowaka, profesora matematyki, dobrego znajomego Julii. Na domiar złego tego samego dnia zaginął jeden z jej synów. Niestety kolejne wiadomości jeszcze bardziej uderzają w Julię. Informacja o śmierci syna sprawia, że budzi się w niej instynkt policjantki. Instynkt, który podpowiada jej, że wydarzenia te nie są przypadkowe – łączy je pewien punkt zaczepienia. Karlińska zrobi wszystko, aby poznać prawdę. W tym celu będzie musiała przejść mroczną drogę, ku prawdzie. Pytanie tylko, czy zdoła ją udźwignąć?

Wstyd to kolejna książka w dorobku Roberta Małeckiego, która wzbogacą półkę z NIK – Najlepszymi Interesującymi Książkami. Tę historię warto poznać. Możecie być pewni, że sięgając po ten thriller, zaserwujecie sobie mocną dawkę wrażeń – mrocznych – jak na prawdziwy rasowy thriller przystało! Zdecydowanie polecam!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Opinię o twórczości Roberta Małeckiego mogłabym opisać dwoma stwierdzeniami. Pierwsze – jego książki mają swoją, osobną półkę na moim regale. Co oznacza, że na tyle je lubię i cenię, że chcę je mieć w wersji papierowej. Drugie – to jedyny pisarz, po którego powieści sięga mój rzadko czytający mąż. A jak już się do nich dorwie, to połyka w dwa dni. Magia, nieprawdaż?

Żarty na bok, toż to poważny blog o książkach! (Wszystko, co napisałam powyżej, jest prawdą). Jednemu z ulubionych polskich pisarzy należy się dłuższy tekst.

Kilka słów o fabule

Wstyd to powieść poza znanymi seriami autora. Nie spotkamy tutaj ani Marka Benera, ani Bernarda Grossa. Za to poznamy życie Julii Karlińskiej alias Karla. To była policjantka, która straciła męża, również policjanta, w wypadku drogowym. Na co dzień uczy historii w liceum medycznym i wychowuje nastoletnich bliźniaków. Jej spokój zostaje zburzony w momencie, gdy dowiaduje się o zabójstwie kolegi z pracy, nauczyciela jej synów. Wydarzenie, jakkolwiek poważne, to dopiero mały kamyk, który uruchomi lawinę tragicznych zdarzeń, wciągając w bolesny wir Karlę i jej rodzinę. Przeżyje poobijana, ale z mocą i determinacją w dążeniu do rozwiązania spraw z przeszłości i piętrzących się bieżących problemów. To co odkryje, nie będzie łatwe do przełknięcia.

Kilka słów o wrażeniach

Bardzo spodobało mi się postawienia na świeczniku kobiety jako bohaterki z bagażem pełnym życiowych trosk związanych z samotnym rodzicielstwem i tajemnicami z przeszłości. Robert Małecki świetnie wczuł się w tę postać, bardzo realistycznie pokazując jej emocje i uczucia. Wikłał ją w wydarzenia, w których nikt nie chciałby uczestniczyć, a które są realne. Teraźniejszość powala Karlę na kolana, a przeszłość woła o prawdę. Autorowi znakomicie udaje się połączyć te dwie nitki.

W moim odczuciu Wstyd ma dynamiczniejszą akcję niż poprzednie „solowe” powieści autora. Tak naprawdę łyka się ten thriller wielkimi haustami, które w momencie okrywania nowych faktów, nabierają coraz lepszego smaku.

Słowem podsumowania

Miejsce na regale na powieści Roberta Małeckiego zawsze się znajdzie. Tak że tak – Drogi Autorze, proszę pisać ku uciesze mojej i męża (i setek fanów).

PS Nie mogę przejść obojętnie koło świetnej okładki. Warto wspominać o tych, którzy przyczyniają się do finalnego wyglądu papierowych wydań. Brawa dla Tomasza Majewskiego (autora wielu zjawiskowych okładek) za wyjątkowy projekt okładki i stron tytułowych.

Ocena: 5/6

©Na czytniku
Autor porusza w powieści Wstyd problem sytuacji osób nieheteronormatywnych. Jak wygląda ich życie, jak się odnajdują w środowisku, w którym przyszło im żyć. Szczególnie wtedy, gdy jest to małe i prowincjonalne miasteczko. Miasteczko Śmierszyn, miejsce akcji, jest co prawda fikcyjne, ale to nic dziwnego. W obliczu tak drażliwej tematyki, umieszczenie akcji w rzeczywistym miejscu byłoby ryzykowne z wielu względów.

Bohaterką powieści jest Julia, wdowa wychowująca dwóch synów. Kiedyś, tak jak mąż, była policjantką. Najpierw dowiadujemy się, że został zamordowany profesor, matematyk w lokalnym liceum, w którym uczy też Julia. Na dodatek jej syn Paweł wcześniej miał z nauczycielem ostrą scysję, o czym wie prawie cała szkoła. Niedługo potem okazuje się, że drugi syn Julii, Janek, zaginął. Policja odkrywa, że chłopak spadł z wysokiego klifu i że nie był to przypadek. Mogłoby się wydawać, że takie tragedie nie wydarzają się w małych zwyczajnych miasteczkach. Jednak to dopiero początek tajemnic.

Niezależnie od szoku, który przeżywa, w Julii Karlińskiej budzi się policjantka, jest pewna, że oba morderstwa mają ze sobą związek. A tymczasem policjanci, jej dawni koledzy sprawiają wrażenie, jakby niespecjalnie chcieli rozwiązać sprawę. Niejako wbrew własnej woli bohaterka zmuszona jest do podjęcia własnego śledztwa. W tym samym czasie odzywa się do niej policjant, który ponownie zajął się sprawą śmierci jej męża. Reakcja dawnych kolegów z policji lokalnej jest co najmniej zastanawiająca.

W tej powieści nie ma jednego punktu kulminacyjnego. Jest tak wiele splecionych ze sobą wydarzeń, które mają swe korzenie w dość dalekiej przeszłości, że dochodzenie do prawdy ma wiele etapów. Tajemnice, kłamstwa, przemilczenia zawsze powracają. Niekiedy pod postacią tragedii. Wstyd nie jest dobrym doradcą. Bywa stanem paraliżującym i toksycznym.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Julia Karlińska, była policjantka, wdowa po policjancie, matka dwóch nastoletnich synów, obecnie nauczycielka w prywatnym liceum, mieszka w miejscowości na obrzeżach Torunia. W niewielkim środowisku kłębią się tajemnice dorosłych i nastolatków, sprzed lat i zupełnie świeże.

Przed laty zginął w wypadku motocyklowym na mało uczęszczanej drodze mąż Julii. Sprawcy nigdy nie odnaleziono. Teraz nagle tego samego wieczora zostaje zamordowany jej kolega z pracy, matematyk z liceum, i znika bez śladu jeden z jej synów, zarazem jego uczeń. Drugi z chłopców nieustająco coś ukrywa. Tak samo koledzy i koleżanki nastolatków, oraz dyrektor szkoły. Dziwnie zachowują się również policjanci prowadzący obie sprawy. Niby w imię dawnej solidarności chcą pomóc, ale ciągle więcej jest niedopowiedzeń niż wyjaśnień.

Robert Małecki skonstruował powieść niezwykłą. Mimo, że dość szybko odgadłam tajemnicę Janka, to pozostałe zaskakiwały mnie jak Karlę.

Co jest bowiem napędem wszelkich działań w niewielkich społecznościach? Mityczne „co ludzie powiedzą” i oparte na nim poczucie wstydu.

Lęk przed nim. Chęć uchronienia przed wstydem siebie i bliskich. Tajemnice poliszynela, które dopiero ujawnione, wywołają to niszczące poczucie niższości. A kto się wstydzi i czego? Młodzi za siebie i rodziców, dorośli za siebie i dzieci. Więc trzeba się kryć, trzeba ukrywać, trzeba pilnować aby nic nie wyszło na jaw. Potencjalny brak akceptacji u bliskich i jawna dezaprobata innych. Każdy pilnuje tajemnic. Swoich i cudzych, które mogłyby wywołać wstyd.

Mimo że żyjemy w XXI wieku, że jako społeczeństwo jesteśmy coraz bardziej otwarci, wyrozumiali i akceptujący inność. Ale to tylko wierzchnia, lukrowana warstewka. Pod nią nadal czai się…

Robert Małecki mistrzowsko odmalował nakręconą do granic wytrzymałości spiralę lęku przed wstydem. Opisał sytuację, która może się zdarzyć wszędzie. Grupy ludzkie połączone więzami szkoły, pracy czy rodziny. Relacje oparte na miłości i akceptacji, ale ślepe na niewygodne czy wypierane oznaki problemów.

Jestem pełna podziwu jak powieść, w teorii przecież rozrywkowa, może nieść głębokie przesłanie. Bo czytamy niewątpliwie kryminał, mamy ofiary, ślady, podejrzanych, policjantów i ich wzajemne relacje, ale tym razem mniej interesowało mnie kto, a dużo bardziej dlaczego. Jakiego wstydu ktoś obawiał się tak bardzo, że zabił?

Przeczytajcie Wstyd, zastanówcie, rozejrzyjcie wokół siebie, co możemy zmienić w swoim zachowaniu, aby nikogo nie zawstydzać. Żeby nasza akceptacja była prawdziwa i szczera, a nie tylko niesiona na sztandarach. I aby ją rzeczywiście okazywać. Żeby nikt się nie musiał bać wstydu.

Polecam gorąco!

Ocena: 6/6
©CzytAśka
Budzi rozdzierające poczucie niedoskonałości. Drażni. Krępuje i uwiera. Niejednokrotnie staje się zalążkiem życiowej przegranej, jest dojmujące i destruktywne. Rani do żywego. Nadmierne poczucie wstydu. Nie chodzi tu o słodkie zawstydzenie, a o paraliżujące uczucie, które w starciu z nieoczekiwanym zdarzeniem, rodzi kłamstwa i urealnia najbardziej szalone myśli… I właśnie tak toksycznym stanem przesiąknięty jest Wstyd, najnowsza powieść Roberta Małeckiego.

Tu nie ma prostych kreacji. Każdy bohater tkwi w złożonych szponach własnych doświadczeń, każdy zdaje się ukrywać prawdę i budować wokół siebie aurę ogłuszającej tajemnicy. Nic nie jest oczywiste, choć po drodze nieustannie jawią się kolejne gryzące podejrzenia. Jedno jest pewne – nikomu nie można tutaj w pełni zaufać. Trzeba zachować czujność i bacznie obserwować poszczególne sceny, aby finalnie odkryć, jak bardzo detalicznie zaplanowana jest cała intryga. Tu nie ma miejsca na przypadkowość zdarzeń – nawet pozornie mało istotne kłamstwa znajdują odpowiednie wyjaśnienie. Trzeba przyznać, że autor świetnie czuje się w konwencji thrillera kryminalnego, potrafi nie tylko zaskoczyć, czy zaintrygować sposobem rozwiązania zagadki, ale też prawdziwie przerazić.

W tej historii panuje mętny i zauważalnie hermetyczny klimat małej społeczności. Wyraźnie wyczuwa się tu ludzkie zło, a intensywna duszna aura, jedynie wzmacnia palące poczucie niepokoju. Do tego dochodzą opisy miejsc, niezwykle szczegółowe, barwne i przez to dobrze działające na wyobraźnię. Równie przekonująca okazuje się postać głównej bohaterki, czytelnik mimowolnie się z nią utożsamia, bez wahania wsiąka w jej umysł i próbuje zrozumieć przeżarte bolesną stratą myśli. Wspiera ją też w decyzjach, które mimo rozdzierającego serce dramatu, zdają się być naprawdę sensowne i logiczne.

Fenomenalny thriller kryminalny! Nadzwyczaj dobrze zobrazowany, zaskakujący i wyraźnie budzący przeszywające poczucie niepokoju. Z pewnością imponujący. Świetnie rozplanowana intryga, duszna aura zamkniętej społeczności i wszechobecne kłamstwo – ta historia nasączona jest destruktywnym wpływem wstydu na ludzkie życie i to właśnie na tej scenie, w obliczu niespodziewanego impulsu, urzeczywistniają się najbardziej nieobliczalne scenariusze. Naprawdę nieprzeciętna książka!

Ocena: 6/6
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć