ebook Pozorantka
3.87 / 5.00 (liczba ocen: 21345)

Pozorantka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 21.59
wciąż za drogo?
25.20 zł Lub 22.68 zł
25.90 zł
26.90 zł
30.59 zł Lub 27.53 zł
21.59 zł
31.04 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

Florence Darrow od zawsze chciała być sławną pisarką. Kiedy otrzymuje ofertę pracy jako asystentka znanej, choć żyjącej w całkowitym odosobnieniu i ukrywającej się pod pseudonimem Maud Dixon autorki, zgadza się bez wahania. Podczas ich wspólnego pobytu w Maroku dochodzi jednak do katastrofalnego w skutkach wypadku samochodowego. Maud zniknęła jak kamień w wodę, tymczasem Florence budzi się w szpitalu ze świadomością, że cudem uszła z życiem. Teraz może patrzeć, jak wszystko, na co tak ciężko pracowała, obraca się w pył i trzeba będzie zaczynać od początku – albo uznać, że sława, o której zawsze marzyła, była jej pisana i najwyższy czas po nią sięgnąć.

Błyskotliwy debiut, który nie pozwoli ci oderwać myśli od intrygi. - „New York Post”

Diabelsko uknuty debiut, który sekwencją zapierających dech w piersi zwrotów akcji w stylu Patricii Highsmith z impetem zmierza ku nieoczekiwanemu zakończeniu. To mroczne, a zarazem komiczne spojrzenie na współczesny świat wydawniczy może sprowokować pytanie: „Kim jest Alexandra Andrews?”. - „Publishers Weekly”

O e-booku Pozorantka blogerzy napisali: 

Kiedy miałam w głowie uszyty scenariusz dalszej części powieści, szwy puszczały z trzaskiem i zostawałam ze skrawkami fabuły i wielkimi oczami obrazującymi zdumienie. Tak, zwroty akcji i szalone pomysły bohaterek, to największe atuty thrillera Alexandry Andrews. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Pozorantka od Alexandra Andrews możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Pozory, pozory, i jeszcze raz pozory. Karmimy się nimi siebie i innych, czy dlatego, że tak łatwiej? Maska, którą przywdziewamy pozwala czasem być kimś innym, zupełnie lub częściowo, pokazujemy się od strony jaką chcemy by świat widział lub jakiej się od nas oczekuje. A co z prawdą? No cóż bywa skomplikowana i często nie do końca wiarygodna.

Sięgnięcie po to, czego się pragnie niekiedy jest dziełem przypadku albo wytrwałości w dążeniu do celu. Florence do tej pory okoliczności jakoś nie sprzyjały, a co do tego drugiego – trudno powiedzieć by konsekwentnie pokonywała drogę do urzeczywistnienia swych marzeń. Jednak chyba tym razem los do niej uśmiechnął się, praca asystentki Maud Dixon daje jej nadzieję, iż w końcu jej aspiracje nabiorą konkretnych kształtów. Uznana pisarka i adeptka tego fachu, duet idealny, przynajmniej tak to wygląda początkowo. Tyle, że później dochodzi do sytuacji, która zniszczy wszystko na co ostatnio pracowała Florence. Czy powinna zdać się na to, co właśnie staje się jej udziałem czy odrzucić nadarzająca się okazję? Wystarczy jedynie skorzystać z szansy, jaka sama przyszła. Kiedy, jak nie właśnie w tej chwili, po prostu sięgnąć po sławę i stać się kimś, kim zawsze chciała być? Wystarczy tylko utrzymać pozory stworzone przez przypadek, a co z całą resztą? Jak daleko można posunąć się gdy tak niewiele brakuje do stania się lepszą wersją siebie samego? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, każdy musi sam sobie na nie odpowiedzieć …

Bezwzględność ma wiele twarzy, bywa wyrachowana, ale i rodzi się z przypadku lub jak można by powiedzieć wykorzystuje sprzyjające okoliczności. Alexandra Andrews wyciąga na światło dzienne ludzkie pragnienia, które prowadzą bohaterów do radykalnych decyzji. Chęć zdobycia sławy, uznania lub po prostu odniesienia sukcesu w Pozorantce są fundamentami do pokazania jak przeradzają się w coraz bardziej obsesyjne działania. Nic nie zapowiada co wydarzy się później, wręcz pierwotnie wydaje się, że fabuła potoczy się w całkiem innym kierunku, lecz gdy spojrzymy już na nią po przeczytaniu książki widzimy doskonale, że autorka doskonale zaplanowała nagłe zwroty, zmieniające nasze spojrzenie na całość. Za każdym razem po takiej wolcie mamy wrażenie, że już teraz akcja będzie przebiegała tak jak na to wszystko wskazuje, bo cóż jeszcze może wydarzyć się? No właśnie jeszcze wiele i po raz kolejny zostaniemy zaskoczeni tym, co właśnie czytamy. Alexandra Andrews oplata czytelnika siecią stworzoną przez ambicje, coraz większe wyrachowanie i apetyt na sukces, wpierw niedostrzegalną, lecz z kolejnymi wydarzeniami coraz mocniej zauważalną i przede wszystkim odczuwalną. Gdzieś po drodze coraz mocniej widoczne jest nie tyle wzorowania się kimś ile wykorzystania czyjeś tożsamości do zdobycia to, czego do tej pory nie udało się zdobyć. Inne ścieżki już nie są brane pod uwagę, tylko ta jedna, wprost sama wchodząca w ręce, nie pozwalająca o sobie zapomnieć. Ale i tutaj kryje się haczyk, a może coś całkiem więcej, czego nikt nie podejrzewa?

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Czasami wskakuję w główny nurt i czytam książki, które będą krążyły w czytelniczym świecie. To powieści z gatunku thriller i kryminał. Myślę, że równie dobrze, jak nie lepiej, mają się powieści obyczajowe, romanse i erotyki.

Tym razem sięgnęłam po Pozorantkę i stwierdzam, że to był skok na głęboką wodę. Zanurkowałam w tej historii od samego początku. Pławiłam się w licznych zwrotach akcji i zaskakujących przemianach głównych bohaterek. Kim one są? To młoda dziewczyna, która wyrwała się spod skrzydeł matki, szukająca szczęścia w wielkim mieście w branży wydawniczej. A jej marzeniem jest zostać znaną i cenioną pisarką. Co jednak zrobić, gdy kartka jest cały czas pusta, a wena leży pogrzebana gdzieś głęboko?

Druga kluczowa postać to pisarka, która zapragnęła mieć oddaną i dyskretną asystentkę. Czyż posiadanie u boku oddanej osoby, uczennicy, która dla mentorki zrobi wszystko, byleby móc czerpać garściami z jej zawodowego doświadczenia, nie jest idealnym układem?

Moment spotkania obu kobiet uruchomi lawinę burzliwych wydarzeń, z których każde tylko na pozór jest oczywiste. W każdym czai się drugie dno i ukryte intencje.

Słowem podsumowania

Nie wiem, czy ta książka trafiła na odpowiedni moment, czy po prostu jest tak fajnie (przepraszam za kolokwializm, ale idealnie pasuje). Porwała mnie fabuła, zasadzki zbudowane przez autorkę, czyhające na bohaterki i czytelnika.

Kiedy miałam w głowie uszyty scenariusz dalszej części powieści, szwy puszczały z trzaskiem i zostawałam ze skrawkami fabuły i wielkimi oczami obrazującymi zdumienie. Tak, zwroty akcji i szalone pomysły bohaterek, to największe atuty thrillera Alexandry Andrews. Jedno, do czego muszę się przyczepić, to nieprecyzyjne opisanie jednej z postaci, które wywołało zdziwienie dotyczące jej wieku. Poza tym nie mam uwag. Czytało mi się świetnie, szybko i przyjemnie. Dobra rozrywka!

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć