ebook Tu nie ma nic
3.74 / 5.00 (liczba ocen: 38)

Tu nie ma nic
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Lira
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 28.77
Audiobook - najniższa cena: 21.59
wciąż za drogo?
32.54 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
34.99 złempikGO: 19.99 zł z Empik Go 19.99 zł
34.99 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
28.77 zł
30.18 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Powieść, która wwierca się w pamięć. Fascynuje, uwiera, boli. Może dlatego że odsłania zasłonę, za którą raczej wolimy nie zaglądać… Dawno, dawno temu, za górami, za lasami… A może jednak niedawno? Może wczoraj, dziś, może jutro? Tuż za rogiem, w twoim bloku, u sąsiada za płotem. Wciąż rozgrywa się ta sama historia. On kocha, ale pije i bije. Ona kocha i wybacza. Bo co jej pozostało? Rodzina musi trzymać się razem – dla dzieci chociażby. O miłości nikt nie mówi, bo po co? Życie kręci się wokół telewizora, meczów polskiej reprezentacji, papierosów i żołądkowej gorzkiej…

Czy istnieje cień szansy, że ten krąg zostanie w końcu przerwany?
On przestanie pić, ona od niego odejdzie. Co się wtedy stanie z tym światem, który zdawał się nie do ruszenia?

Ci, którym uda się wyrwać, będą wspominać swój pobyt w Odchylicach jak przez mgłę. I wciąż będą tu wracać. Bo takie miejsca działają jak magnes – wiecznie uśpione miasteczka, w których nie ma nic.

„O ile Reymonta nazywa się piewcą wsi polskiej, o tyle Janik zasługuje na miano piewcy Polski B. Zakochacie się w tej powieści, choć jak w przypadku każdej prawdziwej miłości – czasami będzie bolało” – Kazimierz Kyrcz Jr

O e-booku Tu nie ma nic blogerzy napisali:

Choć alkohol odgrywa tu główną rolę i mogłabym napisać tylko o tym, to też nie chciałabym, żeby przysłonił wszystko. Bo są w tej książce elementy śmieszne i komiczne, jest komedia omyłek, są nawet elementy nadprzyrodzone. Jest świetny język, którym posługują się nasi bohaterowie, są pięknie przedstawione i ożywione stereotypy, jest w końcu zwykłe życie, które jest jakie jest. - Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi - Diana Chmiel

Sposób narracji i język sprawiają, że dosłownie wchodzi się w tę historię, stoi i obserwuje wszystkie wydarzenia z boku, słysząc tylko kłębiące się w głowie myśli Jadwigi. Niby fikcja literacka, a jednak ta rodzina, te zachowania takie realistyczne. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Tu nie ma nic od Krystian Janik możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Smutna to była książka.

Niby fikcja literacka, a jednak ta rodzina, te zachowania takie realistyczne. Co więcej, ja znam osobiście takie rodziny. Pamiętam je sprzed kilkunastu lat, gdzie jeszcze wtedy nie zwracałam na te ich zachowania uwagi, byłam trochę za młoda, ale znam je też teraz. Najgorsza jest chyba świadomość, że z biegiem lat nic się nie zmieniło. I bądźmy szczerzy, nigdy się to nie zmieni.

Tu nie ma nic jest ciężką książką pod względem przekazu, ale czyta się ją ekspresowo i z dużym zaangażowaniem. A ono wynika z jednej strony trochę z ciekawości jak to dalej będzie, co tam się wydarzy, ale z drugiej z jakiegoś takiego niedowierzania, że naprawdę można napisać powieść, która będzie tak rzeczywista i że to w którymś momencie się nie uda. Udało się po całości.

Sposób narracji i język sprawiają, że dosłownie wchodzi się w tę historię, stoi i obserwuje wszystkie wydarzenia z boku, słysząc tylko kłębiące się w głowie myśli Jadwigi. To jest bohaterka, którą trzeba poznać. Można jej nie lubić, można się z nią nie zgadzać, można chcieć jej pomóc, ale to się ostatecznie i tak nie uda. Janik w doskonały sposób buduje w tej powieści klimat trochę tragiczny, trochę żałosny. Bo niby osadza akcję w takiej „prawidłowej” polskiej rodzinie, to już od okładkowych zapowiedzi, od pierwszego zdania książki, wiadomo, że tam się dobrze dziać nie będzie. Jest żona, mąż, więcej niż jedno dziecko, co jest totalną zasadą udanego i długoletniego małżeństwa, ale jest też modlitwa i wiara. Kto by tam zwracał uwagę na jakieś bicie czy picie. A później pojawia się ktoś jeszcze, kolejny narrator, o którym ciężko powiedzieć, że wprowadza świeżość w tę historię.

Przyznaję, że to jedna z tych książek, o której ciężko mi napisać coś mądrego, konkretnego, co zachęciłoby Was do jej przeczytania, bo mam wrażenie, że znam tych ludzi. Chciałabym nie być wyłącznie obserwatorem, chciałabym pomoc w jakikolwiek sposób, ale takie patologie "od zawsze, na zawsze" rządzą się swoimi prawami. Tego nie da się zmienić od zewnątrz. Bardzo nie chciałam, żeby ta historia była właśnie taka, jaka była. Czekałam na promyczek nadziei, na jakieś dobre zakończenie, ale ono nigdy nie nadejdzie. Bez względu na to, jak ta historia gryzie, jak się jej nie chce akceptować, to i tak to wszystko będzie się działo – na kartach powieści, ale i w wioskach oddalonych od cywilizacji.

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Tu nie ma nic Krystiana Janika jest książką od której nie można się oderwać, książką, która wciąga czytelnika i nie zostawia w ogóle przestrzeni na swobodnie oddychanie. Od pierwszego słowa do ostatniego jest przepełniona beznadziejnością – taką, z którą nic się nie da zrobić. W dzisiejszych czasach jesteśmy karmieni hasłami, że jeśli się czegoś wystarczająco chce, to można wszystko. Że wystarczy się tylko postarać, ciężko pracować, a na pewno osiągniemy sukces. Nieważne, gdzie się urodziliśmy, z jakiej rodzimy pochodzimy, ile mamy pieniędzy, jakie wsparcie (albo jego brak) od najbliższych – jeśli tylko będziemy bardzo chcieli i ciężko pracowali – świat będzie stał przed nami otworem.

I może czasami to jest prawda. Ale najczęściej wcale nie. Jesteśmy uwarunkowani mnóstwem rzeczy – swoim urodzeniem, domem, w jakim się wychowujemy, rodzicami, tym, co nam dają, a co odbierają, znajomymi. Możemy chcieć albo marzyć o lepszym, innym życiu, ale ono nigdy się nie wydarzy. I Janik zabiera nas właśnie do takiego świata. I to jest podróż wstrząsająca, pełna emocji, niezgody i buntu, ale jednocześnie jest w tym akceptacja i zrozumienie. Ja na przykład buntowałam się bardzo. Wiecie, że jestem fanką szczęśliwych zakończeń, a tu już na samej okładce mogę przeczytać, że szczęśliwe zakończenia zdarzają się tylko tam, gdzie nas nie ma. Autor nas uprzedza i mam poczucie, że hamuje przed zbyt wielkim buntem. Bo nie o to tu chodzi – żeby zaprzeczać, żeby walczyć czy szukać rozwiązań. Chodzi bardziej o poznanie innego świata, zrozumienie, że on istnieje i że żyją w nim prawdziwi ludzie.

Tu nie ma nic to opowieść o małym fikcyjnym miasteczku pod Tarnowem. Odchylice to reprezentacja takich miejsc – w których zwykle się nic nie dzieje, nie bardzo są jakieś perspektywy dla młodych, a jedynym zajęciem większości dorosłych to plotkowanie w wydaniu kobiecym i picie w wydaniu męskim. Ciężko wskazać głównego bohatera, choć narratorów mamy dwóch. Pierwszym jest Jadwiga Gorzałek, która zaczyna swoją opowieść od tego, że sąsiad ją uderzył. I że jak on mógł, bo przecież jak bije mąż czy syn czasami, to normalna sprawa, ale żeby sąsiad? Tak być nie może! Opowiada o swoim życiu z mężem Wiesławem, dla którego najważniejszy jest mundial i parzysta liczba butelek alkoholu w domu. Opowiada o dzieciach – o synu, którego ojciec uczył pić od maleńkości, o wyrodnej córce, która pragnie iść na studia, a pójdzie według matki na zmarnowanie, o drugiej córce, której na szczęście takie głupoty do głowy nie przychodziły. Drugim narratorem jest Jacek, młody chłopak, któremu picie zdecydowanie też nie jest obce. Ich losy przeplatają się w momencie, kiedy koledze Jacka, Wróblowi zaczyna podobać się córka Jadwigi. To wszystko co w zasadzie musicie wiedzieć z tekstu o książce – resztę odkryjecie sami i gwarantuję wam, że będziecie zaskoczeni tym, co Was czeka.

Powieść Janika włącza się w polską literaturę alkoholową (swoją drogą, alkohol w naszej literaturze pojawia się naprawdę często) i robi to w świetny sposób. Mam wrażenie, że łatwo jest napisać tekst krytykujący picie. Łatwo też napisać tekst współczujący, o jacy oni wszyscy biedni, dorzucając do niego ton pełen wyższości, bo przecież autor pisze z innego, lepszego świata. Janik żadnej z tych rzeczy nie zrobił – on po prostu opowiedział nam neutralną historię. Smutną – tak. Przerażającą – być może dla niektórych. Ale też taką, która dla niektórych jest po prostu codziennością, z którą nic się nie da zrobić. I nikt nie może tego oceniać. Historię, w której każdy znajdzie coś dla siebie, coś dla siebie weźmie i coś sobie przemyśli. I choć alkohol odgrywa tam główną rolę i mogłabym napisać tylko o tym, to też nie chciałabym, żeby przysłonił wszystko. Bo są w tej książce elementy śmieszne i komiczne, jest komedia omyłek, są nawet elementy nadprzyrodzone. Jest świetny język, którym posługują się nasi bohaterowie, są pięknie przedstawione i ożywione stereotypy, jest w końcu zwykłe życie, które jest jakie jest.

Bardzo podoba mi się tytuł, zostanie ze mną na pewno na długo! Tu nie ma nic, koniec kropka. I choć można się w tej historii doszukać nadziei, upierać się, że nie wszystko stracone, to raczej jest się na straconej pozycji,. Bo nie ma nadziei dla Jadwigi. Nie mam jej dla Wiesława i nie ma jej tym bardziej dla ich syna Dominika. W Jacku i Wróbli i innych bohaterach też nie widzimy ludzi, którzy coś zmieniają. Nie, ich życie zostanie takie, jakie je poznaliśmy i nic z tym nie można zrobić. Bo tu nie ma nic.

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć