ebook Kłamstwa, wszędzie kłamstwa
3.8 / 5.00 (liczba ocen: 11714)

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 22.90
wciąż za drogo?
34.32 złpremium: 22.14 zł Lub 22.14 zł
22.90 zł
23.90 zł
29.52 zł Lub 26.57 zł
31.37 zł
22.88 zł
28.29 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Przecież to tylko niewinne kłamstwa... Ale czy na pewno?

Małżeństwo Daisy i Simona jest idealne, prawda?
Szczególnie teraz, gdy po wielu latach starania się o dziecko w ich życiu pojawiła się Millie. Radosna sześciolatka jest perfekcyjnym dopełnieniem ich niewielkiej rodziny.
Co z tego, że na tej doskonałej fasadzie pojawiają się małe rysy...
Simon może i za dużo pije, ale ma przecież tyle na głowie. Daisy i tak jest do tego przyzwyczajona, więc nic wielkiego się nie dzieje. Poza tym kilka kłamstw wszystko naprostuje, prawda?
Aż do tej jednej nocy, kiedy wszystko wymyka się spod kontroli.
Jednego przyjęcia, które kończy się dla nich za szybko.
Jednej kłótni, przez którą nic już nie będzie takie samo.
Nagle ich mała, trzyosobowa rodzina się rozpada.

Ale czy mogło być inaczej? Przecież niektórych kłamstw nie da się wiecznie ukrywać.

O e-booku Kłamstwa, wszędzie kłamstwa blogerzy napisali: 

Ta historia dosłownie szaleje w głowie, nie powala zasnąć i porządnie daje do myślenia, choć daleko jej do ram tradycyjnego thrillera. Kłamstwa, wszędzie kłamstwa to przede wszystkim świetnie przemyślany i niesamowicie dobrze zarysowany dramat psychologiczny – mocno przekonujący, wiarygodny i mimo wyraźnie opisowego charakteru, naprawdę intrygujący. - Miłka Kołakowska - Mozaika Literacka

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa to propozycja dla tych, którzy cenią sobie mocno rozbudowane wątki psychologiczne i obyczajowe w thrillerach, którzy mogą cierpliwie poczekać na rozwój wydarzeń. Dla mnie to była bardzo satysfakcjonująca lektura, chociaż wcale na taką się nie zapowiadała! - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa od Adele Parks możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wszyscy kłamiemy. Kłamstwo jest wpisane w naturę człowieka i stanowi mniejszą, bądź większą część naszego życia. Kłamiemy z naprawdę wielu różnych powodów. Bo chcemy coś ukryć. Bo zależy nam na tym, aby osoby z naszego najbliższego otoczenia nie poznały całej prawdy o tym, jak wygląda nasza codzienność, z której my sami przed sobą nie mamy odwagi zedrzeć kurtyny pozorów. A co najbardziej istotne, obawiamy się, że kiedy prawda ujrzy światło dzienne, stracimy wszystko to, co do tej pory udało nam się zbudować. Sami siebie karmimy fałszywymi zapewnieniami, że jedno niewinne kłamstwo nic nie zmieni, a w rezultacie bardzo szybko stajemy się więźniem własnej pułapki zbudowanej z tajemnic, niedopowiedzeń i złudzeń. Zapominamy jednak o tym, że prawdy nie da się ukrywać w nieskończoność. Ona jest jak oliwa i zawsze na wierzch wypływa. Dopóki nie stawimy jej czoła, nigdy nie zaznamy spokoju, a ona upomni się o uwagę w najmniej spodziewanym przez nas momencie. Czy jesteście gotowi na to, aby spojrzeć jej prosto w oczy?

Z pewnością na taką konfrontację nie są gotowi Daisy i Simon, bohaterowie książki Adele Parks Kłamstwa, wszędzie kłamstwa, o której chcę wam opowiedzieć kilka słów. Jest to małżeństwo, któremu życia mogłoby pozazdrościć naprawdę wielu z nas. Mają wszystko, co może stanowić definicję szczęścia. Idealne mieszkanie, ustabilizowane życie, wspaniałych oddanych przyjaciół oraz wyjątkowe dziecko, które dopełniło wizerunek ich rodziny, jak z obrazka po wielu latach starań o to, by stać się rodzicami. Już czytając opis książki, w którym kilkakrotnie pada słowo idealny, nabrałam podejrzeń, gdyż zazwyczaj jest tak, że jeśli coś jest nad wyraz doskonałe, najczęściej za fasadą iluzji stworzoną na potrzeby osób z zewnątrz skrywa trudną i złożoną rzeczywistość, której nieodłącznym elementem jest poczucie samotności, zranienia i zwątpienia. Bardzo szybko okazało się, że moje przeczucia mnie niestety nie myliły i ta rodzina przeżywa swój prywatny dramat. Simon ma problem z alkoholem, który niszczy nie tylko jego samego, ale przede wszystkim odciska piętno na jego najbliższych, a także przenosi się na kontakty towarzyskie. Jednak, aby zmierzyć się z problemem, jakim jest uzależnienie, trzeba przyznać się przed samym sobą, że ono rzeczywiście nas dotyczy. Mężczyzna poniekąd za przyzwoleniem żony woli tuszować swój problem szukając usprawiedliwień dla siebie w postaci kolejnych drobnych kłamstw, które mnożą się w zastraszającym tempie, a przybierają na sile, kiedy pewnego dnia Simon zupełnie niespodziewanie poznaje druzgocącą dla siebie prawdę, która w zaledwie kilka chwil niszczy wszystko to, co kochał i co było mu najdroższe.

Nasi bohaterowie nie wiedzą jeszcze, że to, co obecnie przeżywają, jest niczym w porównaniu do tego, przez co będą musieli przejść już wkrótce. Wystarczy bowiem tak niewiele, aby ich życie przeistoczyło się w tragedię. O kilka kieliszków za dużo wypitego alkoholu, zbyt silne emocje i chwilowa utrata kontroli wystarczą do tego, aby ich rodzina rozpadła się, jak domek z kart. Od teraz już nic nie będzie takie samo. Co więcej, pojawi się strach i niepewność. Ku zaskoczeniu czytelnika przekonamy się, że nie tylko sumienie Simona obciążone jest poczuciem winy i licznymi wyrzutami. Daisy również nie jest bez skazy. Ma wiele do ukrycia, a co najgorsze i co napawa kobietę przerażeniem, demony przeszłości materializują się i osaczają ją z zaskoczenia. Musi chronić nie tylko siebie, ale i to, co ma najcenniejszego. Teraz nie ma już miejsca na udawanie.

W tym miejscu zastanówmy się, czy budowanie życia na fundamencie z kłamstw ma szansę skończyć się inaczej niż tylko tragicznie? Oczywiście, że nie. Jak bardzo naiwny musi być ktoś, kto sądzi inaczej. Kłamstwo nigdy nie uchodzi na sucho. Kiedy zaczynamy uciekać się do kłamstw, nie myślimy o tym, że jest to początek naszego upadku w przepaść. Owszem, kłamstwo jest bardzo wygodne, bo w danym momencie pozwala nam uniknąć konsekwencji naszych czynów i zachowań, jednak jest także bardzo uzależniające, a co za tym idzie niebezpieczne. Nim się spostrzeżemy, zostajemy nimi przygnieceni. Odbierają nam spokój, stabilizację i niszczą bez skrupułów. Czy w takim razie gra jest warta świeczki? Z tym pytaniem do samodzielnego przemyślenia Was zostawiam i zachęcam oczywiście do tego, abyście sięgnęli po książkę Kłamstwa, wszędzie kłamstwa i przekonali się, czy dla Simona i Daisy jest jeszcze szansa, by na nowo odnaleźli się na drodze prawdy i przebaczenia. Sprawdźcie koniecznie, czy bolesna lekcja życia, którą zgotował dla nich los, a raczej sami sobie ją zgotowali, uświadomi im wreszcie, że najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa, którego najmniejsze nawet zasiane ziarenko bardzo szybko rośnie w destrukcyjną siłę obracającą się przeciwko nam samym.

Powieść ta została sklasyfikowana jako thriller psychologiczny, jednak w moim odczuciu bardziej adekwatnym określeniem byłoby nazwanie jej dramatem rodzinnym. Autorka w bardzo wyrazisty i autentyczny sposób porusza życiowe problemy, które mogą być i na pewno są odzwierciedleniem życia wielu osób, które zdecydują się po tę książkę sięgnąć. Utożsamimy się z jej bohaterami, przez co w pewien sposób staną się oni nam bliscy. Co więcej, ich postępowanie nie pozwoli nam uniknąć pytania: Co ja zrobiłabym/zrobiłbym, będąc na ich miejscu? Jednocześnie muszę podkreślić fakt, że niektóre zachowania małżonków odebrałam, jako bardzo niedojrzałe i dla mnie samej nieznajdujące racjonalnego wytłumaczenia. Niemniej jednak jest to bardzo wartościowa i godna polecenia historia. Adele Parks niemalże od pierwszych stron przykuwa naszą uwagę i podsyca ciekawość tego, co wydarzy się za chwilę. A możecie mi wierzyć, że następujące po sobie wydarzenia z biegiem lektury coraz mocniej podnoszą poziom naszej ciekawości i napięcia, co sprawia, że jej czytania nie sposób przerwać nawet na chwilę. A zakończenie będzie dla wielu z was zupełnym zaskoczeniem. Z uwagi na tak zajmującą fabułę, książkę przeczytacie w mgnieniu oka z ogromnym zaangażowaniem i zapomnicie o mijającym czasie. Zarwana noc spędzona na jej czytaniu jest więcej niż pewna, ale o tym musicie przekonać się już sami.

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Kolejne podejście do thrillera psychologicznego.

Zdążyłam już nauczyć się je czytać. Wiem już jak do nich podchodzić i czego oczekiwać. Dzięki temu nie sprawiają mi już zawodów, a nawet częściej stanowią niezłą czytelniczą ucztę. Tak jak było i tym razem.

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa to thriller, który na początku mocno mnie męczył. Powiedzmy sobie szczerze, że przez 30% książki jesteśmy wprowadzani w stan, w jakim aktualnie znajdują się postaci. To obszar, w którym dokładnie ich poznajemy – zaglądając trochę w przeszłość, ale i rozglądając się w teraźniejszości. I niby wszystko jest jasne, nie ma żadnych zwrotów akcji i zaskoczeń, taka schematyczna, lekko toksyczna małżeńska relacja, z której wydawałoby się, że nic więcej nie można stworzyć. No można.

Przyznaję, że zaliczyłam najbardziej nieoczekiwany zwrot akcji w historii wszystkich thrillerów psychologicznych, które czytałam. Zupełnie nie spodziewałam się, że wszystko, dosłownie wszystko, może się tak zmienić w tak krótkim czasie. A jeszcze lepsze było to, że to był moment przełomowy, który sprawił, że akcja nabrała tempa. I mimo że cały czas jesteśmy osadzeni dość mocno w psychologii i przeżywaniu tych sytuacji, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie, to jednak jest to mocno dynamiczne i podsycane cały czas kolejnymi kłamstwami, niedopowiedzeniami.

Ciężko mówić wiele o tej powieści, bo mam wrażenie, że łatwo tu o zepsucie klimatu i tej zagadkowej, z początku lekko nudnej, aury, a to zdecydowanie jej ogromny atut. Ale przez kumulację tych dziwnych zbiegów okoliczności, tych wszystkich nieszczęść, jest to jedna z tych książek, które gdzieś tam trochę mocniej wwiercają się w moją pamięć. Po jej skończeniu tak sobie myślałam, że gdyby nie to, że sposób narracji jest ciekawy i łatwo się przez nią mimo wszystko przechodzi, to dałabym sobie z nią spokój już na samym początku. A później zastanawiałabym się, o czym ci wszyscy ludzie mówią, co im się mogło w niej podobać, skoro nic się tam nie działo. No działo się! I to dużo więcej, niż mogłabym się po niej spodziewać!

Kłamstwa, wszędzie kłamstwa to propozycja dla tych, którzy cenią sobie mocno rozbudowane wątki psychologiczne i obyczajowe w thrillerach, którzy mogą cierpliwie poczekać na rozwój wydarzeń. Dla mnie to była bardzo satysfakcjonująca lektura, chociaż wcale na taką się nie zapowiadała!

Ocena: 5/6
©Rude recenzuje
Mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi, jest bardzo grząskie i z pewnością trudno stawiać na nim życiowe fundamenty, a jednak nadal dla wielu osób okazuje się zaskakująco naturalną pokusą. Niekiedy staje się też koniecznością, szaloną potrzebą serca lub poważnym wyznaniem, którego definicji trzeba szukać bardzo głęboko. I właśnie taki motyw pośrednio towarzyszy bohaterom powieści Kłamstwa, wszędzie kłamstwa Adele Parks, która prowadzi czytelnika przez naprawdę trudną emocjonalnie historię.

Ta opowieść zaczyna się niezwykle łagodnie, początkowo nie ma tu wielkich uniesień, drastycznych scen i szokujących wypowiedzi, dopiero pewne traumatyczne wydarzenie pokazuje, że najgorsze zazwyczaj trwa dosłownie sekundę i przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Jedna noc, jedno przyjęcie, jedna kłótnia i wreszcie jedna parszywa chwila. Jedna chwila, która doszczętnie niszczy rodzinę. Chociaż w finalnych scenach można doszukiwać się tu elementów thrillera, to jednak swoim fabularnym kształtem, książka Adele Parks najbardziej przypomina rasowy dramat psychologiczny. I trzeba wspomnieć, że jest to dramat bardzo dopracowany, mocno przekonujący, momentami wręcz paraliżujący. Z pewnością świetnie obrazujący trudne tematy społeczne.

Autorka nie szczędzi bowiem bohaterom najtrudniejszych emocji. Trudności z zajściem w ciążę, przewlekły problem z alkoholem, unikanie szczerej rozmowy i skrzętne zamiatanie rodzinnych brudów pod dywan – tak nieprzyjemne doświadczenia budzą różne instynkty, z pewnością drażnią i zwyczajnie smucą, a przy tym mocno rozpraszają zwykłą codzienność. I właśnie takie odczucia nieustannie towarzyszą Daisy, która w swojej naturalnej bezradności, po prostu akceptuje zbyt wiele. Nie walczy, tylko biernie daje się nieść konsekwencjom złych decyzji. I chociaż można posądzać ją o kobiecą naiwność oraz brak jakiejkolwiek reakcji, to nie można jej zarzucić jednego – w oczach czytelnika bezsprzecznie jest wiarygodną kreacją. Podobnie jak pozostali bohaterowie, razem ze swoimi emocjami, trudnymi decyzjami i przywarami, które nie zawsze idą w parze z pozornie utartą moralnością.

Początkowo mocno usypia czujność, budzi wręcz zmysł biernej obserwacji i świadomie oddala wyczekiwane napięcie – świadomie prowadzi do jednej sceny, która burzy praktycznie wszystko. Do jednej dramatycznej chwili, która niespodziewanie otwiera wachlarz rodzinnych kłamstw. Ta historia dosłownie szaleje w głowie, nie powala zasnąć i porządnie daje do myślenia, choć daleko jej do ram tradycyjnego thrillera. Kłamstwa, wszędzie kłamstwa to przede wszystkim świetnie przemyślany i niesamowicie dobrze zarysowany dramat psychologiczny – mocno przekonujący, wiarygodny i mimo wyraźnie opisowego charakteru, naprawdę intrygujący. Z pewnością warty samodzielnego sprawdzenia.

Ocena: 5/6
©Mozaika Literacka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć