ebook Małe zbrodnie
4.67 / 5.00 (liczba ocen: 9)

Małe zbrodnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich kilku dniach
E-book - najniższa cena: 27.79
Audiobook - najniższa cena: 35.41
wciąż za drogo?
27.79 zł Lub 25.01 zł
34.99 zł
34.99 zł Lub 31.49 zł
27.99 zł
31.49 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Nowa książka Magdaleny Majcher, jednej z najpopularniejszych autorek powieści obyczajowych! „Małe zbrodnie” inspirowane są prawdziwą historią – znaleziskiem, którym dwadzieścia lat temu żyła cała Polska. Świetnie napisana pełna emocji powieść pokazująca motywacje mieszkańców pewnej małej miejscowości.

W 2000 roku w niewielkiej wsi na Mazowszu zostały znalezione zwłoki noworodków. Sprawa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem mediów. Do Wrotnowa przyjechali dziennikarze z lokalnych i krajowych stacji telewizyjnych. O makabrycznym znalezisku pisały również raczkujące dopiero w Polsce portale internetowe. Szybko zatrzymano matkę dzieci, sprawa ucichła, a akta pokrył kurz.

Magdalena Majcher sięgnęła do akt sądowych, aby odtworzyć historię kobiety, którą media i społeczeństwo okrzyknęły dzieciobójczynią. To powieść o codziennym dramacie, który doprowadził do tragedii. Dramacie, któremu można było zapobiec, gdyby inni nie odwracali wzroku i nie zatykali uszu.

Małe zbrodnie to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami powieść, która jest jak życie – nigdy nie czarno-białe.

O e-booku Małe zbrodnie blogerzy napisali: 

Jak pisze sama autorka, najbardziej przerażający w tej opowieści jest fakt, że zdarzyła się naprawdę. Bardzo mocna i bardzo dobra powieść! - Kasia Sosnowicz- SieCzyta

Z jednej strony tę książkę czyta się jak reportaż, z drugiej jak szokujący i trzymający w napięciu thriller. Autorka prowadzi nas niemal z reporterską precyzją przez dochodzenie a z drugiej strony z literacką delikatnością przez emocje, które towarzyszą bohaterom i które tworzą się w czytelniku. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Małe zbrodnie od Magdalena Majcher możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Czy jeśli krzywdzi się kogoś małego i bezbronnego, to znaczy, że wina jest mniejsza? Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami powieść Magdaleny Majcher pt. Małe zbrodnie opowiada historię pewnego przestępstwa, które nie mieści się w głowie.

We wsi Wrotnów, na strychu domu rodziny Gładochów, zostają znalezione kości noworodków. Tego makabrycznego odkrycia dokonuje córka Lidii Gładoch, dwunastoletnia Daria. Policja dowiaduje się o sprawie z anonimu, który ktoś przesłał do prokuratury w Węgrowie. Mieszkańcy bardzo szybko wskazują winną - Lidię, żonę Andrzeja Gładocha.

Lidia nie ma najlepszej opinii w rodzinie, chociaż według sąsiadów jest dobrą i pracowitą kobietą. Teraz jednak nie wiadomo, jak ją postrzegać. W końcu uciekła od męża i dzieci, zostawiła rodzinę. Jednak czy ktoś zastanowił się, jaki był powód jej wyprowadzki z domu męża? Czyje dzieci znalazła w workach na strychu Daria? Jak zginęły? Policja rozpoczyna śledztwo. Pracę utrudnia im zmowa milczenia, która zatacza coraz szersze kręgi, obejmując nie tylko najbliższą rodzinę podejrzanej o zabójstwa kobiety, ale także sąsiadów.

Kolejne ustalenia policjantów wskazują na to, że wiele osób pozwoliło sobie na bierność w tej nienormalnej sytuacji, przyzwolenie na zło. Trudno uwierzyć, że w niewielkiej wsi, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą, nikt nie zauważył, że młoda kobieta aż cztery razy była w ciąży, a dzieci zniknęły. Co się z nimi stało? Dlaczego nie dołączyły do rodzeństwa?

Myślę, że ta powieść kosztowała autorkę sporo emocji i wysiłku. Wątek zbrodni obudowany jest warstwą obyczajową, w której możemy obserwować nie tylko życie rodziny Gładochów, ale także prywatne myśli i sprawy prowadzącej sprawę policjantów.

Ciężki, ale wciągający temat. Warto sięgnąć po tę książkę.

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©Bibliotecznie
W niewielkiej mazowieckiej miejscowości policja odnajduje szczątki noworodków. Domniemana matka dzieci, Lidia Gładoch nie przyznaje się do jakielkolwiek winy. Rodzina Lidii a także lokalna społeczność nabiera wody w usta. Czy prokuratorowi uda się dotrzeć do prawdy i przełamać zmowę milczenia? Czy możliwe by naprawdę nikt nie wiedział co działo się w domu Gładochów? Czy wina Lidii Gładoch jest taka bezsprzeczna?

Małe zbrodnie to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia, która wstrząsa do głębi.
Pomimo, że upłynęło już kilka dni od jej lektury, to nadal jak żywe są we mnie emocje, które we mnie wywołała... Jestem pewna, że długo o tej historii nie zapomnę.

Jestem ogromną fanką powieści inspirowanych sprawami kryminalnymi. Bardzo się cieszę, że pani Magdalena poza wspaniałą literaturą fikcyjną pokusiła się na kolejną powieść opartą na faktach. Z jednej strony tę książkę czyta się jak reportaż, z drugiej jak szokujący i trzymający w napięciu thriller. Autorka prowadzi nas niemal z reporterską precyzją przez dochodzenie a z drugiej strony z literacką delikatnością przez emocje, które towarzyszą bohaterom i które tworzą się w czytelniku. A musicie wiedzieć, że ta książka to prawdziwe emocjonalne tornado. To do głębi trudna i łamiąca serce historia. Chciałam napisać, że również dającą do myślenia ale ja osobiście nie jestem tak silna psychicznie by aż tak o niej myśleć.
Pani Magdalena Majcher kolejny raz stworzyła pełną emocji historię, która na długo zostanie w moim sercu. Ta historia boli tym bardziej, że wydarzyła się naprawdę...

Jeśli szukacie powieści, która złamie Wam serce, która Wami wstrząśnie i przygniecie emocjami to koniecznie sięgnijcie po Małe zbrodnie. Ta książka pomimo bólu, który wywołuje to jedna z lepszych i zapisujących się w sercu historii, które poznałam w ostatnim czasie.

Ocena: 5+/6 czytaj więcej
©Kocham Cię, moje życie
Magdalena Majcher jest stworzona do pisania powieści z gatunku true crime, i to właśnie w tym kierunku moim zdaniem powinna literacko podążać. Doskonałym tego potwierdzeniem jest jej najnowsza powieść. O Małych zbrodniach będzie głośno!

Zło jest cierpliwe. Może czekać nawet kilkadziesiąt lat, żeby zebrać plony.

W gospodarstwie we Wrotnowie zostają ujawnione ukryte w workach kości noworodków. Podejrzana o zbrodnię matka dzieci Lidia Gładoch jest nieuchwytna, a rodzina nie tylko nie wie, gdzie jest, lecz także twierdzi, że nie miała pojęcia o ciążach. Zmowa milczenia panuje w całej wiosce – nikt nic nie widział ani nie słyszał. Śledztwo przejmuje dociekliwy prokurator wraz z młodą asesor. Prawda, do której dotrą, będzie przerażająca i zaskakująca.

Małe zbrodnie to druga w dorobku Magdaleny Majcher powieść oparta na prawdziwej zbrodni. Już przy poprzedniej historii – opowiadającej o zaginięciu Anny Garskiej Mocnej więzi – można było zauważyć, że w gatunku true crime pisarka czuje się jak ryba w wodzie. Obie powieści cechują się wyjątkową wnikliwością, stuprocentowym oddaniem się sprawie oraz niespotykaną wrażliwością. Obie też nie są reportażami, a fabularnym, subiektywnym, aczkolwiek absolutnie nienarzucającym się, spojrzeniem autorki na sprawców i ofiary.

Małe zbrodnie są opowieścią bardzo dynamiczną, zwartą i pełną trudnych emocji. Na prawie trzystu stronach czytelnik ma szansę dogłębnie poznać sprawę Lidii Gładoch, jej motywację i sposób postrzegania świata, ale przede wszystkim spojrzeć na samą zbrodnię z trochę innej strony. Majcher doskonale udało się osiągnąć to, co sobie założyła i o czym pisze we fragmencie Od autorki. Bo za każdą decyzją może kryć się prawdziwy dramat.

W najnowszej powieści Magdalena Majcher pyta przede wszystkim o istotę i genezę zła. Czy tacy już się rodzimy, czy może jednak zdecydowany wpływ na nasz charakter mają ludzie, którymi się otaczamy, którzy od maleńkości nas kształtują? Czy to prawda, że skłonność do zła jest dziedziczona z pokolenia na pokolenie i tylko czeka, by wybuchnąć w najmniej oczekiwanym momencie?

Majcher spogląda także uważnym okiem na rodzinę jako jednostkę społeczną, punktuje toksyczne zależności, jakie nierzadko można spotkać w polskich domach, pyta o granice uczciwości i lojalności wobec bliskich. Ubolewa nad dysfunkcjami, obnaża rodzicielskie błędy, boleśnie przekonuje, jak tragiczny w skutkach jest brak wsparcia – w każdym aspekcie funkcjonowania w społeczeństwie.

Jak pisze sama autorka, najbardziej przerażający w tej opowieści jest fakt, że zdarzyła się naprawdę.

Bardzo mocna i bardzo dobra powieść!

Ocena: 6/6 czytaj więcej
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć