ebook Windą do nieba
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 1127)

Windą do nieba
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 11.80
Audiobook - najniższa cena: 13.90
14.79 złpremium: 9.54 zł Lub 9.54 zł
11.80 zł Lub 10.62 zł
11.90 zł
15.90 zł
15.90 zł Lub 14.31 zł
11.80 zł
12.19 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Zabawna i wzruszająca opowieść Corinne Michaels, autorki bestsellerowej serii o braciach Arrowoodach.

Święta, Gwiazdka, choinka, kolędy i ogień w kominku... Holly nie cierpi Bożego Narodzenia i wolałaby, by je ktoś odwołał. Świąteczne dni przypominają jej jedynie o tym, że jest sama. Tym razem nie będzie inaczej, choć ostatnia randka z Deanem, kolegą z pracy, dawała jej pewną nadzieję. Uprawiała z nim najlepszy seks w całym swoim życiu i nawet świetnie im się rozmawiało, ale przecież nie umawiali się na nic więcej. Holly czuje się jednak lekko zawiedziona.

I wtedy los bierze sprawy w swoje ręce. Awaria windy sprawia, że Holly i Dean zdani są tylko na swoje towarzystwo. Odcięci od świata i skazani na siebie będą mogli wszystko sobie wyjaśnić. Czy to cudowne zrządzenie losu sprawi, że Holly znów poczuje niepowtarzalny klimat świąt? Czy Dean okaże się dla niej wymarzonym prezentem pod choinkę, czy może Święty Mikołaj znów o niej zapomni?

O e-booku WIndą do nieba blogerzy napisali: 

Windą do nieba ma w sobie urok bożonarodzeniowy, nie przesłodzony, ale taki w jakim spełniają się marzenia, nie same i ot tak z siebie. Pisarka wykorzystała porę roku by przedstawić historię dwojga ludzi oraz ich drogę do siebie, nie prostą, lecz również nie ze sztucznymi przeszkodami, a podobną do realnej, gdzie nie wszystko od razu jest oczywiste. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Windą do nieba od Corinne Michaels możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Czasami najtrudniej dostrzec coś obok albo tuż przed sobą.
Kolejne spotkanie z Corinne Michaels totalnie wyluzowało mnie. Czytałam ją akurat przed pracą i udało mi się ją poznać w całości. Z impetem wpadłam do świata Holly i Deana i nie żałuję, gdyż była to krótka, aczkolwiek mocno wyboista i pełna uczuć opowiastka. Autorka ma tak wyczute pióro, że wie jak sprytnie lawirować bohaterami, uczuciami by nas zaciągnąć i nie pozwolić odejść od czytania. Ze mną przynajmniej tak było. Jak zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać... Czas spędzony przy tej nowelce mija szybko, przyjemnie i bez jakichkolwiek przeszkód.

Nie mamy tutaj zbyt wiele czasu na zapoznanie się z bohaterami, zresztą nawet nie jest to potrzebne. Nie wiem, jak będzie z Wami, ale ze mną było tak, że gdy tylko zaczęłam czytać, od razu poczułam, że znam się z tymi bohaterami. Nie musiałam wiedzieć, co kto lubi jeść, pić, jaki kolor jest jego ulubionym itp. Po prostu wchodząc do ich świata, dzięki oczywiście autorce, poczułam się tak, jakbym znała ich obojga od lat. I wiedziałam, że ona nie lubi świąt, a on chce to zmienić. Mimo że krótko o nich czytamy, to jednak przypadli mi do gustu oboje. Wydawali się sympatyczni, chociaż ogromni z nich pracoholicy. Nie wiem, czy chciałabym być kiedyś w takim związku, gdzie dominuje praca i to ona jest najważniejsza...

Nie czułam tutaj miażdżących emocji, napięcia - jakie były między głównymi postaciami, którzy są też naszymi narratorami. Niemniej jednak dobrze się czytało o tym, jakie emocje towarzyszyły im. I mogłam je sobie po prostu wyobrazić. Jednak to za krótko, bym mogła przejąć ich uczucia.
Może nie było też oryginalnej historii, bo takich sytuacji jest cała masa, a sama scena w windzie - przyszło mi na myśl, że gdzieś już o tym czytałam. To nie jest jednak takie ważne, grunt, że dała nam to, czego chcieliśmy.

Odprężenie. Relaks. Kilka uśmiechów. Ja totalnie przy niej się zrelaksowałam, akurat zaczynał się tydzień, za chwilę trzeba było uciekać do pracy. Dostałam lekką i przyjemną historię, którą pochłonęłam w godzinę. Za tą zwyczajność, prostotę, cenię pióro pisarki. I na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z jej powieściami. Czekam cierpliwie na kolejne!
Ah! I klimat świąteczny! Jest on tutaj, ale co ważne dla mnie, nie jest agresywny. Nie ma tutaj tego przepychu - tylko jest to wszystko opisane z umiarem, by nie przerazić na samo dzień dobry. Dlatego jestem wdzięczna, bo i ja się kroczek po kroczku przekonuję do tego okresu.

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
Czy można nie lubić Świąt Bożego Narodzenia? Oczywiście, zwłaszcza jeśli wspomnienia z tym okresem w roku nie są zbyt szczęśliwe lub mówiąc wprost przypominają najgorsze momenty. Czasem jednak da się odczarować, wystarczy otworzyć ponownie na to, co nas rozczarowało i dać sobie oraz innym drugą szansę.

Utknąć w windzie zdarza się każdemu, wiadomo złośliwość rzeczy martwych. Jednak Holly ma podwójnego pecha, bo razem z nią na tak małej powierzchni przebywa ktoś jeszcze. Nie kto inny jak Dean, ze wszystkich współpracowników właśnie on. A do tego wszystkiego wokoło wszystko przypomina, że nadchodzi ten czas w roku, przypominający wydarzenia o jakich dziewczyna chętnie by zapomniała. Do tego wszystkiego jeszcze świeże wspomnienia, które także odbierają jakąkolwiek ochotę na świętowanie, zwłaszcza, że będzie ono odbywało się w pojedynkę. Jak na jedną osobę to za dużo. Mała przestrzeń i wymuszona bliskość okazują się mieć pewne plusy, bo minusy są aż zanadto odczuwalne. Dean ma w zanadrzu coś, na co do tej pory jakoś nie było czasu, okazji. Czy Holly da mu szansę? Kiedyś ten czas w roku uwielbiała, teraz chciałaby by jak najszybciej minął. Na wiele spraw człowiek nie a wpływu, ale niekiedy jeśli czegoś pragnie to umie zdobyć to!

Za co kochamy świąteczne książki? Każdy czytelnik ma swój powód albo raczej ich liczbę mnogą. W moim przypadku mogłabym je długo wymieniać, ale w skrócie to po prostu magia Świąt przedstawiona z różnorodnych punktów widzenia, mniej lub bardziej skomplikowanych, z humorem i emocjonalnymi perypetiami, lecz mająca w sobie niepowtarzalny urok. Corinne Michaels również wykorzystała właśnie te elementy, w stylu jakim urzekła fanów swojej twórczości, nie powielając się, ale wykorzystując dobrze znany motyw na własnych warunkach. Windą do nieba ma w sobie urok bożonarodzeniowy, nie przesłodzony, ale taki w jakim spełniają się marzenia, nie same i ot tak z siebie. Pisarka wykorzystała porę roku by przedstawić historię dwojga ludzi oraz ich drogę do siebie, nie prostą, lecz również nie ze sztucznymi przeszkodami, a podobną do realnej, gdzie nie wszystko od razu jest oczywiste. Pomiędzy kiełkującym uczuciem i wszystkimi za, przeciw oraz przeszłością, jaka przypomina, że życie to nie bajka, bohaterowie spotykają się w nieoczekiwanym miejscu oraz chwili. Corinne Michaels pokazuje ścieżkę jaką przebywają od zauroczenia aż do, no właśnie to już trzeba samemu przeczytać, bo jak wiadomo o nieporozumienie łatwo, tak samo jak i trudno odbudować nadszarpnięte zaufanie oraz zatrzeć złe wspomnienia. A życzenia spełniają się wtedy gdy ktoś jest gotowy je urzeczywistnić.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć