ebook Zanim zobaczymy Neapol
4.07 / 5.00 (liczba ocen: 37)

Zanim zobaczymy Neapol
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - polecana oferta: 24.43
wciąż za drogo?
28.74 złpremium: 18.54 zł Lub 18.54 zł
24.43 zł Lub 21.99 zł
29.36 zł Lub 26.42 zł
30.90 zł
30.90 zł
24.03 zł
24.87 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Danka – kilka lat wcześniej los ciężko ją doświadczył. Zachorowała na nowotwór. Operacje ratujące życie zniszczyły jej urodę, a ona utwierdziła się w przekonaniu, że już nic dobrego jej nie spotka. Wychowuje syna, który jest jej oczkiem w głowie, i tkwi w małżeństwie, choć wie, że mąż prowadzi podwójne życie. Jednak kiedy traci pracę a mąż przegrywa w kasynie ich wspólne pieniądze, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Ale czy na to nie jest już za późno?

O e-booku Zanim zobaczymy Neapol blogerzy napisali: 

Zanim zobaczymy Neapol to historia pełna emocji, ludzkich potknięć, nieprzewidywalnych zwrotów akcji oraz bohaterów podobnych do nas samych. Zachęcam do przeczytania. Zakończenie powieści pozostawiło mnie z otwartą buzią i niedowierzaniem. Niedowierzaniem, że autorka postanowiła nas zostawić z taką informacją. - Grażyna Wróbel - Czytaninka

To kolejna książka Magdaleny Kołosowskiej, która jak nikt inny opisuje niezwykle, zwykłe przecież życie. Bo bohaterka to znowu kobieta, jak ja czy Ty, życie jakie toczy się obok, szczęścia i nieszczęścia jak za ścianą. To się wszystko dzieje, ale tak to opisać! Znowu jestem zachwycona! - Joanna Onysk - CzytAśka

Zanim zobaczymy Neapol od Magdalena Kołosowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Danka żyła sobie spokojnym życiem „żony przy mężu”. Może nie było to życie pełne fajerwerków szczęścia, ale dostatnie i bez wielkich dramatów.

Dramaty w życiu emocjonalnym jej i jej męża przydarzyły się im w poprzednich związkach. Ich małżeństwo zatem miało na celu zaleczenie ran i stabilizację. Spokojne życie, dobra praca Janusza, niezła Danki. Jej ciężka choroba, jego wsparcie wtedy, piękne mieszkanie, dorosły syn, ukochana psica. I jakoś tam Danusiowe życie się toczy.

I nagle, w ciągu kilku dni, wszystko staje na głowie. Mąż prezentuje wielki wybuch uczuć i gwałtowne ich oziębienie. Pieniądze na wspólnym koncie znikają do zera i pojawiają się w ogromnych ilościach. Janusz bez słowa się wyprowadza, a w pracy wybuchają niezwykłe problemy, nawet ukochana suczka choruje. Świat się Dance po prostu wali.

Z pomocą nadchodzi świeżo poznany sąsiad. Oraz internetowo poznane przyjaciółki Zośka i Irmina.

Po „paryskim” tomie o Zośce, historia Danki niezwykle mnie zaskoczyła. Jest inna. Choć pięknie kontynuuje w tle wątki Zosi i Irminy, internetowe dialogi dziewczyn trzymają poziom, i emocji, i dowcipu, to problemy Danki są zupełnie innego kalibru.

Autorka porusza tu temat rzadko spotykany w powieściach obyczajowych, a przecież istniejący w realnym życiu. A jest mnóstwo oszukiwanych partnerek czy partnerów, którym odkrycie sedna problemów najbliższej osoby nieoczekiwanie wali świat na głowę. I wszystko zmienia.

Ważna jest tu sytuacja Danki, która przez lata żyje w poczuciu „trwaj, bo sama to sobie nie poradzisz”, mając świetną pracę i dobrą w niej opinię, spokojną stabilizację i łatwe życie. Dałaby radę, tylko jej się nie chce. Unika zaangażowania emocjonalnego i wszelkich konfliktów jednocześnie, bo chce mieć „święty spokój”. W jej związku to bardzo łagodna forma bezwładności, a ile jest takich rodzin w których „trwaj, bo sama to sobie nie poradzisz” prowadzi przemocy fizycznej, emocjonalnej, finansowej? Do znacznie gorszych dramatów?

W sytuacji postawienia pod ścianą Danka ogarnia życie, radzi sobie. Gdy wszystko przybiera zadziwiający obrót, wsparcie nadchodzi również z zupełnie niespodziewanej strony. To ważny wydźwięk tej historii: poradzisz sobie! Poradzisz! Ty też!

Zanim zobaczymy Neapol jest inna niż Kiedyś dogonimy Paryż. Autorka buduje napięcie, historia Danki odkrywa swoje kolejne strony, a zakończenie zostawia z otwartą buzią. Ale łączą się pięknie. Świetnie zarysowana jest różnica charakterów bohaterek, innego podejścia do życia, innych dążeń i oczekiwań. Ale też i ich relacji, i wzajemnego postrzegania. I oczywiście wsparcia. Dziewczyny mogą się nie zgadzać, ale będą sobie pomagać.

Mimo mroczniejszego charakteru tego tomu, nie brakuje w nim żywiołowych dialogów „messengerowych”, subtelnego dowcipu, ironicznych stwierdzeń. A także kłopotów z dorosłymi dziećmi, porywów namiętności i emocjonalnych wzlotów i upadków. Złościłam się, śmiałam, wstrzymywałam oddech i uroniłam kilka łez. No i to zakończenie!

To kolejna książka Autorki, która jak nikt inny opisuje niezwykle, zwykłe przecież życie. Bo bohaterka to znowu kobieta, jak ja czy Ty, życie jakie toczy się obok, szczęścia i nieszczęścia jak za ścianą. To się wszystko dzieje, ale tak to opisać!

Magda! Znowu jestem zachwycona!

Kiedyś dogonimy Paryż był romantyczny w wydźwięku, Zanim zobaczymy Neapol jest ostry i dramatyczny! Papryczka chilli!

A Wam gorąco polecam!

Historia Danki wciąga bez reszty!

Moja recenzja pierwszego tomu cyklu Pod wspólnym niebem czyli Kiedyś dogonimy Paryż (tu cała – klik) kończyła się słowami:

Czy pisarka mogłaby pisać szybciej?

Ja już chcę wiedzieć co ona tam wymyśliła!


Ponawiam! Powtarzam! Podtrzymuję!!!!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Przed nami drugi tom serii Pod wspólnym niebem. W pierwszym – Kiedyś dogonimy Paryż poznaliśmy Zosię, dzisiaj skupiamy się na Dance.

Danka odbyła w swoim życiu walkę z nowotworem. Wychowuje syna oraz tkwi w małżeństwie, choć podejrzewa męża o zdradę. Pewnego dnia mąż znika bez słowa, a ona nie ma pojęcia dlaczego. Pomocną dłoń wyciąga do niej nowy sąsiad. Odkrywając prawdę o mężu, zostaje wciągnięta w splot wydarzeń, które niezbyt jej się podobają. Jak zakończy się ta historia? Czy Danka pomimo trudnych chwil znów będzie szczęśliwa?

Patrzyłam na męża i nie wiedziałam, co powiedzieć. Jeszcze nigdy w życiu nie zaskoczył mnie tak bardzo i jednocześnie jeszcze nigdy nie byłam tak mocno przekonana, że narobił bałaganu i nie chciał, żebym się o tym dowiedziała.

Magdalena Kołosowska pisze w lekki i przyjemny sposób, dlatego książkę czyta się niezwykle przyjemnie. Rozmowy pomiędzy trzema przyjaciółkami zawsze wprawiały mnie w doskonały nastrój. Podobało mi się to, że zawsze mogły na siebie liczyć i miały w sobie wzajemne oparcie. Taka właśnie powinna być prawdziwa przyjaźń. Autorka pokazuje nam że przyjaźń to nie tylko wzloty, czasem pojawiają się również upadki. Ale ta prawdziwa, szczera przyjaźń przetrwa nawet te gorsze chwile.

Danka nie miała łatwego życia. Przebyta choroba, niezbyt udane relacje z mężem, potem jego nagłe zniknięcie bez słowa, utrata psiego przyjaciela. Rozumiałam jej rozpacz, bo przekonałam się na własnej skórze, co to znaczy stracić psa. Kiedy czytałam o tym w książce, sama płakałam niczym małe dziecko, bo momentalnie powróciły moje wspomnienia sprzed 3 lat.

- Zapamiętaj, Nuteczko, pies, w przeciwieństwie do człowieka, złamie ci serce tylko raz w życiu, kiedy stanie jego własne. Moje dzisiaj pękło.

Nasza bohaterka stara się być twarda, jednak w głębi duszy cierpi. Czasem nie rozumiałam jej zachowania, które wręcz mnie drażniło, to znowu ją kochałam. Niewątpliwie współczułam jej położenia w jakim się znalazła i mocno trzymałam kciuki , by wszystko jakoś pomyślnie się ułożyło.

Mogłoby się wydawać, że macie przed sobą kolejną zwykłą historię, ale nic bardziej mylnego. Oprócz relacji przyjaciółek, Magdalena Kołosowska opisuje chorobę, problem z hazardem, ludzkie manipulacje oraz niesamowite relacje ze zwierzętami. Spotkamy się z przyjaźnią, miłością i wszelkimi jej obliczami, sekretami o jakich wolelibyśmy się nigdy nie dowiedzieć. Ale zobaczymy również wielką siłę kobiet, które wierzą, że nawet z najgorszej sytuacji musi być jakieś wyjście.

Zakończenie powieści pozostawiło mnie z otwartą buzią i niedowierzaniem. Niedowierzaniem, że autorka postanowiła nas zostawić z taką informacją.

Zanim zobaczymy Neapol to historia pełna emocji, ludzkich potknięć, nieprzewidywalnych zwrotów akcji oraz bohaterów podobnych do nas samych. Zachęcam do przeczytania.

Ocena: 5/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć