ebook Metro
3.56 / 5.00 (liczba ocen: 97)

Metro
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 22.23
Audiobook - najniższa cena: 19.95
wciąż za drogo?
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-7% 22.23 zł Lub 20.01 zł
29.90 złempikGO: 24.99 zł z Empik Go 24.99 zł
25.42 zł
29.90 zł
22.43 zł
23.92 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

METRO – nowy thriller Roberta Ziębińskiego, autora powieści Zabawka i Lockdown

Jakie tajemnice skrywa warszawskie metro?

Podczas prac przygotowawczych do budowy trzeciej linii warszawskiego metra w tunelu dochodzi do eksplozji. Okazuje się, że pod ziemią znajdują się nieznane dotąd pomieszczenia ze składem amunicji, w których powstańcy warszawscy zabezpieczyli zapasy broni. Następnie wybucha gaz w pobliskim bloku. A to dopiero początek.

W wyniku kolejnej detonacji zapada się strop tunelu i miażdży czoło przejeżdżającego pociągu metra. Uszkodzenie linii gazowej doprowadza uwolnienia śmiercionośnych oparów. Cudem ocalała garstka pasażerów robi wszystko, by wydostać się na zewnątrz. Ale ktoś z nich działa na szkodę reszty. Kalina, milcząca dziewczyna z tatuażami, próbuje uratować uwięzionych. Czy uda się jej pokonać sabotażystę i odnaleźć wyjście z tunelu?

Trwa wyścig z czasem. Jedna iskra wystarczy, by z powierzchni ziemi zniknęli nie tylko oni, ale i ogromna część Warszawy.

Robert Ziębiński, pisarz i dziennikarz, autor kilkunastu książek. Miejscem akcji Metra, podobnie jak powieści Lockdown i Zabawka, uczynił Warszawę. Tym razem wyobraźnia autora przenosi nas do podziemnych tuneli, gdzie bohaterowie walczą o życie i liczy się każda sekunda. Autor znany jest z tworzenia historii, w których akcja jest niezwykle dynamiczna.

O e-booku Metro blogerzy napisali:

Metro zabierze Was w naprawdę świetną podróż. I nie jest to podróż emocjonalna, których wiele na rynku literackim. To ten rodzaj podróży, w której oddychacie szybciej, nad wargami pojawiają się krople potu, rozglądacie się niepewnie wokół i na koniec spoglądacie na okładkę, nie wierząc, że to już koniec. - Ania - Spadło mi z regała

Metro z rozmachem zaznacza swoją obecność na wydawniczym rynku, łącząc gatunki w imponującą całość, pełną niespodzianek i z niejedną intrygą. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Metro od Robert Ziębiński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Tajemnicze plany, legendarna broń, niewyjaśnione fakty. Gdy je zlekceważyć, może dojść do spektakularnej tragedii. Autor jest bardzo realistyczny. Nie zabraknie nam ruin, szczątków, krwi. Zobaczymy walkę o stołki, osobiste porachunki, gangsterkę i zwykłego człowieka. Przyjdzie mierzyć się z najgorszymi lękami, pokonywać słabości, wykrzesać ostatnie siły. Będzie zwrotnie, wartko i, niech mnie, czegoś podobnego nie da się odłożyć na później. Koniec zaskakuje, bo przecież jak to, tak szybko? Tyle jeszcze zostało do opowiedzenia... Hm, zatem kiedy kontynuacja?



Ocena: 5/6
©Opowiedziane.pl
Ta powieść jest jak film akcji. Na naszych oczach dochodzi do katastrofy, a potem szeregu związanych z nią tragicznych konsekwencji. Są zawrotne tempo i emocje sięgające zenitu. Czytacie ją na własną odpowiedzialność!

Jeśli chcecie nabawić się paranoi związanej z warszawskim metrem (a właściwie z którymkolwiek na świecie), sięgnijcie po Metro właśnie – najnowszą powieść Roberta Ziębińskiego. Dzięki Bogu podziemnym pociągiem jeżdżę okazjonalnie, w przeciwnym razie non stop musiałabym być na głupim Jasiu.

A tak już całkiem poważnie. Ziębiński napisał przeszywającą powieść z katastrofą w roli głównej, za pomocą której skutecznie zasiał we mnie ziarno niepewności i strachu. Czy miejsca, po których codziennie poruszamy się pewnym krokiem, są faktycznie bezpieczne? Czy seria eksplozji w warszawskim metrze to tylko wytwór bujnej wyobraźni, czy jest ryzyko, że mogłaby się wydarzyć tu i teraz? Czy Warszawa jest przygotowana na tego typu tragiczne sytuacje? I wreszcie: jak każdy z nas zachowałby się, gdyby nieoczekiwanie stał się uczestnikiem tak wielkiego dramatu?

O tym, że Ziębiński jest pisarzem przykładającym dużą wagę do researchu, mieliśmy okazję przekonać się choćby podczas lektury Zabawki. Nie jestem specjalistką od zarządzania kryzysowego ani efektów specjalnych, moim zdaniem jednak opisane w Metrze sytuacje wydają się bardzo realne. Co prawda niektóre z nich są przerysowane (ach, ta żonglerka granatami), ale akurat dobry film akcji potrzebuje podkręcenia, a czasem wręcz „wybicia korków”.

Na tle tragicznych w skutkach wydarzeń w samym centrum Warszawy swoją walkę o przetrwanie toczy dwoje bohaterów – choć każdemu z nich przyświeca zupełnie inny cel i motywują ich wartości z dwóch odległych biegunów. Jednak w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa wszystko inne przestaje mieć znaczenie, a niemożliwe nagle staje się możliwym. Czy w ciemnym tunelu pełnym rozczłonkowanych ciał stać nas na ludzkie odruchy?

Oprócz dynamicznych i mocnych scen w powieści Ziębińskiego znajdziecie sporo ciekawych informacji o Warszawie (tej współczesnej i tej sprzed lat) oraz mnóstwo cieszącej ucho muzyki (na bank co chwila będziecie odpalać YouTube’a). Podczas lektury będzie Wam towarzyszyć nieustające napięcie i chęć jak najszybszego poznania prawdy. Długo nie przyjdzie Wam czekać, bo Metro, dzięki wartkiej akcji i bardzo rytmicznej polszczyźnie, czyta się piorunem. To wszystko potwierdza tylko, że Ziębiński stale się rozwija, nie boi się stąpać po wciąż nowych obszarach, jest niezwykle uparty i bardzo pracowity.

Ocena: 4+/6
©SieCzyta
Wypadki zdarzają się, nawet jeśli wydają się mało prawdopodobne i nikt nawet nie bierze pod uwagę. Zaplanować można wszystko od przysłowiowego ”A” do „Z”, a następnie wszystko wielokrotnie sprawdzić i potwierdzić by być pewnym każdego szczegółu. Co jednak gdy okaże się, iż najbardziej hipotetyczna teoria właśnie staje się rzeczywistością?

Nic tak podobno nie jednoczy ludzi jak katastrofa, zwłaszcza taka, jakiej nikt nie spodziewał się. Kiedy w jednej z linii warszawskiego metra dochodzi do eksplozji wszyscy są wstrząśnięci. Liczba ofiar rośnie w zastraszającym tempie, powód na razie jest nieznany, ale szybko pojawiają się insynuacje, a jaka jest prawda? Ci, którzy przeżyli szybko zdają sobie sprawę, że najlepiej gdyby zaczęli liczyć na siebie, wyjście z podziemnego piekła nie może być przecież daleko, ale czy rzeczywiście tak jest? Na powierzchni w pełni trwa polityczny spektakl poszukiwania winnego rozgrywającego się dramatu, takiego pytanie nie powinno się zbyt długo pozostawiać bez odpowiedzi czyż nie? Ocalali nie są go świadomi, oni muszą się zmierzyć z tym, co jeszcze przed chwilą wydawało się miejską legendą. Nim pierwszy odcinek metra został wywiercony, inne tunele oddały Warszawiakom ogromną przysługę. Podczas wojennej zawieruchy dały schronienie wielu, ale także miały bardziej użytkową rolę, potem o nich zapomniano, teraz może dały o sobie znak. Nie tylko one zresztą, coś jeszcze zagraża tym, którzy przeżyli, jeden nieostrożny krok i życie, jakie ocalili zostanie im odebrane. Co dzieje się pod i nad ziemią? Odpowiedzi szuka wielu, czy jest jedna? Jaka będzie cena jej poznania?

Znacie to uczucie, kiedy na widok książki aż palce świerzbią by wpierw dotknąć jej okładki, a potem rozpocząć przewracanie kolejnych kartek podczas lektury? Przy Metrze rozpoczęło się to już po przeczytaniu opisu, intrygującego i sprawiającego, że apetyt czytelniczy bardzo szybko sięgnął górnych rejestrów. Robert Ziębiński wie doskonale jak wprowadzić atmosferę oczekiwania z wyraźną nutą niepokoju, chociaż początkowo historii daleko jest od jakiejkolwiek wizji katastrofy. Jednak to tylko pozory, gdyż gdzieś w oddali słychać przebłyski nadchodzącej burzy i zwiastują one, że będzie raczej bardziej huraganem niż letnią mżawką. O tym przekonujemy się niebawem, bez ostrzeżenia, lecz z całą siłą, a to dopiero początek, gdyż potem wpadamy w sam środek akcji, wielowątkowej i sięgającej o wiele dalej niż się spodziewamy. Splecenie gatunku katastroficznego z fikcją polityczną oraz faktami historycznymi oraz rzeczywistymi miejscami dało w efekcie spektakularną fabułę, dodatkowo o mocnym zabarwieniu sensacyjnym. Taki składanka wymaga zachowania czujności podczas czytania, autor zadbał o to, by czytelnik był w samym środku wydarzeń, nie gdzieś z boku, ale tam gdzie najwięcej się dzieje. Im dalej zagłębiamy w tę książkę tym więcej dostrzegamy szczegółów oraz możliwych ścieżek, prowadzących do finału, zaskakującego i przewrotnego. Zresztą jedno i drugie jest także widoczne u bohaterów, Robert Ziębiński zadbał o to by byli niejednoznacznie, nie do rozszyfrowania zbyt szybko lub skrywających swoja prawdziwą twarz do samego końca, a nawet gdy on już nastąpi. Pisarz nie traci kontroli nad powieścią ani na moment, każdy szczegół jest dokładnie przemyślany i umieszczony dokładnie tam gdzie powinien być, co wcale nie oznacza, że możemy się właśnie tam spodziewać. Metro z rozmachem zaznacza swoją obecność na wydawniczym rynku, łącząc gatunki w imponującą całość, pełną niespodzianek i z niejedną intrygą.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Prawie 100 lat temu władze Warszawy podjęły uchwałę o opracowaniu projektu kolei podziemnej.

Do września 1939 r. opracowano ogólne plany i profile dwóch linii metra, plany skrzyżowań tunelu z siecią wodociągową i kanalizacyjną, wykonano wstępne obliczenia konstrukcji tunelu i skrajni taboru oraz wstępne kosztorysy budowy. Większość tych materiałów zaginęła podczas Powstania Warszawskiego. Wojna zniszczyła 80 % zabudowy stolicy. Nie przekreśliło to jednak koncepcji komunikacji podziemnej
(informacja ze strony https://www.metro.waw.pl/historia-budowy-metra-w-warszawie)

Jak pokazuje w swojej najnowszej książce Robert Ziębiński, nie potrzeba wcale wojny, by w jednej chwili zniszczyć stolicę. Wystarczy pazerność. Można też bardzo łatwo zniszczyć ludzi. Wystarczy wiedzieć, komu to zlecić.

Metro to obraz wielkiej katastrofy, która mogłaby się wydarzyć. To sensacyjna i napędzona do granic wyobraźni opowieść o poszukiwaniu zemsty, brudnej polityce i polskiej historii, która daje o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie, gdzieś między jednym a drugim przystankiem metra. I choć wielu mogłoby podjąć się stworzenia takiej powieści, to jednak nie wyobrażam sobie, że wyszłoby to komuś lepiej niż Ziębińskiemu, którego charakteryzuje bujna, ale wcale nie skrajna fantazja oraz ironia i inteligencja. To ciekawy przypadek pisarza, którego twórczość odbiega od moich zainteresowań na setki kilometrów, a jednak za każdym razem zachwyca otwartością umysłu autora.

Co zatem ujęło mnie w Metrze? Przede wszystkim rzadko kiedy podczas lektury mam wrażenie, że siedzę w sali kinowej. Metro to prawdziwie filmowa powieść i właściwie nawet bez przeczytania posłowia można byłoby pomyśleć, że została stworzona po to, by ktoś przeniósł ją na ekran. A gdy okazuje się, że rzeczywiście był taki zamysł, żałujemy, że do tego nie doszło. Szczególnie, że filmową pasję Ziębińskiego wyczuwa się z daleka nie tylko w tej książce.

Nie przepadam za „gdybaniem”, ale tym razem wizja „a co by było gdyby” bardzo mi się spodobała – sprawiła, że warszawskie metro już nigdy nie będzie dla mnie tym samym miejscem, którym było dotychczas. To świadczy tylko o tym, że książka „weszła” w moją głowę dokładnie tak jak miała wejść, uruchamiając całe pokłady wyobraźni.

Jako że przeczytałam więcej niż jedną książkę autora, pokuszę się o stwierdzenie, że immanentną cechą jego twórczości jest umiejętność budowania napięcia oraz układanie akcji tak, by czytelnik zawsze był w jej centrum, niezależnie, gdzie właśnie coś się dzieje. I choć dość często zmienia miejsca, wprowadzając trochę chaosu, to i tak czuć, że doskonale wie co robi. Autor ma swój styl i zdecydowanie ironiczne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość, którą mimochodem punktuje. Robi to tak wiarygodnie, że pewnie niejeden czytelnik będzie u bohaterów doszukiwał się znajomych z telewizji twarzy. Nie jest to dziwne, bo prawdziwych wydarzeń, choć często przesuniętych w czasie, również tutaj nie brakuje. Tak, moment, w którym zaczynasz zastanawiać się, czy coś jest fikcją czy prawdą, jest naprawdę osobliwy. Ty zatrzymujesz się z lekkim oszołomieniem, a Ziębiński… On z wielką swobodą leci dalej z akcją. Bo po co zatrzymywać się w którymkolwiek momencie, skoro jeszcze tyle może się wydarzyć?

Metro zabierze Was w naprawdę świetną podróż. I nie jest to podróż emocjonalna, których wiele na rynku literackim. To ten rodzaj podróży, w której oddychacie szybciej, nad wargami pojawiają się krople potu, rozglądacie się niepewnie wokół i na koniec spoglądacie na okładkę, nie wierząc, że to już koniec. Zostaje czekać na kolejną powieść. I mieć nadzieję, że jednak plan ekranizacji Metra dojdzie do skutku.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Ostatni raz takie badziewie czytałem kiedy w moje ręce wpadła książka Remigiusza Mroza Parabellum. Prędkość ucieczki. Myślę, że Metro Ziębińskiego jest na takim samym poziomie. To powieść tak płaska jak ekran, na którym miała się znaleźć. Bohaterowie są jak patyczaki, które dzieci rysują mając po kilka lat.

    Po tylu pozytwynych recenzjach spodziewałem się na prawdę dobrej książki, a jej jedynym plusem jest jej ilość stron - na szczęście niecałe 300. Dobrze, że przeczytanie tego zajmuje kilka godzi. Inaczej pewnie bym się poddał.

Warto zerknąć