ebook Drzewko szczęścia
4.5 / 5.00 (liczba ocen: 4)

Drzewko szczęścia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.74
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
30.60 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
-25% 19.74 zł Lub 17.77 zł
23.03 zł
24.90 zł
31.25 zł Lub 28.13 zł
20.73 zł
23.00 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Tej zimy zejdzie lawina... śmiechu!

Kornelia Trzpiot, dość leciwa dama, podczas wieczerzy wigilijnej oznajmia rodzinie, że do szczęścia, zarówno doczesnego, jak i wiekuistego, potrzebny jest jej wyłącznie herb. Nikt z osób zebranych przy stole nie zdaje sobie sprawy, że jest to głęboko przemyślana strategia naprawiania relacji rodzinnych, uknuta przez Kornelię i jej przyjaciela proboszcza w noc przed pierwszymi roratami. Rodzina bowiem stara się ukryć przed seniorką rodu różne sekrety. Ale Kornelia widzi wszystko.

Herb jest tylko pretekstem. Najważniejsze jest to, by scalić na nowo nieco rozsypującą się rodzinę. Bo to w rodzinie tak naprawdę jest siła. A resztę da się załatwić, także tytuł szlachecki...

Uroczy rodzinny galimatias. Będziecie się śmiać i fantastycznie bawić! To jedna z tych książek Magdaleny, które lubię najbardziej! - Alek Rogoziński

O e-booku Drzewko szczęścia blogerzy napisali: 

Drzewko szczęścia to komedia w najlepszym wydaniu. A podana w świątecznym klimacie, sprawia, że wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę może upłynąć nam pod znakiem śmiechu i świetnej zabawy. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

To fantastyczny galimatias rodzinny. Drzewko szczęścia to fantastyczna, rodzinna historia. Ja ubawiłam się podczas jej czytania, odprężyłam i zrelaksowałam. Jest zabawna, ale i wzruszająca. A zwraca uwagę nie tylko na ludzi, ale i na zwierzęta, które jak chociażby krowa Felicja potrzebują czasem przytulenia. - Kasia - Księgozbiór Kasiny

Drzewko szczęścia od Magdalena Witkiewicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Gdzie jest ciepło i miło mimo, że zima, śnieg i zawierucha? Ano tam, gdzie swoje historie układa Lady Magdalena Witkiewicz.

W niewielkiej wiosce, nieopodal Warszawy mieszka sobie Kornelia Trzpiot. Energiczna starsza pani, seniorka rozbudowanej rodziny. Córki, zięciowie, wnuki, prawnuki, misz-masz. I zdaniem Kornelii w rodzinie coś zaczyna się psuć. Więzi zanikają. A ludzie się nie lubią.

Spotykają się tylko u niej, raz do roku, na święta i coraz mniej ich łączy.

Zatem postanawia zorganizować rodzinie wspólną zabawę. Mają znaleźć dla niej herb. Przeszukać wstecz dane genealogiczne, sprawdzić przodków, może gdzieś będzie jakiś arystokrata, albo chociaż zubożały szlachcic. I mają na to rok. Kornelia stanowczo żąda, aby rodzina w następną Wigilię przedstawiła jej herb.

Z powątpiewaniem, dla świętego spokoju i raczej niewielkim zapałem, córki, zięciowie, wnuki i prawnuki zabierają się (albo i nie) do poszukiwań. Bo babcia powiedziała, że bez herbu nie umrze!

Rodzina zróżnicowana, zatem mamy przekrój społeczeństwa, wraz z jego przywarami i charakterystycznymi cechami. Zapracowanych biznesrodziców, nieco znudzonych sobą (albo niekoniecznie) małżonków z wieloletnim stażem, babcię, ciocię, lowelasa, zbuntowaną nastolatkę, informatyka zamkniętego na swoim strychu. Oraz księdza proboszcza, dwie nauczycielki (lubianą i wręcz przeciwnie) i smutnego dzieciaka.

Oraz pewnego Szkota, w Szkocji.

Ach! I cudowną krowę Felicję!

I cały rok rozmaitych wydarzeń.

Teoretycznie skupionych na poszukiwaniu herbowego przodka babci Kornelii. A w praktyce… jak to u Magdaleny Witkiewicz jest czasem śmiesznie, a czasem wzruszająco. Czasem problem bohaterów wydaje się błahy, innym razem przerysowany, a czasem jest dokładnie taki jak Twój. Bohaterowie niektórzy są dziwni, a inni całkiem jak dziadek Bolek!

Autorka ma niebywałą zdolność wplatania w dialogi tekstów, które są obecne w naszym życiu, słyszymy je codziennie. Uwiarygodniają bohaterów i zdarzenia, jednocześnie nadając dialogom lekkości, ironii czy dowcipu.

A dodatkowo dostajemy pewną porcję informacji jak szukać swoich korzeni, jak ciekawa jest genealogia, ale i jak mogą oszukiwać te najłatwiej dostępne dane. No i ile dobrego dla ludzi płynie z bowiterapii (terapia z wykorzystaniem rogatych zwierząt domowych (kozy, owce, bydło) i innych z rodziny wołowatych).

Czyli tradycyjnie – łezka się w oku kręci – raz ze wzruszenia, raz ze śmiechu! A przy tym mamy tu ważne przesłanie, w lekkiej formie: człowieku, rozejrzyj się, może ktoś blisko Ciebie potrzebuje wsparcia, pomocy, ciepła, zrozumienia, dobrego słowa?

A w Wigilię naszykujcie talerz dla niespodziewanego gościa! Może Was też odwiedzi!

Dobro wraca!

Świąteczna historia specjalistki od szczęśliwych zakończeń bawi i ogrzewa serducha. Serdecznie polecam!

Dla siebie, na wkręcenie w ten klimat, albo na podchoinkowy prezent! Do czytania razem w święta.

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Odkąd mam bloga zaczęłam czytać książki świąteczne. Na początku nie byłam do nich przekonana, ale po każdej kolejnej przekonuję się, że to super pomysł! W tym roku świąteczne czytanie zaczęłam dużo wcześniej. Dlaczego? Bo czytam zgodnie ze swoim nastrojem! A teraz właśnie potrzebuję tego typu powieści!

Drzewko szczęścia to historia pewnej rodziny. Najstarsza z roku Kornelia Trzpiot to ponad dziewięćdziesięcioletnia starsza pani. Pewnej wigilii postanawia, że musi jakoś zjednoczyć swoją familię,a idealnym do tego wydaje się zadanie im wspólnego zadania do wykonania. Kornelia wymyśliła sobie, że nie może umrzeć póki wspólnie nie odnajdą herbu rodzinnego. Czy wspólne poszukiwania przyniosą pożądany efekt? I jak to możliwe, że tworzenie i odkrywanie drzewa genealogicznego razem jest w stanie połączyć członków oddalającej się rodziny?

Pierwszą moją myślą podczas czytania tej historii było: o rany, jaki fajny, oryginalny pomysł! Bardzo, ale bardzo spodobała mi się ta opowieść. Było zabawnie i dowcipnie, było klimatycznie i świątecznie, było rodzinnie! I to właśnie było mi teraz potrzebne.

To fantastyczny galimatias rodzinny. Mamy tu przekrój przez wszystkie pokolenia. Jest sędziwa Kornelia Trzpiot: żwawa, rezolutna i zdecydowanie niepoprawna, zwłaszcza podczas rozmów ze swoim najlepszym przyjacielem księdzem. Jest pokolenie w średnim wieku: ludzie, którzy popadli w gonitwę codzienności i zapomnieli, to co tak naprawdę liczy się w życiu. I w końcu młode pokolenie, które wkracza w dorosłość lub przeżywa swoje pierwsze poważne problemy.

I tak jak zawsze u Magdaleny Witkiewicz każda opowieść ma głębszy wymiar, jest życiowa i zwraca uwagę na rzeczy, o których często zapominamy. A o wszystko skłania do refleksji i zastanowienia się jak te wszystkie sprawy mają się u nas. Jet tu chociażby kobieta, która zagubiła się w pracy i pogoni za pieniądzem, a zapomniała o swoich dzieciach. Jest małżeństwo, które popadło w rutynę, już myśleli o rozstaniu, a nie doceniali tego co mają i że właśnie to jest najcenniejsze...

Drzewko szczęścia to fantastyczna, rodzinna historia. Ja ubawiłam się podczas jej czytania, odprężyłam i zrelaksowałam. Jest zabawna, ale i wzruszająca. A zwraca uwagę nie tylko na ludzi, ale i na zwierzęta, które jak chociażby krowa Felicja potrzebują czasem przytulenia.

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór Kasiny
Magdalena Witkiewicz zaprasza nas do poznania historii 93-letniej Kornelii Trzpiot. Seniorka rodu doskonale wie czego chce, i wie jak osiągnąć swój cel. A jej celem jest na nowo połączyć swą rodzinę. Zbliżające się święta są do tego najlepszą okazją.

Plan jest. Teraz tylko należy go wykonać. W tym celu wraz ze swym przyjacielem, proboszczem Janem uknuli pewną strategię. A pomóc w tym ma rodzinny herb. Poznając członków rodziny możemy przypuszczać, że pomysł Kornelii choć ciekawy, może być trudny do wykonania. Jej najbliżsi skrywają rodzinne sekrety.

Przyznam szczerze, że bohaterka książki Drzewko szczęścia wzbudziła moją sympatię. Jednak warto podkreślić, że nie tylko Kornelia jest tutaj mocną postacią. Również wspomniany proboszcz, dodaje tej historii blasku. Od lat próbuje wskazać Kornelii właściwą drogę. Poznajemy również młodszego brata Kornelii, Heńka Nicponia. Autorka ukazuje nam również bardzo ciekawą małżeńską relację Heleny Trzpiot z Ryszardem Kosmowskim. Kobieta znudzona małżeństwem pragnie je zakończyć. Sęk w tym, że jej mąż historyk jest w niej zakochany po uszy.

Magdalena Witkiewicz stworzyła wiele ciekawych i barwnych postaci. Ich życiowe rozterki, to prawdziwy galimatias, który dostarcza nam czytelnikom wiele zabawnych chwil. Myślę, że poznając ich historie, każdy z nas znajdzie podobną do swojej.

Drzewko szczęścia to komedia w najlepszym wydaniu. A podana w świątecznym klimacie, sprawia, że wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę może upłynąć nam pod znakiem śmiechu i świetnej zabawy. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czy plan Kornelii wypalił, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Autorka rozpali naszą ciekawość w poznawaniu rodzinnych sekretów, o których Kornelia wie, nawet jeśli jej najbliżsi myślą, ze ich tajemnice nie są jej znane.

A znając pióro Magdaleny Witkiewicz możecie być pewni, że jej najnowsza powieść nie zawiedzie Waszych oczekiwań. Drzewko szczęścia to książką po którą warto sięgnąć. Zawarta jest w niej historia, która bawi, wywołując śmiech i radość.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć