ebook Czas na miłość
3.98 / 5.00 (liczba ocen: 105)

Czas na miłość
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 24.35
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
24.35 zł Lub 21.92 zł
31.90 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
24.45 zł
25.31 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Warszawa zimową porą, stara kamienica i jej nietuzinkowi mieszkańcy, rodzinna restauracja Gościna u Wajsów, niezapomniane smaki dzieciństwa… To właśnie w tym miejscu dzieją się prawdziwe cuda! A wszystko za sprawą trzech niezwykłych kobiet.

Wanda w młodości kochała do szaleństwa niezwykłego mężczyznę. Tamta miłość była niczym zakazany owoc. Przegrała w starciu z konwenansami i ludzką obłudą. Ale serce nigdy nie zapomina, mimo upływu czasu Wanda nie pogodziła się z przeszłością. Czy po latach zdradzi swój sekret córce i wnuczce? Czy przewrotny los pozwoli jej odnaleźć Cezarego?

Marta nie uznaje kompromisów, tym bardziej w uczuciach. Skrzywdzona przed laty przez ojca swojego dziecka postanawia, że już nigdy nie zaufa żadnemu mężczyźnie.
Skupia się na ratowaniu rodzinnego biznesu i zapomina o sobie. Czy jednak otworzy swoje serce dla tajemniczego Krzysztofa?

Pola nie wierzy w miłość. Wokół siebie widzi jedynie nieszczęśliwe pary. Mężczyzn uważa za zło konieczne, niekiedy lubi się nimi po prostu bawić. Nie spodziewa się jednak, że w jej życiu może pojawić się ktoś, kto nie tylko zawróci jej w głowie, ale i pozwoli poczuć, czym jest prawdziwa miłość. Czy da sobie szansę i ulegnie urokowi Mikołaja?

Wzruszająca, pełna humoru, tajemnic i zwrotów akcji historia o tym, że każdy dzień to szansa na odnalezienie szczęścia, które zazwyczaj jest całkiem blisko. Wystarczy tylko patrzyć w dobrym kierunku i otworzyć swoje serce na miłość…

O e-booku Czas na miłość blogerzy napisali: 

Ilona Gołębiewska doskonale wie w jakich miejscach przyśpieszyć fabułę, gdzie zwolnić, jak zarysować tło, by dopełniało akcję i podkreśliło ją oraz jak stopniowo odsłaniać sekrety, ukazywać ich fragmenty z różnych perspektyw. Czas na miłość wciąga już od samego opisu i tak pozostaje do zakończenia, które doskonale podsumowuje całość i pozostawia po sobie apetyt na kolejną książkę autorki. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Czas na miłość czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Od razu wciąga nas w wir wydarzeń, jakie mają tutaj miejsce. Fragmentami może się wydawać przewidywalna - ale czy powinno nas to zrażać? Absolutnie! Życie chwilami jest tak boleśnie przewidywalne, a momentami potrafi nas totalnie zaskoczyć. - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa

Czas na miłość od Ilona Gołębiewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kolejne spotkanie z autorką, już nie liczę nawet, które to. Czekałam cierpliwie na jej nową historię i marzyłam o tym, by mnie oczarowała jak pozostałe. Czas na miłość czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Od razu wciąga nas w wir wydarzeń, jakie mają tutaj miejsce. Fragmentami może się wydawać przewidywalna - ale czy powinno nas to zrażać? Absolutnie! Życie chwilami jest tak boleśnie przewidywalne, a momentami potrafi nas totalnie zaskoczyć. Może nie ma tu scen, gdzie emocje nas przepełniają, że aż ciężko je znieść. Ale jest to życiowa historia, na przestrzeni trzech różnych ram czasowych. Trzy pokolenia, każda z nich ma swoje tajemnice, chwile radości, smutku, w każdej z nich pojawia się główny motyw - miłość.
Wiele książek o miłości istnieje, wiadomo, że po pewnym czasie pomysłów zabraknie, będą się powtarzać, ale nie każdy ma dar do przekazywania pięknymi słowa akurat tej znajomości, akurat tej miłości czy przyjaźni.

Głównych bohaterek mamy trzy, córkę, matkę, babcię - patrząc z perspektywy najmłodszej z rodu. Każda z nich ma swoją historię, niekoniecznie przyjemną... Są one również narratorkami, więc jest nam łatwiej je zrozumieć. Bardziej też do nas przemawia, gdy każda z nich chwyta za stery i opowiada o sobie, przeszłości, rozterkach... Wanda - najstarsza, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło. Gościna u Wajsów - przeurocze miejsce, do którego sama bym poszła! Zjadłabym pyszny obiad, deser, ale i coś dobrego również bym wypiła. Czuć tu specyficzny klimat - już od samego czytania, a po zamknięciu oczu to wszystko można sobie zwizualizować. Dlatego nie raz wspominałam, że Ilona Gołębiewska ma niezwykle barwne pióro.
Jest i córka Wandy, która już nie przypadła mi zbytnio do gustu z trzech przedstawicielek rodu. Jakoś jej zachowanie drażniło mnie, wydaje mi się, że momentami zachowywała się, jakby miała połowę lat niż ma.
A z kolei wnuczka przypadła mi najbardziej do gustu - może dlatego, że jej wiek jest najbardziej zbliżony do mojego? Może dlatego, że stąpa po świecie pewnie, dąży do celu - sama jej praca wywołuje u mnie lekkie uczucie zazdrości... Ale oczywiście pozytywnej. Miała świetny temat na teksty do gazety - tylko stąpała po niepewnym gruncie, bo cienka jest granica między przelotnymi spotkaniami, niestety...
Postacie wykreowane są bardzo dobrze, są pozytywne i negatywne osoby, śmieszne i żałosne - cała gama - w szczególności facetów. Takich ludzi jak tutaj śmiało spotkamy w swojej codzienności.

Głównym tematem jest miłość. Miłość na przestrzeni wieków, taka, która przetrwa lata... Miłość, która zdarzy się przypadkiem, podstępem... Super temat wybrała autorka i jestem zadowolona z tego, co dostałam. Może moje emocje nie sięgały zenitu, ale było naprawdę w porządku. Nie jest ona strikte świąteczna, a bardziej zimowa - tak bym ją określiła. Niesie ukojenie, nadzieję, ale chwil na smutki też nie braknie, szczególnie w historii Wandy.
Co ważne, mamy tutaj sceny łóżkowe, które jak zwykle w przypadku Gołębiewskiej są subtelne, napisane ze smakiem, a nie wulgaryzmem. Te momenty czyta się niezwykle przyjemnie i Ilona jest jedną z niewielu autorek, które tak zgrabnie o tym piszą.
Akcja ma swoje odpowiednie tempo, które nie jest zbyt szybkie, ani za mozolne. Pewnych rzeczy można się domyślić, ale nie przeszkadza to w odbiorze. Myślę, że jest to jedna z przyjemniejszych lektur, jakie przeczytałam w 2021roku.

Reasumując uważam, że jest to bardzo dobra książka, która ukoi nasze zszargane nerwy i pozwoli zaczytać się w historiach trzech kobiet, która każda z nich nas zainteresuje. Sprawi, że odpoczniemy, odetniemy się od problemów codzienności. Poprzez postępowanie postaci, poprzez wydarzenia możemy czerpać naukę. Zauważamy wartości, o których pisze autorka między wierszami. Śmiało Wam polecam, szczególnie osobom, które czytają książki pisarki oraz tym, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z jej powieściami. Jeśli lubicie powieści obyczajowe także polecam. Ilona Gołebiewska ze swoim barwnym piórem wprowadzi Was w świat bohaterów, z którego nie będziecie chcieli wyjść.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Jesienną czy zimową porą uczucia wcale nie czekają na cieplejszą porę by dać o sobie znać. Wprost przeciwnie zakwitają również gdy liści na drzewach coraz mniej drzew, temperatura spada, słońca coraz mniej i pojawiają się śnieżne zaspy. Nie liczy się pogoda, a ludzie, którzy może nie od razu dają szansę temu, co niespodziewanie pojawia się w ich życiu, lecz w końcu ją dostrzegają.

Na miłości raczej dobrze człowiek nie wychodzi. Trzy pokolenia pań Wajs mogłoby rozwinąć na swój sposób to zdanie. Nestorka rodu, jej córka oraz wnuczka radzą sobie bez niej, a codzienność dostarcza im jedynie dowodów, że i bez niej mają dużo na głowie. Rodzinna restauracja wymaga uwagi, bo nawet najlepsza renoma nie jest wyrobiona raz na zawsze, a w dobie konkurencji wystarczy chwila by ją utracić lub zszargać. Do tego Wandzie coraz częściej przypomina się ktoś z odległej przeszłości, Marta najchętniej zapomniałaby o tym, co wydarzyło się niedawno, a najmłodsza z rodu Pola w celach zawodowych bierze pod lupę uczucie, w jakie nie wierzy. Jak więc w takim entourage`u ma dać o sobie znać miłość? Łatwo nie będzie, zwłaszcza, że listopad nie jest miesiącem sprzyjającym jej, a przedświąteczna gorączka, następująca po nim także jakoś przesuwa ją w daleko w kolejce zainteresowania. Tyle, że ona nie pyta się czy zostanie zaproszona, dostrzeżona czy w ogóle jest brana pod uwagę, po prostu zaznacza swoją obecność, a to dopiero początek. Jaki będzie miała finał? Niewiara, niedopowiedzenia i sekrety jakoś zawsze szkodziły, jak będzie tym razem? Panie Wajs są trudnymi przeciwniczkami i niełatwo je będzie oczarować.

Co wyróżnia książki Ilony Gołębiewskiej? Moim zdaniem to nieuchwytna atmosfera, która raz poznana będzie o sobie przypominać za każdym razem gdy zobaczymy książkę pisarki. Czym zapada w pamięć? Mieszanką ciepła, humoru, dialogów i lekkością poruszania tematów nie zawsze prostych oraz trafianiem w ich istotę. W Czasie na miłość również ją dostajemy i to nie na chwilę, ale na całą lekturę, od jakiej nie oderwiemy się do samego końca. Jesienno-zimowym warszawskim krajobrazie poznajemy rodzinną historię, prawdziwą sagę, gdzie przeszłość nie jest tylko zbiorem słodko-gorzkich wspomnień z tajemnicami w tle, lecz wciąż jest obecna w teraźniejszości. Nie brakuje problemów do rozwiązania, wątpliwości, ale i rodzinnych więzi, zapewniający oparcie w trudnych chwilach. Niewątpliwym plusem jest pokazanie wielopokoleniowości, w żadnym razie jako monumentalnego obrazu, lecz postaci barwnego portretu trzech kobiet, różniących się i bardzo podobnych. Jak wskazuje sam tytuł poznajemy je w momencie kiedy powinna pojawić się w ich życiu miłość, lecz przy tak silnych osobowościach, mających własne zdania, plany i przede wszystkim poglądy na nią. Te ostatnie zaś stanowią jeden z wielowątkowej opowieści, o tym, co ważne, jak istotną rolę odgrywa rodzinna tradycja oraz buduje się przyszłość, o jakiej się głośno nie marzyło. Podczas czytania Czasu na miłość niejednokrotnie będziemy się śmiać, wraz bohaterami spoglądać na to, co było, próbować ogarniać zaskakujący rozwój wydarzeń, który miał mieć ciut lub więcej inny przebieg, a zwłaszcza zastanawiać się czy dać szansę czemuś, w co tak do końca się wierzy. Ilona Gołębiewska doskonale wie w jakich miejscach przyśpieszyć fabułę, gdzie zwolnić, jak zarysować tło, by dopełniało akcję i podkreśliło ją oraz jak stopniowo odsłaniać sekrety, ukazywać ich fragmenty z różnych perspektyw. Najnowsza książka autorki wciąga już od samego opisu i tak pozostaje do samego zakończenia, które doskonale podsumowuje całość i pozostawia po sobie apetyt na kolejną książkę autorki.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć