ebook Dom (nie)spokojnej starości
0 / 5.00 (liczba ocen: 0)

Dom (nie)spokojnej starości
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 19.31
Audiobook - najniższa cena: 19.73
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
39.90 złpremium: 21.45 zł Lub 21.45 zł
-27% 23.60 zł Lub 21.24 zł
32.90 zł
40.76 zł Lub 36.68 zł
42.90 zł
-11% 19.31 zł
34.68 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

Losy czterech kobiet krzyżują się w jednym miejscu. W dodatku takim, które mało komu dobrze się kojarzy. A jednak i pod dach palcówki dla seniorów może zajrzeć Amor… E-book „Dom (nie)spokojnej starości”  to dodająca otuchy komedia romantyczna, która udowadnia, że nigdy nie jest za późno, aby odkryć swoje powołanie, przeżyć ognisty romans, a przede wszystkim znaleźć prawdziwych przyjaciół.

Kiedy Maria i Emilia trafiają do domu opieki dla seniorów, są pewne, że wszystko, co w życiu najlepsze, mają już dawno za sobą. Paradoksalnie to samo myśli Justyna, młodsza od nich o 30 lat kierowniczka tej placówki, rozwódka, zdradzana latami przez męża, i to z jej byłą najlepszą przyjaciółką. Jedyną kobietą, która ma jeszcze nadzieję na to, że czeka ją coś dobrego, jest Lena, zbuntowana nastolatka, która pomaga pensjonariuszom jako wolontariuszka.

Kiedy okaże się, że jesień życia wcale nie musi być monotonna i nudna, dom spokojnej starości zamieni się w dom bardzo niespokojnej starości, na jaw wyjdą tajemnice z przeszłości starszych pań, a we wszystko wmiesza się niesforny Amor, nagle się okaże, że placówce, którą wszystkie cztery kobiety zaczęły traktować jak swój dom, grozi zamknięcie. Aby ją uratować, potrzeba cudu! Na szczęście zbliża się pora, kiedy cuda lubią się wydarzać...

O e-booku Dom (nie)spokojnej starości blogerzy napisali: 

To wyjątkowa lektura na pochmurne dni, lektura, która z pewnością spowoduje, że zapomnicie o problemach i oderwiecie się od codzienności. Ale to też książka o otaczającej nas rzeczywistości, którą autorzy niezwykle wnikliwie i inteligentnie opisują. Przeczytajcie koniecznie, a jestem przekonana, że nie oderwiecie się od lektury, która nie tylko bawi i śmieszy, ale i pokazuje, że " w kupie" siła. - Małgorzata Cichocka - Biblioteczka u Rudej

Ubawiłam się znakomicie i bardzo polecam tę historię wszystkim! Zwyczajnie młodym, średnio młodym i tym młodym nieco inaczej! Love is in the air, a poczucie humoru siedzi w nas! Śmiejcie się! Obdarowujcie bliskich radością, która płynie z takich książek! - Joanna Onysk - CzytAśka

Dom (nie)spokojnej starości od Anna Kasiuk, Alek Rogoziński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Wszystko zaczyna się od niewiarygodnego upału, saturatora i chwili rozmowy dwóch dziewczyn na placu Zamkowym w Warszawie w 1969 roku.

Po półwieczu jedna z tych dziewczyn zaczyna popadać w lekki marazm i zgnuśnienie w domu seniora „Zaciszny Kącik”. Miała dobre życie, kochanego męża i tylko nagłe wdowieństwo i okrucieństwo starzejącego się ciała zmusiły ją do zamieszkania w miejscu zapewniającym opiekę, wyżywienie i towarzystwo.

Opieka na poziomie, warunki dobre a towarzystwo nieco zmurszałe, acz ciągle na chodzie. Właścicielka domu dba o podopiecznych, personel jest życzliwy i zaangażowany.

Tylko straszliwa nuda i monotonia codzienności nieuchronnie prowadzą myśli seniorów do wniosku, że oni tu tylko „czekają na śmierć”: Ela, hipochondryczka wielkiej klasy, Benia, wścibska na poziomie CBA i ABW, a może i FBI, rozmodlona, a nawet nieco już zdewociała Stanisława, Hanna, apodyktyczna nie do wytrzymania, sprytna Klara czy Kazio, dezynfekujący uparcie świat wokół, Józef, przygnębiony po utracie żony, czy Gustaw, nie wiadomo czy bardziej artysta-malarz czy erotoman-gawędziarz. Przekrój świata 70 plus.

Gdy nagle do „Zacisznego Kącika” przybywa nowa pensjonariuszka, niesłychanie żywiołowa Maria, świat nabiera barw, blasku i seksapilu. Dla mieszkańców, pracowników, właścicielki.

I sąsiadów!

Moi drodzy, to co staruszkowie wyrabiają najpierw w celach rozrywkowych, a potem w jak najbardziej zbożnych, powodowało u mnie zachłystywanie się śmiechem i łzy w oczach. Przegląd charakterów i osobowości, niezwykłe pomysły i parada totalnego szaleństwa w ich realizacji.

Kolędnicy i ich występ spowodował u mnie atak śmiechu, taki że musiałam odłożyć książkę i ochłonąć, bo nie dawałam rady czytać dalej. Zamysł przedstawienia łączącego „Dziady” i jasełka gdzie „ciemno wszędzie, głucho wszędzie” prowadzi do żłóbka i plastikowego Jezuska, jest tak obłędny i nasz, polski do szpiku kości, że aż dziwne, że do tej pory nigdzie wcześniej się nie pojawił.

A wiecie co jest absolutnie najlepsze? To, że ta książka pokazuje nam, że nie ma dobrego ani złego, czasu na miłość, zmiany w życiu i trochę zwariowanych pomysłów. Zawsze można poznać nowych ludzi, albo odkryć nowe cechy tych od dawna znanych. Trzeba znaleźć cel, i niech będzie nawet wspólnym wrogiem albo po prostu wspólnym szaleństwem! Ważne aby łączył. I trzeba wierzyć, że zawsze jeszcze coś dobrego przed nami. Czasem sami w to wpadniemy, czasem ktoś nas wepchnie! I świetnie!

Chcę do „Zacisznego kącika”, chcę wierzyć, że tak powinny, i że tak funkcjonują domy, w których mieszkają starsi ludzie. Nie wegetują tam w znudzonym oczekiwaniu na ostateczny „święty spokój”, ale w nieustającym „nieświętym zwariowaniu”! I pogodzie ducha!

Mimo, że czytałam wszystkie książki Alka Rogozińskiego, a żadnej Anny Kasiuk, nie podejmuję się zgadywać, jak podzielili się pisaniem tej książki. Powiedzmy, co do niektórych scen, sformułowań czy odwołań, mam podejrzenia, ale niech sobie tylko w mojej łepetynie zostaną, bo całość jest świetna! Spójna! Szalona! Ciepła!

Ubawiłam się znakomicie i bardzo polecam tę historię wszystkim! Zwyczajnie młodym, średnio młodym i tym młodym nieco inaczej!

Love is in the air, a poczucie humoru siedzi w nas! Śmiejcie się! Obdarowujcie bliskich radością, która płynie z takich książek!

Polecam!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Sezon książek z zimową okładką uważam za otwarty. I to otwarty z wielkim przytupem, bo mało nie dostałam skrętu żołądka, że o milionie nowych zmarszczek nie wspomnę. Mogę mieć tylko żal do wydawcy, że książka nie jest sprzedawana w pakiecie z kremem przeciwzmarszczkowym albo z pudełkiem chusteczek. Wyłam dosłownie ze śmiechu i niejednokrotnie musiałam odkładać książkę, żeby złapać oddech i wrócić do świata żywych. Jeśli macie w planach Dom (nie)spokojnej starości to pamiętajcie: nie czytać pry jedzeniu, bo grozi opluciem współbiesiadników i nie czytać w komunikacji miejskiej , bo grozi odstawienie do Tworek albo innego Lubiąża w zależności, gdzie będzie bliżej.

Starość kojarzy nam się ze statecznymi ludźmi skupionymi na własnych chorobach, w ciepłych bamboszkach, z drutami albo szydełkiem w ręku. A już dom starości to miejsce samotnych, sfrustrowanych ludzi, którzy czują się nikomu nie potrzebni. Wiem coś o tym, bo w takim miejscu pracuję. Może tu chodzi o kraj, w którym owy dom się znajduje, bo jeśli w Polsce to chyba muszę wrócić na ojczyzny łono. W Niemczech nie ma takich mieszkańców. Jedni są sympatyczni i mili, inni zgryźliwi i skoncentrowani na sobie, ale z całą pewnością nie spotkałam ani jednego takiego modela, który chociaż w jednym procencie można porównać z bohaterami Domu (nie)spokojnej starości.

Autorzy zabierają nas w niesamowitą podróż do domu seniora o jakże wdzięcznej nazwie Zaciszny Zakątek. W owym domu zamieszkuje kilkoro rezydentów i życie toczy się tam ustalonym rytmem. Jest lekko przynudnawo, nie ma miejsc na niespodzianki. Pensjonariusze zdają się być pogodzeni z losem i faktem, ż to ich ostatni przystanek na tych los padole. Wszystko jednak do czasu .... do czasu, gdy pojawiają się dwie nowe mieszkanki: emerytowana dziennikarka Emilia i ekscentryczna Maria. Już szczególnie działania tej drugiej wyrywają mieszkańców z marazmu, a to urządza potańcówkę nie dosyć, że zakrapianą to jeszcze nafaszerowaną dragami, a to organizuje Jasełka o jakich Wam się nawet nie śniło, a to planując napad. Zapytacie jaki?? Nie powiem, bo musicie koniecznie przeczytać Dom (nie)spokojnej starości Anny Kasiuk i Alka Rogozińskiego.

Musicie koniecznie poznać pensjonariuszy Zacisznego Zakątka: Emilię, Hannę, Gustawa, Kazimierza, Marię, ale i wolontariuszkę Lenę i właścicielkę dom - Justynę. To bohaterowie, których nie sposób nie lubić i nie kochać. Tak starsze jaki i to młodsze pokolenie ma swoje problemy, lęki i fobie, ale jak się okazuje mogę na siebie liczyć. Każdy jest tu ważny i każdy wnosi coś do sprawy, a sprawa jest poważna, bo dom jest zagrożony. Dlaczego? I czy naszym seniorom uda się ocalić dom, w którym nie sposób się nudzić? Przeczytajcie koniecznie, a jestem przekonana, że nie oderwiecie się od lektury, która nie tylko bawi i śmieszy, ale i pokazuje, że " w kupie" siła. Gdzie młode pokolenie nie może tam wyślijcie seniorów.

To wyjątkowa lektura na pochmurne dni, lektura, która z pewnością spowoduje, że zapomnicie o problemach i oderwiecie się od codzienności. Ale to też książka o otaczającej nas rzeczywistości, którą autorzy niezwykle wnikliwie i inteligentnie opisują.
Mam nadzieję, że autorzy zaskoczą nas jeszcze nie raz i będziemy mieć okazję czytać kolejne książki tego duetu. Jeśli będziecie szukać prezentu dla czytającej babci bądź dziadka to spokojnie możecie podarować Dom (nie)spokojnej starości. Niech seniorzy zobaczą, że w życiu na nic nie jest za późno i nawet w dojrzałym wieku można sobie pozwolić na wiele.

Ja po lekturze zaczynam się rozglądać za pracą w domu opieki, w którym chociaż jeden pensjonariusz będzie tak jak bohaterowie Domu (nie) spokojnej starości.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć