ebook Egzekucja
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 2304)

Egzekucja
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 18.64
Audiobook - najniższa cena: 21.95
wciąż za drogo?
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
22.04 złpremium: 13.22 zł Lub 13.22 zł
18.64 zł Lub 16.78 zł
-5% 18.65 zł
20.34 zł Lub 18.31 zł
27.12 zł
25.43 zł
27.10 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Minęły trzy miesiące, od kiedy Kordian Oryński zaginął. Przez cały ten czas Chyłka robiła wszystko, by go odnaleźć, ale nie natrafiła na żaden ślad.

Prawniczka nie zamierza jednak się poddawać. Aby zapewnić sobie fundusze na dalsze poszukiwania, prowadzi biuro porad prawnych i mimo że nie może sama reprezentować klientów przed sądem, nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywała do tego kogoś innego. Jednocześnie stara się doprowadzić do uchylenia decyzji sądu dyscyplinarnego o usunięciu jej z zawodu.

Nic nie wskazuje na to, by w którejkolwiek ze spraw udało jej się odnieść sukces – aż do momentu, kiedy zgłasza się do niej policjant oskarżony o zabójstwo cywila…

O e-booku Egzekucja blogerzy napisali: 

Autor ponownie dowodzi temu, że potrafi nieźle namieszać trzymając nas w permanentnym napięciu o losy Chyłki i Oryńskiego. Egzekucja to książka, która potwierdza, że nie bez powodu Remigiusz Mróz jest najbardziej rozchwytywanym współczesnym pisarzem. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Jak zawsze w książkach o Chyłce jest dużo ciętych ripost, czy świetnych porównań, takich smaczków językowych. Jest to jedyna seria, którą czytam na bieżąco i nie mam dosyć. Jedne części podobają mi się bardziej, drugie mniej. W Egzekucji podobał mi się rozwinięty wątek życia prywatnego Chyłki i Zordona. Autor dobrze sprawdza się w wątkach obyczajowo-psychologicznych - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka książkoholiczka

Egzekucja od Remigiusz Mróz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłość sprawia, że nawet najbardziej bystre oczy przestają widzieć.
Ja osobiście po cykl z Chyłką sięgam zawsze wtedy, gdy potrzebuję się odprężyć i poprawić sobie humor. Jaka bowiem jest Chyłka większość z Was wie. Cięty język, niesamowita umiejętność pakowania się w kłopoty i co najważniejsze determinacja by wyjść na prostą! Czy i tym razem prawniczce się to uda? Przekonajcie się sami.

Od zaginięcia Oruńskiego minęły już trzy miesiące ale Chyłka nie poddaje się w jego poszukiwaniach. Do tego prowadzi biuro porad prawnych i stara się o uchylenie decyzji sądu dyscyplinarnego o usunięciu jej z zawodu. Tymczasem do prawniczki zgłasza się znajomy policjant oskarżony o zabójstwo cywila. Jak możecie się domyślać w tej części również będzie się działo! Tym bardziej, że do gry powraca stary i dobrze znany wróg.

Dla mnie czternasty! tom cyklu pomimo, że sprawia wrażenie jakby był inny od tych poprzednich, to także powrót do tych starych dobrych tomów, które podobały mi się najbardziej. Mamy tu ciekawy i jak na Chyłkę przystało zagmatwany wątek kryminalny, mamy przez wielu czytelników zawsze wyczekiwanego Langera ale przede wszystkim mamy to czego mi od kilku tomów brakowało najbardziej - "docieranie" się głównych bohaterów. Dla mnie to taki chyłkowy zestaw idealny. To do czego mam zastrzeżenia to rozbudowanie niektórych scen, które dla mnie były trudne w odbiorze a autor w moim poczuciu poświęcił im zbyt dużo miejsca.

Niemniej tę książkę jak i jej poprzedniczki czyta się niemal jednym tchem, szczególnie od momentu gdy akcja wchodzi na poziom "pełna Chyłka". Ja jestem na tak.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Gdy sześć lat temu czytałam Kasację, nie przypuszczałam, że tak to się potoczy. To był moment przełomowy dla Remigiusza Mroza, chwila, gdy jego kariera zaczęła nabierać rozpędu. I teraz jest na szczycie: … książek później, z serialem Chyłka, z kolejnym (Behawiorysta) za rogiem, najpopularniejszy polski pisarz znany z nazwiska nawet tym, którzy z książką ostatni raz mieli do czynienia na lekcji polskiego. Zawsze mnie to pozytywnie nastraja, że ktoś w naszym kraju mógł osiągnąć tak wiele dzięki książkom i dużej aktywności w Internecie. Za mną 14 już część perypetii Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego, Egzekucja. Co tym razem zgotował im autor?

W wyniku końcowych zdarzeń Afektu, Zordon zaginął. Minęły trzy miesiące: przez cały ten czas Chyłka robiła wszystko, by go odnaleźć, ale nie natrafiła na żaden ślad. Jednak warszawska prawniczka nie ma zamiaru się poddać, nawet, gdy wszyscy wokół niej porzucili już nadzieję. Aby zapewnić sobie fundusze na dalsze poszukiwania, prowadzi biuro porad prawnych i mimo że nie może sama reprezentować klientów przed sądem, nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywała do tego kogoś innego. Jednocześnie stara się doprowadzić do uchylenia decyzji sądu dyscyplinarnego o usunięciu jej z zawodu. Wydaje się, że obie te sprawy skazane są na niepowodzenie, gdy nagle zgłasza się do niej policjant oskarżony o zabójstwo cywila. To spowoduje lawinę wydarzeń, której nikt się nie spodziewał.

‒ To nie wygląda najlepiej, co? – odezwał się Szczerbiński.
‒ Mniej więcej jak skarpety w kubotach.


Powyższy cytat mógłby być niejakim podsumowaniem Egzekucji, ale nie będę okrutna i rozwinę swoją myśl, równocześnie pisząc też o dobrych stronach książki. Ten tom skupia się w 80% na prywatnych perypetiach Chyłki i Zordona, a w 20% na sprawie sądowej, więc ci, którzy mieli jeszcze nadzieję na dobry thriller prawniczy, niech ją porzucą. Główny nacisk jest tu położony na poszukiwania Oryńskiego, a czytelnik dość długo zastanawia się, jakim cudem ten mógł przeżyć (bo raczej nikt nie wierzy w tak nagłe i smutne zakończenie serii). Cud jest tu dobrym słowem, bo wiele zdarzeń w tej powieści ma jego znamiona. Cudowne zmartwychwstania osób, których śmierć stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, niewiarygodne przypadki i zrządzenia losu, kwestia amnezji emocjonalnej, zachowania niektórych osób… Wiem, że wszystko to brzmi bardzo enigmatycznie, ale w Egzekucji tyle się dzieje, a równocześnie niemal wszystko byłoby spoilerem z mojej strony, więc nie mogę praktycznie nic zdradzić.

Co mi się podoba, to widoczna przemiana Chyłki. Pyskata prawniczka, która nie pozwalała sobie do nikogo się przywiązać, dzięki wpływowi Zordona i jego bezgranicznemu uczuciu, dała się oswoić i stała się osobą, która jak lwica walczy o bliskich, pokazując im swoją wrażliwą i miękką stronę. Jak sama mówi na kartach książki: Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest oddawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest. To nie broń, tylko tarcza, która chroni cię przed wszystkim, co na świecie złe. To jest świetne, bo dużo mówiło się o tym, że ta postać nie ewoluuje, wciąż jest twarda i bezwzględnie idzie do przodu, jakby straszne rzeczy, które ją spotkały, nie odcisnęły na niej żadnego piętna. Przy Oryńskim Chyłka pozwala sobie odsłonić miękkie podbrzusze, a w Egzekucji widać to najdobitniej. Chyba pierwszy raz kobiecie tak zależy i wie, że musi zawalczyć o relację z Kordianem, bo ich związek zdaje się wisieć na włosku.

Szkoda, że tak wiele zdarzeń jest tak nieprawdopodobnych, przez co spada przyjemność z czytania. Wiem, że Mróz znany jest z tego, że potrafi znaleźć niespodziewane wyjście z każdej powieściowej sytuacji, jednak jest granica, za którą to nie jest już coś, co robi wrażenie, ale zaczyna zniechęcać. Od kilku tomów z Chyłką tak wysoko unoszę podczas czytania brew, że niedługo wyjdzie poza czoło. Remigiusz, rachunek za kremy i kuracje przeciwzmarszczkowe prześlę pocztą!

Równocześnie: to niesamowite, ale mimo tych uchybień, serię o Chyłce i Zordonie wciąż czyta się świetnie! Mnie gnała ciekawość co będzie dalej, a lekkie pióro autora sprawiło, że Egzekucję pochłonęłam w dwa dni. Nie da się więc ukryć, że Remigiusz Mróz ciągle ma to coś. Jedyne, czego bym sobie w tej sytuacji życzyła, to bardziej życiowych fabuł. No, chyba że autor chce wrócić do pisania fantastyki.

Ocena: 4/6
©tanayah czyta
Chyłka obdarta do mięśnia sercowego. Chyba jeszcze nigdy Remigiusz Mróz nie rozebrał jej aż tak do naga. Dosłownie i w przenośni. Jeszcze nigdy Chyłka nie była aż tak… Joanną, kobietą rozsypaną w pył. Chowa się za butelką tequili, zasłania papierosem, ale to na nic. Aż chce się napisać: CKN – Chyłka kocha naprawdę. I jest gotowa na wszystko. Uwierzcie, naprawdę na wszystko.

Z Chyłką i Zordonem obronną ręką (sięgającą po egzemplarz książki w wersji papierowej lub elektronicznej) wyszliśmy z czytelniczego kryzysu, o czym pisałam jakiś czas temu. Na Egzekucję czekałam od pierwszych zapowiedzi. Nie jest tajemnicą, że czytam tę serię przede wszystkim ze względu na relację Joanny i Kordiana. Ten tom dał mi to, na co tyle lat czekałam. Miłość. Nie w słowach, a w czynach. Nie w górnolotnych wyznaniach, a w spojrzeniach. Nie w deklaracjach, a w gotowości. Do walki na śmierć i życie.

Egzekucja to kolejna przeczytana w tym roku książka… w jeden dzień. Czytnik e-booków włączyłam do porannej kawy. Skończyłam lekturę wieczorową porą. Z jednej strony usatysfakcjonowana. Z drugiej zaskoczona. Z trzeciej zaciekawiona. W reszcie z czwartej – w rozterce. Bo przecież nic nie może wiecznie trwać. Oni w końcu zejdą ze sceny, niepokonani, w glorii chwały, a raczej Chyłki, na pełnej Chyłce. I pojawia się pytanie – na jakie próby wystawi jeszcze bohaterów Remigiusz Mróz? Jedno jest pewne – oszczędzał ich nie będzie.

Joanna Chyłka to jedna z najlepiej wykreowanych postaci w polskiej beletrystyce. Bohaterka z krwi i kości. Wyrazista. Charakterystyczna. Nie można jej pomylić z nikim innym. A jednak na oczach czytelnika się zmienia. Łamie się z tęsknoty. Czy odradza na nowo? Nie zdradzę. Ale dla tej do bólu kochającej i do bólu tęskniącej Joanny warto sięgnąć po ten tom.

I nie pytajcie, o co chodzi z Konsorcjum. Ja też nie rozumiem ?

Ocena: 4+/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Końcówka poprzedniego tomu skończyła się tak, że z niecierpliwością czekałam na kolejną część. Egzekucja rozpoczyna się po trzech miesiącach od zaginięcia Kordiana. Chyłka próbuje odnaleźć jakiś ślad ukochanego, ale niestety na razie bez większych efektów. Kobieta musi sobie sama poradzić finansowo i prowadzi biuro porad prawnych, mimo tego, że nadal nie może reprezentować klientów przed sądem. Chyłka nie zamierza się poddać - ani w kwestii szukania Zordona ani w powrocie do zawodu. Cała sytuacja zmienia się w momencie kiedy do Chyłki zgłasza się policjant oskarżony o zabójstwo cywila. Czy Joanna podejmie się próby obrony policjanta? I jaki ma to związek z zaginięcie Zordona?

Zawsze wychodziłam z założenia, że miłość jest oddawaniem komuś do ręki broni, którą może cię unicestwić. Przy tobie zrozumiałam, że tak nie jest.

Jest to jedyna seria, którą czytam na bieżąco i nie mam dosyć. Jedne części podobają mi się bardziej, drugie mniej. W Egzekucji podobał mi się rozwinięty wątek życia prywatnego Chyłki i Zordona. Autor dobrze sprawdza się w wątkach obyczajowo - psychologicznych. W tej części nie ma jakiejś zawiłej prawniczej sprawy, ale na pewno są emocje między bohaterami oraz częste zwroty akcji. Podoba mi się w tym cyklu to, że są nawiązania do poprzednich tomów, pojawiają się dawni bohaterowie, tak jak Langer, Szczerbiński, Paderborn, czy Komarczysko. Mam wrażenie, że autor umie zaskoczyć mnie w każdej książce czymś nowym. Główni bohaterowie - Chyłka i Zordon - też się zmieniają z tomu na tom, dojrzewają i ewaluują.

Jak zawsze w książkach o Chyłce jest dużo ciętych ripost, czy świetnych porównań, takich smaczków językowych. Przeczytałam w jeden wieczór. Jeśli czytacie tę serię to koniecznie sięgnijcie po najnowszy tom. Nie chcę nic spojlerować, a dużo się dzieje .

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
Joanna Chyłka, tej prawniczki nikomu przedstawiać nie trzeba. Bezwzględna, bezkompromisowa zaskarbiła sobie serca miłośników mocnych historii. Remigiusz Mróz ponownie rysuje porywającą historię, w której Chyłka walczy jak lew. A walka toczy się o najwyższą stawkę.

Joanna Chyłka dąży do tego, aby nie odebrano jej prawa do wykonywania zawodu. Zmuszona jest zmierzyć się z sądem dyscyplinarnym, aby uchylić decyzję o usunięciu jej z zawodu. Jednocześnie skupia swoje siły na odnalezieniu Kordiana Oryńskiego. Nie ma żadnego śladu, którego mogłaby się uczepić, aby go odnaleźć. Jednak znając jej waleczność możemy być pewni, że nie spocznie dopóki nie doprowadzi do szczęśliwego finału. Czy jedna on nastąpi? Jak wiele będzie w stanie poświęcić, by odnaleźć Zordona? Czy Chyłka będzie mogła liczyć na wsparcie kolegów z palestry?

Mróz jak na mistrza dawkowania emocji przystało prowadzi nas krętymi drogami. A my chcąc wstąpić na tę właściwą, by wraz z Chyłką odnaleźć Oryńskiego nie spoczniemy i w ekscytacji wertować będziemy kolejne strony Egzekucji. Punktem zwrotnym może okazać się policjant oskarżony o zabójstwo. Pewne jest to, że z ekscytacją będziemy kibicować jej w poszukiwaniach. A te prowadzić będą nas krętymi ścieżkami stworzonymi dzięki „bujnej” kreatywności Remigiusza Mroza.

Autor ponownie dowodzi temu, że potrafi nieźle namieszać trzymając nas w permanentnym napięciu o losy Chyłki i Oryńskiego. Jeśli wcześniejsze książki z udziałem tych bohaterów spotkały się z Waszym zainteresowaniem, również i ta czternasta już odsłona nie zawiedzie Waszych oczekiwań. Autor z książki na książkę serwuje nam ekstremalne doznania, dzięki czemu Egzekucja to kolejny laur w twórczości pisarza. To książka, która potwierdza, że nie bez powodu Remigiusz Mróz jest najbardziej rozchwytywanym współczesnym pisarzem.

To, co podoba mi się w twórczości autora, to ten lekki, niezwykły styl, dzięki któremu mogę płynąć nurtem wydarzeń, które sprawiają, że historie tworzą w moim umyśle wyjątkowy stan. Mam nadzieję, że owy stan będzie jeszcze długo trwał i kontynuowany będzie w kolejnych przygodach z Joanną Chyłką w roli głównej. Bez wątpienia Chyłka jest już kultową bohaterką. A dla mnie osobiście jest synonimem kobiety silnej, wiedzącej czego chce, i przede wszystkim mocno stąpającej po ziemi.

A gdy już na nią wróciłem po przeczytaniu książki, ponownie unosiłem się niesiony radością po zapewnieniu autora, że zobaczymy się „na kolejnym przystanku tej wspólnej drogi”. Zatem Panie Remigiuszu proszę nie robić sobie przystanków i nie przestawać w tworzeniu kolejnych historii.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć