ebook Ballada o śpiącym lwie
3.92 / 5.00 (liczba ocen: 8) Ilość stron (szacowana): 456

Ballada o śpiącym lwie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.80
Audiobook - najniższa cena: 39.90
wciąż za drogo?
-13% 24.90 zł
40.92 złpremium: 26.40 zł Lub 26.40 zł
35.20 zł Lub 31.68 zł
44.00 zł Lub 39.60 zł
19.80 zł
35.20 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Inne proponowane

To nie pierwszy i nie ostatni wstrząs w Bytomiu. Ludzie nieruchomieją sparaliżowani strachem. Większość, nauczona doświadczeniem, próbuje wybiec na ulicę, żeby nie mieć nad głową niczego, co mogłoby spaść. Krzyki mieszają się z hałasem tłuczonych dachówek, kominów, gzymsów i szyb rozpryskujących się na chodnikach.

Nie wszyscy mają tyle szczęścia co matka z dzieckiem, która w ostatniej chwili chowa się w bramie przed deszczem secesyjnych odłamków. Lecą w dół wieżyczki, attyki, betonowe kule na skorodowanych już trzpieniach, strzeliste neogotyckie pinakle. Odpada od ściany gruba płaskorzeźba wmontowana na metalowych kotwach we wnękę kamienicy i spada na mężczyznę stojącego w kolejce do saturatora. Ludzie tłoczą się wokół, próbują pomóc, dźwignąć pechową dekorację. Niektórzy podbiegają tylko, żeby popatrzeć na cudze nieszczęście, ale nie odchodzą przykuci widokiem człowieka przygniecionego płaskorzeźbą.

Gdyby nie było tak ciepło, gdyby mężczyzna nie stanął w kolejce po gruźliczankę, gdyby ktoś zrobił przegląd budynków i odkrył przeżarte korozją kotwy i zwietrzałą już zaprawę, gdyby nie tąpnęło, gdyby…

Gdyby Stalin nie wskazał palcem tego miejsca na mapie.

Gdyby Bierut nie krzyknął: „Węgiel to największe bogactwo Polski!”.

Gdyby Bytom nie stał się scenografią działań polityczno-gospodarczych, których serce biło pod miastem.

Gdyby tłustego węgla nie pilnował potężny piaskowiec.

Gdyby nie wjechała tu pod ziemię pierwsza na Śląsku lokomotywa z napędem eleketrycznym.

Gdyby Karol Godula nie zostawił swojego majątku sześciolatce, czyniąc z niej śląskiego Kopciuszka.

Gdyby Śląsk nie wrócił do macierzy.

Gdyby za węglem nie szło szczęście i nieszczęście Bytomia.

Gdyby świat nie był taki, że roz jest tak, a roz tak.

O e-booku Ballada o śpiącym lwie blogerzy napisali: 

Agata Listoś-Kostrzewa dopełniła wszelkich starań, aby odpowiednio przedstawić historię miasta i ukazać jego wyjątkowy klimat. A ten czuć na każdej stronie tego reportażu. Liczne przypisy świadczą, że reporterka włożyła wiele serca, a jej rzetelna praca jest wynikiem powstania Ballady o śpiącym lwie. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Ballada o śpiącym lwie od Agata Listoś-Kostrzewa możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Urodziłem się i wychowałem na Rozbarku. Obecnie mieszkam na Stroszku. Ta recenzja nie jest jednak o mnie. Dotyczy książki o historii mojego miasta – Bytomia, szczególnie bliskiego mojemu sercu. Miasta, którego historia jest niezwykła, dla którego walory sprzed lat stały się przekleństwem współczesności.

Agata Listoś-Kostrzewa napisała książkę, która szczegółowo opisuje historię Bytomia. Autorka skrupulatnie przedstawia dzieje miasta w tym m.in. historię Carla Godulli i górniczą tożsamość Bytomia. Listoś-Kostrzewa nie przechodzi obojętnie wobec nadziei mieszkańców na odzyskanie dawnego blasku Przechadzając się ulicami Bytomia i rozmawiając z jego mieszkańcami w pełni oddała ducha miasta, którego początki sięgają XII wieku.

Czytając tę książkę, nie tylko mogłem zgłębić swoją wiedzę na temat rodzinnego miasta, lecz również miałem okazję przyjrzeć się jego współczesnym losom. Na tyle, na ile sam znam Bytom, muszę przyznać, że autorka niczego nie koloryzuje, ani nie ubarwia, wręcz z reporterską doskonałością udało jej się ukazać jego blaski i cienie. Uświadamia czytelnika, że to, co było kiedyś chlubą miasta, dziś stało się jego udręką. Kiedyś gospodarczy i ekonomiczny rozwój gwarantowany miejscami pracy w przemyśle ciężkim, stał się dzisiaj przyczynkiem do wielu patologii. Nie są one co prawda winą samego miasta, lecz przemian i wieloletnich zaniedbań, które tak boleśnie dotykają jego mieszkańców. I choć kiedyś miasto było barwne, dziś jego obraz nieco blaknie. Dlatego warto pamiętać, że siła tkwi w mieszkańcach i niech ta książka oraz jej lektura będzie dla nas nadzieją na lepsze jutro.

Na słowa uznania zasługuje praca autorki, która dopełniła wszelkich starań, aby odpowiednio przedstawić historię miasta i ukazać jego wyjątkowy klimat. A ten czuć na każdej stronie tego reportażu. Liczne przypisy świadczą, że reporterka włożyła wiele serca, a jej rzetelna praca jest wynikiem powstania Ballady o śpiącym lwie. Lecz warto wiedzieć, że Bytom nie śpi, lecz tętni życiem. Swoim życiem, które dziś mogą poznać nie tylko mieszkańcy miasta, ale wszyscy czytelnicy. I za stworzenie takiej możliwości chciałbym serdecznie podziękować autorce książki, ponieważ wykonała solidną reporterską pracę.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć