ebook Głębia
3.88 / 5.00 (liczba ocen: 128)

Głębia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 19.74
wciąż za drogo?
30.60 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
19.74 zł Lub 17.77 zł
21.90 zł
23.69 zł
32.90 zł Lub 29.61 zł
-38% 18.42 zł
18.42 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Czasem dla dobra rodziny musisz przejść przez piekło. A czasem musisz ją tam zabrać ze sobą...

Nadkomisarz Tomasz Rędzia popełnił błąd, za który będzie musiał zapłacić. Jego bliskim grozi poważne niebezpieczeństwo. Rędzia wraz z prokurator Agnieszką Rybarczyk mają zamieść pod dywan sprawę zabójstwa pewnego człowieka. Ktoś chce, żeby sprawa pozostała nierozwiązana. Rędzia i Agnieszka są rozdarci między zawodowym poczuciem sprawiedliwości, a obawą o życie własne i bliskich. I nagle sprawy przybierają nieoczekiwany obrót, kiedy oboje trafiają na coś, co bezpośrednio wiąże się z przeszłością zabitego.

Komisarz z łowcy zmienia się w zwierzynę. Stawia wszystko na jedną kartę, musi dopaść mordercę za wszelką cenę.

O e-booku Głębia blogerzy napisali: 

Fantastycznie zagmatwane! I jednocześnie znów niesamowicie uwiarygodnione. Rozbudowany mechanizm przestępstwa wydaje się skomplikowany, a jednocześnie tak prosty, że czytelnik wiedziony umiejętnie za nos, daje się „wpuszczać w kolejne maliny”, by zostać na końcu w zadziwieniu, z uchylonymi ustami. - Joanna Onysk - CzytAśka

Głębia to nie tylko książka, to nie tylko kryminał, lecz przede wszystkim to dzieło godne mistrza. Stelar doskonale dawkuje emocje, piekielnie serwuje każdy element fabuły, tak aby każdy, kto pozna tę historię mógł powiedzieć – SZTOS!!! - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Głębia to moim zdaniem najlepszy polski kryminał tego roku. I jeśli jakieś polskie powieści zasługują na zrealizowanie serialu przez platformę Netflix, to stawiam na cykl Marka Stelara. - Autorski przewodnik kulturalny

Głębia od Marek Stelar możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jesienny klimat sprzyja – w moim przypadku – czytaniu kryminałów. Jeśli na celowniku pojawia się książka autora, którego lubię, to tym bardziej się nie wzbraniam. Głębia, najnowsza powieść Marka Stelara, to powrót do perypetii nadkomisarza Tomasza Rędzi. Jeśli śledziliście dokonania autora i jego bohatera, to z pewnością wiecie, że Głębia jest trzecią z kolei powieścią (po Bliznach i Sekcie). A to oznacza, że słychać w niej wyraźne echo wydarzeń, które miały miejsce w poprzednich odsłonach. Równocześnie pragnę uspokoić tych, którzy zaczynają dopiero przygodę z kryminałami polskiego pisarza od tej książki – nie pogubicie się! W lot złapiecie klimat powieści oraz wszystkie relacje, jakie zachodzą między bohaterami.

Kilka słów o fabule

Tym razem gros uwagi skupiona jest na nadkomisarzu Rędzi oraz prokuratorce Agnieszce Rybarczyk. Obydwoje, wbrew woli, zostają wciągnięci w bardzo niebezpieczną grę, której finał bardzo szybko zmierza ku tragedii. Aby ocalić własną skórę oraz bliskich, muszą wykonać taktyczne salto. Czy uda im się wyjść z morderczej rozgrywki bez szwanku? Czy odnajdą osoby odpowiedzialne za lawinę przestępstw? Kto utonie, a kto zdoła ocaleć?

Kilka słów o wrażeniach

Marek Stelar potrafi pisać tak, że czytelnik chwyta za książkę i od razu nurkuje w odmęty historii. Nie tworzy bardzo zagmatwanych scenariuszy. Trzeba również przyznać, że nie są one banalne, a tym bardziej nie są kalką znanych kryminalnych powieści. Lubi przywoływać dawnych bohaterów, których przygody bardzo zgrabnie wplata w bieżące wydarzenia. Ale, jeszcze raz podkreślę, ich nieznajomość nie wpływa negatywnie na odbiór książki.

Czy jestem usatysfakcjonowana z lektury Głębi? O tak! To bardzo przyjemna odskocznia od innych literackich gatunków, bez irytujących bohaterów, wyjaśnienia zagadki, które powoduje przewracanie oczami oraz tła powieści, które nie przystoi do rzeczywistości.

Jestem na tak! Od dawna powieści Marka Stelara wpisują się w moją potrzebę skoku w inny gatunek. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Na czytniku
Smutno mi trochę, jak sobie pomyślę, że w najbliższym czasie nie zajrzę już do nadkomisarza Tomasza Rędzi, ponieważ autor zdecydował się na przerwę w tworzeniu tej serii. Lektura Głębi była świetną czytelniczą przygodą i aż chciałoby się napisać wniosek do Marka Stelara, by jednak kiedyś wrócił do opisywania przygód policjanta.

Nadkomisarz Tomasz Rędzia będzie musiał zapłacić wysoką cenę za skok w bok, którego dopuścił się z koleżanką, z którą chodził do jednej klasy w liceum, a aktualnie prokurator Agnieszką Rybarczyk. Kilka chwil przyjemności skończy się niebezpiecznymi konsekwencjami, które doprowadzą mężczyznę do ostateczności. Zanim jednak do tego dojdzie, oboje zostaną zmuszeni do sabotowania prowadzonego śledztwa. Ktoś grozi ich najbliższym, więc cóż innego mogliby zrobić? W dodatku Rędzia dowiaduje się, że z Agnieszką łączy go coś więcej, niż tylko wspomnienia...

Intryga rozwija się zgrabnie i wciąga od pierwszych stron. Dzieje się sporo, a napięcie wzrasta z każdym rozdziałem. Postacie są wielowymiarowe, czasem postępują bezkompromisowo, czasem z humorem, nie sposób się nudzić podczas lektury. Zwroty akcji podkręcają atmosferę i sprawiają, że człowiek kombinuje swoje scenariusze, nie mogąc doczekać się, co będzie dalej.

Lubię język Stelara. Bez niepotrzebnego zadęcia, czasami potocznie, zwyczajnie, swojsko i po naszemu. Kiedy trzeba, bohater szpetnie zaklnie, a innym razem jest kulturalny do bólu. Wszystko w punkt, realistycznie. Czytasz i masz wrażenie, że śledztwo toczy się w komisariacie na Twojej dzielni.

Jeśli chodzi o finał, to podobała mi się ostatnia scena i to, jak autor rozegrał zakończenie tej historii. Napiszę tylko tyle, bo nie chcę Wam tu rzucać spojlerami. Zdecydowanie polecam wszystkie trzy tomy, koniecznie we właściwej kolejności: Blizny, Sekta i Głębia.

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Powieść Głębia to trzecia i najprawdopodobniej ostatnia część cyklu, którego bohaterem jest szczeciński policjant. Jeśli nie czytaliście wcześniejszych książek cyklu, warto nadrobić zaległości. Zaczynając oczywiście od pierwszego tomu. Jednak pomimo ciągłości fabularnej można zacząć lekturę bez znajomości dwóch wcześniejszych powieści. To się rzadko zdarza, bo taki zabieg jest najzwyczajniej w świecie trudny. Trzeba w skrócie zasygnalizować czytelnikowi wydarzenia wcześniejsze, nie zdradzając jednocześnie meandrów akcji.

Tomasz Rędzia podejmuje bardzo niebezpieczną grę z przestępcami, którzy szantażują jego i znajomą panią prokurator, która kiedyś była jego koleżanką szkolną i dziewczyną. Współcześnie zaś współpracowali podczas rozwiązywania spraw kryminalnych, co zresztą jest treścią poprzednich książek tego cyklu. Nadkomisarz przekonuje się, że przestępcy są na tyle zdeterminowani by zagrozić synowi jego koleżanki, a także rodzinie policjanta. Gra robi się śmiertelnie niebezpieczna.

Wielu pisarzy, a także twórców filmów, ucieka obecnie od pewnej części współczesnych realiów. Głębia wprost przeciwnie. Podobnie jak dwie wcześniejsze książki rozgrywa się tu i teraz. Jest pandemia, obostrzenia, maseczki i mimo wszystko groźny wirus, o czym sam policjant będzie miał wątpliwą przyjemność sam się przekonać. Według mnie to spory atut tych powieści. Za jakiś czas potencjalny czytelnik książek Marka Stelara dostanie nie tylko świetną i trzymającą w napięciu intrygę kryminalną. Będzie miał także pewnego rodzaju kroniką “czasu zarazy”. Chociaż, rzecz oczywista, to nie pandemia jest główną bohaterką tych historii.

Biorąc pod uwagę, że mniej już zostało dni do końca roku niż minęło ich od początku, sadzę, że bez wielkiego ryzyka mogę pokusić się o ocenę. Głębia to moim zdaniem najlepszy polski kryminał tego roku. I jeśli jakieś polskie powieści zasługują na zrealizowanie serialu przez platformę Netflix, to stawiam na cykl Marka Stelara.

Ocena: 6/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Marek Stelar tworząc Głębię sięgnął wyżyn. Napisał kryminał, który przeczytać musi każdy miłośnik gatunku. Warto, aby tę książkę przeczytał każdy autor kryminałów, by mógł przekonać się jak tworzyć takie historie.

Głębia to nie tylko książka, to nie tylko kryminał, lecz przede wszystkim to dzieło godne mistrza. Stelar doskonale dawkuje emocje, piekielnie serwuje każdy element fabuły, tak aby każdy, kto pozna tę historię mógł powiedzieć – SZTOS!!!

Głębia to już trzecia część z udziałem nadkomisarza Tomasza Rędzi. Bohater w tej części jest w nie lada opałach. Popełnił błąd, który będzie go wiele kosztował. Błąd, który położy na szali nie tylko jego karierę zawodową, lecz co najważniejsze bezpieczeństwo jego najbliższych.

Policjant wraz z prokurator Agnieszką Rybarczyk muszą zamieść pod dywan sprawę zabójstwa. Sprawa komplikuje się, gdy trafiają na trop, który wiążę się z przeszłością zamordowanego mężczyzny. Rędzia rozdarty między zawodowym sumieniem a strachem o życie własnej rodziny musi stoczyć najtrudniejszą walkę w swoim życiu. Walkę, w której musi postawić wszystko na jedną kartę.

To, co udało się Markowi Stelarowi to stworzenie historii do cna wciągającej. Wciągającej głębią, atmosferą oraz wyrazistością bohaterów. Odkrywając kolejne elementy tej układanki drżałem o ich los, kibicując aby finał był dla nich szczęśliwy. Autor wprowadził Tomasza Rędzię do samego piekła, a nam czytelnikom zgotował piekielnie mocną czytelniczą ucztę.

Marek Stelar ponownie dowiódł, że jego twórczość jest niezwykła. Autor z każdą książka osiąga kolejny stopień doskonałości. Czytając Blizny i Sektę mogłem powiedzieć – „to genialne”. Po przeczytaniu Głębi stwierdzam, że to piekielnie doskonały kryminał, który (jak całą serię) każdy miłośnik gatunku powinien umieścić na honorowym miejscu Najlepszych Interesujących Książek. Koniecznie z dopiskiem „read again”.

Marek Stelar ponownie zachwyca, a Głębia to kolejne jego dzieło, które mocno trafia w naszą pamięć, sprawiając, że płyniemy nurtem fabuły stworzonej przez autora. To, co ważne pisarz nie stracił na swej oryginalności. Ponownie stawia na umiejętnie skonstruowane wątki, styl. Tempo akcji nie pędzi w zawrotnym, lecz pozwala nam kawałek po kawałku delektować się wydarzeniami rozpisanymi na kartach tego kryminału. Kryminału, który zachwyca również psychologiczną warstwą.

Autor niczym architekt tworzy historię, której nie sposób zapomnieć, gdyż umiejętnie szlifuje każdy jej element. Dzięki czemu do naszych rąk trafił kryminalny diament. Życzę każdemu z nas, aby Marek Stelar nadal świecił swą twórczą kreatywnością, racząc nas kolejnymi przygodami z udziałem nadkomisarza Tomasza Rędzi.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Kolejny raz będę chwalić pióro Marka Stelara, bo po prostu pisze fantastycznie. Historia wciąga. Bohaterowie i ich problemy są wiarygodne, nawet jeśli początkowo poziom ich skomplikowania zadziwia.

Komisarz Tomasz Rędzia jest szantażowany. Razem z prokurator Agnieszką Rybarczyk. Obecnie łączy ich praca, ale tak naprawdę i odległa przeszłość, a także ta zupełnie nieodległa. Podjęte decyzje, dokonane wybory, inni ludzie. Szantaż wymaga, aby obydwoje prowadząc śledztwo w sprawie morderstwa, niespecjalnie przyłożyli się do swoich obowiązków. Powinno być łatwo, ofiarą jest specyficzny bandyta, mający sporo nieprzyjemnych spraw na sumieniu, zatem aż się prosi aby dla spokoju i bezpieczeństwa bliskich poddać się i nie szukać sprawcy zbyt intensywnie.

Ale Rędzia postanawia dla własnego komfortu podrążyć trochę w sprawie. I oczywiście na coś trafia. Ślad, trop, nieoczekiwane powiązanie. Ale zanim zdąży dotrzeć do sedna, z tropiącego nagle staje się zwierzyną.

Marek Stelar dwukrotnie już wciągnął mnie w sprawy komisarza Rędzi, ta trzecia nie zawodzi. Fascynujące tajemnice, nieoczekiwane decyzje, niespodziewane wsparcie. I jednocześnie nieustająca, ciągła atmosfera niepewności i podejrzeń. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Komu można zaufać, a kogo się wystrzegać? Jak ochronić wystawionych na najgorsze ataki najbliższych?

I czy zagadka pojedynczej zbrodni, której ofiarą padł pośledni gangster, może okazać się elementem wielopoziomowego przestępstwa, za którym stoi wielki gang i ogromne pieniądze?

Fantastycznie zagmatwane! I jednocześnie znów niesamowicie uwiarygodnione. Rozbudowany mechanizm przestępstwa wydaje się skomplikowany, a jednocześnie tak prosty, że czytelnik wiedziony umiejętnie za nos, daje się „wpuszczać w kolejne maliny”, by zostać na końcu w zadziwieniu, z uchylonymi ustami.

Głęboko podziwiam to, jak umiejętnie Autor prowadzi i uzupełnia wątki z poprzednich części, Głębię można swobodnie czytać nie znając wcześniejszych Blizn i Sekty, ale jednocześnie, ci którzy je czytali, nie czują się zasypani tłumaczeniami. Wszystko tu pięknie gra i się uzupełnia.

To znów znakomita historia, świetnie sportretowani bohaterowie, trzymająca w napięciu akcja i energetyczny klimat oddający emocje.

Brawo Marek Stelar! Brawo!

Jakoś gdzieś obiło mi się o oczy, że to ostatni tom z komisarzem Rędzią, ale mam nadzieję, że to nieprawda, że jeszcze gdzieś w Szczecinie go spotkamy!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć