ebook Czas huraganów
4.12 / 5.00 (liczba ocen: 12376) Ilość stron (szacowana): 256

Czas huraganów
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 17.94
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-25% 17.94 zł Lub 16.15 zł
21.53 zł
23.92 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
19.90 zł
20.63 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

„W powieści «Czas huraganów” Fernanda Melchor zgłębia powiązania między bajką a kobietobójstwem (femicide) – określeniem, którego meksykańskie feministki używają do rozliczenia się z narastającymi morderstwami kobiet i dziewcząt w ich kraju. (…) Melchor tworzy fabułę nie tylko potępiającą okrucieństwo, ale także uosabiającą piękno i żywotność, którym coraz bardziej zagraża przybierającą na sile przemoc” – „The New York Times”

O powieści „Czas huraganów”; autor: Fernanda Melchor [e-book do pobrania w formacie epub i kindle mobi]:
Kilkoro dzieci z La Matosy, zubożałej wioski w Meksyku, dokonuje makabrycznego odkrycia. W mętnych wodach kanału znajduje rozkładające się ciało miejscowej wiedźmy. Była ona postrachem mężczyzn i ratunkiem dla kobiet. Każdy z bohaterów wnosi do dochodzenia nowe szczegóły, nowe akty zepsucia i brutalności. Prawda przenika do gleby, zatruwając wszystko dookoła.
Śledztwo odsłania mroczny świat, w którym dominują bieda i przemoc, mizoginia i najmroczniejszy erotyzm. Gdzie uprzedzenia i wykluczenie społeczne wyznaczają los i umacniają piekielny krąg. Gdzie beznadziejność osiąga punkt kulminacyjny i doprowadza do zabójstwa wiedźmy, której zwłoki są jak oko huraganu, przekraczające czas i przestrzeń, obserwujące wirowanie opowieści utkanych w przeszłości i przenikających teraźniejszość.

Historia przedstawiona przez Fernandę Melchor, rozgrywająca się w wyimaginowanym miasteczku La Matosa, pozornie przypominającym meksykański stan Veracruz, szybko przekracza ograniczenia związane z historią kryminalną. Winowajcy są wymieniani na początku narracji, wobec czego najważniejsze staje się pytanie o to, dlaczego. Napisana z brutalnym liryzmem nakreśla okrutny, a zarazem fascynujący portret Meksyku. Stawia także odwieczne pytania o naturę zła.

„Czas huraganów”; autor: Fernanda Melchor [e-book do pobrania w formacie epub i kindle mobi] – rekomendacje:
„Tajemnica morderstwa, dla której tłem jest groza i brud – powieść Melchor wskazuje na narodziny meksykańskiej gwiazdy. (…) Nie jest to wybór do klubu książki Oprah, tego można się spodziewać, ale nie możesz przeoczyć „Czasu huraganów”. O ile jesteś na taką książkę przygotowany” – „The Guardian”

O e-booku Czas huraganów blogerzy napisali: 

Ta książka nie jest czysta, z prostymi pytaniami i odpowiedziami, ma w sobie drapieżność, fascynującą i obnażającą to, co najgorsze w ludzkich instynktach. Czytelnik ma wrażenie, że to reportaż, nie fabularna historia, autentyzm nie jest dodatkiem, lecz sednem, w nim zawierają się realne schematy, prawdziwe uczucia i przede wszystkim ludzie, autentyczni, nawet gdy pokazują się od najgorszej strony. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat

Autorka bombarduje czytelnika swoją historią nie szafując chwilami wytchnienia. Z brawurą meandruje pomiędzy tym, co bolesne, biedne, naturalistyczne, mizoginistyczne, pełne przemocy i nienawiści. W taki świat nie każdy będzie chciał wkroczyć. Ja się odważyłam i nie żałuję. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku 

Czas huraganów od Fernanda Melchor możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Patrząc na Czas huraganów Fernandy Melchor uważam, że Tomasz Majewski potrafi w okładki. To co stworzył niesamowicie przyciąga wzrok i pobudza apetyt na czytelniczą przygodę. A ta, zaserwowana przez meksykańską autorkę, uderza w wiele strun. Muzyka jaka z tej gry płynie, jest wyrazista i niepokojąca.

Kilka słów o fabule

Akcja powieści rozgrywa się w małej wiosce w Meksyku. Grupa dzieciaków odkrywa ciało miejscowej wiedźmy. Na pewno nie odeszła z tego świata w naturalny sposób i nie na własnych warunkach. Droga do prawdy ujawnia wiele. Zderzenie się z odkryciami stanie się początkiem ujawnienia szokujących i wprawiających w konsternację obrazów.

Kilka słów o wrażeniach

Trzeba przyznać, że Czas huraganów nie jest przeciętną książką. Nie jest książką, która w prosty sposób odbija myśli autorki. Fernanda Melchor przekracza wiele granic, wielokrotnie używając języka wulgarnego. Również nie stroni od kreślenia naturalistycznych obrazów. Niektórych czytelników ten styl i środki wyrazu mogą zniesmaczyć, nie dając dostępu do kolejnych warstw narracji. Ale warto odważnie wejść w świat Fernandy Melchor.

W mojej ocenie książka jest egzotyczna (bezpardonowy klimatowi oraz miejsce akcji), a przez to dosyć frapująca. Ta inność sprawiła, że czytałam ją z niegasnącym zainteresowaniem. To co dodatkowo wyróżnia prozę Fernandy Melchor to długie, rozbudowane zdania. Sprawiają, że cały czas musimy myśleć o zaczerpnięciu powietrza. Autorka bombarduje czytelnika swoją historią nie szafując chwilami wytchnienia. Z brawurą meandruje pomiędzy tym, co bolesne, biedne, naturalistyczne, mizoginistyczne, pełne przemocy i nienawiści. W taki świat nie każdy będzie chciał wkroczyć. Ja się odważyłam i nie żałuję.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Podobno nadzieja umiera ostatnia, a co potem? Świat się nie zatrzymuje, nie kończy się, są kolejne dni i noce. Pozostaje trwanie na wcześniejszych pozycjach, po prostu branie tego, co przychodzi, może czasem szukanie okazji do jakiś zmian, ale czy próby w tej beznadziei nie są skazane z góry na niepowodzenie? W pewnych miejscach wiara w lepsze jutro jest jedynie iluzją, która pozwala przetrwać kolejne tygodnie, miesiące, lata. Jednak prędzej czy później pękają one niczym bańka mydlana, a człowiek pozostaje sam na sam z sobą i z rzeczywistością, od jakiej chciał uciec.

Kto zabił tę, która i tak była pogrzebana za życia? Każdy miał jakiś powód, a raczej powody, Wiedźma egzystowała z boku społeczności, ale również była w samym jej centrum. Kiedyś musiało spotkać ją to, co właśnie wydarzyło się, może i kogoś zaskoczyła ta śmierć, lecz przecież była spodziewana, tak samo jak i wiadomo kiedy nadejdzie huragan, tak i ona przybyła. Co pozostawiła po sobie? Chaos, zniszczenia, złamanych ludzi, chociaż wydawałoby się, że to wszystko już było obecne w miejscu do jakiego zawitała. Dlaczego właśnie w tym momencie została zabita ta, która od lat egzystowała na własnych warunkach, z cichym przyzwoleniem całej reszty? Ktoś dokonał kolejnego aktu przemocy w miejscu, gdzie nie jest ona niczym nadzwyczajnym, ale ten czyn zwrócił uwagę i zakłócił rytm życia. Coś musiało stać za tym, każdy ma swoje zdanie, czyje okaże się pomocne w wskazaniu sprawcy?

Nie tak łatwo ubrać w słowa wrażenia jakie pozostają po lekturze Czasu huraganów. Zresztą są one wynikiem tego, co odczuwa się gdy się ją odkrywa, a dzieje się to strona po stronie, kartka po kartce, w końcu rozdział za rozdziałem. W tej książce nie ma niepotrzebnych wyrazów, zdań czy też akapitów, liczy się każda myśl – bohaterów i czytelników, bo jest ona podstawą rozmowy, chociaż czytający jedynie się jej przysłuchują. Dzięki dialogom, dyskusjom, tak pomiędzy postaciami jak i prowadzonymi tylko w ich głowach poznajemy miejsce oraz ludzi, temu pierwszemu i tym drugim nawet diabłu nie chciało się powiedzieć ani dzień dobry, a tym bardziej do widzenia. Zapomniana wioska, zapomniani mieszkańcy, żyjący na pograniczu rzeczywistości, koszmarnego snu i marzeń, na których spełnienie nie ma jakiejkolwiek nadziei, lecz dawno zastąpił ją miraż tego, co nigdy nie nastąpi, ale co obiecano. Fernanda Melchor odkrywa przed czytającymi to, czego byli już wcześniej świadomi, ale co innego mieć przed oczyma blade kolory, przytłumione dźwięki, płaski pierwszy i drugi plan, a zupełnie czym innym jest możliwość chłonięcia wszystkimi zmysłami opowieści. Autorka mistrzowsko posługuje się słowem, jej kunszt nie jest widoczny na pierwszy rzut oka, ale widzimy go gdy oddaje obrazy, odgłosy, zapachy, tak, iż mamy wrażenie stania i obserwowania tego, o czym czytamy na żywo. Czas huraganów odsłania meksykański krajobraz bez filtrów, z daleka od wielkich miast, prawdziwy aż do bólu, bo jego jest pod dostatkiem, ale każdej emocji jest tutaj pod dostatkiem, książka aż nimi wibruje. Czytelnik ma wrażenie, że to reportaż, nie fabularna historia, autentyzm nie jest dodatkiem, lecz sednem, w nim zawierają się realne schematy, prawdziwe uczucia i przede wszystkim ludzie, autentyczni we wszystkim, nawet gdy pokazują się od najgorszej strony. Ta książka nie jest czysta, z prostymi pytaniami i odpowiedziami, ma w sobie drapieżność, fascynującą i obnażającą to, co najgorsze w ludzkich instynktach.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć