ebook Szczury z via Veneto
3.69 / 5.00 (liczba ocen: 65) Ilość stron (szacowana): 280

Szczury z via Veneto
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.56
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
24.56 zł Lub 22.10 zł
28.71 zł Lub 25.84 zł
31.90 zł
22.33 zł
24.39 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Piotr Kępiński kreśli portret miejsca od wieków targanego namiętnościami. Łącząc czujność obserwatora z zaangażowaniem mieszkańca, opisuje kraj, który pasjonuje go od lat. Spaceruje ulicami Rzymu i Sieny, odwiedza Materę i Cilento, opowiada o sardyńskich pragnieniach separatystycznych, osiedlach Romów i handlu narkotykami na rzymskich cmentarzach. Przed nami zwiedzanie turyńskich wystaw, degustacja sycylijskich pani, jazda rowerem wzdłuż Tybru i wycieczka po wnętrzach Watykanu. Spróbujmy wraz z Piotrem Kępińskim odkryć, na czym polega fenomen kraju, który mimo przeróżnych zawieruch wciąż fascynuje i zachwyca.

„Tu się nic nie zmienia od dwóch tysięcy lat. Plebejusze, patrycjusze, dziwki, księża. Rzym” – mówi jeden z bohaterów włoskiego serialu Suburra. Bo w Rzymie, jak w całych Włoszech, czas się zatrzymał. Turyści kroczą starożytnymi ścieżkami, szukając tego, co minione, mieszkańcy znają na pamięć sentencje Marka Aureliusza, a ulice są tak samo wąskie jak przed kilkuset laty. Tak samo niezmienne są też paradoksy: bieda sąsiaduje z bogactwem, zaśmiecone ulice z pałacami, siedziby kościelnych instytucji z lokalami przejętymi przez mafię, a pamięć o Pasolinim konkuruje z pamięcią o Duce.
Jak poskładać tę mozaikę, by obraz Włoch był pełny?

„Szczury z via Veneto” to erudycyjna opowieść o tym, że choć czasy błogiego la dolce vita dawno minęły, to Włochy wciąż przyciągają, pasjonują, nie dają o sobie zapomnieć.

„Per Giove, co za ulga! Wreszcie książka pełna szkiców o Włoszech, w której antyk i odrodzenie pojawiają się ledwie jako statyści. Kępiński napisał rzecz, w której Wergiliusz, Michał Anioł i Rafael muszą ustąpić miejsca mafii, fryzjerom, psim odchodom, Filipińczykom, rowerom i politycznym krętaczom. W której wąchamy Włochy dzisiejsze, późnopandemiczne, czyli miksturę monstrualnej historii z inwazyjną współczesnością. A teraz najlepsze: erudytom i smakoszom Uffizich «Szczury z via Veneto» sprawią dziką rozkosz. Nie ma to tamto, jestem o tym przekonany” – Filip Łobodziński

O e-booku Szczury z via Veneto blogerzy napisali: 

To kolejna po Czerwonym śniegu na Etnie książka o współczesnych Włoszech, również złożona z krótkich szkiców. Kępiń­ski idzie tro­pem arty­stów, pisa­rzy i fil­mow­ców, odwie­dza­jąc cie­ka­we miej­sca za Pon­te Milvio i w dziel­ni­cy Fla­mi­nio, w któ­rej miesz­ka. Jest to podróż cie­ka­wa i kształ­cą­ca, tyl­ko obraz­ki z pan­de­mią w tle do szyb­kie­go zapo­mnie­nia, jak wszyst­ko z tego czasu. - Piotr Kopka - Literatura sautée

Szczury z Via Veneto pokażą nam Włochy jakich nie znamy. A może raczej jakich staramy się nie dostrzegać. Ale pomimo brutalnie szczerej narracji dalej chce się tam pojechać i powracać. Nawet jeżeli po lekturze kolory słonecznej Italii wydadzą się lekko przyblaknięte, czy też raczej przybrudzone. - Krzysztof Komorek - donos kulturalny

Szczury z via Veneto od Piotr Kępiński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Włochy, gdzie mieszkam od lat, to kraj, w którym jak w soczewce skupiają się wszystkie możliwe kłopoty świata sytego, przepracowanego i źle zarządzanego – mówi o swojej książce Piotr Kępiński. I takie właśnie Włochy, pełne problemów, dalekie od wizerunku z przewodników turystycznych znajdziemy na jej kartach.

Piotr Kępiński zastrzega, że nie będzie wędrował z czytelnikiem po muzeach i zabytkach. Szczury z Via Veneto przypominają raczej Odrażających, brudnych, złych Ettorego Scoli – szczególnie w początkowych rozdziałach. Autor nie chce jednak Włoch obrzydzić, a raczej przypomnieć nam, że poza turystyczną atrakcyjnością, pięknem i bogactwem, kraj ten zmaga się z codziennością i kwestiami – jak się wydaje – niemożliwymi do rozwiązania.

Piotr Kępiński mieszka w Rzymie od wielu lat. Zapuścił tam korzenie tyle mocno, by móc uważać go za tubylca, a z drugiej strony ma jeszcze w sobie ciekawość i świeżość spojrzenia przybysza. Człowieka z zewnątrz, który umie dostrzec i dziwić się rzeczom, na które miejscowi nie zwracają już uwagi. Chociaż – gwoli sprawiedliwości – Szczury z Via Veneto nie są wyłącznie przewodnikiem po ciemnej stronie Włoch.

Mamy w tej książce wiele obserwacji które nazwać można neutralnymi. Dowiemy się co nieco o „relacjach” mieszkańców z … rowerami. Zajrzymy za kulisy kwitnącego rynku powieści kryminalnych. Autor nie zapomina całkowicie o kulturowych odniesieniach, ale stara się by były one nieoczywiste. Tak jak cała książka. Warto też wspomnieć, że jedną z niewątpliwych zalet książki jest jej aktualność – Piotr Kępiński pisze bowiem również o czasach pandemii.

Szczury z Via Veneto pokażą nam Włochy jakich nie znamy, jakich nie oglądamy podczas wycieczek. A może raczej jakich staramy się nie dostrzegać. Ale ta brutalnie szczera narracja wcale nie powoduje, że nie chce się tam pojechać i powracać. Nawet jeżeli po lekturze kolory słonecznej Italii wydadzą się lekko przyblaknięte, czy też raczej przybrudzone to będziemy mieli pewność, że są prawdziwe.

Ocena: 5/6
©donos kulturalny
Kolejna po Czerwonym śniegu na Etnie książka o współczesnych Włoszech, również złożona z krótkich szkiców. Tym razem optyka skupia się na Rzymie, ale jest też rajd po innych włoskich regionach.
I jesz­cze jed­no łączy te dwie książ­ki — eru­dy­cyj­ność, zna­ko­mi­te pió­ro, wraż­li­wość auto­rów. Piotr Kępiń­ski jest poetą i ese­istą z ogrom­nym doświad­cze­niem oko­ło­li­te­rac­kim, wystar­czy wspo­mnieć, że był wie­lo­let­nim juro­rem w kapi­tu­le “Ange­lu­sa”. Moż­na zatem w ciem­no zało­żyć, że jego ese­je będzie się czy­ta­ło świet­nie. I raczej nikt się nie zawiedzie.

Piotr Kępiń­ski od lat miesz­ka w Rzy­mie, zatem Wło­chy opi­su­je z punk­tu widze­nia miej­sco­we­go. Nie ma muze­al­nic­twa, jest dużo o zna­jo­mych knajp­kach, spo­ty­ka­nych na co dzień ludziach, bie­żą­cej poli­ty­ce i całej resz­cie. Stąd też zupeł­nie natu­ral­na wyryw­ko­wość i nie­kom­ple­men­tar­ność pro­wa­dzo­nej nar­ra­cji — pra­wo eseisty.

Zaczy­na się nie­mra­wo — naj­pierw o bie­dzie, potem o Romach, bru­dzie i pan­de­mii. Póź­niej książ­ka nabie­ra rumień­ców, gdy Kępiń­ski porzu­ca repor­ter­skie obser­wa­cje na rzecz for­my bliż­szej felie­to­no­wi. Szu­ka cie­ka­wo­stek, dzi­wi się świa­tu i zachwy­ca się nim, opo­wia­da­jąc np. o naj­szczę­śliw­szych kro­wach na świe­cie (słu­cha­ją jaz­zu) albo o sepa­ra­ty­stach z Sar­dy­nii, któ­rzy chcą przy­łą­czyć się do Szwajcarii.

Tytu­ło­we szczu­ry mają sym­bo­li­zo­wać kry­zys, jaki prze­cho­dzą współ­cze­sne Wło­chy — via Vene­to jest tra­dy­cyj­nie boga­tą, bur­żu­azyj­ną uli­cą, przy któ­rej mie­ści­ły się dro­gie hote­le i eks­klu­zyw­ne restau­ra­cje. Dzi­siaj oka­zu­je się, że te luk­su­so­we miej­sca pod­upa­da­ją, a socje­ta prze­no­si się gdzie indziej. Kępiń­ski idzie tro­pem arty­stów, pisa­rzy i fil­mow­ców, odwie­dza­jąc cie­ka­we miej­sca za Pon­te Milvio i w dziel­ni­cy Fla­mi­nio, w któ­rej miesz­ka. Jest to podróż cie­ka­wa i kształ­cą­ca, tyl­ko obraz­ki z pan­de­mią w tle do szyb­kie­go zapo­mnie­nia, jak wszyst­ko z tego czasu.

Ocena: 4/6

PS. Książ­ka dosko­na­le kom­po­nu­je mi się z pły­tą, na któ­rej Peter Ham­mill śpie­wa cove­ry. Bo nie­któ­re są po wło­sku, a śpie­wak stoi w brzyd­kiej blu­zie z napi­sem Ita­lia. Pły­ta wybit­na nie jest, ale war­to sobie raz bujnąć.
©Literatura sautée
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć