ebook Krok do miłości
4.25 / 5.00 (liczba ocen: 187)

Krok do miłości
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 21.00
wciąż za drogo?
21.00 zł
Inne proponowane

W cieniu żuławskich wierzb odnajdziesz miłość

Ewa ma poważne kłopoty. Jednego dnia traci wszystko, co było jej drogie. Nawet jej ukochany wystawia jej walizki za drzwi. Ewa zostaje sama, bez środków do życia i z dużym rachunkiem za pobyt w szpitalu. Gdy już jej się wydaje, że cały świat runął jej z hukiem na głowę, przypomina sobie o domu odziedziczonym po babce i wyjeżdża na Żuławy. Tam stary przyjaciel rodziny oferuje jej pomoc

Czy Ewa w nowym miejscu zapomni o przeszłości i zacznie czerpać radość z życia?
Czy Kamil, młody właściciel gospody, w której dziewczyna znajduje zatrudnienie, zawalczy o jej uczucie mimo sprzeciwu rodziny? A może jej serce zdobędzie Antek?

„Krok do miłości” to wzruszająca i pełna ciepła opowieść o odnajdywaniu siebie i swojego miejsca na ziemi. Jeśli tylko odważysz się być sobą, szczęście i miłość upomną się o ciebie na najbliższym zakręcie.

O e-booku Krok do miłości blogerzy napisali:

Krok do miłości pokazuje, w jaki sposób stworzyć historię niezwykle wciągającą, posiadającą wiele wątków, choć na pierwszy rzut oka prostą. Sylwia Kubik świetnie łączy wątki, oddaje klimat regionu i zapoznaje czytelników z bohaterami, którzy pochodzą z różnych światów, a jednak ich losy łączą się w sposób niespodziewany. Ponowniey przekonałam się, że po książki autorki mogę sięgać w ciemno. - Magdalena Barwińska - Książkowe Wyliczanki 

Jestem zachwycona pierwszym tomem serii żuławskiej, nie mogę się już doczekać dalszych losów Ewy. Jeśli lubicie powieści obyczajowe to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę autorki - Sylwia Kubik przepięknym językiem opisuje emocje, tego nie da się opowiedzieć, to trzeba poczuć czytając. - Katarzyna Czarnecka-Kuc - Matka książkoholiczka

Krok do miłości od Sylwia Kubik możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Mówili, że to inna twarz Sylwii. Mówili, że Żuławy okażą się bardziej bolesne niż Powiśle. Mówili, że nie będzie tak sielsko jak w Brzozówce. Dobrze mówili. Ale był też ogrom wzruszeń i prawdy. Bo Krok do miłości wbrew tytułowi to nie jest lekki romans. To powieść o życiu. O jego blaskach i cieniach. O radości, wzruszeniach, ale i smutku, tęsknocie, braku spełnienia. I przede wszystkim o nadziei zaklętej w zielonym kolorze.

Nagłe zniknięcie matki, wychowywanie przez despotycznego ojca, toksyczny związek oparty na przemocy – Ewa nie miała łatwego życia. Gdy trafia do szpitala i z dnia na dzień zostaje bez środków do życia, postanawia o siebie zawalczyć. Zresztą, nie ma wyjścia… Wyjeżdża na Żuławy w poszukiwaniu domu po babci – jedynego miejsca, w którym, dosłownie, może znaleźć dach nad głową. Zamiast przytulnego domku zastaje jednak stare ściany, myszy, zimno i pustkę. Dom po babci przypomina jej serce… Puste, wystraszone, łaknące ciepła.

Wydaje się, że Żuławy to miejsce, w którym nie tylko Ewa zaczyna od nowa. Marcel, a właściwie Kamil, postanawia porzucić karierę programisty i wygodne życie w Warszawie. Otwiera gospodę i pokoje dla gości. Zanurza się w tradycji rodzinnych stron matki – poznaje smaki, zapachy. Poznaje też sekrety babki. Przez przypadek staje się właścicielem domu, w którym straszy. Domu, który dla mieszkańców jest symbolem niespełnionej miłości. Czy odczaruje to przeklęte miejsce?

Sylwia Kubik zaprasza nas do świata pachnącego lokalną kuchnią, szumiącego wierzbami. Bierze nas za rękę i prowadzi po krętych, żuławskich ścieżkach. Tak jak Ewa i Kamil potrzebujemy przewodników. Mamy do dyspozycji Bronka, przyjaciela babki Ewy; Matyldę – babcię właściciela gospody i Rozalię – pozornie surową, ale dobrą pracownicę gospody. To oni zdradzają nam pewne tajemnice. To oni pewne sekrety zatrzymują dla siebie. To oni parzą gorącą herbatę i serwują domowe słodkości. Przede wszystkim jednak to oni są jak schron dla zagubionych poszukiwaczy szczęścia. Służą radą, wsparciem, obecnością. Dają miłość i przypominają, że niekiedy potrzeba do niej tylko kroku…

Krok do miłości czytałam z wielką ciekawością i wzruszeniem. Jak wspomniałam we wstępie, to nie jest łatwa lektura. Ta książka momentami Was przeczołga emocjonalnie. Tak jak życie poturbowało Ewę. Ta dziewczyna wie, co znaczy ból fizyczny i psychiczny. Zna smak krwi w ustach, nieraz czuła na ciele siniaki. Ale bardziej od ran po razach ojca i ukochanego bolały te ślady na sercu i duszy. Nie zabliźniły się. Wręcz przeciwnie – powikłaniem stały się brak poczucia własnej wartości, lęk przed mężczyznami, strach przed nadchodzącym kolejnym dniem. Tracąc poczucie bezpieczeństwa, Ewa traci zaufanie do ludzi i świata. Niełatwo je odbudować.

To książka na dwa, trzy wieczory. Idealna towarzyszka weekendu. Wspaniała partnerka do refleksji o życiu. Akcja tylko pozornie toczy się niespiesznie. Każdy rozdział to kolejne pytania i kolejne (nie)pełne odpowiedzi. Kolejne wzloty i upadki. Kolejne łzy i nieśmiałe westchnienia. Kolejny strach i kolejna próba pokonania lęku.

Krok do miłości to kolejny krok w karierze Sylwii Kubik. Krok, którym udowadnia, że nie tylko sielskość jej w duszy gra. Wie, co to strach, paraliżujący lęk. Wie, jak istotna w pokonaniu trudności jest obecność drugiego człowieka. Wie, jak ważna w życiu jest miłość. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom i kolejne kroki Ewy na drodze do szczęścia i miłości – do mężczyzny, Żuław i przede wszystkim do samej siebie.

Ocena: 5/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Najnowsza powieść Sylwii Kubik Krok do miłości to pierwsza część serii żuławskiej i już wiem, że kolejna część Tajemnica z przeszłości będzie miała premierę 1 września, a więc za aż albo tylko pięć tygodni. Myślę, że jeśli sięgniecie po Krok do miłości to będziecie żałować, że wrzesień nie jest już jutro. Moja przygoda z twórczością pani Sylwii Kubik zaczęła się od zupełnego przypadku, a teraz na każdą książkę autorki czekam jak na prezenty pod choinką, a każda książka autorki jest jak Boże Narodzenie, na które czekamy cały rok, a gdy już nadejdzie to mija nie widomo kiedy. Tak było i z Krokiem do miłości ledwo zaczęłam czytać, a to już koniec. Miałam sobie dawkować i delektować się, ale niestety się nie udało, bo musiałam dowiedzieć się jak najwięcej i jak najszybciej. Chwilę książka poleżała na półce, ale jak już zaczęłam to nie liczyło się dosłownie nic, dom leżał odłogiem bez prania, sprzątania, gotowania, bo najważniejsze były losy Ewy i Kamila, bohaterów najnowszej książki Krok do miłości Sylwii Kubik.

Ewa to młodziutka dziewczyna, która całe życie ma pod górkę, nic u niej nie jest proste i łatwe. Po zniknięciu matki wychowywana przez ojca jak najszybciej chce odejść z rodzinnego domu, gdzie nie ma ani miłości, ani zrozumienia. Trafiła na Michała i to z nim chce spędzić resztę życia, ale to tylko jej marzenia, bo partner okazuje się jeszcze gorszy od ojca. traktuje ją jak własność, a gdy już się nacieszył nową zabawką to wyrzuca ją pobita, upokorzoną z plecakiem i reklamówka na bruk. Bez domu, pieniędzy, zaszczuta i bojąca się własnego cienia Ewa trafia do szpitala i po paru dniach pobytu otrzymuje na dokładkę wysoki rachunek do zapłaty. każdy człowiek już dawno by się załam i poddał. Na szczęście Ewa przypomina sobie o dawno odziedziczonym domku po babci, gdzieś tam na Żuławach. Za ostatnie pieniądze wyrusza w podróż, a tam zastaje zupełnie nie to czego oczekiwała...
Kamil rzuca dostatnie życie w stolicy, kupuje na Żuławach dom po to, by spełnić swoje życiowe morzenie. Jakie? Tego dowiecie się sięgając po Krok do miłości Sylwii Kubik.

Strasznie ciężko oderwać się od najnowszej książki autorki. Autorka zaprosiła nas dna Żuławy i uchyliła nam drzwi do tego zakątka Polski, którego w zasadzie nie znałam. Dała mi poczuć smak potraw i pozachwycać się przyrodą, a zrobiła to w taki sposób, że natychmiast mam ochotę spakować walizkę i wyjechać, by na własne oczy zobaczyć tę nieokiełznaną przyrodę, poczuć zapach i smak potraw, które w większości powstały z biedy, gdy na przednówku nie było co włożyć do garnka i gospodynie radziły sobie jak mogły. To piękna i przejmująca historia Ewy i Kamila, których drogi przecięły się na Żuławach . Wychowani w dwóch różnych środowiskach, ale jednak coś ich do siebie ciągnie. Tylko czy im się to uda? Czy Ewa po trudnym i toksycznym związku pełnym przemocy będzie umiała na nowo zaufać?

To książka, która na długo zapada w pamięci, a pochłania się ją dosłownie w jeden wieczór. Napisana pięknym językiem, dopieszczona w każdym calu. Piękna, mądra i przemyślana. Nie zastanawiajcie się ani sekundy i sięgnijcie po Krok do miłości. Już Wam zazdroszczę lektury, która skradła moje serce od pierwszej strony. Historia Ewy chociaż trudna i bolesna, nie przytłacza. Ona daje nadzieję na lepsze jutro i na to, że po nocy zawsze przychodzi dzień.

Czekam z niecierpliwością na kolejną część. Wiem, że po każdą kolejną książkę autorki będę sięgać w ciemno, bo tworzy ona historie mądre, takie, po które chcę sięgać.

Ocena: 6/6
©Biblioteczka u Rudej
Ewa to kobieta, którą los bardzo doświadczył na każdym kroku. Od dzieciństwa ma w życiu pod górę, najpierw gnębił ją ojciec, a potem ukochany przez nią mężczyzna. Kobieta żyje dosłownie pod jego dyktando usługując mu na każdym kroku...

Lubił widzieć strach w jej oczach. Podniecała go ta jej bezradność połączona z bezgranicznym oddaniem.

Kiedy myśli, że już gorzej być nie może, jej partner wyrzuca ją na bruk, a Ewa zostaje sama, bez pieniędzy i dachu nad głową. Dodatkowo trafia do szpitala, a ponieważ nie jest ubezpieczona dostaje duży rachunek do uregulowania. Po nocy spędzonej jak bezdomna, kobieta przypomina sobie o oddziedziczonym domu po babce na Żuławach i za ostatnie pieniądze udaje się na wieś. Warunki na miejscu okazują się być inne niż myślała....

Drugim bohaterem książki jest Kamil, który porzuca luksusowe życie w Warszawie, by otworzyć knajpę na Żuławach....

Jak Ewa poradzi sobie w życiu nie mając dosłownie niczego? Co spotka ją w nowym miejscu? Czy kobieta ma jeszcze szansę na szczęście? Czy Kamil spełni swoje marzenia wbrew sprzeciwu rodziców?

Jestem zachwycona pierwszym tomem serii żuławskiej, nie mogę się już doczekać dalszych losów Ewy. Jeśli lubicie powieści obyczajowe to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę autorki - pani Sylwia przepięknym językiem opisuje emocje, tego nie da się opisać to trzeba poczuć czytając.

Dzięki autorce poznałam choć trochę klimat oraz potrawy żuławskie, już wiem m.in. czym jest ślepa zupa, machandla. Autorka ma ogromny talent, uwodzi słowem i wciąga czytelnika w taki nastrój, że nie wiadomo kiedy kartki obracają się same.

Główna bohaterka Ewa zyskała moją sympatię od samego początku i kibicowałam jej losom na każdym kroku. Obok jej historii nie da się przejść obojętnie. Autorka pokazuje od środka jak wyglądają dysfunkcyjne związki i ile w stanie są wybaczyć kobiety swoim oprawcom.

Mocno ścisnął przedramię Ewy i popatrzył na nią ostrzegawczo. jego błękitne oczy przybrały stalowy odcień. Zimny uśmiech wywołał w niej strach. Wiedziała, co to oznacza.

Mimo, że losy Ewy nie są lekkie, czytelnik nie czuje się zdołowany jak to czasami bywa w książkach obyczajowych. W moim odczuciu autorka wlała w moje serce ogrom nadziei, tak cudownej jak zielony kolor na okładce.

Jak dla mnie ogromnym atutem jest to, że książka nie jest romansem, erotykiem itd. To bardzo dobra powieść obyczajowa, przekazująca bardzo dużo swoim czytelnikom. Ogromnym zaskoczeniem jest wątek z dreszczykiem, ale nic więcej nie zdradzę.

Gdyby ktoś mi kilka lat temu powiedział, że będę mnie zachwycały opisy przyrody w książkach to popukałabym się w czoło... Tymczasem z ogromnym zachwytem w sercu wczytywałam się w każde słowo autorki czując spokój w sercu i tęsknotę za tymi cudnymi Żuławami, których kompletnie nie znam.

Krok do miłości to książka, która spodobała mi się od pierwszego rozdziału, a potem było tylko lepiej.... Dlatego bardzo się cieszę, że nie będę długo czekała na dalsze losy, bo drugi tom już 1 września tego roku, tytuł Tajemnica z przeszłości.

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
Seria powiślańska pokazała, że Sylwia Kubik idealnie odnajduje się jako pisarka. Tworzy historie niezwykle barwne, z dużą ilością bohaterów, którzy mają różne codzienne problemy, a całość staje się przyjemną lekturą, którą uzupełnia lekki i plastyczny język. Tym razem pora na coś nowego. Nowi bohaterowie, nowe miejsce i nowa historia.

Ewa wiele już przeżyła w swoim życiu. Młoda kobieta nie miała lekkiego dzieciństwa, dlatego skuszona wizją pięknej miłości dość szybko przeprowadziła się do mężczyzny, który twierdził, że jest tą jedyną. Okazuje się jednak, że ta relacja nie jest właściwa, a mężczyzna z dnia na dzień staje się coraz większym tyranem. Ewa pewnego dnia zostaje z niczym, wyrzucona na ulicę nie ma się gdzie podziać. Nie mając większego wyboru przypomina sobie o domu odziedziczonym po babce, który stoi w niewielkiej wsi na Żuławach.
Kamil, wychowany i wychuchany przez rodziców w stolicy, odkrywa pewnego razu piękno polskich Żuław. Pod wpływem impulsu kupuje stary dom i postanawia stworzyć tam gospodę. Dostrzega piękno tych terenów, poznaje ludzi i smak wielu regionalnych potraw.
Drogi Ewy i Kamila przetną się, lecz czy ludzie z dwóch różnych światów będą w stanie się ze sobą porozumieć?

Autorka rzuca czytelnika na głęboką wodę, już od pierwszych zdań pokazując brutalny związek, który miał być piękną relacją, a szybko przerodził się w coś spaczonego. Ewa, miła dziewczyna, bardzo młoda i pozostawiona samej sobie, dokonuje złych wyborów, a co gorsza, nie potrafi obiektywnie ocenić postępowania drugiego człowieka. W końcu jednak, po wielu perypetiach, dociera na żuławską wieś, żeby zacząć życie od nowa. W starej chałupie, mając tylko własną determinację i pomoc starszego pana, postanawia zacząć żyć od nowa.

Kamil to zwykły, sympatyczny chłopak, który chce spełniać marzenia. Jego nagłe zainteresowanie Żuławami i porzucenie kariery w Warszawie na rzecz nowych planów dla większości rodziny jest całkowicie niezrozumiałe. W pewnym stopniu oboje bohaterów to osoby samotne, które same muszą budować swoje życie. Choć Kamil jest w trochę lepszych położeniu.

Wyraźnie widać, że ta książka ma dwójkę pierwszoplanowych bohaterów, choć pojawiają się również inne postacie, które wprowadzają różnorodność i popychają historię do przodu. Sylwia po raz kolejny przestawia spory wachlarz osób, zarówno starszych jak i młodszych, które przemycają swoje historie, czasami tylko odrobinę się otwierając przed czytelnikiem.

Z kart powieści płynie obraz miejsca bardzo wyraźnego, które czasem zmusza człowieka do walki, nie jest przyjazne, jednocześnie bywa niezwykle urokliwe i ma wiele historii do opowiedzenia. Przez większość książki czuć klimat Żuław. Duży plus za tak świetne ujęcie i przekazanie klimatu tamtych stron. Dodatkowym smaczkiem są regionalne potrawy, które pojawiają się w samej historii.

Nie mogło zabraknąć historii wplecionej w bieżące wydarzenia. Autorka wraca do czasów wojennych i na chwilę po jej zakończeniu, pokazuje trudne losy ludzi zmuszonych zmierzyć się z nowymi warunkami życia. Idealnie również wpleciony jest delikatny wątek metafizyczny, który sprawia, że podczas lektury czuć powiew grozy.

Krok do miłości pokazuje, w jaki sposób stworzyć historię niezwykle wciągającą, posiadającą wiele wątków, choć na pierwszy rzut oka prostą. Sylwia Kubik świetnie łączy wątki, oddaje klimat regionu i zapoznaje czytelników z bohaterami, którzy pochodzą z różnych światów, a jednak ich losy łączą się w sposób niespodziewany. Po raz kolejny przekonałam się, że po książki autorki mogę sięgać w ciemno i z niecierpliwością czekam na kolejny tom serii.

Ocena: 5+/6
©Książkowe Wyliczanki
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć