ebook Zanim wyznasz mi miłość
3.84 / 5.00 (liczba ocen: 69)

Zanim wyznasz mi miłość
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Znak
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 16.79
wciąż za drogo?
16.79 zł
Inne proponowane

Każde serce chce kochać

Wyobraź sobie ciepły dom, w którym zawsze jest miejsce dla kogoś, kto potrzebuje, by go wysłuchać, wesprzeć i przytulić.

Zaprzyjaźnij się z Eweliną – dziewczyną, która zawsze znajdzie się tam, gdzie ktoś czeka na wyciągniętą pomocną dłoń.

Poznaj babcię Adelę i jej towarzyszkę Muszkę, których uśmiech i znajomość życia sprawiają, że po chwili rozmowy najgorsze problemy zamieniają się w drobnostki.

W otoczonym górami miasteczku życie toczy się leniwie, choć krzyżują się tu rozmaite ludzkie losy, przeszłość miesza się z teraźniejszością, a każdy bohater coś ukrywa i pilnuje swoich sekretów. I choć pojawienie się tajemniczego Janka początkowo nie wzbudza niepokoju, niepostrzeżenie uruchomi lawinę wydarzeń, która doprowadzi do... wielkiej niespodzianki.

Nowa powieść Magdaleny Kordel jest jak kojący balsam na skołatane nerwy albo plasterek na zranioną duszę. Kiedy sięgniesz po Zanim wyznasz mi miłość, zrozumiesz, jak niewiele wystarczy, by z nadzieją czekać na kolejny dzień. 

Magdalena Kordel - ulubiona pisarka Polek. Autorka bestsellerów Anioł do wynajęcia, W blasku słońca, a także serii Malownicze, Uroczysko, Wilczy dwór i Miasteczko.

O e-booku Zanim wyznasz mi miłość blogerzy napisali:

Czuję się w pełni usatysfakcjonowana lekturą, bo dostałam i uroczy romans, i rodzinne sekrety, i szczyptę głębszej refleksji, a wszystko to polane sosikiem z ciepła, humoru i szczeniaczków.  - Alina Z. - Tea Books Lover

Historia bardzo mi się podobała, chłonęłam ją, delektowałam się, otulała mnie jak mięciutki kocyk. Czytając, zapominałam o swoich problemach. - Paulina Molicka - Recenzje Dropsa Książkowego

Zanim wyznasz mi miłość to kwintesencja pisarstwa Magdaleny Kordel. Historia już na początku wywołuje zainteresowanie, a bohaterowie szybko stają się literackimi przyjaciółmi. Podczas lektury ma się wrażenie, że słucha się opowieści przy herbacie, którą snuje ukochana babcia. - Magda Barwińska - Książkowe Wyliczanki

Zanim wyznasz mi miłość od Magdalena Kordel możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
I znów sięgnęłam po książkę autorki, która nawet jakby chciała, jakoś zawieść mnie nie potrafi. Zaczynając historie, które wychodzą spod pióra Magdaleny Kordel, mam pewność, że to będzie niezwykle dobra lektura, która pozwoli mi wrócić do świata ludzi przyjaznych, sympatycznych i serdecznych. I zawsze dopiero podczas lektury przypominam sobie, jak bardzo postacie i historie stworzone przez autorkę, potrafią mnie wciągnąć, jak wielką gamę emocji we mnie wywołują i jak szybko docieram do ostatniej strony z napisem "koniec". Całe szczęście, tym razem doczytałam się tylko "końca tomu pierwszego", więc mam wielką satysfakcję, że wrócę jeszcze do nowo poznanych bohaterów, którzy skradli moje serce. Ale od początku.

Samotny spacer nad rzeką miał być dla Eweliny próbą poradzenia sobie z problemami, które na nią spadły. Deszcz i plucha, które przypominały najgorszy listopadowy dzień, dodatkowo były sprzymierzeńcami dziewczyny, bo w taką pogodę raczej nie spotkałaby tam żadnej przyjaznej duszy. A jednak pewne nietypowe spotkanie, a właściwie dwa, miały miejsce. To właśnie w tym momencie w życie bohaterki weszło kilka dodatkowych osób, a także kilka czworonogów.
Kiedy problemy zaczynają się nawarstwiać Ewelina zawsze może liczyć na swoją babcię Adelę i wiernie przy niej stojącą Muszkę. We dworze starsze panie z otwartymi rękami czekają na młodą kobietę, zawsze chętne wspomóc radą i dobrym wypiekiem.
Małą miejscowość w okolicach Wrocławia zamieszkuje sporo ciekawych osobistości, które tylko czekają, żeby opowiedzieć swoje historie.

Jak bardzo bym się nie starała, nie potrafię oddać pełni moich uczuć po lekturze. Ilość miłości, sympatii i dobra, które wypełniają strony książki sprawia, że chciałoby się natychmiast odwiedzić dwór Adeli, poznać bohaterów i stać się jednym z nich. Mam wrażenie, że momentami czułam się trochę jak jedna z bohaterek, Ruta, która stojąc z boku i dopiero poznając towarzystwo nie mogła uwierzyć, że w ten sposób można przyjąć obcą osobę.

Oswajał ją krok po kroku. I nawet nie wiedziała, kiedy ani jak pokochała go jak brata i wtuliła się w całą jego rodzinę. I ta rodzina, ku jej zaskoczeniu, przytuliła ją.

Oczywiście, jak to w książkach Magdy bywa, nie może obyć się bez problemów, złych ludzi i historii. Od pierwszych stron książki widać, że coś jest na rzeczy, dodatkowo autorka pokazuje ludzi, którzy absolutnie nie zasługują na litość czy współczucie. Jest też duża dawka historii i wspomnień ze świata, który współcześnie możemy poznać tylko z książek i filmów. Zresztą Adela i Muszka są trochę jakby wyjęte z przedwojennej Polski, a ich wzajemne rozmowy i przekomarzania sprawiają, że czyta się te fragmenty z dużym bananem na ustach, jak wspomina jedna z bohaterek.

Jednocześnie po raz kolejny autorka pokazuje niezwykłą miłość do zwierząt, których rola w tej książce jest niezaprzeczalna. Nie można nie uronić łzy przy wielu wydarzeniach związanych z czworonogami, czy to z powodu złości, smutku czy też wzruszenia. Szczególnie, kiedy jeden z zwierzęcych bohaterów wabi się tak, jak twój czworonożny przyjaciel, który już odszedł.

A ja po prostu nie mam siły już się żegnać. Za dużo było w moim życiu rozstań. Rozumiesz? Boje się, że kolejny nie przeżyję (...) I za nic nie chcę więcej podejmować ostatecznych decyzji, które oczywiście są jedynymi słusznymi, a które tak potwornie bolą. Ostatnie spojrzenie, przytulenie policzka do ciepłego jeszcze łebka, ulubiony kocyk... Masza z tym swoim wymownym milczeniem. Cały czas mam przed oczami Kaprysa i to, jak ufnie na mnie patrzył, gdy mu tłumaczyłam, że rozstajemy się tylko na moment! Że do niego dołączę, a wtedy on znów będzie śmigał po polach i lasach jak młodzik i znów będzie przynosił mi patyki. I ja wiedziałam, że on wie, co mu chcę przekazać!

Historia łączy ze sobą wiele wątków, które w bardzo różny, czasami przedziwny sposób, się ze sobą łączą. Jak zawsze w twórczości autorki nie mogło zabraknąć tematów trudnych, choć przedstawionych w sposób, który pozwala je w pewien sposób oswoić. Problemy społeczne, na które często nie zwracamy uwagi, albo wręcz przeciwnie, które są naszą codziennością.

Oczywiście miasteczko, w którym osadzona jest akcja powieści nie może istnieć tylko zamieszkałe przez pierwszoplanowe postaci. W tle pojawiają się inni bohaterowie, którzy wywołują bardzo różne emocje, a którzy są niezwykle barwni. Wspomnę jedynie, że jeden z męskich bohaterów przypomina mi postać graną w filmie U Pana Boga za piecem, chyba nawet tak go sobie wyobrażałam fizycznie. I te postacie, czasami nawet trzecioplanowe, znajdują swoje miejsce w tej historii, a czasem, mimo, że pojawiają się tylko na chwilę, są w stanie pokazać fragment swojego życia i przesłania z niego płynącego.

Zanim wyznasz mi miłość to kwintesencja pisarstwa Magdaleny Kordel. Historia już na początku wywołuje zainteresowanie, a bohaterowie szybko stają się literackimi przyjaciółmi. Podczas lektury ma się wrażenie, że słucha się opowieści przy herbacie, którą snuje ukochana babcia. Moment, kiedy się kończy, jest zaskakujący i przynosi żal, choć wiadomo, że kolejna wizyta i kolejna herbata pozwolą poznać dalszą część historii. Mam wrażenie, że najnowszy tytuł autorki stał się na ten moment moją ulubioną historią spod jej pióra, która składa się z idealnego połączenia składników. To powieść, która przyniesie ukojenie, i mogę polecić ją naprawdę każdemu!

Ocena: 6/6
©Książkowe Wyliczanki
Pisarka podarowała czytelnikom szczególną, niezwykłą powieść pisaną sercem, która jest jak kojący balsam na skołatane nerwy albo plasterek na zranioną duszę. Wlewa do rozdartych serc nadzieję, że w każdym sercu jest miejsce na miłość, trzeba tylko polubić siebie i na nią się otworzyć, a tym samym na drugiego człowieka.

Akcja powieści dzieje się w malowniczym miasteczku otoczonym górami, w którym wszyscy się znają i wiedzą o sobie wszystko, a może nawet jeszcze więcej. Spacerując po pnących się w górę stromych uliczkach, można było przewietrzyć zmartwienia. Życie toczyło się tu leniwie, niekiedy ciekawie, przeszłość mieszała się z teraźniejszością a bohaterowie skrzętnie ukrywali w swoich sercach jakieś tajemnice i ich skwapliwie strzegli. Ewelina, której mocno dawała się we znaki samotność, starała się rozplątać poplane w swojej głowie zgrabnie pozwijane moteczki pokrewieństwa po mieczu i kądzieli babci Adeli, której opowieści o nich frapowały nie tylko wnuczkę ale i wciągają czytającego. Bohaterki uciekały przed przeszłością, cierpiały na bezsenność, użalały się nad sobą, zamiast stanąć twarzą w twarz, by się z nią zmierzyć. Zanim czytelnik dowie się, o co chodzi, musi zaprzyjaźnić się właśnie ze wspomnianą Eweliną, która ma to szczęście pojawić się w miejscu, gdze ktoś oczekuje na wyciagniętą pomocną dłoń.

Na ścieżce spacerowej Ewelki pojawiła się i szybko zniknęła tajemnicza dziewczynka, niezła gaduła, ze szczeniętami, które uratowała przed utopieniem. Należało się nimi zająć i dać im dom oraz odnaleźć ich matkę Klarę, której groziło niebezpieczeństwo. To zadanie dla Maszy, lekarki i czarodziejki od zwierząt. Pojawił się też nad rzeką tajemniczy Janek, który wywołał lawinę wydarzeń, doprowadzając do …wielkiej niespodzianki. Nadrzeczna historia to zaledwie wierzchołek góry lodowej…

Babcia Adela i jej przyjacióka Muszka, mieszkanki domu stylizowanego na strary dwór, skrywały w swoich sercach bolesną przeszłość, piekło wojny, które pomogly im przeżyć złożone obietnice: przeżyję, nie zapomnę i nie zaniedbam. Demony przeszłości wciąż do nich powracały i zdarzało się im odpłynąć, zakotwiczyć na chwilę w przeszłości, by znowu powrócić do teraźniejszości.

Zakończenie historii ogromnie mnie zaskoczyło i rozbudziło ciekawość. Jak dobrze, że II część trafi do rąk czytelników za kilka miesięcy!

Powieść jest napisana lekkim stylem, niezwykle platycznym, obrazowym i emocjonanym językiem. Dostarcza całej palety uczuć i emocji. Skłania do refleksji o życiu, o naważniejszych wartościach jak miłość, przyjaźń, szczęście, szczerość, wrażliwość. Zanim wyznasz mi miłość to także książka o budowaniu i zacieśnianiu relacji rodzinnych oraz między przyjaciółmi.

Historia bardzo mi się podobała, chłonęłam ją, delektowałam się, otulała mnie jak mięciutki kocyk. Czytając, zapominałam o swoich problemach. Dom Ady to taki dom, za którym się tęskni i w którym zawsze znajdzie się ktoś życzliwy, kto wysłucha, pocieszy, wesprze, przytuli i nakarmi. Jej dar snucia opowieści jest lekiem na każde zło, daje zapomnienie. Ważna jest zatem obok nas obecność drugiego człowieka. Aura takiego domu pozwala się odnaleźć życiowym rozbitkom – zdefiniować pojęcie domu, najważniejszych wartości niezbędnych człowiekowi do szczęścia. Uwierzyć i mieć nadzieję, że jest to możliwe.

– Ale to nie będzie jakikolwiek budynek, tylko dom do kochania […] Taki, do którego będą wpadać przyjaciele, gdzie pies będzie spał wyciągnięty przed kominkiem, a w fotelach będą wylegiwać się koty. Gdzie dla każdego znajdzie się miejsce. Taki dom z serdecznie otwartymi drzwiami.

Jak spełnić marzenie o domu z wielką miłością? Trzeba zacząć od pokochania samej jego idei, czyli położyć podwaliny, następnie budować go mądrze, z rozmysłem i miłością. Miłością, która jest sensem życia każdego z nas.

Ta pewność, ta wiara i nadzieja na dobre dziś i piękne jutro. Wdzięczność za każdą małą chwilę i oczekiwanie na wspólne lata.

Ocena: 6/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Magdalena Kordel powraca z nową serią, zatytułowaną Tajemnica. Otwiera ją powieść Zanim wyznasz mi miłość, w której poznajemy Ewelinę - właścicielkę małego antykwariatu w niewielkim miasteczku, a także jej babcię Adelę z wiernie towarzyszącą jej od dzieciństwa Muszką, i tajemniczego bruneta Jaśka, który nagle pojawia się w miasteczku, wprowadzając niemałe zawirowania w życiu niektórych jego mieszkańców.

Magia powieści pani Magdaleny polega na tym, że chociaż większość z nich ma wiele wspólnych elementów (bohaterką zazwyczaj jest młoda kobieta, mieszkająca w niewielkiej miejscowości, wyczulona na krzywdę ludzi i zwierząt dookoła; zwykle pojawia się też postać starszej pani, kryjącej w sercu sekrety z czasów wojny), to jednak czytanie każdej kolejnej jest ogromną przyjemnością, bo pozwala zapomnieć o rzeczywistości dookoła i zanurzyć się w pełnej ciepła i miłości atmosferze, pięknie namalowanej słowami przez autorkę. Nie inaczej było w przypadku Zanim wyznasz mi miłość - spędziłam z tą powieścią bardzo dobry czas.

Kordel pisze przede wszystkim o ludziach, ich emocjach, rozterkach, skrywanych sekretach. Nie znajdziemy w jej książkach wybuchów, pościgów i kataklizmów, za to zobaczymy, jak piękne może być codzienne życie, kiedy ma się dach nad głową, kochających ludzi dookoła i serce otwarte na potrzeby innych. Pokochałam dom babci Adeli, zawsze gotowy na przyjęcie każdego, kto nie ma dokąd pójść - czy to kot o budzącym złe skojarzenia imieniu, czy spragniona ciepła nastolatka. Podobała mi się relacja Adeli z Muszką, która niby prowadziła jej dom, ale jednak łączyła je głęboka, wieloletnia przyjaźń, co nie szkodziło im dogryzać sobie na każdym kroku - ubawiłam się czytając ich przekomarzanki. Autorka świetnie oddała też atmosferę małego miasteczka, gdzie pojęcie anonimowości nie istnieje, a każdy nowy przybysz automatycznie wskakuje na języki całej lokalnej społeczności.

Czuję się w pełni usatysfakcjonowana lekturą, bo dostałam i uroczy romans, i rodzinne sekrety, i szczyptę głębszej refleksji, a wszystko to polane sosikiem z ciepła, humoru i szczeniaczków. Co prawda dopiero pod koniec zorientowałam się, że to początek serii, a nie jednotomowa historia, ale nawet mnie to ucieszyło, bo oznacza to kolejne spotkanie z bohaterami, do których zdążyłam się już przywiązać, i ujawnienie wspomnianych już, ale jeszcze zakrytych tajemnic. Pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość, a was już teraz zachęcam do przeczytania Zanim wyznasz mi miłość.

Ocena: 5/6
©Tea Books Lover
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć