ebook Grombelardzka legenda. Serce gór
3.86 / 5.00 (liczba ocen: 599)

Grombelardzka legenda. Serce gór
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 26.95
Audiobook - najniższa cena: 35.93
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK WTK
EMPIK#EMPIK WTK
34.81 złpremium: 22.46 zł Lub 22.46 zł
26.95 zł
31.82 zł Lub 28.64 zł
31.90 zł
37.43 zł Lub 33.69 zł
-20% 26.90 zł
30.09 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Trzecia część serii fantasy „Księga Całości” Feliksa W. Kresa. Przed wiekami Szerń stoczyła morderczą walkę z wrogą Potęgą – Alerem. Nad Grombelardem obie Potęgi ponosiły klęski, okaleczały się, gubiły Pasma i Wstęgi. Wreszcie jedna z nich odniosła zwycięstwo. I nakryła całą krainę całunem wiecznych chmur…

Grombelard to mokry kamień. Odwieczne, nieprzebyte Góry Ciężkie. Kilka miast-warowni i kilka wiosek zamieszkanych przez zdziczałych rozbójników, gotowych mordować za garść srebra albo po prostu dla rozgrzewki. Wieczny deszcz i nieśmiertelny wiatr. To jest Grombelard.

Ale wiatr może być też Oddechem Gór, rozbójnik może być ich Królem, a skała, gdy przyłożyć do niej rękę, może pulsować w rytmie bicia serca. Na szlaku spotkać można łuczniczkę o szarych, niepasujących do twarzy oczach. Życie stracić z ręki nieszczęśliwej kocicy, uwięzionej w ciele człowieka. Oszaleć i powoli nadziać się na własny miecz, tylko dlatego że Sęp rozkazał. Tak, to wszystko legendy. Ale bez legend Grombelard to tylko deszcz i wiatr…

O e-boku Grombelardzka legenda. Serce gór blogerzy napisali:

Grombelardzka legenda. Serce gór to kolejny, bardzo dobry tom cyklu fantasy Księga całości, autorstwa Feliksa W. Kresa. Tym razem przenosimy się do deszczowego i górzystego Grombelardu i śledzimy różne potyczki i miejscowe legendy. - Łukasz Marciniak - Świat fantasy

Feliks W. Kres jest z pewnością dogłębnym znawcą ludzkiej natury i wykorzystuje tę wiedzę budując swoich niepowtarzalnych, kroczących wprost w przepaść bohaterów. Grombelardzką legendę. Serce gór warto przeczytać ze względu na pełne wyrazu i dramatyzmu postaci, szczególnie kobiece, które wybrały niełatwe życie w deszczowych górach Grombelardu. - Anika Radzka-Nowaczewska - Głodna Wyobraźnia

Grombelardzka legenda. Serce gór od Feliks W. Kres możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Grombelardzka legenda. Serce gór to trzeci tom poprawionego i uzupełnionego cyklu fantasy Feliksa W. Kresa Księga Całości. Po niezwykle udanym drugim woluminie, który ogromnie przypadł mi do gustu – Królu Bezmiarów, oczekiwałam kolejnej świetnej lektury, i po raz kolejny znalazłam galerię genialnych postaci, jednak pod względem fabuły ta część zrobiła na mnie nieco mniejsze wrażenie niż poprzedniczki.

W Północnej granicy wydarzenia toczyły się na styku Armektu i Aleru, w Królu Bezmiarów głównie na morzach i wyspach, zaś omawiana tu część przenosi nas przede wszystkim w smagane deszczem góry Grombelardu, w których przetrwać są w stanie tylko nieliczni. I choć nie ma tu śniegu, to zdarza się niebezpieczny opar przypominający mgłę, a przede wszystkim można natknąć się na stada obdarzonych rozumem sępów, które atakują wszystkie istoty bez wyjątku, a jak dotąd nikt nie znalazł sposobu na porozumienie się z nimi. Nic więc dziwnego, że żołnierze niechętnie zapuszczają się w te mrożące krew w żyłach rejony i że rodzą się tu legendy – na przykład ta o Królu Gór, potężnie zbudowanym Basergorze-Kragdobie, którego zastępcą jest nieustraszony kot gadba L.S.I. Rbit. Albo inne, o Łowczyni, Armektance o imieniu Karenira, której droga zaczęła się od garnizonu i uczenia innych wojaków posługiwania się łukiem, a odwróciła o sto osiemdziesiąt stopni, gdy dowódca wysłał ją z poleceniem skontaktowania się z przebywającym w górach Dorlanem-Przyjętym. W wyniku dramatycznych wydarzeń z udziałem sępów jej dotychczasowe priorytety uległy całkowitej zmianie...

Najbardziej udanym elementem Grombelardzkiej legendy. Serca gór są bez wątpienia pełnokrwiste postaci, prezentujące wszelkie odcienie szarości. Karenira już od pierwszej sceny robi spore wrażenie, a przemiana w Łuczniczkę i jej późniejsze życie oraz wyczyny pod tym pseudonimem są z pewnością warte poznania. Łączy ona w sobie pozornie sprzeczne cechy – ogromny hart ducha, bezkompromisowość oraz pewność siebie z naiwnością. Nie mniej ciekawa jest drobniutka Kaga, kocica uwięziona w ludzkim ciele, będąca zarazem niezwykle ambitną i sprawną wojowniczką. Bliżej poznajemy także obiekt jej westchnień, Rbita oraz pewnego dartańskiego szlachcica Baylaya, który wyruszył odbić swoją żonę, prawdopodobnie uwięzioną w Złym Kraju. Podobnie jak w poprzednich częściach motywacje i sposób myślenia pokazanych tu bohaterów zasługują na brawa i to właśnie oni oraz ich wyjątkowe pragnienia tworzą całą magię tego utworu i jasno świecą na jego firmamencie.

Niestety, w przypadku uniwersum i fabuły nie odczułam aż tak głębokiej satysfakcji czytelniczej jak przy postaciach. Pierwsze dwa tomy miały rewelacyjnie dopracowane elementy military fantasy, a Król Bezmiarów genialnie eksplorował fantasy marynistyczne (i na razie pozostaje zdecydowanie moim ulubionym), a ten można opisać po prostu jako fantasy, bez żadnego dokładniejszego określenia odmiany tego gatunku. Przede wszystkim miałam nadzieję na nieco większą dawkę wiedzy o świcie przedstawionym – w głównej mierze liczyłam na jakieś konkretniejsze informacje o sępach, w końcu to jedna z trzech obdarzonych tu rozumem ras, a tymczasem dostałam tylko domysły i strzępki relacji przerażonych spotkaniem z nimi świadków. Oczywiście dam autorowi szansę i z pewnością będę kontynuować Księgę Całości, wypatrując więcej interesujących szczegółów na ten temat. Nie zachwyciły mnie też liczne, zupełnie chaotyczne potyczki, które wyraźnie kontrastują z przemyślanymi opisami walk z poprzednich woluminów.

Fabuła jest poszarpana niczym górska grań, bo utwór składa się tak naprawdę z pięciu zupełnie odrębnych opowieści, odległych od siebie w czasie, które luźno łączy jedynie postać Łuczniczki. Mamy opis kilku wypraw, z czego jedna ku mojemu rozczarowaniu nie zawiera najbardziej interesujących detali zdobycia Porzuconych Przedmiotów, które były jej celem, zaś kolejna jest dużo bardziej intrygująca, bo opowiada o Przyjętym, który prowadzi niemieszczące się innym w głowie eksperymenty. Jeżeli miałabym określić tu jakiś leitmotiv, to jest nim zapędzanie się przez bohaterów w kozi róg – do pewnego stopnia zdają sobie sprawę, że to, co robią, skończy się sromotną porażką i jest niezwykle ryzykowne, ale i tak uparcie brną do przodu. Feliks W. Kres jest z pewnością dogłębnym znawcą ludzkiej natury i wykorzystuje tę wiedzę budując swoich niepowtarzalnych, kroczących wprost w przepaść bohaterów. Wyraźnie rezonuje tu też temat wolności jako takiej, w tym tej dotyczącej wyboru, ale i poczucia obowiązku oraz podążania za tradycją. Co bardzo mi odpowiada mi w twórczości tego autora, niejednokrotnie niełatwe decyzje podejmowane przez bohaterów zawsze przynoszą tu konkretne konsekwencje. Zaś alternatywy, przed którymi stają protagoniści, zazwyczaj nie rysują się różowo, dzięki czemu czytelnik zdecydowanie ma tu co przeżywać.

Podsumowując, Grombelardzką legendę. Serce gór Feliksa Kresa warto przeczytać ze względu na pełne wyrazu i dramatyzmu postaci, szczególnie kobiece, które wybrały niełatwe życie w deszczowych górach Grombelardu, a z czasem ze względu na swoje niecodzienne dokonania stały się ich legendami. I wypatruję już kolejnego tomu Grombelardzka legenda. Wstęgi Aleru, by kontynuować niezwykłą przygodę z tą oryginalną serią i zanurzyć się jeszcze głębiej w świat Szereru. A będę mogła to zrobić już niedługo, czyli 3 września 2021, bo na ten dzień zapowiedziana jest premiera tej powieści.

Ocena: 4+/6
©Głodna Wyobraźnia
Grombelardzka legenda została wydana w dwóch tomach zatytułowanych Serce gór i Wstęgi Aleru. Feliks W. Kres tym razem zabiera czytelnika do kolejnej krainy, czyli do tytułowego Grombelardu i przedstawia jego legendy. Serce gór jest książką bardzo różną od Północnej granicy i Króla Bezmiarów, z nową scenerię, tajemnicami, legendami i odmiennym sposobem prowadzenia historii. W powieści śledzimy bowiem wielu różnych bohaterów, którzy raz się pojawiają, później znikają i za jakiś czas znów się pokazują. Jest to tom, w którym dzieje się najwięcej z dotychczasowych, jedna potyczka goni kolejną, a trup ściele się gęsto w deszczowych górach Grombelardu.

Serce gór pozwala lepiej poznać wcześniej jedynie wzmiankowany Grombelard, górzysty i deszczowy teren, graniczący ze Złym Krajem, do której wybiera się wielu śmiałków szukających przeklętych przedmiotów. To kraj pełen różnych band rozbójników, ale również twardych wojskowych i między tymi dwoma grupami starają się żyć zwykli mieszkańcy górskich wiosek. Ponadto, w trakcie lektury poznamy również Dartan i Armekt, ponieważ z tych dwóch krain przybędzie do Grombelardu kilkoro bohaterów. Co więcej, dowiemy się także wielu interesujących faktów o sępach, które dotychczas były głównie wspominane. Bardzo mnie to cieszy, że autor konsekwentnie i z pomysłem przedstawia swój świat, jego tajemnice i różne historie. Jestem ciekawy jak dalej rozwinie się cały cykl.

Grombelardzka legenda. Serce gór to kolejny, bardzo dobry tom cyklu fantasy Księga całości, autorstwa Feliksa W. Kresa. Tym razem przenosimy się do deszczowego i górzystego Grombelardu i śledzimy różne potyczki i miejscowe legendy.

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć