ebook Shuggie Bain
4.37 / 5.00 (liczba ocen: 49470)

Shuggie Bain
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.82
wciąż za drogo?
-42% 20.82 zł Lub 18.74 zł
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
22.90 zł
25.85 zł
28.72 zł Lub 25.85 zł
20.82 zł
23.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

Najgłośniejszy światowy debiut literacki ostatnich lat. Powieść o granicach miłości, która rozbudza emocje i zostaje w człowieku na zawsze. 

Młody Hugh Bain, zwany przez wszystkich Shuggiem, to samotny chłopiec, którego dzieciństwo przypadło na trudny okres lat osiemdziesiątych w robotniczym Glasgow i który mimo starań nie potrafi sprostać oczekiwaniom swojego otoczenia. Jego matka, Agnes Bain, chciała od życia czegoś więcej. Marzyła o domu i o życiu na własny rachunek. Kiedy jej niewierny mąż postanawia odejść, kobieta i troje dzieci zostają uwięzieni w górniczym mieście, przetrzebionym przez reformy Margaret Thatcher.

Agnes coraz częściej szuka ratunku w butelce i ostatecznie to na dzieciach spoczywa obowiązek uratowania matki. Jedno po drugim wszyscy ją opuszczają, aż zostaje tylko Shuggie. Jej najmłodszy syn wierzy bowiem w matkę jak nikt i walczy o nią do samego końca. Sam jednak zmaga się z problemami – Agnes pragnie mu pomóc, jednakże z czasem uzależnienie przyćmiewa w jej życiu wszystko, włączając w to ukochanego syna. 

Nominowana do wszystkich najważniejszych nagród literackich – w tym do National Book Award oraz Nagrody Bookera, którą zdobyła – opowieść o uzależnieniu, seksualności i miłości.

O e-booku Shuggie Bain blogerzy napisali: 

Przeglądając się w lustrze tej powieści, każdy znajdzie w niej odbicie choćby małego fragmentu opowieści o sobie. Czy nam się to podoba czy nie, to bardzo prawdziwa, boleśnie prawdziwa książka. O nas samych. - Krzysztof Komorek - donos kulturalny

Shuggie Bain to kawał dobrej literatury. Jest żywa, bardzo realistyczna i niesamowicie szczera. Porwał mnie klimat powieści. Douglas Stuart nie gra na emocjach, a pomimo tego potrafi wsączyć smutek i poczucie beznadziei głównych bohaterów. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Shuggie Bain od Douglas Stuart możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jeśli padnie pytanie, które powieści o uzależnieniu polecam, to na jednym wydechu powiem Informacja zwrotna Jakuba Żulczyka i Shuggie Bain Douglasa Stuarta. Pomimo tego, że ich akcja osadzona jest w różnych krajach, innym czasie, towarzyszą im odmienne realia, to łączy je nałóg alkoholowy, który niszczy wszystko i rani każdego, kto zbliży się do osoby uzależnionej.

Kilka słów o fabule

Shuggie Bain jest jedynym dzieckiem Agnes, który wytrwał przy niej do końca. Reszta nie dała rady. Uciekła. Poddała się. Przepełniony miłością Shuggie wierzy, że w końcu nastąpi przełom i matka wyjdzie z nałogu. A nałóg nie odpuszcza. Drenuje wszystko. Życiowy komfort, społeczną aprobatę i poważanie oraz miłość najbliższych. Ubrany stylowo i szykownie jest doskonałym aktorem, który potrafi mistrzowsko oszukiwać i dawać złudne nadzieje.

Shuggie Bain to nie tylko historia Agnes i jej nieradzenia sobie w życiu. To również opowieść o chłopcu, który oprócz tego, że jest kołem ratunkowym dla swojej matki, musi stawić czoła otoczeniu. Jest ono okrutne – wykorzystując inność, stawia ją na równi ze słabością, dworując sobie z fizyczności i sytuacji rodzinnej Shuggiego.

Kilka słów o wrażeniach

Powieść Douglasa Stuarta jest emocjonująca. Wywołuje sprzeciw i chęć podania pomocnej dłoni oraz wsparcia samotnego chłopca. Jego nieustająca walka o akceptację fizycznie boli. Walka z nałogiem matki zostawia rany. Codzienne zmaganie się z życiem na każdym froncie jest traumatyczne.

Shuggie Bain to kawał dobrej literatury. Jest żywa, bardzo realistyczna i niesamowicie szczera. Przenosi czytelnika do biednych dzielnic Glasgow po potężnym kryzysie gospodarczym lat siedemdziesiątych oraz wprowadzonej polityce walki z inflacją Margaret Thatcher. Ukazuje sytuację mieszkańców borykających się z bezrobociem i brakiem perspektyw na szczęśliwe życie.

Porwał mnie klimat powieści. Douglas Stuart nie gra na emocjach, a pomimo tego potrafi wsączyć smutek i poczucie beznadziei głównych bohaterów.

Patrząc na styl autora oraz operowanie językiem ulicy, mam ogromny podziw dla Krzysztofa Cieślika tłumacza powieści. Doskonale oddał charakter postaci, ich sposób wyrażania się i porozumiewania. Dzięki temu czujemy bliskość z ludźmi zepchniętymi na margines i chłoniemy klimat bezsilności.

Shuggie Bain została nominowana do wielu nagród literackich. Nie dziwi mnie to. Powtórzę się – kawał dobrej literatury.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Zastanawiam się jakbym zareagował na książkę taką jak „Shuggie Bain” 30 lat temu. W roku w którym wkraczaliśmy w upragnioną wolność. Wtedy i jeszcze długo później odwracając głowę od ciemny stron świata w którym chcieliśmy się znaleźć. Nam przecież musiało się udać.

Shuggie Bain okrzyknięty został najgłośniejszym światowym debiutem literackim ostatnich lat. Obsypano książkę nominacjami do najważniejszych nagród literackich i zwycięskimi laurami – Booker Prize 2020 powędrowała właśnie do niej. Osobiście podchodzę z rezerwą do tak entuzjastycznych opinii, ale w przypadku Shuggiego Baina wystarczyło mi kilka pierwszych stron by poczuć, że mam do czynienia z literaturą najwyższych lotów. Książką której lekturę przerywam niechętnie i staram się jak najszybciej do niej wrócić.

Powieść Douglasa Stuarta pokazuje nam środowisko miasta dotkniętego najboleśniejszymi społecznie skutkami reform Margaret Thatcher. Czytelnik zderza się z patologiami, uzależnieniami, rozpadem więzi społecznych i rodzinnych. Z przerażeniem zdając sobie sprawę, że historia brzmi porażająco znajomo. Tak jakby toczyła się – a często tak właśnie jest – tuż za rogiem, po sąsiedzku, a nie w obcym, odległym Glasgow.

Tytułowy bohater Shuggie Bain musi także zmierzyć się jeszcze z własną „innością”. Radzić sobie z wyzwaniami jakie ona ze sobą niesie. To nagromadzenie przeciwności zupełnie nie wydaje się sztuczne, wykreowane na siłę. Wiatr wieje w tej historii „biednemu” w oczy ze szczególnym upodobaniem i niesamowicie realistycznie.

Powieść oparta jest na przeżyciach samego autora, ale jej siła tkwi jak się wydaje właśnie we wspomnianej uniwersalności opowiadanej historii. A niebagatelnym składnikiem sukcesu polskiego wydania jest przekład autorstwa Krzysztofa Cieślika. Można sobie wyobrazić, że oryginał był niewątpliwym wyzwaniem dla tłumacza. Ale efekt jego pracy jest po prostu znakomity.

Przeglądając się w lustrze tej powieści, każdy znajdzie w niej odbicie choćby małego fragmentu opowieści o sobie. Niekiedy tylko tła. Albo tego co wydaje nam się jedynie tłem. Nie warto oszukiwać się, że jest inaczej. Czy nam się to podoba czy nie, to bardzo prawdziwa, boleśnie prawdziwa książka. O nas samych. To będzie moja książka roku.

Ocena: 6/6
©donos kulturalny
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć