ebook Zostań dla mnie
4.36 / 5.00 (liczba ocen: 3066) Ilość stron (szacowana): 280

Zostań dla mnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 22.97
Audiobook - najniższa cena: 27.93
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK WTK
EMPIK#EMPIK WTK
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
22.97 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
22.01 zł
22.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Czwarta część opowieści, której bohaterami są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca powracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.

Jacob robi karierę filmową w Hollywood. Jako przystojny kawaler jest obiektem zainteresowania paparazzi i prasy plotkarskiej. Nie pasuje do małego Sugarloaf, ale zgodnie z ostatnią wolą ojca musi tu spędzić sześć miesięcy. Kiedy spotyka Brennę Allen, jego świat staje na głowie. Czy wykorzysta szansę na prawdziwą miłość i znajdzie powód, by zostać w swoim rodzinnym miasteczku?

O e-booku Zostań dla mnie blogerzy napisali: 

Świetne zakończenie serii, a mi aż smutno, że się kończy. Dobra odskocznia od trudniejszych, cięższych powieści. Myślę, że odnajdą się w tej lekturze fanatycy powieści obyczajowych, kobiecych, romansów. Może i jest nieco słodkawa, ale mi to tutaj nie przeszkadzało. Autorka nadrabia swoim warsztatem, czaruje tak, że nie sposób ją odłożyć i nie czytać. Nie da się tak. - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa 

Zostań dla mnie to romans, który porwał mnie od pierwszych stron. Tak jak w przypadku poprzednich tomów i ten czytało mi się świetnie i nie mogłam oderwać się od lektury. Powieść przeczytałam w jedno popołudnie i naprawdę było mi przykro, że musiałam się rozstać z rodziną Arrowood. To cudowna rodzina. - Martyna Pokrzywa - Zaczytana Majka

Zostań dla mnie od Corinne Michaels możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Ostatni tom o kochanych braciach Arrowood był wisienką na torcie. Choć to koniec tej historii, wiem, że zostanie w moim sercu.

Tę serię powinno się czytać zgodnie z numerami tomów. Inaczej nie unikniecie spoilerów, ważnych dla całej fabuły opowiadającej o seksownie, przystojnych braciach z Sugarloaf. Tym razem w rodzinne strony i po raz ostatni przyjeżdża kolejny Arrowood — Jacob, który według jego ojca był nikim. Musi wypełnić jego ostatnią wolę, a co za tym idzie konfrontacja z przeszłością, własnymi uczuciami oraz pogodzeniem się ze samym sobą... Jacob to gwiazda Hollywood. Jeden z najbardziej znanych aktorów, który wciela się w postać, która nie schodzi z ekranów kin. Dla każdego fana jest bohaterem w lśniącej zbroi, mimo że on sam siebie tak nie postrzega.

Jako jedyny z braci uważa, że po kończącym się półrocznym zesłaniu do rodzinnej miejscowości w niej nie zostanie. Jacob robiąc karierę filmową bardzo się pilnuje, aby paparazzi nie musiało pisać o nim w brukowcach. Pewnego dnia na jego drodze staje Brenna — doświadczona młoda z dwójką dzieci, która straciła męża w nieszczęśliwym wypadku. Brenna wywołuje w Arrowoodzie uczucia i emocje, których jak myślał już nigdy nie poczuje. Czy pomoc Sebastianowi — synowi Brenny — w szkolnym przedstawieniu coś zmieni i mimo wszystko wykorzystają swoją szansę na miłość?

Książka Zostań dla mnie to romans, który porwał mnie od pierwszych stron. Jacoba polubiłam od razu i trzymałam mocno kciuki za niego i Brennę. Kobieta straciła męża i choć minęło sporo miesięcy bała się zaryzykować i dać sobie na miłość. Wraz z pojawieniem się przystojnego aktora coś zaczęło się w niej zmieniać. Jego dobroć oraz oddanie Sebastianowi wprost skruszyło jej mur, którym się otoczyła po śmierci ukochanego męża. Jednak nie tylko ona miała problem, ponieważ i Jacob nie wiedział, co ma począć ze sobą. Swoją przyszłością. Kobieta sprawiła, że uwierzył w siebie i chciał zrobić wszystko, aby młoda matka uśmiechnęła się i była szczęśliwa. Muszę przyznać, że do samego końca zastanawiałam się, jakie będzie tutaj zakończenie.

Tak jak w przypadku poprzednich tomów i ten czytało mi się świetnie i nie mogłam oderwać się od lektury. Przeczytałam ją w jedno popołudnie i naprawdę było mi przykro, że musiałam się rozstać z rodziną Arrowood. To cudowna rodzina. Bracia rozdzielili się po rodzinnej tragedii, ale i ona sprawiła, że znów się połączyli. Powodując, że stali się silniejsi, bardziej odpowiedzialni i kochani. To co wyróżnia Corinne Michaels to jest styl pisarski jest on lekki i prosty, ale i emocjonalny i pełen namiętności.

Podsumowując tę część jak i całą serię to polecam z całego serca i uwierzcie mi nie zawiedziecie się. Autorka wykonała kawał dobrej roboty i z niecierpliwością wyczekuję jej kolejnych książek w polskim przekładzie, bo te, które już są to zdążyłam przeczytać!

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Znów spotkałam się z piórem autorki. Jakoś czas w wakacyjnych miesiącach nie sprzyjał mi do czytania, jednak udało mi się ją zacząć i skończyć. Zresztą, nie mogłam nie skończyć jej w miarę szybko, gdyż jest tak interesującą historią, zasługuje na Waszą uwagę. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Autorka ma tak dopracowany warsztat, że przepadamy już po kilku pierwszych stronach. Jestem BARDZO zadowolona, bo właśnie takiej historii pragnęłam. Niezobowiązującej, z prostą fabułą, z EMOCJAMI. Naprawdę ciężko jest czymś czytelnika zaskoczyć, jeśli chodzi o fabułę, bo jest tyle premier w ciągu roku, że każdy temat tak naprawdę jest oklepany... Jednak tutaj mimo prostoty, jestem wdzięczna za czas spędzony z tą powieścią, bo dostałam sporo emocji.

Emocji, które nie są łatwe. Mamy stratę, i uwierzcie mi, nie chciałabym poczuć tego, co Brenna. Ja bym się chyba załamała, chociaż... Są też inne spostrzeżenia, bo gdy poznałam jak to tak naprawdę było... Zmienia to nieco postać rzeczy, ale nie chcę spoilerować, więc zbyt dużo Wam nie napiszę. Widzimy jak relacja między rozbitą dziewczyną, a facetem, który dotychczas miał jasny i prosty cel życia... Ta relacja naprawdę buduje się przyjemnie, może ciutkę szybko, ale przecież takie jest życie, ZASKAKUJĄCE. Każdy ma prawo do uczuć szybkich, gwałtownych, na długo... Nie mamy na to wpływu, no chyba, że mylimy uczucia diametralnie i budujemy je na kiepskiej podstawie, to później ma prawo się posypać. Czytając Zostać dla mnie dryfowałam na fali i czułam każdą nierówność, czułam ten ból, żal, smutek, niezrozumienie, ale i chęć powrotu do życia. I wcale się nie dziwie, każdy chce po jakimś tam czasie w końcu wrócić, zacząć żyć teraźniejszością, a nie przeszłością...

Brenna wzbudziła we mnie nie litość, a po prostu sympatię. Wydała mi się naprawdę fajną osobą, pokiereszowaną przez życie i to porządnie. Niemniej jednak nie patrząc na jej przeszłość, samo jej zachowanie, charakter podszedł mi do gustu i stąd ta moja przyjaźń w stronę jej osoby. Kibicowałam jej przez całą powieść, żeby jakoś to życie się ułożyło... Z kolei Jacob chwilami mnie irytował. Z drugiej zaś strony wydawał się czysty jak zła i to też mnie denerwowało. Chciałam, żeby gdzieś popełnił jakiś błąd, żeby pojawiła się jakaś trudna przeszłość oprócz tego, co wydarzyło się w Sugarloaf lata temu... Uważam, że bohaterowie zostali nieźle wykreowani i wzbudzają zaufanie, sympatię. Każdy z nich jest inny i tutaj mamy okazję poczytać co nieco o pozostałych braciach. Może nie jakoś super dużo, ale jednak zawsze to coś. Szczególnie spodobała mi się scena wspólnego ogniska. Poczułam się tak, jakbym i ja tam z nimi była... Super przeżycie, jeśli będziecie ją czytać lub jesteście po lekturze to zapewne wiecie o co mi chodzi.

Akcja ma swoje tempo, które nie jest zbyt szybkie, ani za wolne. Wszystko dzieje się w odpowiednim tempie, a pod koniec to miałam prawie zawał. To, co się wydarzyło sprawiło, że niemal stanęło mi serce. Nie spodziewałam się tego, ale trzymałam kciuki z całych sił, żeby to jakoś wyszło na prostą.
Nie mamy tutaj przewagi opisów nad dialogami, wszystko jest wyważone.
Podoba mi się, że pisarka zawsze chwyta się tematu trudnego, niezwykle emocjonalnego, z którym nasz bohater musi sobie poradzić. To jest ludzkie. To mogłoby spotkać i nas, dlatego lubię czytać takie życiowe historie, które mają prawo mieć miejsce w naszej codzienności.

Reasumując uważam, że jest to przyjemna historia, poruszająca problemy XXI wieku. Świetne zakończenie serii, a mi aż smutno, że się kończy. Dobra odskocznia od trudniejszych, cięższych powieści. Myślę, że odnajdą się w tej lekturze fanatycy powieści obyczajowych, kobiecych, romansów. Może i jest nieco słodkawa, ale mi to tutaj nie przeszkadzało. Autorka nadrabia swoim warsztatem, czaruje tak, że nie sposób ją odłożyć i nie czytać. Nie da się tak. Jestem zadowolona i czekam z niecierpliwością na kolejne serie.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć