ebook Pierwsze światło
3.9 / 5.00 (liczba ocen: 32) Ilość stron (szacowana): 160

Pierwsze światło
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.34
wciąż za drogo?
33.39 złpremium: 21.54 zł Lub 21.54 zł
-32% 24.34 zł
26.93 zł Lub 24.24 zł
26.93 zł 20% rabatu
35.90 zł Lub 32.31 zł
22.98 zł
25.13 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Jaką historię skrywa przed nami wszechświat? Jak narodziły się pierwsze ciała niebieskie? Kiedy ciemności zastąpiło światło? Jak powstały pierwsze gwiazdy? Jak formowały się w galaktyki? Czym są czarne dziury? I dlaczego właściwie niebo jest ciemne?

Na te oraz wiele więcej pytań odpowiada astrofizyczka Emma Chapman. Jej książka „Pierwsze światło” to przewodnik po najmniej zbadanym okresie w historii wszechświata. Autorka z humorem i zaangażowaniem w przystępny sposób przybliża nam nawet najbardziej skomplikowane pojęcia z zakresu astronomii i astrofizyki. Entuzjazm, z jakim Emma Chapman opisuje losy wszechświata, jest zaraźliwy!

O e-booku Pierwsze światło blogerzy napisali: 

To genialna książka, bo czytelnik zostaje po jej lekturze z niesamowitym wrażeniem – że wie i rozumie więcej. I dzięki temu nabiera ochoty na więcej – bo skoro taki temat okazał się wcale nie taki straszny, to może warto sięgnąć po coś jeszcze. - Diana Chmiel - Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi

Pierwsze światło od Emma Chapman możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Emma Chapman jest brytyjską fizyczką, zajmuje się epoką rejonizacji. Co to takiego? Definicja z Wikipedii brzmi tak:

okres ewolucji Wszechświata, w którym rozproszony w przestrzeni kosmicznej wodór został ponownie zjonizowany przez promieniowanie jonizujące. Okres ten jest jednym z ważnych epizodów ery materii i przypada na pierwsze miliardolecie istnienia Wszechświata, chociaż nadal trwają badania mające na celu dokładne określenie początku i końca tej ery.

Innymi słowy – najpierw był Wielki Wybuch, potem Wszechświat musiał się ochłodzić. Gdy to zrobił uformował się gaz wodorowy i to był główny składnik Wszechświata podczas tzw. wieków ciemnych, czyli okresu, kiedy nie było jeszcze żadnych świecących obiektów, ani gwiazd, ani kwazarów. I tym właśnie okresem zajmuje się Emma Chapman – szuka pierwszych gwiazd. Brzmi skomplikowanie i muszę przyznać, że bałam się tej książki. Ale autorka rozwiała moje wątpliwości już na samym początku. Chapman wie, jak pisać, żeby nie stracić zainteresowania czytelnika i co więcej – wie, że tematyka, którą się zajmuje jest skomplikowana i trudna do ogarnięcia dla przeciętnego człowieka, więc ma dla nas litość i tłumaczy wszystko tak, żebyśmy mogli zrozumieć.

Gatunek ludzki jest uzależniony od Słońca i chodzi nie tylko o stworzenie i podtrzymywanie naszego środowiska fizycznego, ale również o przetrwanie środowiska biologicznego, naszych organizmów. Są one zbudowane z metali powstałych już w pierwszych gwiazdach, a potem w kolejnych pokoleniach gwiazd. Jesteśmy maszyną skonstruowaną z tego, co umierając, wydalają z siebie gwiazdy.

Carl Sagan powiedział kiedyś, że wszyscy jesteśmy stworzeni z gwiazd. Bardzo ładne zdanie, które było parafrazowane już na wiele sposobów i które brzmi bardzo romantycznie i górnolotnie. A do tego jest po prostu fizyczną prawdą – nie chodzi o jakąś metafizyczną więź z kosmosem, chodzi o pierwiastki, z których się składamy. Świadomość tego jest jedną z lepszych rzeczy, jakich się w życiu dowiedziałam.

Gwiazdy III populacji to pierwsze gwiazdy w dziejach naszego Wszechświata. Autorka używa do opisywania gwiazd wspaniałej analogii – by patrzeć na gwiazdy jak na ludzi. U człowieka wyróżniamy wiek bez problemu – od razu rozpoznajemy niemowlęta, dzieci, nastolatki, dorosłych i seniorów. Kiedy patrzymy na gwiazdy, nie wiemy, która ile ma lat. Tak naprawdę trudno nam w ogóle zrozumieć koncepcję różnych grup wiekowych w gwiazdach. Założę się, że patrząc w niebo nigdy nie zastanawialiście się na wiekiem gwiazd. Okazuje się, że to bardzo ciekawe zagadnienie – co więcej, kiedy w grę wchodzą ogromne odległości, światło staje się oknem, przez które możemy patrzeć w przeszłość.

W książce znajdziemy interpretowanie otaczającego nas Wszechświata, ewolucję rozumienia gwiazd, historię Wszechświata, Wielki Wybuch, Pink Floyd, mity i legendy, starożytnych Egipcjan, dowiemy się też, jak astrologia odłączyła się od dyscypliny naukowej i z czego zrodziły się badania astronomiczne. Znalazło się też miejsce dla Krzysztofa Kolumba i Autostopem przez galaktykę, zaćmień Księżyca, pierwszego analogowego komputera. Po lekturze zrozumiemy naturę światła i dowiemy się czym różni się światło od barwy. Jak sami widzicie przekrój zagadnień jest bardzo szeroki, dlatego spokojnie piszę, że książka jest dla każdego. Oczywiście są trudniejsze momenty, bardziej naukowe i skupiające się na fizycznych szczegółach gwiazd, ale to tylko dodaje wartości tej książce. Bo wynosimy z niej konkretną wiedzę i uczymy się nowych rzeczy, a jednocześnie, kiedy coś jest trudne, dostajemy taki opis, że wszystko staje się jasne (np. To dziwne zjawisko, wygląda to tak, jakbyśmy włączyli piekarnik w Nowym Jorku na 200 stopni, po czym uświadomili sobie, że właśnie spaliliśmy czyjegoś kota w Alabamie).

To genialna książka, bo czytelnik zostaje po jej lekturze z niesamowitym wrażeniem – że wie i rozumie więcej. I dzięki temu nabiera ochoty na więcej – bo skoro taki temat okazał się wcale nie taki straszny, to może warto sięgnąć po coś jeszcze.

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć