ebook Dopóki grób nas nie połączy
3.03 / 5.00 (liczba ocen: 102) Ilość stron (szacowana): 369

Dopóki grób nas nie połączy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 27.70
Audiobook - najniższa cena: 17.96
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
29.90 złempikGO: 19.99 zł z Empik Go 19.99 zł
27.70 zł Lub 24.93 zł
27.90 zł
33.92 zł
32.81 zł
34.42 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (3)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Malownicze holenderskie miasteczko przyciąga wielbicieli spokoju i sielskich krajobrazów. Życie płynie tutaj leniwie, a mieszkańcy nie mają większych zmartwień. Ale czy tak jest na pewno? „Dopóki grób nas nie połączy” (e-book w formacie epub i kindle mobi) to kryminalna komedia pomyłek, w której nic nie jest tym, czym się z początku wydaje…

Gdy okolicą wstrząsa informacja o śmierci nestora znanego i poważanego rodu, wszystko wywraca się do góry nogami. Komu zależało na śmierci staruszka?
Trzy leciwe przyjaciółki – Eva, Martha i Agneta – postanawiają rozwiązać kryminalną zagadkę.
Co tak naprawdę łączy historyczną kamienicę, zakład pogrzebowy i żądnych twardej waluty spadkobierców z piekła rodem?

Agnieszka Zakrzewska udowadnia, że odnalazła się w komedii kryminalnej jak mało kto!

O e-booku Dopóki grób nas nie połączy blogerzy napisali:

Lubicie zwariowane rodzinki? To jest cały taki kraj w Europie! Mam wrażenie, że wystarczy tam usiąść na ławeczce i patrzeć co też tubylcy wyrabiają! Albo przeczytać Dopóki grób nas nie połączy Agnieszki Zakrzewskiej i czekać na kontynuację. - Joanna Onysk - Czyt-Aśka

Dopóki grób nas nie połączy od Agnieszka Zakrzewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Komedie kryminalne uwielbiam jak wściekła. Jeśli pada trup, a wokół wydarzają się rozmaite idiotyzmy, ubrane w humor językowy i sytuacyjny, to książka jest dla mnie!

Gdy zobaczyłam pierwsze zapowiedzi Dopóki grób nas nie połączy czułam, że to coś w stylu, który lubię.

Jest trup. W okolicznościach wybornych!

Wokół kłębią się osobnicy, w przypadku których określenie „głupi” jest płytkie i bez wyrazu. Wydarzają się sytuacje, których szaleństwo dla odmiany wypełnia z naddatkiem wszelkiego rodzaju „obłędy”, „wariactwa” i „idiotyzmy”.

Ale do rzeczy. W małym miasteczku zabity zostaje wielce szanowany i bardzo stary adwokat. Zabity krwawo i nieco dziwacznie. Był bogaty więc korowód osób mających potencjalny interes w zapisach testamentowych jest dość obfity. A to synkowie z biznesami (zakład pogrzebowy na wypasie oraz sklep z akcesoriami dla zwierząt na granicy upadku), a to wieloletnia służąca, a to wnusio nie garnący się do pracy, czy też pojawiająca się świeżo na scenie nowa, młoda i ponętna narzeczona. Gdzieś w tle jeszcze znika siostra zamordowanego, również wiekowa ale sprytna i inteligentna ciotka.

A ruscy gangsterzy przewijający się w tle nie wiadomo czy bardziej budzą śmiech czy politowanie.

Policja, również pełna oryginalnych postaci, prowadzi śledztwo bez specjalnego zapału, za to jego nadmiar przejawiają trzy starsze panie z sąsiedztwa.

Martha, Eva i Agneta znudzone małomiasteczkową ciszą, postanawiają zabawić się w detektywki i znaleźć sprawcę mordu. I rany boskie, co oni tam wszyscy wyprawiają!

Nigdy nie byłam w Holandii, nie mam tam krewnych ani znajomych, moje pojęcie o tym kraju jest pełne pustych stereotypów. Teraz jeszcze się one pogłębiły. Matko! Co za tłum wariatów! Szaleńców! I dziwaków!

Ilość zwariowanych scenek komediowych, gagów sytuacyjnych i szalonych wyczynów bohaterów powoduje wrażenie, że połowa społeczeństwa ma demencję (z racji zaawansowanego wieku), a druga połowa albo jest nietrzeźwa, nazipana albo niespełna rozumu.

No jeden przytomny szeregowy policjant tego kraju nie uratuje!

Humor językowy Autorki pokochałam, w tej, niewielkiej przecież, książce jest kopalnia cytatów do wdrożenia w życie, związki frazeologiczne znane i podobne do znanych, użyte w niezwykłych formach, do tego slang policyjny, soczyste przekleństwa (dla purystów w literaturze podkreślam – uzasadnione sytuacją) i holenderski hurgot, dodaje tylko uroku całej tej szalonej komedii, i prosi się o zapamiętanie i stosowanie.

Lubicie zwariowane rodzinki? To jest cały taki kraj w Europie! Mam wrażenie, że wystarczy tam usiąść na ławeczce i patrzeć co też tubylcy wyrabiają!

Albo przeczytać Dopóki grób nas nie połączy Agnieszki Zakrzewskiej i czekać na kontynuację, bo mam nadzieję, że trzy straszne baby wlazły jej do głowy i szybko nie odpuszczą! Kontynuacja musi być! No przecież ktoś rąbnął obraz!

PS. Ja nie wiem czy to właściwe, ale chyba myślenie „piórnik” o trumnie, zostanie we mnie na zawsze.

PS2. Ja chcę do Holandii!

Ocena: 5/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć