ebook On jest dla mnie
4.26 / 5.00 (liczba ocen: 3753) Ilość stron (szacowana): 480

On jest dla mnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Wydawca:  Wydawnictwo Muza
Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 20.74
Audiobook - najniższa cena: 27.93
wciąż za drogo?
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
20.74 zł
22.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Trzeci tom serii romansów „Arrowood Brothers” (e-booki w formacie epub i mobi). Bohaterami czteroczęściowej powieści Corinne Michaels są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca wracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która całkowicie odmieni jego życie.

„Przyjaźnię się z Devney Maxwell od szóstego roku życia, ale nigdy nie powiedziałem jej, jak bardzo ją kocham.
Jako zawodowy gracz w baseball spędzam większą część roku w rozjazdach, ale ona jest moim domem – jedynym, jaki znałem. Kiedy wróciłem do Sugarloaf, aby zająć się rodzinną farmą, dowiedziałem się, że Devney zamierza wyjść za mąż za nieodpowiedniego mężczyznę. Wpadłem w rozpacz i po prostu musiałem zadziałać.
Jeden cudowny pocałunek zmienił wszystko.
Mam sześć miesięcy, żeby przekonać Devney, by wyjechała wraz ze mną i rozpoczęła nowe, wspólne życie, którego symbolem jest nasz pocałunek.
To właśnie jest moim celem, gdy spędzam czas, porządkując sprawy na farmie, trenując drużynę baseballu ukochanego bratanka Devney i kochając ją całym sercem. Wymaga to wielu zabiegów z mojej strony, ale w końcu wydaje się, że osiągnąłem swój cel – nasz związek rozkwita i jesteśmy zgodni, że uda nam się wspólnie pokonać wszelkie przeszkody.
I wtedy wydarza się tragedia, która na zawsze odmienia życie Devney. Moja ukochana nie może ze mną wyjechać, ja zaś, związany kontraktem, na pewno nie zostanę w Sugarloaf.
Wiem, że ona jest dla mnie tą jedyną, lecz być może będę musiał pozwolić jej odejść…” – fragment powieści „On jest dla mnie” 

O e-booku On jest dla mnie blogerzy napisali: 

On jest dla mnie ma w sobie cechy sagi rodzinnej, obyczajowe, nie unika rozliczeń z tym, co już się wydarzyło, lecz przede wszystkim to książka o dwojgu ludzi i miłości, której boją się. - Katarzyna Perssel - Taki jest świat

Jeśli lubicie proste historie, w których czai się pożądanie, miłość, tajemnice z przeszłości, ale i smutek i żal - to serdecznie zachęcam do sięgnięcia po On jest dla mnie. - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa

On jest dla mnie od Corinne Michaels możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Sięgając po kolejny tom z serii The Arrowood Brothers, poznałam historię Seana i Devney - przyjaciół, którzy kochają się całe swoje życie...

Corinne Michaels ma niezaprzeczalny talent i pisze cudne książki, które według mnie kryją świetne historie. Tym razem poznałam historię trzeciego z braci, Seana, który od zawsze przyjaźnił się z Devney. Jednocześnie od zawsze się w niej kochał, ale bał się jej o tym powiedzieć. Jednak pewnego dnia dochodzi między nimi do pocałunku, który zmienia wszystko. Sean ma sześć miesięcy, aby przekonać do siebie swoją miłość. Natomiast ona musi uporządkować swoje życie i uwolnić się od błędów przeszłości...

Każdy tom z tej serii jest dla mnie wyjątkowy i choć każdy z braci jest cudowny to po przeczytaniu On jest dla mnie sama nie wiem, którego lubię najbardziej. Ujęła mnie historia Seana - zawodowego baseballisty, który ucieka od swojego przeznaczenia, skupiając się wyłącznie na karierze. Jego jedynym stałym punktem w Sugarloaf jest Devney, która jest związana z tym miejscem przez błędy z przeszłości oraz wiążące się z nimi poczucie winy. Choć dziewczyna bardzo chciałaby się od tego uwolnić to nie jest w stanie. Każdy jej o tym przypomina.

Książka On jest dla mnie była bardzo emocjonalną historią. Myślałam, że to na drugim tomie zostałam wsadzona na rollercoster, z którego trudno będzie wysiąść. Jedna to ta książka ma w sobie więcej spokoju, ale jest jak uśpiony wulkan. Gdy dochodzi do właściwego momentu dostajemy wachlarz emocji od gniewu po szczęście i łzy.

Jesteś numerem jeden, Dev. Zawsze jesteś moim numerem jeden.

Przyznam się, że nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Nie domyśliłam się dalszego ciągu, dopóki nie przyszło mi zmierzyć się z rozdziałem, który wszystko wyjaśnił. A gdy wszystkie karty zostały odkryte nie tylko przez Dev, Sean zostaje. Chce być i walczyć o wszystko w imię miłości. Ona jest jego domem, jego szczęściem - wszystkim.

Fabuła, tak jak w przypadku poprzednich częściach jest poprowadzona bardzo przemyślanie. Według mnie nie ma w niej żadnych luk. Jest prowadzona z dwóch głównych perspektyw - Seana oraz Dev. Dzięki temu zabiegowi jesteśmy w stanie poznać ich wewnętrzne rozterki oraz emocje, jakie nimi targają. Uwielbiam Corinne Michaels za ten sposób pisania i sprawienie, że czytelnik nie wie co ma myśleć.

Oczywiście nie sposób zapomnieć o bohaterach, którzy są bardzo dobrze skonstruowani. Dodatkowo autorka nie zapomniała o bohaterach z poprzednich tomów. Jesteśmy świadkami, jak ich życia się rozwinęły, co sprawia, że historia w On jest dla mnie jest jeszcze bardziej realna. Uwielbiam książki, które są emocjonalne, mają w sobie wiele serca, trochę rozpaczy i nie zapominają o szczęśliwym zakończeniu. Moją ulubioną częścią jest tom drugi, ale i ten zaskarbił sobie miejsce w moim sercu.

Według mnie to fantastyczna seria od Corinne Michaels. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom i poznam myśli ostatniego z braci - Jacoba. Seria na pewno spodoba się tym, którzy szukają książek, które są emocjonalnie piękne i pełne miłości.

Ocena: 6/6
©Zaczytana Majka
Kolejne spotkanie z autorką, którego ogromnie wyczekiwałam. Strasznie się męczyłam z książką, jaką czytałam przed zaczęciem tej, bo... chciałam poznać szybko losy trzeciego z braci. Gdy skończyłam ciągnącą się w nieskończoność powieść, sięgnęłam po ten tom i od razu odetchnęłam z ulgą. Zaczęłam myśleć, że to może ze mną coś nie tak, że to mi jakoś to czytanie ostatnio nie idzie... A po prostu trafiłam na kiepską książkę. Niemniej jednak, jak tylko zaczęłam "On jest dla mnie" - przepadłam już od pierwszych stron. Byłam zaintrygowana losami bohaterów i trzymałam za nich kciuki. Standardowo czyta się szybko, lekko i przyjemnie, bez jakichkolwiek blokad. Cieszę się, że miałam okazję przeczytać kolejną książkę z dorobku Corinne i nie żałuję. Żałuję tylko tego, że o kilka pozycji jestem w plecy, ale kiedyś nadrobię, obiecuję! Książki autorki czyta się w trymiga i ja akurat, za każdym razem (prawie) jestem zadowolona. Ostatnio się zdarzyło, że akurat drugi tom tej serii był słabszy, ale ten wynagrodził mi wcześniejszą gafę. Jeśli lubicie proste historie, w których czai się pożądanie, miłość, tajemnice z przeszłości, ale i smutek i żal - to serdecznie zachęcam do sięgnięcia po nią!

Sean był bohaterem, który nie irytował mnie w porównaniu do jego brata, jednego z braci, Declan'a. Tamtego miałam ochotę bić patelnią po głowie, a tutaj było zgoła inaczej i super! Chyba bym nie zniosła kolejnego irytującego chłopa, który jest gorszy z humorkami niż kobieta w ciąży. :D Częściowo to jest taki ideał, którego chciałaby każda z nas. Opiekuńczy, przystojny, wierny... To ostatnie i pierwsze, bardzo się ceni. Jednak i on zostanie wystawiony na próbę, czy ją przetrwa, przekonacie się sami. Ale wierzcie mi, nikomu nie jest łatwo. Polubiłam go i trzymałam za niego kciuki przez cały czas, by to wszystko jakoś się ułożyło...
Jest też Devney, która początkowo przyskarbiła sobie moją sympatię. Nie spodziewałam się jednak, że im dalej w las, zacznie mi nieco... uwierać. Chwilami jej zachowanie mnie drażniło, bo nosiła jakąś tajemnicę, o której gdy się dowiedziałam, co to jest, pomyślałam "wiedziałam". Wcale nie było to nic aż tak złego. W sumie to nic nie było w tej tajemnicy złego, takie rzeczy się zdarzają. Chociaż nie powiem, jeden drań skrzywdził ją, wykorzystując, omotał ją i na koniec po prostu zostawił samą. Zrozpaczoną, beznadziejnie zakochaną...

Pojawił się jeden zwrot akcji, który spowodował, że moje serce na moment stanęło. Nie spodziewałam się tego, co miało tutaj miejsce. Poczułam żal, ból, ale widocznie to miało tak być. Taki był cel i mimo wszystko były z tego jakieś plusy, jakkolwiek to brzmi. A dla nas, Czytelników? Prawdziwa bomba. Zwrot akcji nagły, którego kompletnie nikt się nie spodziewał, przecież mieliśmy się dowiedzieć, co tak ta Devney skrzętnie ukrywała pod nazwą tajemnica... Jest tutaj wiele scen, które przyprawi nas o szybsze bicie serca. Podobało mi się również to, że wraz z bohaterami mogłam czuć. WSZYSTKO. Emocje, to jedno z najważniejszych punktów podczas czytania. Jeśli czuję to, co bohaterowie, to znaczy, że autor dał z siebie dwieście procent i dzięki temu mogę lepiej wniknąć w powieść, w jej problemy i poczuć to, co nasze postacie. Jestem ogromnie zadowolona, że tutaj czułam wszystko, już w szczególności po tak nudnej książce, jaką czytałam przed recenzowanym dzisiaj tytułem.

Podobało mi się również relacja, jaka łączyła naszych bohaterów. Jest to wielka przyjaźń. TAK, WIEM, ŻE CZĘSTO PRZYJAŹŃ idzie w parze z miłością. Ale tutaj, w tym przypadku widać ich emocje, uczucia, ta relacja jest taka prawdziwa, że aż to boli. Tyle lat się przyjaźnili, w sumie od najmłodszych lat. Oprócz przyjaźni, mamy tutaj ukazaną miłość w relacji siostra-brat czy brat-brat. To też jest piękne, bo jak wiecie sami zapewne z autopsji, różnie to bywa z rodzeństwem... Jest też miłość. Na wiele znaczeń, ale za każdym razem jest ona piękna i warta przeczytania.

Wiem, że ta książka z pozoru niczym się nie wyróżnia. Ot, zwykła obyczajówka, połączona z romansem i scenami erotycznymi. Ale sprawa, że chce się poznać tą historię do samego końca. Czytając, czujemy wszystko co czuje Sean i Devney - to jest piękne. Widzimy również konsekwencje czynów naszych postaci, które są w różnym stopniu trudne w późniejszym życiu. Dlatego uważam, że warto po nią sięgnąć. Spokojnie można się przy niej zrelaksować, odpocząć i wybrać na świetną podróż do świata bohaterów powieści.

Reasumując uważam, że ten tom, jest zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Tutaj bohaterowie wiedzą co czują, co chcą, mimo, że chwilami się nieco opierają. Niemniej jednak cała podróż z nimi jest świetnym odpoczynkiem od codzienności. Raz jeszcze powtórzę, że czyta się lekko, szybko, przyjemnie i nie ma tutaj jakichkolwiek blokad. Koniecznie sięgnijcie po tę serię, i zacznijcie od początku.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Jak dobrze mieć przyjaciela, takiego, który nie jest nim tylko z nazwy, ale prawdziwego, oddanego. Jeśli jeszcze jest naszym towarzyszem od lat to, mogłoby się wydawać, że naprawdę wygraliśmy los na życiowej loterii. Jednak czasem coś jeszcze można zdobyć, ale czy warto postawić na szali przyjaźń? Tę, dającą tak wiele i będącą jedną nielicznych pewnych spraw w życiu?

Dzieciństwo może mieć gorzko-słodki smak, jedno i drugie pozostaje w pamięci, zwłaszcza gdy są z sobą nierozerwalnie złączone. Kiedyś Devney i Sean byli nierozłączni, ona w niego wierzyła i widziała w nim kogoś więcej niż otoczenie, dawała to, czego tak mu brakowało – przyjazną i pomocną dłoń. On to doceniał i wciąż zdaje sobie sprawę jaka to była wartość. Teraz są już dorośli i od lat egzystują w całkiem innych światach, lecz dawna więź pozostała. Problem w tym, że już nie są dziećmi, mają swoje tajemnice, a przeszłość pozostawiła im po sobie blizny, lecz także i siłę, która pozwalała im stawiać czoła bolesnym wydarzeniom, ale nie wspólnie, ale samotnie. Sean wyjechał z rodzinnego miasteczka by urzeczywistnić swoje marzenia, a Devney wróciła do tego miejsca. Ich drogi zeszły się znowu w punkcie gdzie dwoje dzieci zaprzyjaźniło się, tyle, że one już dorosły i widzą, że pojawiło się jeszcze jedno uczucie. Jak pogodzić to nieoczekiwane odkrycie z planami na przyszłość? Miłość wydaje się w takiej chwili czymś, co przyniesie jedynie ból i złamane serca. Każde z nich ma swoje życie, a wspólne przyniesie komplikacje, ale jedno z nich nie poddaje się. Wie doskonale, że ma przed sobą szansę na szczęście, nikt inny nie będzie w stanie go dać oprócz przyjaciela, który jest kimś jeszcze. Czy uda się pokonać wątpliwości i zwycięży miłość? Nie tak łatwo pójść na ustępstwa, niekiedy nie można, pozostaje więc podjąć decyzję, do jakiej jeszcze nie tak dawno nie było się gotowym …

Czterej mężczyźni, cztery życiowe ścieżki i miejsce, jakie kojarzy im się z najlepszymi oraz najgorszymi chwilami. Na tym nie koniec, to dopiero początek, a On jest dla mnie to opowieść o trzecim z braci Arrowood. Niektóre wątki są już znane, lecz autorka zadbała by stanowiły one punkt wyjścia do przedstawienia historii odrębnej, nie będącej kalką poprzednich części, jednak zachowującej klimat, łączący je w całość. Na pierwszym planie jest dwoje bohaterów, wydawałoby się, że znających się doskonale, prawdziwych przyjaciół, ale i też ludzi zakochanych w sobie, chociaż nie przyznających się do tego. Każdy z tych elementów mógłby być samodzielnym motywem, jednak Corinne Michaels połączyła je w jednej książce i uzupełniają ten, który stoi u podstaw całego cyklu. Bohaterom nie brak wyrazistości, a w połączeniu z przeszłością oraz tym, co czeka ich w teraźniejszości, tworzą emocjonującą lekturę. Pisarka nie od razu odsłania wszystkie karty, na pewne kwestie przygotowuje czytelników, inne pojawiają się nagle, lecz są wkomponowane w całą historię. Od pierwszego tomu poruszane się trudniejsze tematy, jakie pozostawiły ślad w postaciach i w podejmowanych przez nich decyzjach. Nie stanowią one jedynie bladego wspomnienia, wprost przeciwnie są silne, wciąż żywe i przypominają jak łatwo zranić drugiego człowieka. On jest dla mnie ma w sobie cechy sagi rodzinnej, obyczajowe, nie unika rozliczeń z tym, co już się wydarzyło, lecz przede wszystkim to książka o dwojgu ludzi i miłości, której boją się.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć