ebook Dewocje
4.5 / 5.00 (liczba ocen: 6)

Dewocje
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 24.90
Audiobook - najniższa cena: 35.41
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK WTK
EMPIK#EMPIK WTK
24.90 zł
-15% 29.74 zł Lub 26.77 zł
31.49 zł Lub 28.34 zł
24.90 zł
29.74 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Inne proponowane

Powieść autorki głośnych „Pestek” oraz „Chłopców, których kocham”. „Dewocje” to spowiedź z jednego życia, ale na mocy cudu także z żyć innych, z grzechów niespowiadalnych, które zalegają na samym dnie duszy, z wyrzutów sumienia, z win, żalu i lęku. Spowiedź, która nie niesie ze sobą ulgi zupełnego odpustu, ale opowieść, na końcu której okazuje się, że nieważne przez Kogo, ale dla kogo dzieje się cud.

To mogło zdarzyć się wszędzie, bo wszędzie są matki i ojcowie, sklepowe, listonoszki i ciotki Jadwigi, wszędzie są katechetki i łysiejący proboszcze. I cuda mogą wydarzyć się wszędzie. To mogło zdarzyć się każdemu, ale zdarzyło się jej. A przecież niczym szczególnym na ten cud nie zasłużyła, bo żyła we wsi jak wszyscy, ze sprawiedliwie przez Opatrzność przydzielonym losem. Może tylko modliła się szczerzej, może bardziej niż inni prosiła o łaskę, mniej bała się wieczności i mocniej wierzyła w to, że człowiek może być święty…

O e-booku Dewocje blogerzy napisali: 

Malowane słowem Dewocje są blisko oryginału, wzorca i prawdy. Przez to wielokrotnie wywołują wspomnienia i sprawiają, że przerabiamy w głowie naszą przeszłość. Czasami ręka pisarki dociska mocniej i pojawiający się obraz jest przerysowany. Powieść Anny Ciarkowskiej jest nieoczywista i pełna przestrzeni do zagospodarowania. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

W moim odczuciu to była jednocześnie piękna i trudna książka. Zmuszająca do przemyśleń, zmiany optyki. Jednocześnie nie sugerująca żadnych odpowiedzi. Z tym musimy dać sobie radę sami. - Asia - Zaczytana Majka

Dewocje od Anna Ciarkowska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Dewocje przeczytałam już jakiś czas temu. Bardzo długo nosiłam się z zamiarem zrecenzowania historii zawartej w tej książce, lecz ciągle brakowało mi odpowiednich słów. W końcu zebrałam okruchy swoich myśli i spróbuję przekazać Wam istotę opowieści.

Na pierwszy rzut oka to banalna historia, która mogła wydarzyć się wszędzie. Przecież córki, ojcowie, matki, proboszczowie, listonoszki, sąsiedzi żyją obok nas. Nagle wydarza się cud. Wciska się w codzienność, kwestionując jej ramy, rozpychając się nieproszony w poukładanych życiu. Mnożąc pytania, weryfikując wiarę, budząc strach i niedowierzanie. Dotykając najgłębszych pokładów człowieczeństwa, które często są pełne bólu, żalu, poczucia niesprawiedliwości i wyrzutów sumienia. Czy jesteśmy gotowi na świętość? Czy na nią zasłużyliśmy? A może wystarczy ją przyjąć, gdy się wydarza?

Książka porusza temat, o którym mam wrażenie coraz trudniej nam w społeczeństwie rozmawiać. Wiary, kościoła, przeżywania własnej religijności oraz patrzenia przez ich pryzmat na otaczającą nas rzeczywistość. Poprzez swoistą spowiedź bohaterów autorka obnaża pobożność, która już dawno straciła swoje źródło, pozostając zbiorem zasad, gestów i powtarzanych automatycznie słów. Bogobojność, która w zetknięciu z żywym objawieniem stara się je zagłuszyć, schować i zakrzyczeć, byleby nie pokazać własnej pustki.

Mimo podjętej tematyki autorka pisze z niebywałym wyczuciem, plastycznością, używając pełni języka polskiego. Żadne zdanie nie jest zbędne, każde słowo jest dopracowane i przemyślane. Tekst tchnie nabrzmiałymi emocjami,

Książka, choć krótka, zawiera tak wiele uczuć i ludzkich dramatów, że nie byłam w stanie przeczytać jej podczas jednej sesji. Niesamowite jak przez pryzmat prostego, pełnego ufności spojrzenia na życie, splątane ścieżki i codzienne priorytety maleją. Podczas czytania ciągle wracała do mnie jedna myśl - czy przywiązujemy wagę do odpowiednich rzeczy? Czy nie bronimy pustych skorup niszcząc to, co naprawdę może dać nam spokój, z obawy przed zmianą i stanięciem oko w oko z prawdą?

W moim odczuciu to była jednocześnie piękna i trudna książka. Zmuszająca do przemyśleń, zmiany optyki. Jednocześnie nie sugerująca żadnych odpowiedzi. Z tym musimy dać sobie radę sami.

Ocena: 5/6
©Zaczytana Majka
Pestki Anny Ciarkowskiej odniosły sukces. Książkę szeroko i entuzjastycznie komentowano w mediach społecznościowych. Ciekawa byłam, czym tym razem autorka zaskoczy czytelnika i czy najnowsza powieść będzie napisana w podobnym stylu.

Niezaprzeczalnym jest fakt, że oprawa Dewocji jest „boska”. Okładka przyciąga wzrok i zaprasza do zamkniętego świata świętości oraz ludzkich przekonań i wiary.

Kilka słów o fabule

Bohaterem powieści jest polska, katolicka rodzina, której wzorzec już trochę pokrył się kurzem. To rodzina małomiasteczkowa, gdzie centralne miejsce zajmuje kościół i wspólnota, gdzie więzi społeczne są mocne, a relacje sąsiedzkie niemal nierozerwalne. To miejsce pobożne, z niezachwianą wiarą w moc modlitwy i Maryi.

Dewocje to również, a może przede wszystkim, spowiedź z życia jednej osoby, która została wybrana wbrew sobie i wywyższona w lokalnej społeczności. Niosła na barkach wiele. Nie tylko swoje troski, ale bagaże innych, chcących zrzucić swój balast.

Kilka słów o wrażeniach

Styl Anny Ciarkowskiej jest wyjątkowy. Polska autorka nie pisze wprost, nie pisze prosto. Jej formą wyrazu są liczne metafory, zlepki myśli oraz operowanie obrazem. Jej proza jest niespieszna i poetycka.

Sierpień to był we wsi dziwny miesiąc. Sierpień zostawiał na skórze piegi, a w środku, w człowieku zostawiał poczucie, że kończy się czas słońca, czas dojrzewania i rozkwitania, a nadchodzi czas ścinania ciężkich głów słoneczników, czas opadania, proroczych snów i pytań, co dalej.

Malowane słowem Dewocje są blisko oryginału, wzorca i prawdy. Przez to wielokrotnie wywołują wspomnienia i sprawiają, że przerabiamy w głowie naszą przeszłość. Czasami ręka pisarki dociska mocniej i pojawiający się obraz jest przerysowany.

Powieść Anny Ciarkowskiej jest nieoczywista i pełna przestrzeni do zagospodarowania. Podoba mi się ten ukłon w stronę czytelnika i podarowanie nam miejsca do przemyśleń.

Ocena: 4+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć