ebook Śmierć pani Westaway
3.82 / 5.00 (liczba ocen: 122957)

Śmierć pani Westaway
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 18.64
wciąż za drogo?
18.64 zł Lub 16.78 zł
31.53 złpremium: 20.34 zł Lub 20.34 zł
22.04 zł Lub 19.84 zł
22.90 zł
33.90 zł
19.32 zł
23.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Każda rodzina ma swoje mroczne tajemnice… „«Śmierć pani Westaway» to jeden z najlepszych thrillerów, jakie czytałem w tym roku. Przemyślana i mroczna łamigłówka. Doskonała rozrywka!” – Wojciech Chmielarz

Hal, młoda tarocistka, rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Nadal nie może pogodzić się ze śmiercią matki. Ponadto, człowiek, od którego pożyczyła sporą sumę, chce odzyskać swoje należności.
Gdy Hal otrzymuje tajemniczy list, wydaje się, że jej sytuacja może się poprawić. Dowiaduje się z niego, że jej babcia – Hester Westaway – mieszkająca w ogromnej posiadłości w Kornwalii, zmarła.
Ta wiadomość budzi wątpliwości Hal. Jest przekonana, że jej dziadkowie nie żyją już od ponad 20 lat. Mimo że nie może w to uwierzyć, czuje, że powinna pojawić się na pogrzebie i odczytaniu testamentu. To może być dla niej szansa na duży zastrzyk pieniędzy.
- Czy to wszystko jest tylko żartem?
- Co kryje się w mrocznej przeszłości domu Hester Westaway?

Rekomendacje e-booka Śmierć pani Westaway:

"Jeden z najlepszych kryminałów, jakie czytałem w tym roku. Przemyślana i mroczna łamigłówka. Doskonała rozrywka!" Wojciech Chmielarz

"Ruth Ware was oczaruje. Jej powieści – trzymające w napięciu, eleganckie i nieustannie wciągające – mają w sobie więcej energii niż większość kryminałów na rynku. A Śmierć pani Westaway jest jej najlepszą książką – to mroczny, oszałamiający thriller. Proszę o więcej!" A.J. Finn

"Klasyczne pomysły nie wychodzą z mody. Śmierć pani Westaway to perfekcyjnie spisana i elektryzująca opowieść." Washington Post

"Zniewalająca, niepokojąca i absolutnie wciągająca. " The Wall Street Journal

O e-booku Śmierć pani Westaway blogerzy napisali: 

Śmierć pani Westaway to powieść z klimatem i choć zbrodnia nie rozlewa się tu na każdej karcie, to każda z nich elektryzuje nasze emocje ciekawie zawiązaną intrygą. Ruth Ware prowadzi akcję nieśpiesznie, lecz jej zagadkowość sprawia, że nasze emocje buzują. Ta książka to kryminał nieszablonowy, to kryminał inny niż inne. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Już dawno żaden autor nie wykreował świata, do którego tak chętnie bym weszła i tak bardzo bym się w niego zaangażowała. Już dawno nie poznałam książkowych bohaterów, w których życie wchodziłam w buciorach z taką ciekawością. Ruth Ware stworzyła coś niebanalnego i elektryzującego od pierwszej strony. Czułam tam trochę magii, której próbowałam się uczepić na dłużej, ale jest też mnóstwo tajemnic. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Śmierć pani Westaway od Ruth Ware możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Śmierć pani Westaway to jedna z najciekawszych premier 2021 roku. Autorka jak zwykle proponuje czytelnikowi wyrafinowaną rozrywkę. Początkowo wydaje się powieścią stricte obyczajową, umiejscowioną w angielskim klimacie i dusznej atmosferze wiejskiego dworku. Potem akcja zmienia się i to już jest intrygujący kryminał. Na koniec stajemy w obliczu thrillera, gdy młoda bohaterka książki musi się zmierzyć z okrutną rzeczywistością.

Hal Westaway jest młodą kobietą w rozpaczliwej sytuacji materialnej. Po tragicznej śmierci matki pod kołami samochodu, przejmuje jej pracę, a jest to praca nietypowa. Hal zajmuje się stawianiem kart Tarota na molo w kurorcie nadmorskim Brighton. Niestety jej materialna sytuacja jest kiepska. Ponieważ pożyczyła pewną sumę pieniędzy od dość szemranej postaci, jej dług rośnie błyskawicznie. Sytuację zmienia tajemniczy list.

List zawiadamia o pogrzebie pani Harriet Westaway. Bohaterka powieści też ma tak na imię, choć znajomi mówią do niej Hal. Czyżby zmarła była jakąś jej rodziną? A jeśli nawet nie, to może Hal uda się otrzymać jakąś małą sumę, by pozbyć się długu? Możliwości jest kilka i sama bohaterka nie wie, co czeka ją w przyszłości. Decyduje się pojechać na pogrzeb. Czy zostanie oszustką? Od tego momentu akcja powoli i nieustannie zaczyna przyśpieszać. Co przyniesie zakończenie powieści Śmierć pani Westaway?

Ruth Ware to autorka znana ze swoich thrillerów psychologicznych. Ta książka również zawiera cechy tego gatunku. Na uwagę zasługuje świetne przedstawienie postaci głównej. Jest bystrą dziewczyną i potrafi wyciągać wnioski ze swoich obserwacji. Narracja prowadzona jest interesująco i niekonwencjonalnie, dzięki wplecionym fragmentom opowiadającym o kartach tarota. Ta książka to nie tylko świetna rozrywka na wakacyjne wieczory. Fabuła zajmuje się też problemem tajemnic w rodzinach. Tajemnic, które wyrządzają wiele zła, chociaż miały członków rodziny przed złem chronić.

Ocena: 5/6
©Autorski przewodnik kulturalny
Ależ to była świetna książka!

Już dawno żaden autor nie wykreował świata, do którego tak chętnie bym weszła i tak bardzo bym się w niego zaangażowała. Już dawno nie poznałam książkowych bohaterów, w których życie wchodziłam w buciorach z taką ciekawością. Ruth Ware stworzyła coś niebanalnego i elektryzującego od pierwszej strony. Czułam tam trochę magii, której próbowałam się uczepić na dłużej, ale jest też mnóstwo tajemnic, które bardzo się nawarstwiają.

Początkowo klimat tej powieści wydawał mi się dziwny i stwierdzam, że to słowo najlepiej opisuje moją wstępną relację z tą historią. Niby wydarzenia dzieją się w świecie mniej więcej teraźniejszym, a jednak jakoś się tak dziwnie to czytało przez pierwsze kilkanaście stron. Ciężko ubrać mi w słowa to, co czułam przechodząc przez początek tego kryminału, ale zdecydowanie wyczuwałam w nim jakiś taki nalot starości, jakby taki retro klimat. Z czasem pojawiały się kolejne wyjątkowo dziwne elementy, które wspólnie tworzyły konkretnie dziwną fabułę. Im dalej w las, tym Ware bardziej rozbudzała moją ciekawość, a wszystko stało się jasne kiedy wreszcie autorka doprowadziła mnie do ogromnej posiadłości w Kornwalii. Wtedy już wiedziałam z czego wynika ten specyficzny klimat, który jeszcze został podkręcony do takiego aż gotyckiego, trochę onieśmielającego, a trochę przerażającego. Ależ to pobudzało moją wyobraźnię!

Dosłownie zostałam oczarowana przez Ware, która poza tym, że stworzyła niesamowicie niebanalną historię, to wplotła w to bohaterów z krwi i kości. Pozwoliła sobie też na takie mocno oniryczne momenty, wręcz magiczne, gdzie nie do końca wiadomo, czy to wszystko ma jakiś związek, czy pojawia się jako urozmaicenie. Hal, główna bohaterka tej powieści, na początku nie budziła mojej sympatii. Jej chytry plan z jednej strony trochę mnie intrygował, ale z drugiej nie wydawał mi się dobrym wyjściem z sytuacji. Na szczęście dla nas obu z czasem zaczęło się to zmieniać. Mam wrażenie, że na kartach tego kryminału autorka zostawiła trochę miejsca na lepsze poznanie się z młodą tarocistką i nawiązanie jakiejś takiej nici sympatii. Kluczowy okazał się motyw rodzinny, w którym wcale nie tak łatwo się odnaleźć, ale to znowu pozwala na zbliżenie się do Hal, która też znalazła się w zupełnie nowej dla siebie sytuacji. Mnóstwo tu komplikacji na prawie każdej możliwej płaszczyźnie, a wszystko okraszone jest tą tajemniczością i gotyckim sznytem.

Jeżeli lubicie tajemnicze i mroczne kryminały, to zdecydowanie powinniście dorzucić Śmierć pani Westaway do książek do przeczytania. Dla mnie to póki co jedna z najlepszych książek tego roku – zdecydowanie najbardziej wpasowała się w moje oczekiwania pod względem klimatyczności i komplikacji fabularnych. Myślę, że też dzięki temu mogę ją wrzucić na drugie miejsce moich totalnych faworytów, zaraz za Nocnym filmem. Uwielbiam tę książkę, uwielbiam jej styl i bardzo jestem ciekawa, jak wiele zawdzięcza ona tłumaczce – Annie Tomczyk. Przeczytajcie to!

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Jesteśmy prawie na półmetku 2021 roku. I jeśli miałbym tworzyć topkę Najlepszych Interesujących Książek, to Śmierć pani Westaway znalazłaby się w ścisłej czołówce. Myślę, że druga połowa roku nie będzie zagrażała Ruth Ware w utrzymaniu się w tej klasyfikacji.

Najnowsza książka autorki to kryminał przez duże K, to thriller przez duże T. Śmierć pani Westaway to książka, w której czuć powiew brytyjskiego stylu tego gatunku. Jest on charakterystyczny, posiada majestatyczny klimat, sprawiając, że kryminał ten jest godny polecenia. Autorka stworzyła doskonałą, przemyślaną w każdym calu historię, która zasługuje na uznanie. Kryminalna, mroczna intryga skrojona jest mistrzowską miarą.

Na kartach tej książki poznajemy historię Hal, młodej tarocistki. Kobieta boryka się z traumą po śmierci matki. Ma również problemy finansowe. Pewnego dnia otrzymuje tajemniczy list, z którego dowiaduje się, że zmarła jej babcia Hester Mary Westaway. Problem w tym, że Hal przekonana była, że jej dziadkowie nie żyją już od dwudziestu lat. Kobieta postanawia przyjechać na pogrzeb oraz uczestniczyć w odczytaniu testamentu. Ma nadzieję, że będzie mogła odziedziczyć ogromną posiadłość w Kornwalii, co mogłoby być lekarstwem na jej finansowe kłopoty. Dzięki temu już nigdy nie odbierałaby korespondencji opatrzonej tekstem „OSTATECZNE WEZWANIE DO ZAPŁATY”.

Śmierć pani Westaway to powieść z klimatem i choć zbrodnia nie rozlewa się tu na każdej karcie, to każda z nich elektryzuje nasze emocje ciekawie zawiązaną intrygą. Ruth Ware prowadzi akcję nieśpiesznie, lecz jej zagadkowość sprawia, że nasze emocje buzują. Ta książka to kryminał nieszablonowy, to kryminał inny niż inne. Podczas jego czytania odnosimy wrażenie, jakbyśmy układali puzzle, z których wyłania się mroczny obraz ukrywający rodzinne tajemnice. A te nie były obce w rodzinie Westaway. Jak choćby to, dlaczego Hal była przeświadczona o tym, że jej babcia zmarła dwadzieścia lat temu?

Wiele zagadek i znaków zapytania tworzy się w naszym umyśle podczas poznawania historii tej rodziny. A kolejne odkrywanie kart przyprawia o szybsze bicie serca. Śmierć pani Westaway to pierwsza książka Ruth Ware, którą przeczytałem. Teraz już wiem, że nie ostatnia, ponieważ moje czytelnicze serce podpowiada mi, że warto sięgnąć do twórczości brytyjskiej pisarki.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć