ebook Zmysły
3.73 / 5.00 (liczba ocen: 167) Ilość stron (szacowana): 16

Zmysły
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.56
wciąż za drogo?
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
29.67 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
19.90 złempikGO: 24.99 zł z Empik Go 24.99 zł
25.52 zł
27.12 zł
19.56 zł
24.88 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Mocna, intrygująca, sensualna. "Zmysły" to pełna namiętności i zwrotów akcji opowieść o tym, że czasami w swoim życiu możemy spotkać kogoś, kto odmieni nas już na zawsze.

On ma za sobą złą przeszłość. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem. Nieustannie goni za utraconym przed laty szczęściem. Odskoczni szuka w zespole rockowym, szybkich motocyklach i ryzykownych decyzjach. Rządzą nim emocje. Ona buduje szczęście na pozorach. Jej życie przypomina złotą klatkę. Ma wszystko – wyjątkowego mężczyznę u boku, dobrą pracę, beztroską codzienność. Jednak czuje się zagubiona i nie potrafi walczyć o to, czego tak naprawdę pragnie.

Eliza i Natan są dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Łączy ich jedynie muzyczna pasja – ona jest wokalistką w MovieBand, on gra w zespole rockowym Husaria. Poznają się w zaskakujący sposób. Z czasem zaczynają występować w warszawskim klubie Granda. Rodzi się pomiędzy nimi uczucie pełne emocji i namiętności. Wbrew rozsądkowi i wszelkim zasadom. Na drodze do ich szczęścia staną źli ludzie, misternie utkana intryga, rodzinny dramat i mroczne tajemnice z przeszłości.

Czy mimo wszystko będą potrafili zawalczyć o swoją tak wyczekiwaną miłość?

Dla kogoś wyjątkowego, kto daje nam nadzieję i doprowadza do utraty zmysłów, można zmienić całe swoje życie. Ale czy to wystarczy, żeby osiągnąć szczęście i naprawdę szczerze pokochać?

O e-booku Zmysły blogerzy napisali:

Miłość rzadko kiedy bywa prosta, nieskomplikowana, pozbawiona niepewności, ale zbyt często aż za bardzo chcemy uwierzyć w jej siłę i w ogóle w istnienie, tam gdzie jej nie ma lub po prostu nie była jedynie iluzją, aż nadto realną. Ilona Gołębiewska w swojej najnowszej książce pokazuje różne twarze uczuć, ukryte pod maskami, które niekiedy długo uważa się za prawdziwe oblicza. - Katarzyna Pessel - Taki jest świat 

Mocna, intrygująca, sensualna. Zmysły to pełna namiętności i zwrotów akcji opowieść o tym, że czasami w swoim życiu możemy spotkać kogoś, kto odmieni nas już na zawsze. - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa

Zmysły od Ilona Gołębiewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Mocna, intrygująca, sensualna. Zmysły to pełna namiętności i zwrotów akcji opowieść o tym, że czasami w swoim życiu możemy spotkać kogoś, kto odmieni nas już na zawsze.
On ma za sobą złą przeszłość. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem. Nieustannie goni za utraconym przed laty szczęściem. Odskoczni szuka w zespole rockowym, szybkich motocyklach i ryzykownych decyzjach. Rządzą nim emocje. Ona buduje szczęście na pozorach. Jej życie przypomina złotą klatkę. Ma wszystko – wyjątkowego mężczyznę u boku, dobrą pracę, beztroską codzienność. Jednak czuje się zagubiona i nie potrafi walczyć o to, czego tak naprawdę pragnie.
Eliza i Natan są dowodem na to, że przeciwieństwa się przyciągają. Łączy ich jedynie muzyczna pasja – ona jest wokalistką w MovieBand, on gra w zespole rockowym Husaria. Poznają się w zaskakujący sposób. Z czasem zaczynają występować w warszawskim klubie Granda. Rodzi się pomiędzy nimi uczucie pełne emocji i namiętności. Wbrew rozsądkowi i wszelkim zasadom. Na drodze do ich szczęścia staną źli ludzie, misternie utkana intryga, rodzinny dramat i mroczne tajemnice z przeszłości.
Czy mimo wszystko będą potrafili zawalczyć o swoją tak wyczekiwaną miłość?
Dla kogoś wyjątkowego, kto daje nam nadzieję i doprowadza do utraty zmysłów, można zmienić całe swoje życie. Ale czy to wystarczy, żeby osiągnąć szczęście i naprawdę szczerze pokochać?

Moje kolejne spotkanie z piórem pisarki zdecydowanie muszę zaliczyć do udanych. Tak mocno wywarła na mnie wrażenie, że jestem w szoku. Nawet teraz, po kilku dniach od skończenia jej, nie do końca wiem, jak to wszystko ubrać w słowa, by móc Was z całego serca zachęcić do przeczytana tej powieści. Ilona Gołębiewska ma już tak wyczute pióro, że wie, jak podejść czytelnika i sprawić, że z trudem będzie oderwać się od tej historii. I ze mną poniekąd tak było. Nie miałam zbyt wiele czasu, by siąść i zatopić się w kartach tej pozycji, dlatego czytałam ją wyrywkowo, tu przed pracą, tam rozdział po pracy i tak po kilku dniach dawkowania sobie emocji, dotarłam do ostatniej strony. Jednak od samego początku wpadłam do świata bohaterów, czułam się jak jedna z nich. I za tę realność cenię sobie pisarkę, że już od pierwszych stron jestem "sprzedana" i żyję w świecie wykreowanym, a nie tym swoim. Nie ma tutaj nierealnych zdarzeń, więc dzięki temu jeszcze lepiej jest się wtopić w życie postaci.

Emocji jest tutaj cały ogrom. Przeżywałam wszystko z Elizą, Natanem, ale nie oznacza to, że we wszystkim się z nimi zgadzałam, bo tak nie było. Niemniej jednak te uczucia, jakie towarzyszyły im przesiąkły mnie do szpiku. Chciałam płakać, wyć ze złości, niesprawiedliwości. Chciałam im za wszelką cenę pomóc, no ale nie bardzo miałam jak. Zostało mi trzymać kciuki przez całą historię, żeby to wszystko jakoś im się poukładało. Zresztą jak czytałam powieść, relacjonowałam swoje odczucia na Instagramie i kto widział moje story to dobrze wie, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co ze mną się działo. Nie często się zdarza, by czuć to wszystko, a tutaj pisarce się udało. Mamy tutaj miłość, ale i całą paletę innych emocji, które są ważne i w pewien mniejszy lub większy sposób oddziałują na nas. Po prostu polecam Wam z całego serca tę powieść.

Momentami było tak, że Eliza, denerwowała mnie. Zachowywała się w pewnych sytuacjach tak głupio, lekkomyślnie, że mnie aż mierziło. Ale nic nie mogłam z tym zrobić niestety... Ale ogólnie to była dziewczyna, którą polubiłam. Mimo jej zachowania, które mnie raziło. Jednak i tak przy Natanie niestety przegrywa. Ta męska postać narobiła bałaganu w mojej głowie. Większość z nas, kobiet, chciałaby mieć kogoś takiego obok siebie. Mogłoby się wydawać, że jest ideałem, z pewnymi wadami, ale nadal jednak ideałem.
Są oni tacy jak my - po prostu ludźmi, z wadami, zaletami, czy trudną przeszłością. Nie są specjalnie koloryzowani, są sobą. I za to lubię pióro pisarki.

Zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim zainteresowanym, fanom autorki bądź tym, co jeszcze nie mieli okazji przekonać się, jak ona pisze. Ja jestem pod ogromnym wrażeniem i dlatego też dzisiejsza recenzja jest chaotyczna, bo wciąż nie mogę się pozbierać po tym wszystkim, co zafundowała autorka. Nie jest to słodka historia, w której aż kipi lukrem. Jest owiana gorzką tajemnicą. Gorzką teraźniejszością, której nikt się nie spodziewał. Nie ma lekko. Są tu poruszane trudniejsze tematy, ale nie będę Wam spoilerować, wolę, jeśli sami się przekonacie. Autorka w przystępny sposób poradziła sobie z tematem, jaki obrała i uważam, że książka zdecydowanie jest godna polecenia każdemu. POLECAM!

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Czasem wydaje się, że człowiek ma wszystko to o czym marzył, a nawet więcej. Chwilo po prostu trwaj jak najdłużej, bo na co się skarżyć, jeśli tak wiele posiada się? Jakieś minusy są, nawet czasem dość mocno odczuwalne, lecz przecież życie to nie bajka? Jednak przeważa to, co dobre, co wydaje się spełnieniem marzeń, czego inni mogą zazdrościć, a co z resztą? Czy wypada narzekać, być niezadowolonym i próbować zawalczyć o to, czego się tak naprawdę pragnie?

Piękna ona, utalentowana i szczęśliwa zakochana, z drugą połówką u boku. Przystojny on, odnoszący sukcesy i budzący w niej emocje, jakich nie powinien. Przed nią poukładana przyszłość i po prostu delektowanie się najsłodszymi życiowymi owocami. Ale Eliza ma wiele wątpliwości, nie kaprysi i nie szuka problemów na siłę, lecz dostrzega więcej, w końcu to jej życie, nie kogoś innego, lecz może faktycznie szuka dziury w całym zamiast się cieszyć? Odskocznią dla niej stanowi zespół, w którym jest wokalistką, tam czuje się na swoim miejscu, kocha muzykę i jest ona dla niej ważna. Natan także podziela jej fascynację muzyczną sceną i nie ukrywa, że dziewczyna mu się podoba. Ona jednak ma już przecież plany i to bardzo poważne, lecz także i wątpliwości. Czy ich spotkanie będzie miało ciąg dalszy? Podobno nie ma przypadków, lecz tych dwoje zdaje się zaprzeczać tej teorii, trudno im zapomnieć o sobie, zwłaszcza, że jak się okazuje stoją na rozdrożu. Kierunek, który obierają nie gwarantuje im niczego, poza tym, że chcą być ze sobą i po prostu czują, że to, coś więcej niż mogłoby zdawać się postronnym. Los jednak lubi bawić się ludźmi, dawać, odbierać, stawiać znaki zapytania i wystawiać na próbę. Elizę i Natana też nie oszczędza, zaufanie łatwo zawieść, podkopać i zniszczyć, zwłaszcza jeśli znajomość nie jest zbyt długa i ma się sekrety. Tych dwoje łączy tak dużo, ale rozdzielić mogą ich niedopowiedzenia i tajemnice. Czy uda im się ocalić to wyjątkowe uczucie, jakie przyszło niespodziewanie, zburzyło spokój, ale dało to, czego zawsze pragnęli?

Miłość rzadko kiedy bywa prosta, nieskomplikowana, pozbawiona niepewności, ale zbyt często aż za bardzo chcemy uwierzyć w jej siłę i w ogóle w istnienie, tam gdzie jej nie ma lub po prostu nie była jedynie iluzją, aż nadto realną. Ilona Gołębiewska w swojej najnowszej książce pokazuje różne twarze uczuć, ukryte pod maskami, które niekiedy długo uważa się za prawdziwe oblicza. Zmysły to nie prosta opowieść, ukryte są w niej aż nadto rzeczywiste problemy, jakie przez otoczenie nie są zauważane, nawet sami bohaterowie dopiero po jakimś czasie są w stanie je zdefiniować i co ważniejsze w ogóle dostrzec. Pisarka umiejętnie połączyła dwie różnorodne osobowości oraz życiowe historie, jakie spotykają się w momencie, w jakim nie powinni nic z tego wyniknąć, bo i po co komplikować coś co jest dobre? No właśnie czy na pewno tak jest? Ile razy można dawać sobie szansę i komuś, kto składa tak piękne obietnice, lecz zbyt często je łamie? Pod pozorami jest tak wiele ukryte i Ilona Gołębiewska umiejętnie pokazuje to, co widzi tak niewielu. Gdzie więc jest miejsce dla miłości jeśli sprowadza ona na postacie tyle kłopotów? No właśnie w samym środku chaosu, gdzie tak mało jest pewnych elementów, a tak wiele jest przeciwko niej. Jeśli ryzykować to dla kogoś i czegoś co jest tego warte, gdzie czujemy, ze warto pokochać tego drugiego człowieka, chociaż dla innych to niewygodne i wygląda na czyste szaleństwo. Może to ostatnie właśnie otwiera oczy na to, co najważniejsze?

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć