ebook Lwowska kołysanka
4.25 / 5.00 (liczba ocen: 61)

Lwowska kołysanka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 22.20
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
27.90 złpremium: 18.00 zł Lub 18.00 zł
23.40 zł Lub 21.06 zł
30.00 zł Lub 27.00 zł
22.20 zł 20% rabatu
23.38 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

Lwów, koniec lat trzydziestych, dzielnica za Wysokim Zamkiem. To tu, w domku przy nasypie kolejowym oplecionym dziką różą, wychowała się Ada, najstarsza z trzech córek zubożałej arystokratki i kolejarza. Choć często brakowało im chleba, miłości zawsze było pod dostatkiem.

Stojąca u progu dorosłości dziewczyna usiłuje wyrwać się z biedy, której doświadczają wszyscy wokół. Chce porzucić zabłocone zaułki przedmieścia, marzy jej się wielki świat. Przemierzając ulice Lwowa, odkrywa piękne i dumne miasto, ale także… ciemną stronę ludzkiej natury. Jak pozostać sobą, gdy nawet najbliżsi mają mroczne tajemnice?

Tę wyprawę po lepsze życie przerywa atak Niemiec na Polskę. Codziennością stają się tułaczka, głód i wszechogarniający strach. W tym ponurym czasie nawet pierwsza miłość, początkowo słodka jak miód, ma w sobie gorycz piołunu…

O e-booku Lwowska kołysanka blogerzy napisali: 

Poruszająca historia utkana lekkim piórem, która ukołysze nasze emocje, to mocne punkty Lwowskiej kołysanki. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Monika Kowalska napisała książkę, która jest nie tylko genialną lekcją historii, ale i książkę, która chwyta za serce od pierwszego zdania. Pokazała Lwów z precyzją zegarmistrza , wojnę z każdym jej detalem, który wywoływał łzy, bo jak można być obojętnym wobec ludzkiej krzywdy. Lwowska kołysanka to debiut. Można go śmiało okrzyknąć mianem debiutu roku. - Małgorzata Cichocka - Biblioteczka u Rudej

Dbałość o szczegóły, piękny język, bogactwo emocji zachwyca w tej książce. Niezwykle obrazowe opisy stiukowych dekoracji w mieszkaniu adwokackim, żywości kolorów jesieni na Kajzerwaldzie, dźwięku tramwajów na ulicach, czy krwi płynącej zza płotu getta wywołują w wyobraźni czytelnika prawdziwy, żywy film. Jestem zauroczona! - Joanna Onysk - CzytAśka

Lwowska kołysanka od Monika Kowalska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Moja rodzina ma korzenie na Kujawach, nigdy nie czułam zatem żadnych specjalnych ciągot i tęsknot do Kresów, nie uwielbiałam Lwowa i lwowskich klimatów. Pamiętam że w dzieciństwie nawet nie znosiłam Szczepcia i Tońcia i gwary lwowskiej słyszanej w starych filmach. Nie szukałam więc nigdy specjalnie książek osadzonych w tych realiach.

Ale zapowiedź Lwowskiej kołysanki mnie niezwykle zachęciła. I całe szczęście! Bo to piękna historia, świetnie napisana. Oddająca klimat tamtych lat, trud ubogiego życia, marzenia o lepszym, dążenia do poprawy, a potem wyniszczający koszmar wojny i okupacji. I klimat i koloryt miasta.

Adela Szuba jest najstarszą z trzech sióstr, wraz z nimi i rodzicami wiedzie skromne życie na przedmieściach Lwowa.

Życie trudne, ale pełne miłości rodzinnej, zabaw z rówieśnikami, marzeń o lepszej przyszłości. Między historiami z życia Ady poznajemy w retrospekcjach i wspomnieniach losy Julii, jej matki, zubożałej arystokratki, jej drogę z pałacu na lwowskie Zniesienie, związek z młodszym, ale dobrym i uczciwym pracownikiem kolei Pawłem.

Nastoletnia Ada pracuje, bo rodziny nie było stać na jej dalszą naukę w gimnazjum, młodsze siostry uczą się w szkole powszechnej, Julia zajmuje się domem a Paweł stara się zapewnić byt rodzinie i ogarniać ich mały światek.

Codzienne życie to też zabawy z rówieśnikami, pierwsze porywy uczuć, ale i odkrywanie tajemnic bliskich, których znać wcale się nie chciało.

A wielki świat wokół nieuchronnie dąży do wojny, jej rozpoczęcie niszczy małą stabilizację rodziny Szubów. Niemcy, Sowieci, znowu Niemcy. Okupacja i życie w jej okowach pokazuje, że zawsze może być gorzej. Nieustanny lęk, tragiczne śmierci wokół, niszczone miasto, horror zgotowany przez nazistów Żydom. Lwowskie getto i jego likwidacja. Wszechobecny i narastający głód. Młodzieńcze uczucia zdeptane przez koszmar wojennych zmian.

Koniecznie sięgnijcie po tę książkę! Autorka tak cudownie odmalowała tam wszystkie barwy uczuć! Miłość, nadzieję, marzenia o lepszym jutrze, narastający lęk i grozę, koszmar śmierci wokół, beznadzieję i wszechobecny strach. Tak pięknie oddała zapachy, dźwięki, urok zielonych przedmieść i pięknego miasta, zróżnicowanie jego mieszkańców, ich pokojową koegzystencję w wielokulturowości, a potem tak przerażająco opisała upadek tego zgodnego współżycia i praktyczną zagładę miasta. Dbałość o szczegóły, piękny język, bogactwo emocji zachwyca w tej książce. Niezwykle obrazowe opisy stiukowych dekoracji w mieszkaniu adwokackim, żywości kolorów jesieni na Kajzerwaldzie, dźwięku tramwajów na ulicach, czy krwi płynącej zza płotu getta wywołują w wyobraźni czytelnika prawdziwy żywy film. Jestem zauroczona!

I gorąco polecam!

Mam szczerą nadzieję, że drugie z tytułowych Dwóch miast przyniesie rodzinie Szubów lepsze życie. I już czekam niecierpliwie na kontynuację ich losów.

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Kolejny raz przekonałam się, że kocham polskich autorów i h twórczość. Lwowska kołysanka to debiut Moniki Kowalskiej, ale cóż to za debiut. Można go śmiało okrzyknąć mianem debiutu roku. To pierwsza część cyklu Dwa miasta i już zakończenie sugeruje nam jakie to będzie miasto. Razem z bohaterami książki udamy się na Ziemie Odzyskane i przyznaję, że będę z niecierpliwością wyglądała kontynuacji rodziny Szubów. Ostatnio ma szczęście sięgać po książki, które dzieją się na Kresach albo zahaczają o tematykę II wojny światowej. We Lwowskiej kołysance znalazłam i jedno, i drugie czyli to co kocham w książkach najbardziej.

Jak pisze we wstępie sama autorka inspiracją do napisania tej historii były opowieści babci, które Pani Monika słyszała niejednokrotnie. W każdym słowie czuć kawał serca, który włożyła autorka w napisanie tej niezwykle pięknej opowieści. Czytając miałam wrażenie jakbym słuchała opowieści kogoś bliskiego, kogoś kto był świadkiem tamtych wydarzeń i dni. Czułam atmosferę tego wielonarodowościowego miasta i z ogromną przyjemnością szłam jego uliczkami. Już od dawna namawiam małżonka na podróż do Lwowa, ale po lekturze muszę namówić go skuteczniej.

Monika Kowalska zabrała mnie w lata trzydzieste, gdzie ma początek opowieść, w której poznajemy rodzinę Szubów. Matka, ojciec i troje dzieci. Zwyczajna rodzina: ona zubożała szlachcianka, a on prosty kolejarz. Ona starsza od niego i chociaż żyją skromnie, aby nie powiedzieć ubogo to w tym domu czuć miłość. To Paweł i Julia wychowują Adę, Józię i Nelę. To wokół rodziny Szubów autorka stworzyła tę niezwykłą powieś, w której zakochałam się od pierwszego zdania.

To oczami najstarszej Ady oglądamy Lwów ten sprzed wojny, ten za okupacji sowieckiej i ten dudniący butami niemieckich żołnierzy. Poznajemy prawdziwy Lwów wraz z jego specyficzną mową i to tutaj najbliższy sąsiad będzie chciał nam wbić w plecy. To z Adą i jej rodziną poznajemy głód i zimno wojennego Lwowa. To z bohaterami powieści jemy zupę z lebiody po to, aby chociaż na chwilę oszukać żołądek. To z nim odkrywamy tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego i to w końcu z nimi wyruszamy na Ziemie Odzyskane, aby zacząć nowe życie. Czy lepsze? To się okaże z pewnością w kolejnej części Dwóch miast. Ale czy jesteście w stanie sobie wyobrazić, że ktoś wyrywa Was z korzeniami z miejsca, w który się urodziliście, w którym znacie każdy zakątek i z którym byliście związani całe życie? Tu mieliście dom, który był dla Was azylem i bezpieczną przystanią. I nagle ktoś Was tego pozbawia...

Monika Kowalska napisała książkę, która jest nie tylko genialną lekcją historii, ale i książkę, która chwyta za serce od pierwszego zdania. Pokazała Lwów z precyzją zegarmistrza , wojnę z każdym jej detalem, który wywoływał łzy, bo jak można być obojętnym wobec ludzkiej krzywdy. Czy to Żyd, Polak czy Ukrainiec to człowiek pozostaje człowiekiem. Rozwaliła i rozbiła mnie ta książka, zmusiła do myślenia i oderwała od rzeczywistości do tego stopnia, że zabrakło mi czasu na ugotowanie obiadu:) na szczęście można kupić gotowca na wynos i obyło się bez rodzinnej dyskusji.

To debiut roku, debiut przez ogromne D i aż się boję zapytać co autorka trzyma dla biednego żuczka czytelnika w zanadrzu. Czapki z głów proszę Państwa nad takim debiutem. Autorka niesamowicie wysoko postawiła sobie porzeczkę i mam nadzieję, że sobie doskonale poradzi z kontynuacją losów rodziny Szubów. Pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość, a Was zachęcam gorąco do sięgnięcia po Lwowską kołysankę i niech ukołysze Was do snu. Albo jeszcze lepiej zarwijcie noc, bo są książki, które na to zasługują.

Ocena: 6/6
©Biblioteczka u Rudej
Jeśli kochacie czytać powieści obyczajowo-historyczne to nie możecie przeoczyć debiutu Moniki Kowalskiej. Nakładem Wydawnictwa Książnica ukazał się pierwszy tom z cyklu Dwa miasta. Lwowska kołysanka to doskonała propozycja dla czytelników spragnionych porywów emocji.

Historia stworzona przez Panią Monikę zapewni nam emocjonalną podróż, w której odkrywać będziemy losy Ady Szuby, najstarszej z trzech córek zubożałej arystokratki i kolejarza. Małżeństwo Pawła i Julii w duchu miłości wychowało Adę, Józię i Nelę. Życiowe tory nie były dla bohaterki usłane różami, lecz prowadziły ją trudnymi drogami. Ada wychowała się w domku przy nasypie kolejowym w dzielnicy za Wysokim Zamkiem.

Autorka zaprasza nad do Lwowa końca lat trzydziestych. Rodzina Ady żyła w ubóstwie, lecz nie brakowało w niej miłości. Dziewczyna pragnęła wyrwać się z do lepszego świata. Jej historię poznajemy w przededniu II wojny światowej. Pani Monika zadbała o każdy szczegół ukazując nam klimat Lwowa, jego uliczki oraz społeczność. Dzięki temu możemy w pełni odkryć piękno tego miasta. Autorka ukazuje nam również ciemną stronę człowieka, który w obliczu strachu związanego z atakiem Niemiec na Polskę zmienia swoje oblicze. Wówczas to, co w nas piękne, zatraca się.

Ta powieść skłania nas do refleksji o nas samych. Jak postąpilibyśmy w podobnej sytuacji? Ta książka również pozwala nam poczuć wdzięczność, że los nie stawia nas w obliczu wojny. Lwowska kołysanka to rodzinna saga, która pozostaje z czytelnikiem już na zawsze. Historia, którą poznajemy jest niczym obraz, w którym autorka rysuje losy z pełną wrażliwością, która udziela się również nam.

Tą książką Pani Monika zapisuje się w polskiej literaturze obyczajowo-historycznej. Jestem przekonany, że nie jest to jedyny akcent. Poruszająca historia utkana lekkim piórem, która ukołysze nasze emocje to mocne punkty Lwowskiej kołysanki.

Sabina Waszut napisała, że z niecierpliwością czeka na kolejny tom. Myślę, że takiego zdania są wszyscy, którzy sięgnęli po pierwszą cześć cyklu Dwa miasta. Na taką książkę warto czekać. Taką powieści warto zaprosić do swojej domowej biblioteczki i umieścić ją na honorowym miejscu Najlepszych Interesujących Książek. Dlatego też z ogromną przyjemnością Czyt-NIK poleca! Czyt-NIK patronuje!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć