ebook Szczęśliwy los
4 / 5.00 (liczba ocen: 117)

Szczęśliwy los
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 22.20
wciąż za drogo?
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
VIRTUALO#VIRTUALO Urodziny
24.00 zł Lub 21.60 zł
30.00 zł Lub 27.00 zł
20.40 zł
21.24 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Ach, jakże byłoby pięknie, gdyby trafić szóstkę w totolotka! Mogłyby siedzieć na werandzie, łowić ryby we własnym jeziorze, a dla zabicia nudy prowadzić pensjonat. Szczęśliwy los miały w zasięgu ręki. Ośmiu rąk, dokładniej rzecz ujmując.

Basia, Ala, Julka i Lilka stają przed szansą zrealizowania młodzieńczego marzenia. Urokliwa wieś na Podlasiu, własne siedlisko i...trup. Tego akurat w planie nie było, ale wiadomo, że plany są po to, by je modyfikować.

Cztery przyjaciółki zaplątane w intrygę, w której nie bardzo wiadomo, kto jest zły, a kto dobry, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni, a przede wszystkim: jak to w końcu jest z tym szczęśliwym losem?!

O e-booku Szczęśliwy los blogerzy napisali: 

Dowcip sytuacyjny i językowy jaki uwielbiam, odniesienia do popkultury i literatury budzące we mnie tylko wspaniałe skojarzenia. Zagadka z nieoczywistym rozwiązaniem i ogólne wrażenie jakby Autorka kolejno realizowała zapisy z listy, którą mogłabym sporządzić i zatytułować „co musi być w komedii kryminalnej, aby mi się podobała”! Polecam wam tę świetną komedię. - Joanna Onysk - CzytAśka

Zabawy przy tej lekturze jest co niemiara, a już policja w Babiborze Podlaskim rozwaliła mnie na łopatki. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego to koniecznie sięgnijcie po Szczęśliwy los Małgorzaty Starosty, a jestem przekonana, że będziecie się bawić równie dobrze jak ja. - Małgorzata Cichocka - Biblioteczka u Rudej

Szczęśliwy los od Małgorzata Starosta możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
W piórze Małgorzaty Starosty zakochałam się rok temu, kiedy w moje ręce trafił jej literacki debiut: komedia kryminalna Pruskie baby, łącząca w sobie inteligentny humor ze zręcznie utkaną intrygą. Pozostałe dwa tomy trylogii również nie zawiodły, a wręcz przeciwnie - rozbudziły mój apetyt na kolejne powieści autorki. Niedawno do księgarń trafił pierwszy tom nowej serii W siedlisku - Szczęśliwy los i zaiste szczęśliwy był to dzień, gdy mogłam zanurzyć się w kolejną historię spod pióra Starosty.

Podobnie jak w Pruskich…, i tym razem w powieści wiodą prym kobiety. Cztery przyjaciółki: Alicja, Basia, Julia i Lilka, wygrywając w totolotka otrzymują szansę spełnienia swojego marzenia sprzed lat, czyli otwarcia pensjonatu nad jeziorem. Znajdują idealne miejsce w podlaskiej wsi Babibór i już są w ogródku, już witają się z gąską, ale niespodziewanie ich szyki krzyżuje trup, a one stają się głównymi podejrzanymi w sprawie. Przeklinając “szczęśliwy los”, który przywiał je właśnie w to miejsce, kobiety muszą nie tylko udowodnić swoją niewinność, ale i zjednać sobie wrogo nastawioną lokalną społeczność.

Jestem zachwycona, w jaki sposób autorka odtworzyła klimat wsi na Podlasiu, gdzie wiara katolicka i prawosławna ciągle idzie ramię w ramię z dawnymi wierzeniami i gusłami, gdzie stare legendy niewzruszenie trwają w pamięci mieszkańców, gdzie wreszcie sami mieszkańcy trzymają się razem, a każdy wie o każdym wszystko, a jeśli nie wie, wystarczy że pójdzie do sklepu albo poplotkuje z listonoszem. Przyznam szczerze, tylko proszę nie bić, że chociaż główne bohaterki stanowią istną mieszankę wybuchową i dostarczyły mi mnóstwa rozrywki, to jednak nie zapałałam do nich tak wielką sympatią, jak do postaci drugoplanowych. Pokochałam babiborską społeczność za ich jedność w obliczu kryzysu, za zebrania rady sołeckiej w obo… centrali, przywodzące na myśl zebrania mieszkańców Stars Hollow, za ich specyficzny język, za niecodzienny trend w nadawaniu imion, za różnorodność ich charakterów. Pani Małgosiu - chapeau bas, bo wyszło genialnie!

W Pruskich babach mieliśmy do czynienia z jak najbardziej pozytywną postacią policjanta prowadzącego śledztwo, natomiast tym razem autorka stworzyła jego kompletne przeciwieństwo - niesympatycznego, niekompetentnego, porywczego starszego aspiranta Stanisława Szelesta, który jest postacią tak rozkosznie karykaturalną, że stanowi właściwie główny element komiczny powieści. Jest tych elementów oczywiście więcej, w charakterystycznym dla autorki stylu, który wybitnie mi odpowiada. Zagadka kryminalna również była ciekawie skonstruowana i choć niektórych elementów rozwiązania można domyślić się samemu w trakcie lektury, to jednak świetny finał w stylu Agathy Christie przyniósł też pewne zaskoczenie, więc cały “trupi” wątek oceniam zdecydowanie na plus.

Jeśli miałabym wybrać, które z literackich dzieci Małgorzaty Starosty bardziej chwyciło mnie za serce, to mimo wszystko wybrałabym trylogię Pruskie baby, ale Szczęśliwy los też jest wspaniale napisaną powieścią, z genialnie wykreowanym klimatem i chwytającymi za serce bohaterami. Z niecierpliwością oczekuję na kolejne tomy i ponowne spotkanie nie tylko z Alą, Lilką, Julką i Basią, ale przede wszystkim z babiborską społecznością, bo czuję, że jeszcze nieraz mnie zaskoczą.

Ocena: 5/6
©Tea Books Lover
Po genialnej serii Pruskie baby wiedziałam, że Małgorzata Starosta pisze rewelacyjnie. Kwestią czasu było sięgnięcie po Szczęśliwy los, który jest pierwszym tomem serii W siedlisku. Bardzo lubię poczucie humoru autorki, lekko ironiczne, ale i niezwykle inteligentne. Jestem zachwycona stylem Pani Małgorzaty. Autorka ma niezwykle lekkie piór, które sprawia, że książka w zasadzie czyta się sama. A już strzałem w dziesiątkę jest wplecenie zwyczajów i wierzeń rodem z Podlasia. Dlaczego z Podlasia? Ano jak mówi sama autorka ukochała ten zakątek Polski. Ja kocham od wielu lat Kaszuby, ale po lekturze książek Małgorzaty Starosty czuję, że koniecznie muszę nawiedzić Podlasie. Może dane mi będzie spotkać jakiegoś utopca albo jeszcze lepiej szeptuchę? W każdym razie plan jest. W najbliższym możliwym czasie: kierunek Podlasie.

Cztery przyjaciółki Basia, Ala, Julka i Lilka od zawsze marzyły, że wyjadą z Łodzi i zaszyją się w leśnej głuszy. Przypadek sprawia, że jedna z naszych bohaterek wygrywa w totka okrągły milion i postanawia spełnić marzenie całej czwórki.. Znajduje siedlisko na Podlasiu. To w Babiborze Podlaskim dziewczyny planują prowadzić pensjonat. I pewnie wszystko poszłoby zgodnie z planem. Po przyjeździe zastają na miejscu właścicielkę, starszą panią, niezwykle życzliwą i przesympatyczną, z którą spędzają uroczy wieczór dogadując szczegóły transakcji. Wyobraźcie sobie zaskoczenie dziewczyn, gdy rano znajdują właścicielkę martwą. I tu zaczyna się niezwykłe perypetie naszych bohaterek. Zabawy przy tym jest co niemiara, a już policja w Babiborze Podlaskim rozwaliła mnie na łopatki. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego to koniecznie sięgnijcie po Szczęśliwy los Małgorzaty Starosty, a jestem przekonana, że będziecie się bawić równie dobrze jak ja.

Bohaterki Małgorzaty Starosty charakteryzują się tym, że są niezwykle wyraziste, z mocnymi charakterami i twardo stąpają po ziemi. Wiedzą czego chcą i chociaż każda z nich jest zupełnie inna to takiej przyjaźni można tylko pozazdrościć.

Babibór Podlaski to wieś, w której wiele się dzieje, a już przyjazd naszych bohaterek można potraktować jak przyjazd głowy państwa. To wraz z nimi przyjechała zbrodnia, ale czy to któraś z nich byłaby zdolna do popełnienia zbrodni? Jestem niezmiernie ciekawa co też wydarzy się w kolejnych częściach i mam nadzieje, że autorka nie każe nam długo czekać.

Ja jestem zachwycona lekkością pióra autorki i jeśli jeszcze nie znacie twórczości Małgorzaty Starosty to nadróbcie braki koniecznie.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Od dawna moim ukochanym gatunkiem są komedie kryminalne. Niewątpliwie to zasługa dzieciństwa przesiąkniętego Joanną Chmielewską. I choć czytam z prawdziwą przyjemnością również inne gatunki, to komedie kryminalne sprawiają mi najwięcej radości.

I właśnie odkryłam kolejną!

Rzecz jest o czterech przyjaciółkach, mieszkankach Łodzi, którym szczęśliwy los pozwala na spełnienie marzenia z młodości. Dziewczyny chciały prowadzić pensjonat nad jeziorem. Teraz wygrana w lotto im to umożliwiła. Wybrały idealne miejsce na Podlasiu i pojechały sfinalizować umowę.

Babibór Podlaski to miejscowość niewielka ale z wielką legendą i niezwykłymi zwyczajami i historiami. Wszystko to będzie miało wpływ na realizację planów Alicji, Basi, Julki i Lilki, które nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo trafnie odnalazły swoje miejsce na ziemi.

Ale to kryminał. Zatem pierwszej nocy w nowym domu wydarza się zbrodnia. O poranku dziewczyny znajdują swą gospodynię i zarazem sprzedającą im dom – martwą. Z nożem w plecach, zatem bezsprzecznie zamordowaną. Łatwo zgadnąć, że stają się pierwszymi podejrzanymi.

A na miejscu zbrodni momentalnie pojawiają się plenipotent zamordowanej i lokalny komendant posterunku policji. Oraz pośrednik handlu nieruchomościami, dziennikarz, adwokat, posterunkowy, listonosz i sołtysowa… kto żyw, ten ciekaw i cała wioska żyje sensacją i ochoczo uczestniczy w śledztwie.

Feeria charakterów, obłęd osobowości!

Fantastyczny język z mnóstwem podlaskich regionalizmów, cudne zróżnicowane postaci i wspaniały klimat. Lokalne legendy i opowieści wplecione w fabułę. Malowniczo opisane piękne drewniane domy o bogato zdobionych okiennicach, lasy, łaki, jezioro, życie wioski, w której niby wszyscy wiedzą wszystko o innych, a jednak udało się tam utrzymać taką tajemnicę, która dopiero po latach przynosi niezwykłe reperkusje.

Dowcip sytuacyjny i językowy jaki uwielbiam, odniesienia do popkultury i literatury budzące we mnie tylko wspaniałe skojarzenia. Zagadka z nieoczywistym rozwiązaniem i ogólne wrażenie jakby Autorka kolejno realizowała zapisy z listy, którą mogłabym sporządzić i zatytułować „co musi być w komedii kryminalnej, aby mi się podobała”!

Polecam wam tę świetną komedię i czekam niecierpliwie na dalszy ciąg zdarzeń w Siedlisku!

A zanim Autorka je napisze, przeczytam trylogię autorki Pruskie baby! Już zamówiona! Liczę na kolejną znakomitą zabawę!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć