ebook Zabijaj uważnie
4.1 / 5.00 (liczba ocen: 2424)

Zabijaj uważnie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.63
Audiobook - najniższa cena: 30.72
wciąż za drogo?
23.63 zł
Inne proponowane

Björn Diemel, odnoszący sukcesy adwokat, zostaje zmuszony przez żonę do pójścia na terapię. Kobieta postawiła mu ultimatum: albo poprawi swój work-life balance, albo koniec z ich małżeństwem, a o kontaktach z córką może zapomnieć. Wizyty w gabinecie nie tylko szybko przynoszą owoce, ale w finezji uczeń przerasta mistrza. Kiedy natrętny klient Björna – brutalny kryminalista – zaczyna przysparzać mu problemów, adwokat zabija go zgodnie ze wszystkimi regułami mindfulness wyniesionymi z terapii. A to dopiero początek…

E-booka Zabijaj uważnie wrto przeczytać bo:

Nareszcie zrozumiałam zasady uważności. Co za oryginalny pomysł! Zabójcza przyjemność! - Dora Heldt

Dusse to geniusz czarnego humoru! A wiele opisanych scen jest jak z filmów Tarantino. - Bonner General-Anzeiger

Ta książka jest jak wakacje w najlepszym spa. Z wyjątkiem, że więcej się w niej dzieje. I jest więcej martwych ciał. - Martina Hill

O e-booku Zabijaj uważnie blogerzy napisali:

To była doskonała książka, która w porównaniu do komedii kryminalnych dostępnych na naszym rynku jest świeża i totalnie niepowtarzalna. Jej ogromną zaletą jest to, że bazuje na paradoksach i żartach sytuacyjnych, ale te nie są wymuszone.T o pierwsza książka, na której zdarzało mi się parskać śmiechem! Musicie to sprawdzić na własnej skórze, ale jestem pewna, że nie będziecie żałować. - Paula Sieczko - Rude recenzuje

Muszę przyznać, że pomysł na książkę jest naprawdę ciekawy. Takiej lektury jeszcze nie czytałam, to kawał niezłej historii. - Angelika Ślusarczyk - Tylko magia słowa

Zabijaj uważnie od Karsten Dusse możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Raczej powinniście wiedzieć, że lubię komedie kryminalne. Nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej lekturze, bo zwykle z tego gatunku, to czytałam tylko Rogozińskiego. Niemniej jednak dałam szansę komuś innemu i może nie było tak, jak to sobie wyobrażałam, to i tak było nieźle. Najbardziej bolało mnie to, że było w tej książce za mało dialogów. Bardzo dużo opisów, to one przeważały w całości. Chwilami wydawało się ciągnąć w nieskończoność, dlatego na plus krótkie rozdziały, które nie zanudzą czytelnika. Czyta się dość lekko. Autor ma przystępne pióro, które nie przysparza nam problemów podczas poznawania kolejnych rozdziałów.

Powiem Wam szczerze, że żaden z bohaterów nie zaskarbił sobie mojej sympatii. Każdy z nich był z innego niż ja świata i nie potrafiłam się z nimi w jakikolwiek sposób polubić, zrozumieć... Ale nie mam też o to żalu do autora, bo nie wszystko w każdej książce musi nam się podobać, prawda? Jednak muszę stwierdzić, że nasz adwokat wcale nie był głupi, co widać po jego czynach i determinacji, by ćwiczyć uważność...
Samo zakończenie sprawiło, że brwi z pewnością podjechały mi do góry. Ten zwrot akcji był ogromnie zaskakujący... Ale może gdyby się zastanowił, może do przewidzenia?

Muszę przyznać, że pomysł na książkę jest naprawdę ciekawy. Takiej lektury jeszcze nie czytałam, gdzie uczeń przewyższa mistrza i w taki sposób, korzystając z mindfulness zabija nie tylko jedną osobę... Chwilami na pewno byłam ogromnie zdziwiona, gdyż nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Nie spodziewałam się tego, co zaczął czynić nasz główny bohater i nie raz wprawił mnie w osłupienie. A więc kolejnym plusem dla całości jest element zaskoczenia, który co pewien czas pojawiał się tekście. Dzieje się dużo, więc nie ma totalnej nudy, ale przy następnej książce na pewno dodałabym na miejscu autora jednak więcej dialogów, które jeszcze dodatkowo ożywiłyby akcję.

Reasumując uważam, że jest to kawał niezłej historii. Na pewno, jeśli się ukaże kontynuacja - sięgnę po nią z czystej ciekawości, co ten nasz adwokacina wymyśli. Najbardziej przeszkadzały mi tutaj zbyt długie opisy, ale sam pomysł na fabułę był świetny i za to duży plus. Czy polecam? Jak najbardziej. Szczególnie osobom, które lubią niecodzienne powieści. Takiego obrotu spraw to nie macie w pozostałych wydawanych powieściach, uwierzcie mi. Zaskoczyła mnie, dość pozytywnie, dlatego polecam fanom nie tylko lekkich kryminałów, ale i komedii kryminalnych czy thrillerów. Oczywiście wszystkich chętnych też zachęcam do zapoznania się z książką.

Ocena: 4+/6
©Tylko magia słowa
Często czytam komedie kryminalne, ale ta pobiła wszystkie!

Zacznijmy od tego, że zazwyczaj, jeżeli już czytam komedię kryminalną, to wychodzi ona spod pióra polskiego autora lub autorki. Bardzo rzadko zdarza się coś z zagranicy. Mam wrażenie, że problem może polegać na umiejętnym przetłumaczeniu żartu, żeby po polsku też miał ręce i nogi, żeby to rzeczywiście było zabawne, dlatego też tych wydaje się u nas znacznie mniej. W każdym razie zabierając się za książkę niemieckiego autora miałam sporo wewnętrznych wątpliwości. Opis był co najmniej dziwny, pierwszych kilka stron też mnie mocno zaskoczyło formą, która była czymś zupełnie innym niż do tej pory czytałam. Ale pełna wątpliwości przepadłam w tej przezabawnej historii, od której nie można było mnie oderwać!

Główny bohater Zabijaj uważnie jest adwokatem mocno związanym ze światkiem przestępczym. Odnosi zawodowe sukcesy, ale też przez to często nawala w domu. Jednak wszystko zmienia się od momentu, kiedy podejmuje się udziału w terapii uważności, dzięki której uczy się jak wypracować odpowiedni balans między życiem zawodowym a prywatnym.

Brzmi dość poważnie, może trochę nieciekawie, ale gwarantuje, że takie nie jest!

Przede wszystkim Björn Diemel, czyli nasz główny bohater, jest też w tej powieści narratorem, który przeprowadza nas przez meandry swojego życia zawodowego i prywatnego. Co ciekawe, książka pisana jest bardziej w formie poradnikowej – podzielona na krótkie rozdziały, a każdy jest podsumowaniem jednej sesji uważności zastosowanej już przez Diemela w życiu codziennym. Kto by się spodziewał, że te wszystkie reguły mindfulness są aż tak uniwersalne i tak łatwo się do nich zastosować. Ale, jak się okazuje, zgodnie z nimi można nawet zabić człowieka. Diemel wreszcie zaczyna dbać o siebie samego, zaspokajać swoje potrzeby, ale też w zupełnie niewymuszony sposób ratuje rodzinną sytuację. A przy tym jest kupa śmiechu, kiedy wyślizguje się z krytycznych, niewygodnych i niebezpiecznych sytuacji i ostatecznie – trochę przypadkowo – sam staje się kryminalistą.

To była doskonała książka, która w porównaniu do komedii kryminalnych dostępnych na naszym rynku jest świeża i totalnie niepowtarzalna. Jej ogromną zaletą jest to, że bazuje na paradoksach i żartach sytuacyjnych, ale te nie są wymuszone. I przyznaję szczerze, że to pierwsza książka, na której zdarzało mi się parskać śmiechem! Musicie to sprawdzić na własnej skórze, ale jestem pewna, że nie będziecie żałować, jeżeli lubicie połączenie kryminału z komedią!

Takiej finezji i spokoju w zabijaniu jeszcze nie widziałam! To najzabawniejsza komedia kryminalna, jaką dotychczas przeczytałam. Łączy przestępczość zorganizowaną i zabijanie ludzi z ćwiczeniami uważności. Björn Diemel wreszcie zaczyna zaspokajać własne potrzeby, nawet jeżeli ktoś ma stracić przez to życie.

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć