ebook Anatomia pęknięcia
3.63 / 5.00 (liczba ocen: 50)

Anatomia pęknięcia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.68
wciąż za drogo?
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
27.20 zł Lub 24.48 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
23.68 zł 20% rabatu
25.45 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

„Anatomia pęknięcia” (e-book w formatach epub i mobi) Michała Protasiuka jest jak literacka odsłona brytyjskiego serialu „Black Mirror”. Zanurzamy się w rzeczywistość zdominowaną przez nowe technologie. Podzielony internet, rządzące nami algorytmy i bańki filtrujące – to tematy, wokół których Protasiuk buduje fabułę trzymającą w napięciu jak znakomity thriller. Przede nami pierwsza w Polsce książka o naszej przyszłości po izolacji. Żaden fan literatury nie powinien jej przegapić!

„Anatomia pęknięcia” to powieść osadzona w mrocznych, często skandynawskich klimatach, opowiadająca o zdegradowanym środowisku naturalnym, odbierającej nam wolność sztucznej inteligencji czy zjawisku deep fake. Ta książka jest dla nas – odgrodzonych od świata ekranem telefonu i komputera – niepokojąco aktualna i znajoma. Diagnozuje nasze lęki o przyszłość
Jesteśmy plikami w bazach danych. Profilami w mediach społecznościowych. Jeśli ciekawi nas jutro – powinniśmy czytać Protasiuka.

Rekomendacje e-booka:

„Nasza bliska przyszłość. Książka Protasiuka jest jak «Black Mirror» w polskich realiach, ale zdecydowanie bardziej na serio od strony naukowej. Polecam!”

KAROLINA GŁOWACKA, TOK FM, autorka podcastu Radio Naukowe
„Ogromna wiedza o technologiach pozwala Protasiukowi swobodnie rysować wiarygodne światy. Autor daje nam mocne fabularnie opowieści i publicystkę w jednym. Zaangażowane, ostrzegawcze metafory. «Anatomia pęknięcia» to nie jest krzywe zwierciadło. To lustro obraz wyostrzające. Lepiej przestańmy scrollować nasze newsfeedy, a czujniej przyjrzyjmy się realowi i wirtualowi”.

JAN STRADOWSKI, „Focus”:
„Koncepcje naukowe i wizje technologiczne bywają trudne do zrozumienia. «Anatomia pęknięcia» to znakomity przykład, jak można je przybliżyć dobrze napisaną fikcją. Jej osadzenie w bliskim nam świecie – wypalonym upałami Poznaniu czy wśród warszawskiego prekariatu – potęguje wrażenie realności. Michał Protasiuk pokazuje, że nawet zaawansowana technologia nie uczyni ludzi mądrzejszymi – wciąż ulegają gwałtownym emocjom, są podatni na błędy rozumowania. Opowieści Protasiuka to wiarygodne ostrzeżenie przed dystopijną przyszłością, którą wciąż jeszcze mamy szansę zmienić”.

O e-booku Anatomia pęknięcia blogerzy napisali:

Anatomia pęknięcia to lektura dla czytelników o otwartych umysłach, dla których technologia i technika nie wzbudza niechęci. Anatomia pęknięcia Michała Protasiuka jest jak literacka odsłona brytyjskiego serialu Black Mirror. Nie znam tego serialu, a książkę przeczytałam z przyjemnością i ogromną ciekawością. Dla mnie to literatura-zagadka. - Katarzyna Denisiuk - Na czytniku

Teksty Michała Protasiuka nie pozostawiają złudzeń. Świat się zmienia, ale my nie, kierujemy się  chciwością, pragnieniem władzy, zemsty. To nasze emocje  sprawiają, że wykorzystujemy mającą wszystkim służyć technologię do naszych własnych prywatnych celów. To historie o tym jak może zmienić się nasz świat, wizja autora choć jest fatalistyczna i groźna, daje nam promyk nadziei. - Marta Pyznar - Cuddle up with a good book

Anatomia pęknięcia od Michał Protasiuk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Książka Anatomia pęknięcia jest zbiorem sześciu opowiadań, każde poruszające inny temat i problematykę. Fikcja polityczna opowiada o tym, że to opinia społeczna kształtuje poglądy polityka, a nie odwrotnie, ponieważ ten chcąc wygrać, śledzi, co jest ważne dla ludzi i o tym mówi. Tytułowa Anatomia pęknięcia opisuje zjawisko zwane błędem potwierdzenia, czyli tendencję do skupiania się na informacjach, które potwierdzają nasz wcześniejszy punkt widzenia i ignorowanie tego, co jest sprzeczne. Grzybiarze z kolei to opowiadanie wykorzystujące fakt, że grzybnia jest skomplikowaną siecią połączeń, która potrafi rozciągać się na wiele kilometrów i można ją określić jako taki "grzybowy Internet". Ciała za mało i Sześć to dwie różne historie, których głównym tematem jest sztuczna inteligencja (SI), ale ukazana w odmienny sposób. Ostatnie zaś opowiadanie, czyli Przeciw naturze to najbardziej fantastyczny ze wszystkich tekstów, pokazujący świat po pandemii COVID-19, w którym zatrzymał się postęp.

Wszystkie sześć opowiadań przedstawia niezwykle ciekawe pomysły, wizje i przewidywania co do tego, jak będzie wyglądała nasza przyszłość po pandemii COVID-19 i z jakimi problemami przyjdzie nam się zmierzyć. Wiele z tych historii nie jest wcale taka nierealna, niektóre bowiem rzeczy dzieją się już na naszych oczach, jak chociażby zjawisko deep fake. Może ono być bardzo niebezpieczne i to już teraz, a nie za kilka, czy kilkanaście lat, jak ma to miejsce w jednym z opowiadań. Nie da się ukryć, że Michał Protasiuk dokładnie przemyślał swoje wizje przyszłości, a także to, jakie chciał w nich poruszyć problemy. Niestety jednak, zbiór dwie zasadnicze wady.

Po pierwsze, w trakcie lektury nieustannie towarzyszyło mi poczucie, jakby autor chciał przekazać zbyt wiele informacji na temat poruszanych zjawisk, rzeczy, czy zachowań. Przyniosło to niestety skutek odwrotny do zamierzonego. Niejeden raz na jednej stronie autor potrafi szczegółowo opisywać kilka różnych zagadnień, podając wiedzę wręcz encyklopedyczną. Oczywiście są one powiązane z fabułą danego opowiadania, w mniejszy lub większy sposób, ale nie zawsze według mnie konieczne było podawanie tych informacji, szczególnie w postaci długich opisów. Po drugie, o większości bohaterów nie umiałbym powiedzieć czegoś więcej niż zdanie lub dwa. Niestety, nie mamy okazji dobrze ich poznać, tym samym problemy z którymi się borykają nie zawsze potrafią wzbudzić takie emocje, jakich by oczekiwał autor i skłonić czytelnika do refleksji nad przyszłością.

Anatomia pęknięcia Michała Protasiuka to zbiór sześciu opowiadań o naszej niedalekiej przyszłości. Książka zapowiadała się bardzo dobrze, ale niestety autor w mojej ocenie zbyt wiele czasu poświęca długim opisom, w których wyjaśnia różne zjawiska, jak również kreacja bohaterów mogłaby być zdecydowanie lepsza.

Ocena: 3+/6
©Świat fantasy
Od dawna uważnie śledzę publikacje wydawnictwa Powergraph, które zawsze stara się uraczyć nas tekstami niesztampowymi, pobudzającymi umysł i wyobraźnię. Nie inaczej stało się w przypadku Anatomii pęknięcia Michała Protasiuka, która zawiera sześć opowiadań science fiction, w tym pięć premierowych. Pokazują one wprost oszałamiające wizje świata naszej przyszłości, snując przypuszczenia dotyczące systemu politycznego, konsekwencji wynikających z zalewu informacji, potencjalnego impaktu sztucznej inteligencji czy też zaawansowanych technik wpływu na społeczeństwo.

Fikcja polityczna to utwór opublikowany pierwotnie w Nowej Fantastyce w 2015 roku, który składa się z trzech odsłon. Pierwsza opowiada o wyborach prezydenckich w Polsce i zaawansowanych rozwiązaniach analitycznych, które pozwalają na dopasowanie komunikatu do wyborców tak, by móc maksymalnie skutecznie na nich wpłynąć. W drugiej, która toczy się piętnaście lat później, poznajemy konsekwencje wcześniejszych wydarzeń, które zastają nas w zupełnie nowym systemie wyborczym – lottokracji. Trzecia przenosi nas zaś dwadzieścia pięć lat do przodu, do demokracji rozproszonej. I o ile same pomysły autora na te systemy są niezwykle ciekawe, to niestety polityczne teorie dominują tu nad warstwą fabularną, co moim zdaniem czyni to opowiadanie najsłabszym w tym zbiorze. Kolejne są już dużo lepiej zrównoważone pod względem elementów, a tym samym bardziej angażują uwagę czytelnika, nie wyrabiajcie więc sobie opinii o całości po przeczytaniu tylko tego utworu.

Anatomia pęknięcia poprowadzona jest jak dobra powieść sensacyjna – po siedemnastu latach małżeństwa drobny przedsiębiorca Sven Olofsson zaczyna podejrzewać swoją żonę Matyldę o zdradę, a potem nawet o zabójcze zamiary, co kończy się zaangażowaniem w całą sprawę policji. I tak niegdyś spokojne miasteczko staje się punktem zapalnym, bo kolejne osoby zapadają na niepokojącą przypadłość, która powoduje specyficzną percepcję świata. Autor genialnie pokazał tu jedno z najpoważniejszych zagrożeń płynących z życia w społeczeństwie informacyjnym – zamykania się w prywatnych bąblach informacyjnych, z których nie znajdujemy już wyjścia. A jak pobudza przy tym wyobraźnię i intelekt!

Grzybiarze to właściwie nie opowiadanie, ale minipowieść, która liczy sobie sto czterdzieści sześć stron. I niech nie zwiedzie was niepozorny tytuł, bo pomysł autora jest tu iście dubeltowy. Franciszek, pracownik PAN i specjalista od mykowirusów dostaje niepokojący telefon, w którym dowiaduje się o zaginięciu swojej byłej partnerki, doktor biochemii Katarzyny Chmielewskiej. Próbując prześledzić jej ostatnie kroki natrafia na Weronikę z organizacji Against 84, zajmującej się walką o wolność m.in. internetu. A tak się składa, że po pandemii aplikacje śledzące kontakty społeczne są teraz obowiązkowe, podobnie jak świadectwa szczepień w paszportach. I tak duet samozwańczych detektywów rusza do akcji, która prowadzi do zaskakującego finału. Autor po mistrzowsku łączy tu elementy detektywistyczne, sensacyjne i obyczajowe z naukowymi, utrzymując je w idealnej wręcz równowadze. Zachwyciło mnie tu wiele elementów: nietypowy, bo nieco nieudaczny główny bohater, rewelacyjny pomysł na wykorzystanie właściwości grzybów i liczne ciekawostki na ich temat, podkreślanie, jak rządzi nami biochemia własnych ciał, a także nurkowanie w głąb ludzkiej psychiki, obnażające prawdę o jej słabościach. Wprost uwielbiam takie pobudzające intelekt, wielopłaszczyznowe historie. Przeczytajcie koniecznie!

W opowiadaniu Ciała za mało dwudziestokilkuletnia bohaterka i zarazem narratorka stara się o pracę cenzora w Videoramie, jednak zamiast umowy zatrudnienia zawiera obiecującą znajomość z intrygującym Mateuszem. Zaś po jakimś czasie głównie wirtualnych kontaktów na jego prośbę udaje się do technologicznego start-upu, gdzie czeka na nią nie lada niespodzianka. Istotną rolę w tym objętym kryzysem, niepokojącym świecie przyszłości odgrywa technologia deep fake, której użycie pozwala wpływać na losy świata. To kolejna w tym tomie zapierająca dech w piersi historia, w której futurystyczne technologie uwypuklają prawdę o ludzkiej naturze. Czapki z głów za rewelacyjnie zrealizowany koncept!

Akcja utworu Sześć osadzona jest w Estonii i przedstawia historię lesbijki Tiiny Nõmmik, niegdyś zdolnej uczennicy i graczki szachowej, a obecnie pracownicy korporacji Gamma X, zajmującej się kwantową siecią neuronową. Siecią, która najwyraźniej uzyskała znacznie więcej autonomii, niż chcieli jej dać twórcy. Zwołany zostaje więc sztab kryzysowy, na którym omawiane są w stuprocentowo korporacyjnym stylu możliwe scenariusze. Przy okazji wychodzą też na jaw wszelkie wzajemne animozje zarządu, którego członkowie bez skrupułów są w stanie wbić innym nóż w plecy. Przy lekturze tego utworu nastawcie się na używanie mózgu na najwyższych obrotach, autor nie poskąpił tu bowiem zwrotów akcji, jak i rozlicznych tematów do refleksji. Porusza np. kwestię różnicy pomiędzy inteligencją a świadomością, matrycę wzorców społecznych dla kobiet i mężczyzn, istotną rolę przypisał zaś teorii gier i jej użyciu w praktyce, okraszając ją personalnymi traumami i konfliktem interesów. Niestety, to trzymające w napięciu opowiadanie, bezpardonowo obnażające bezduszność korporacji, ma dające się przewidzieć zakończenie – ale to jego jedyny minus.

Główną bohaterką opowiadania Przeciw naturze jest dziennikarka Ann Filley, której udało się przeżyć nietypowy wypadek trolejbusu. Nie wyszedł z niego cało między innymi fizyk Stanisław Kuk, a jego żona za wszelką cenę chce poznać przyczynę tego stanu rzeczy. Prosi więc protagonistkę o pomoc i gdy ta zaczyna prowadzić śledztwo, dowiaduje się coraz więcej o niecodziennych badaniach prowadzonych nieboszczyka, które miały na celu wyjaśnienie przyczyny zahamowania postępu na całym świecie. Nie zdradzę oczywiście, czego się dowiaduje, powiem jedynie, że zastosowana tu przez autora teoria naukowa po prostu zwala z nóg. To bardzo chiangowskie opowiadanie, zgrabnie łącząca fizykę z socjologią i psychologią, zrobiło na mnie ogromne wrażenie i z pewnością na długo zostanie w mojej pamięci. Polecam je Wam gorąco!

Na oddzielny akapit zasługuje tu także warstwa językowa – autor ma nie tylko odczuwalną swobodę w dobieraniu odpowiednich słów, ale także w posługiwaniu się terminologią akademicką, naukową i korporacyjną. Wielokrotnie wplata w fabułę także rozmaite angielskie, łacińskie czy francuskie terminy, symulując w ten sposób potencjalny język przyszłości. A może już i teraźniejszości, bo w wielu współczesnych korporacjach miesza się przecież język danego kraju z powszechnie używanymi terminami z Business English, nie zawracając sobie głowy tłumaczeniem. Dlatego też wielu bohaterów w dialogach zamiast polskich odpowiedników używa zwrotów typu: game-changer, mind-blowing, minimum viable product, peer-to-peer, czy venture capital.

Dodatkowym atutem zbioru jest posłowie, w którym autor uchyla rąbka tajemnicy w kwestii inspiracji naukowych do poszczególnych utworów, a także przedstawia sugerowane lektury, gdybyśmy chcieli zgłębić dane zagadnienie. Dlatego też może się okazać dla wielu zainteresowanych poszerzaniem wiedzy z danej dziedziny niemal równie ciekawe, co same opowiadania.

Po lekturze tego tomu nie mam najmniejszych wątpliwości – jeżeli jakikolwiek autor w Polsce zbliża się do poziomu Teda Chianga, jest nim właśnie Michał Protasiuk. Obaj pisarze mają unikalną umiejętność mistrzowskiego wplatania teorii ściśle naukowych w fabułę, obracając się swobodnie w wielu dziedzinach – fizyce, matematyce, informatyce, biologii, biochemii, socjologi, politologii, a nawet psychiatrii. Nie sprawia im przy tym kłopotu zaangażowanie czytelnika w akcję poprzez wiarygodne postaci oraz przetykanie tekstu rozlicznymi tematami do refleksji na temat naszych perspektyw. Anatomia pęknięcia Michała Protasiuka to pierwszorzędne science fiction, które przenika nasz świat od skali mikro do makro, pokazując zarazem potencjał i zagrożenia przyszłości oraz wgłębiając się w meandry ludzkiej natury. Ten zbiór wirtuozowsko skonstruowanych opowiadań to najlepsze danie dla umysłu, jakie możecie sobie zaserwować, do czego niniejszym gorąco zachęcam.

Ocena: 5+/6
©Głodna Wyobraźnia
Chyba każdy z nas zastanawiał się jak będzie wyglądał świat za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. Czy dzięki coraz szybciej rozwijającej się technologii czeka nas świetlana przyszłość czy sprowadzimy na siebie apokalipsę? Dokąd zmierzamy jako ludzkość? Czy mamy szanse zapobiec temu przed czym od lat ostrzegają specjaliści? Michał Protasiuk w swoim zbiorze opowiadań Anatomia pęknięcia roztacza przed nami wizję świata, przypominającą ponurą dystopię. Ten fatalistyczny świat jawi się jako ostrzeżenie, ale i sygnał że wciąż nie jest za późno, by zatrzymać katastrofę, którą sami na siebie sprowadzamy.
Anatomia pęknięcia składa się z sześciu luźno połączonych ze sobą historii, które czasem są kryminałami, czasem politycznymi, korpo albo eko- thrillerami. Wydaje się, że najważniejsza nie jest w nich fabuła, a odkrywanie konceptu wokół którego zbudowane są opowiadania. I tak w otwierającej zbiór Fikcji politycznej poznajemy alternatywne wobec panującej obecnie demokracji sondażowej, gdzie o wyniku wyborów decyduje sztab kandydata, który zna pełne preferencje wyborców i to opinia publiczna kształtuje poglądy kandydata. Wybory w takich warunkach to czysta fikcja. Czy dobrą alternatywą mogłaby być lottokracja, gdzie o wyborze danego polityka decyduje losowanie, albo model, w którym nie ma żadnych polityków, a wszystkie decyzje podejmowane są przez wyborców? Jak pokazuje opowiadanie niekoniecznie, każdy model człowiek potrafi wykorzystać do swoich nieczystych interesów i przynieść nieprzewidziane konsekwencje.

Jednym z najciekawszym dla mnie tekstów, jest tytułowe opowiadanie Anatomia pęknięcia, dotykająca problemu pogłębiającej się polaryzacji społeczeństwa. U Protasiuka za zamknięcie się na nowe informacje i przyjmowanie tylko tych, które potwierdzają nasz wcześniejszy punkt widzenia, odpowiedzialny jest wirus. Zjawisko zamykania się w bańkach informacyjnych już jest widoczne wśród użytkowników mediów społecznościowych, które serwują nam sterowany przez algorytmy strumień wiadomości idealnie skrojony pod nasze przekonania, gust i poglądy. To sprawia, że żyjemy we własnym świecie, zapominając że poza naszą bańką żyją inni ludzi, mający inne poglądy i inne punkty widzenia.

Inne opowiadania poruszają problemy ludzkiej pracy w przyszłości i wypierającej nas sztucznej inteligencji, która jednak ma swoje braki i nie zawsze we wszystkim potrafią zastąpić (Ciało to mało), grzybni służącej jako model przyszłego internetu (świetna Grzybnia). W każdym z opowiadań ze zbioru najważniejszy jest jednak człowiek, który dla korporacji jest tylko profilem, źródłem potrzebnych danych, neurobiologiczną siecią neuronową, jednak jest też jedynym, zdolną do empatii istotą. Nowe technologie wydają się być dla nas testem z człowieczeństwa, wyborem między zdrowym rozsądkiem a emocjami, które najczęściej napędzają nasze działania. Czy wyjdziemy z tego testu zwycięsko? Teksty Michała Protasiuka nie pozostawiają złudzeń. Świat się zmienia, ale my nie, kierujemy się chciwością, pragnieniem władzy, zemsty. To nasze emocje sprawiają, że wykorzystujemy mającą wszystkim służyć technologię do naszych własnych prywatnych celów.

Anatomia pęknięcia Michała Protasiuka to zbiór fantastyczno-naukowych opowiadań, mający silne podstawy w badaniach naukowych, społecznych. To historie o tym jak może zmienić się nasz świat, wizja autora choć jest fatalistyczna i groźna, daje nam promyk nadziei. W naszych rękach jest to, jak świat będzie wyglądał za kilka, kilkanaście lat.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Otwieram książkę. Zaczynam czytać pierwsze opowiadanie – jest ich w sumie sześć – i zdanie otwierające: #32b8f5 – oto błękit jego oczu na palecie RGB. Od razu sprawdzam jak ten kolor wygląda. Tak, potrafię sobie wyobrazić tę hipnotyzującą barwę oczu. Czy wzbudzi ona zaufanie? Czy przyciągnie tysiące głosów w dniu wyborów?

„Michał Protasiuk pracuje w firmie technologicznej, gdzie zajmuje się badaniami rynku oraz mediów”. Napisał książkę, która powoduje podskórne swędzenie i wywołuje dreszcze. Czytając jego opowiadania cały czas miałam z tyłu głowy myśl – czy któryś z opisanych pomysłów lub wątków znajdzie odzwierciedlenie w przyszłości? Czy rozwój gospodarki, technologii i społeczeństwa będzie podążał wykreowaną literacko ścieżką? Czy wizja autora ziści się?

Historia pisze różne scenariusze i wielokrotnie orientowaliśmy się, że pisarze science-fiction przewidzieli taki, czy inny (czytaj: podobny) rozwój techniki i technologii. To co w danym momencie jest niewyobrażalne, za kilkadziesiąt lat może być rzeczywistością. Byłoby cudownie, gdyby zmiany dotyczyły wrażliwych, ważnych dla zdrowia i życia obszarów, a nie doprowadzały do degradacji środowiska i zniewolenia człowieka oraz zastępowania go przez sztuczną inteligencję.

Kilka słów o wrażeniach

Wielokrotnie podczas lektury Anatomii pęknięcia przecierałam oczy ze zdumienia i traktowałam pomysły autora za całkowicie nierealne. Ale było również wiele takich momentów, które wwiercały się w podświadomość dostając ode mnie kredyt zaufania.

Autor zderza czytelnika ze znanym nam otoczeniem, środowiskiem i scenariuszem społeczno-kulturowym. Ale szyje nowoczesne, futurystyczne wdzianko, które kiedyś może być jak druga skóra – stać się faktem. I to jest elektryzujące i niepokojące. To powoduje ciarki.

Michał Protasiuk pisze: „wysoka temperatura negatywnych emocji doprowadziła wnętrzności do wrzenia”. Moje wrażenia po przeczytaniu zbioru opowiadań są bardzo pozytywne, a ostatni rozdział zatytułowany „Notatki o opowiadaniach i polecane lektury” znacznie podniósł temperaturę moich wnętrzności. Przeczytajcie sami, to będziecie wiedzieli co wywołało taką reakcję.

Anatomia pęknięcia to lektura dla czytelników o otwartych umysłach, dla których technologia i technika nie wzbudza niechęci. „Anatomia pęknięcia Michała Protasiuka jest jak literacka odsłona brytyjskiego serialu Black Mirror”. Nie znam tego serialu, a książkę przeczytałam z przyjemnością i ogromną ciekawością. Dla mnie to literatura-zagadka.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć