ebook Zabawka
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 266) Ilość stron (szacowana): 384

Zabawka
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 20.54
Audiobook - najniższa cena: 25.14
wciąż za drogo?
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
20.54 zł Lub 18.49 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
20.59 zł
24.84 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Mroczny kryminał oparty na prawdziwych wydarzeniach.

Siedemnastoletnia Katarzyna D. zaginęła w maju 2000 roku i dotąd jej nie odnaleziono. Zostawiła po sobie pamiętnik z szokującą zawartością.

W latach 2000–2006 na warszawskich Bródnie i Pradze zamordowano trzy bezdomne kobiety, alkoholiczki i bywalczynie Dworca Centralnego. Prokuratura do dziś prowadzi śledztwo w sprawie seryjnego mordercy.

Nawiązując do dwóch warszawskich zbrodni z początku lat dwutysięcznych, Robert Ziębiński snuje mroczną i przerażającą opowieść o pozornie szczęśliwej rodzinie naznaczonej dramatami z przeszłości, o chciwości, kłamstwach i zwyrodnieniu, do którego zdolny jest człowiek.

Ania Kryńska, córka znanego biznesmena, ma idealne życie: kochających rodziców, piękny dom i pieniądze. Pewnego dnia wszystko pęka jak bańka mydlana, gdy gazety publikują zdjęcie jej ojca obok twarzy martwej kobiety znalezionej w Lesie Bródnowskim. Okazuje się, że ofiara to była żona Edwarda Kryńskiego. Wiedziona potrzebą odkrycia prawdy o rodzinie Ania rozpoczyna prywatne śledztwo. Tymczasem policja znajduje kolejną ofiarę.

Kim są mężczyźni ze zdjęcia sprzed lat, kto zabił Ewelinę i jak kolejne zabójstwa wiążą się z wysoko postawionymi osobami w kraju?

O e-booku Zabawka blogerzy napisali:

Emocje, które towarzyszą lekturze są druzgocące. Dawno żadna powieść ze zbrodnią w tle nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia siłą przekazu i zaangażowaniem autora. Polecam Wam Zabawkę gorąco! Według mnie to najlepsza powieść Roberta Ziębińskiego i jedna z ciekawszych z kryminalnym tłem, jakie będziecie mieli okazję przeczytać w tym roku - Kasia Sosnowicz - SieCzyta

Zabawka to jedna z lepszych książek, które dane było mi przeczytać w ostatnich miesiącach. Lekkie pióro autora plus niełatwa tematyka... To musiało się udać. Gorąco polecam. - Katarzyna Nowak - Kasia i książki

Zabawka od Robert Ziębiński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Kryminał budowany na prawdziwych zbrodniach.

To moje drugie spotkanie z twórczością Ziębińskiego, ale pierwsze przy powieści. Sięgając po jego kryminał nie miałam żadnych większych oczekiwań, a dostałam kawał dobrej historii, o której szybko się nie zapomina. I mimo że fabuła toczy się dość mozolnie, i bliżej jej do klasyki kryminału niż rasowego thrillera, to jednak opisywane zbrodnie nie dadzą o sobie zapomnieć.

W zasadzie większość fabuły kręci się wokół wspomnień nastolatki, którą dopiero z czasem mamy możliwość bliżej poznać – zarówno przez jej sytuację rodzinną, ale też problemy osobiste i przemyślenia. Do tego dochodzą dziwne zabójstwa w Warszawie i śledztwo w ich sprawie, które ostatecznie prowadzi znacznie dalej niż początkowo mogło się wydawać. U Ziębińskiego wszystko się zgrywa i tworzy ciekawą, ale też charakterystyczną historię. Powiedziałabym, że to bardzo przyzwoity kryminał, który robi wrażenie, ale nie jest jednym z tych mocno sensacyjnych, brutalnych, do których w ostatnim czasie przyzwyczajają nas autorzy. Można powiedzieć, że przez Zabawkę przechodzi się nieco łagodniej, a wszystko też jest bardzo rzeczywiste. I chociaż mamy postać nieuchwytnego seryjnego zabójcy, to jednak nie znajdziemy tu innych elementów super kryminału, w którym wszyscy bohaterowie są wszechwiedzący, a śledztwa rozwiązują od ręki. Autor udowodnił, że tego typu powieść nie musi mieć ani obrazowych opisów, ani jej fabuła nie musi pędzić na złamanie karku, ani śledczy nie muszą dawać sobie ze wszystkim rady, aby sama książka się obroniła. Wystarczy kilka tragedii, które poruszą czytelników, a w tym przypadku mamy jeszcze prawdziwe wydarzenia, które kiedyś kogoś naprawdę dotknęły.

Ziębiński nieźle ubrał w swoją historię kilka warszawskich zbrodni. Takie połączenie było dla mnie wyjątkowo ciekawe, ale też świeże, bo autorzy jednak nie często decydują się na takie działania. Jak sam autor wspominał, w jego powieści znajdziemy 95% prawdziwych zbrodni i to jest zdecydowanie najmocniejszy element tej książki. Nie jest przekombinowana, nafaszerowana brutalnością, a nadal trafia do czytelnika i na długo pozostaje w głowie.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Z książkami Roberta Ziębińskiego miałam styczność dwukrotnie. Za pierwszym razem był to slasher, za drugim natomiast reportaż. Jako, że w obu przypadkach autor wypadł w mojej opinii bardzo dobrze, chętnie sięgnęłam po jego najnowszy kryminał, zatytułowany Zabawka.

Fabułę książki Ziębiński oparł w głównej mierze na prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w przeszłości. Dotyczyły one zabójstw dwóch bezdomnych kobiet na warszawskiej Pradze i Bródnie, a także zaginięcia Katarzyny D.

W samej powieści prawdziwe są także fragmenty pamiętników ostatniej ze wspomnianych przeze mnie ofiar. To właśnie one stanowią wstęp do całej historii, która szybko okazuje się, że do lekkich należeć nie będzie. Zapiski Kasi jednoznacznie wskazują że ktoś - nie zdradzając szczegółów - przekształcając niewinne dziecko w prywatną zabawkę, wyrządził jej niebywałą krzywdę...
Same fagmenty pamiętników przeplatają się wzajemnie z rozdziałami dotyczącymi śledztwa w sprawie zabójstwa dwóch innych kobiet. W rezultacie czytelnik dochodzi do zaskakującego rozwiązania, które jest w tym przypadku dziełem fantazji autora.

Zabawka zdecydowanie nie jest kryminałem, w którym krew wylewa się litrami. Tym, co przeraża tu jednak czytelnika najbardziej jest ogrom zła, które człowiek potrafi wyrządzić człowiekowi. Zwłaszcza temu bezbronnemu. W mojej ocenie przekaz jest tu nadwyraz jasny. Każda zbrodnia powinna doczekać się kary. Nie ważne czy dziś, czy po latach.

Po zapoznaniu się z prawdziwą historią Kasi D. życzyłabym sobie aby i ta sprawa zakończyła się tak jak powinna. Żeby sprawca pomimo upływu lat poniósł odpowiedzialność za krzywdy wyrządzone dziewczynie, której ciała de facto do dnia dzisiejszego nie odnaleziono.

Słowem zakończenia dodam, że Zabawka to jedna z lepszych książek, które dane było mi przeczytać w ostatnich miesiącach. Lekkie pióro autora plus niełatwa tematyka...to musiało się udać.
Ze swojej strony gorąco polecam.

Ocena: 5+/6
©Kasia i Książki
Zło towarzyszy ludzkości od zawsze, ale dopiero gdy dotknie nas bezpośrednio, zdajemy sobie sprawę, z jak wielką siłą potrafi niszczyć. Zabawka to powieść porażająca i tym bardziej okrutna, że oparta na faktach. Zróbmy wszystko, by było o niej głośno. Nie pozwólmy uciszyć krzyku zaginionych.

W Lesie Bródnowskim zostają znalezione zmasakrowane zwłoki kobiety. Jak się okazuje, była bezdomna i ciałem zarabiała na życie. Wkrótce po niej giną kolejne bywalczynie podziemi warszawskiego Dworca Centralnego. W trakcie śledztwa policja dociera do rodziny pierwszej ofiary – trop prowadzi do znanego warszawskiego biznesmena. Jego córka, Ania Kryńska, na własną rękę próbuje się dowiedzieć, kim była zamordowana i co łączyło ją z jej ojcem. Prawda, którą odkryje, będzie szokująca.

Co roku w Polsce za zaginionych uznaje się ponad 15 tysięcy osób. To przerażająca liczba, tym bardziej że sporo spraw przez lata pozostaje niewyjaśnionych. Jedną z nich jest tajemnicze zniknięcie siedemnastoletniej Kasi D., która w 2000 roku wyszła z domu dziadków na warszawskim Mokotowie i ślad po niej się urwał. Informacje, które pojawiły się w toku śledztwa, pozwalają przypuszczać, kto mógł stać za jej zaginięciem. Niestety, prokuraturze nie udało się zebrać wystarczających dowodów, by postawić sensowne zarzuty, a domniemany sprawca wciąż jest na wolności i ma się bardzo dobrze. Nie ma ciała, nie ma zbrodni…

Pisząc Zabawkę, Robert Ziębiński musiał się zmierzyć z niewyobrażalnym złem, jakie człowiek wyrządził drugiemu człowiekowi. Spisał opowieść, która jest co prawda fikcją literacką, ale ma mocne oparcie w rzeczywistości. Moim zdaniem fenomenalnie połączył zaginięcie młodej i pięknej Kasi z innymi autentycznymi warszawskimi zbrodniami. Wyszedł kawał mięsistej, maksymalnie wciągającej i zaskakującej powieści kryminalnej, która jeszcze długo nie da mi spokoju.

Historia opowiedziana przez Ziębińskiego to porażające studium ludzkiej perfidii, okrucieństwa i dominacji nad drugim człowiekiem. Wyłania się z niej codzienność utkana z pozorów, zbudowana z fałszywego poczucia bezpieczeństwa i dziecięcej naiwności. Ten, który staje się oprawcą, działa bez skrupułów, według ustalonego planu, krok po kroku konstruując dla siebie wymarzoną zabawkę. Taką, która przynosi wiele uciechy, ale którą też bez sentymentów można wyrzucić, zniszczyć, unicestwić.

Emocje, które towarzyszą lekturze są druzgocące. Dawno żadna powieść ze zbrodnią w tle nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia siłą przekazu i zaangażowaniem autora. Po przeczytaniu ostatniej strony i ciekawego posłowia natychmiast rzuciłam się w wir poszukiwań informacji na temat zaginięcia Kasi. Nie ma ich wiele, ale to, co można znaleźć, dołuje i doprowadza do zwierzęcej wręcz wściekłości. Okazuje się bowiem, że sprawiedliwości faktycznie nie ma. Pozostają ból i strach o najbliższych oraz to, co jest największą porażką organów ścigania i ludzkości w ogóle – perfidne poczucie bezkarności tych, którzy od dawna powinni gnić w więzieniu.

Polecam Wam Zabawkę gorąco! Według mnie to najlepsza powieść Roberta Ziębińskiego i jedna z ciekawszych z kryminalnym tłem, jakie będziecie mieli okazję przeczytać w tym roku. Obok Mocnej więzi Magdaleny Majcher jest kolejnym hołdem oddanym zaginionym.

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    Ziębiński w Zabawce sięga po autentyczną historię i "przystraja" ją bohaterami, których motywów postępowania w żaden sposób nie jestem w stanie zrozumieć. Pisze o policji, nie znając całkiem jej procedur (aresztujący policjanci i inne bzdury są tu na porządku dziennym). Ładuję w fabułę wątki, które są jej do niczego niepotrzebne, chyba tylko po to, aby wyrobić normę w ilosci znaków. Ciężko czytać te bzdury, choć Zabawkę czyta się łatwo i szybko. Szkoda czasu jednak na takie lektury, chyba wrócę do mojego ukochanengo Henninga Mankella, u niego się przynajmniej denerwować w trakcie lektury nie muszę.

Warto zerknąć